Piątek 20 października o godz. 15.00 w Warszawie przed Ministerstwem Infrastruktury ul. Chałubińskiego 4/6
protest Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE
przeciw przewlekłości rządu ws. przekształcenia wieczystego użytkowania w prawo własności i przestępczej patologii przy aktualizacjach opłat użytkowania wieczystego

26 października 2014

Staszka Tatarę wlekli na Komendę Policji Nowy Sącz

Poniżej relacja Stanisława Zamojskiego (KPN), świadka zdarzeń z sali rozpraw w Sądzie Rejonowym w Nowym Sączu jak również z manifestacji przed sądem i z pacyfikacji manifestantów przy. Al. Wolności. Brutalne akcje funkcjonariuszy Policji miały miejsce 23 października br. (sic!, nie w 1980) w Nowym Sączu.

23.10 - o godzinie 13 w Sądzie Rejonowy w Nowym Sączu, II Wydział Karny w sali nr 2-22 (II piętro) pod przewodnictwem SSR Renaty Wajdy odbyło się posiedzenie (rozprawa - protokolant starszy sekretarz sądowy Magdalena Michalik) w przedmiocie rozpoznania zażalenia na brutalne zatrzymanie ZYGMUNTA MIERNIKA (z wleczeniem po chodniku) przez po policję (milicję) w dniu 26 września 2014 r. pod obeliskiem sowieckich zbrodniarzy w Nowym Sączu przy alei Wolności.
Obywatelka sędzia Renata Wajda domagała się tajności rozprawy, na co nie zgodził się Zygmunt Miernik i publiczność (powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego i Prawa Unii Europejskiej). Sędzia uciekł z sali rozpraw i wezwał policję. O 13.37 do sądu przybyła uzbrojona policja pod dowództwem starszego sierżanta Macieja Drzymały z Komendy Miejskiej Policji w Nowy Sączu
Policjanci, zablokowali wejście na salę rozpraw i nie potrafili podać kto im wydał to polecenie (imiennie). Policjanci odmówili również informacji czy na polecenie sędziego będą do nas strzelać.

Sędzia został wyłączony z powodu mataczenia, kpienia z litery prawa i obrażania prawa. Następnie o godzinie 13.55 przed wejściem sądu odbyła się pikieta przeciwko białoruskim standardom w sądzie w Nowym Sączu. Policjanci skandalicznie zachowywali się w czasie wykonywania POLSKIEGO HYMNU NARODOWEGO. Pikieta zakończyła się o godzinie 14.20.

Uczestnicy spod sądu, spokojnie udali się na dworzec autobusowy. Grupa osób ze Związku Konfederatów Polski Niepodległej i Niezłomnych liczyła ok. 10 osób, przemarszowi towarzyszyły piosenki niepodległościowe (Orlątko, Pułkownik Kula-Lis, Pierwsza Brygada, A gdy na wojenkę szli Ojczyźnie służyć). Rozdawano również przechodniom śpiewnik z tymi pieśniami.

O godzinie 14.39 na alei Wolności pod wielkim bilbordem wyborczym członków Prawa i Sprawiedliwości Ryszarda Nowaka i Józefa Gwiźdża(prezydent i z-ca prez. Nowego Sącza) patriotyczny przemarsz został brutalnie zaatakowany przez ok. 50 osobową grupę uzbrojonych "zomowców" z wydziału prewencji i referatu patrolowo-interwencyjnego. 
"Zomowycy" brutalnie wlekli osoby by je wylegitymować, jako podstawę prawną podjęcia czynności legitymowania podawali zakłócanie ciszy i zaśmiecanie alei Wolności poprzez rozdawanie śpiewnika pieśni niepodległościowych, a później zakłócanie porządku na sali rozpraw w sądzie. 
"Zomowcy" brutalnie wywlekli do radiowozu Krzysztofa Bzdyla i inne osoby, Stanisława Tatarę wlekli aż na Komendę Miejską Policji w Nowym Sączu ul. Grottgera 50 (ok. 6 kilometrów). 
Akcją wleczenia na legitymowanie dowodził "zomowiec" w stopniu podinspektor Krzysztof Chochliński
Stanisławowi Tatarze na komendzie odmówili udzielenia pomocy lekarskiej (ma wysokie nadciśnienie). 
Zwolniono go dopiero po naszej wielokrotnej interwencji o godz. ok. 18. 
Dyżurny policjant odmówił udzielenia informacji w sprawie Stanisława Tatary (ze względu na ustawę o danych osobowych) i skierował nas (podając telefon) 
do Rzecznik prasowego Komendanta Miejskiego Policji w Nowym Sączu mł. asp. dr Iwony Grzebyk-Dulak, tel. 18 442 43 00. Tam jednak nikt nie podnosił słuchawki...

  
Stanisław Zamojski
(sekretarz Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89)
Statut Stowarzyszenia zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym  pod Nr 0000158.524

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz