31 stycznia 2023

Rada ministrów rolnictwa UE: problemu zboża ukraińskiego nie rozwiązano

Zakończyła się rada ds. rolnictwa i rybołówstwa (zdjęcie MRiRW), na którym omawiano m.in. sytuację zbożową w związku z importem ukraińskim. 

Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa - Wicepremier Henryk Kowalczyk zaprezentował wniosek Polski, zgłoszony wspólnie z Bułgarią, Republiką Czeską, Węgrami, Rumunią i Słowacją, w sprawie problemów z wzrastającym importem rolnym z Ukrainy. Wezwał Komisję Europejską do podjęcia działań wspierających producentów dotkniętych skutkami nadmiernego importu (spadkiem cen, problemami ze sprzedażą zboża) z państw członkowskich UE graniczących z Ukrainą.

– Wybuch wojny i blokada portów spowodowały, że kraje przygraniczne stały się nie tylko krajami tranzytowymi, lecz także docelowymi dla dużej ilości zbóż i innych produktów rolnych – podkreślił wicepremier... Wicepremier Kowalczyk wyraźnie podkreślił, że Polska i inne kraje regionu chcą pomagać w wywozie produktów rolnych z Ukrainy. Natomiast nie może się to odbywać kosztem naszych rolników. Aktualna sytuacja wywołuje niepokoje społeczne i protesty.

Odnosząc się do korytarzy solidarnościowych, wicepremier zaznaczył, że cel, aby zboże wywożone z Ukrainy trafiało do krajów trzecich, nie został w pełni osiągnięty, gdyż dużo zbóż zostaje w krajach przygranicznych. Celem jest sprawny tranzyt, tak by pomoc nie powodowała szkód w przygranicznych państwach członkowskich...

Szef resortu rolnictwa podkreślił, że problem wymaga reakcji Komisji Europejskiej i zaproponował następujące rozwiązania:

- możliwość regionalnego (w krajach bezpośrednio dotkniętych skutkami nadmiernego importu) wykorzystania na pomoc rolnikom środków z rezerwy kryzysowej WPR;

- wprowadzenie kaucji gwarancyjnych dla zboża przewożonego tranzytem;

- elastyczne podejście KE wobec wdrażania przez państwa członkowskie UE Wspólnej Polityki Rolnej, w tym w zakresie płatności związanych z produkcją.

Komisja Europejska przyznała, że napływ produktów rolnych z Ukrainy wpływa na sytuację lokalną. Nastąpił wzrost importu niektórych produktów, np. kukurydzy, zwłaszcza w krajach sąsiadujących. Dlatego Komisja zapowiedziała, że jest zdecydowana zaproponować użycie rezerwy rolnej z przeznaczeniem dla rolników w tych krajach, które zostały dotknięte skutkami dużego napływu zbóż i nasion roślin oleistych z Ukrainy.

Komentarz w sprawie udzielił Dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru, współpracujący z ZZR KORONA - Z doniesień medialnych nie wynika, by strona polska zabiegała o przywrócenie z końcem okresu rozporządzenia 870/2022 ceł na towary rolne z Ukrainy. Obawiać się należy zatem, że okres zawieszenia ceł zostanie przedłużony powyżej 4 czerwca 2023 roku. A to oznacza, że w przyszłym roku możemy obawiać się ewentualnej powtórki z rozrywki, z napływem znacznej ilości zboża ukraińskiego i rzepaku, w warunkach dużej nadpodaży krajowej zbóż i rzepaku. A co do różnych zapowiedzi, to odpowiem iż, Bóg jest w preambule, a diabeł tkwi w szczegółach. Nie mamy konkretów, nie ma zatem do czego się odnieść. 

30 stycznia 2023

Zbyt bliskie turbiny wiatrowe od zabudowań mieszkaniowych ma negatywny wpływ na zdrowie

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny
 w opublikowanym w 2019 roku stanowisku stwierdził, że farmy wiatrowe zlokalizowane w zbyt bliskiej odległości od zabudowań przeznaczonych na pobyt stały ludzi mogą mieć negatywny wpływ na komfort życia i stan zdrowia mieszkańców żyjących w ich sąsiedztwie.

 


Czynnikami ryzyka dla zdrowia człowieka jakie Instytut uwzględnił w swoim stanowisku są.

·        poziom emitowanego hałasu i jego zależność od parametrów technicznych turbin oraz prędkości wiatru i ukształtowania oraz zagospodarowania terenu wokół farmy wiatrowej,

·        poziom hałasu aerodynamicznego z uwzględnieniem emisji infradźwięków i jego składowych niskoczęstotliwościowych,

·        charakter emitowanego hałasu z uwzględnieniem modulacji/impulsowości/tonalności oraz możliwości interferencji fal emitowanych z wielu turbin,

·        możliwość odrywania się kawałków lodu od wirników,

·        możliwość wystąpienia awarii turbiny w postaci upadku urwanej łopaty wirnika lub jej fragmentu,

·        występowanie efektu migotania cieni,

·        poziom promieniowania elektromagnetycznego (w najbliższym sąsiedztwie od turbin),

·        prawdopodobieństwo zakłócenia snu oraz propagacji hałasu w porze nocnej,

·        poziom uciążliwości i prawdopodobieństwo wystąpienia objawów stresu i depresji (na skutek długotrwałego narażenia), związanych zarówno z emisją hałasu jak i z brakiem akceptacji źródła hałasu.

 

Zdaniem Instytutu, obecnie w zakresie wiatraków obowiązujące w Polsce przepisy prawne, nie gwarantują w wystarczającym stopniu ochrony zdrowia publicznego. Do chwili opracowania kompleksowej metodyki oceny oddziaływania przemysłowych farm wiatrowych na zdrowie ludzi, Instytutu zaleca 2 km, jako minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań. (https://www.pzh.gov.pl/stanowisko-narodowego-instytutu-zdrowia-publicznego-panstwowego-zakladu-higieny-w-sprawie-farm-wiatrowych/)

Dlaczego Unia Europejska, Rząd i opozycja ignorują wskazania naukowców, i chcą zmniejszyć odległość pomiędzy turbinami wiatrowymi a zabudowaniami mieszkalnymi?

29 stycznia 2023

Ponowne protesty rolników w lutym

Jak informuje Tygodnikrolniczy.pl - Od spotkania z premierem Morawieckim minęły trzy tygodnie, a w tym czasie rząd nie podjął żadnych działań, więc Solidarność RI zdecydowała o przeprowadzeniu protestów w całym kraju... Jedną z najważniejszych kwestii, którą obiecał nam rząd był spadek cen nawozów. Politycy zapewnili nas, że jeszcze w styczniu nawozy będą kosztować maksymalnie 2000-2500 zł/t, bo UE zgodziła się na rekompensaty dla producentów nawozów. Niestety, obniżek nie ma, mimo że w innych krajach są duże korekty w dół. A u nas rolnik, żeby kupić Polifoskę musi sprzedać 4 tony zboża – mówi nam Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy NSZZ RI Solidarność. Rolnicy podjęli więc decyzję o rozpoczęciu ogólnopolskiego protestu kroczącego, który 3 lutego rozpocznie się w województwie zachodniopomorskim (w kilkunastu gminach, m.in. Recz i Barwice) i potrwa do 3 marca, czyli przez miesiąc. Protest przybierze formę strajku kroczącego. Jako pierwsza będzie protestować Solidarność Zachodniopomorska. W kolejnych dniach dołączą kolejne województwa i stopniowo protest obejmie całą Polskę – mówi rzecznik.


Z kolei od 2 lutego do północy 3 lutego zapowiedziana jest blokada przejść granicznych z Ukrainą przez Stowarzyszenie Oszukana Wieś, które proponuje wiele postulatów, w tym tez niemożliwe do zrealizowania takie jak konwojowanie zboża ukraińskiego czy 50% cła.

28 stycznia 2023

Import z Ukrainy na przyszłej radzie ds. rolnictwa i rybołówstwa

30 stycznia odbędzie się Rada ds. Rolnictwa i Rybołówstwa Unii Europejskiej, pod przewodnictwem szwedzkim. Komisję Europejską będzie reprezentował komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. 

Jak wynika z agendy - Ministrowie otrzymają informacje od Komisji i państw członkowskich oraz wymienią poglądy na temat bieżącej sytuacji na rynkach rolnych, zwłaszcza w świetle rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W sprawie importu z Ukrainy delegacja polska poinformuje ministrów o wpływie rosnącego importu produktów rolnych z Ukrainy na rynek lokalny i rolników. Z wstępnych informacji wynika, iż Komisja ma zamiar zaproponować:

  • rekompensaty dla rolników negatywnie dotkniętych zwiększonym dopływem produktów z Ukrainy na rynki krajów członkowskich UE;
  • elastyczne podejście KE do realizacji Wspólnej Polityki Rolnej wg państwa członkowskie UE, w tym w obszarze płatności powiązanych z wielkością produkcji;
  • uszczelnienie korytarzy solidarnościowych, aby ukraińskie produkty rolne przepływały przez państwa członkowskie UE i dotarły na rynki docelowe, nie powodując zaburzenia na rynkach krajów UE;
  • tworzenie tymczasowych magazynów i nowych korytarzy transportowych, w tym kolejowych; budżetowe wsparcie w tym celu;
  • pomoc dla Ukrainy, która nie powodowałaby trudności dla sektora rolnego w regionie Państwa członkowskiego, w tym wsparcie finansowe, dalszą pomoc w tranzycie, dostawę środków produkcji, pomoc w dostosowaniu do wymogów UE.
Anna Bryłka z Konfederacji zauważa, że Niestety, ani słowa o zastosowaniu art. 4 Rozporządzenia 2022/87 z dnia 30 maja 2022 r. liberalizującego handel z Ukrainą, który przewiduje klauzulę ochronną. Czy @MRiRW_GOV_PL złoży wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego? O którym zapewniał wcześniej @JKowalski_posel.

To w dużej mierze biurokratyczna nowomowa, a ponadto przyjęcie i wdrożenie procedur, wymaga czasu i stosownej logistyki. Dostrzegam raczej brak woli realnego działania, jestem zatem sceptyczny. Obym się mylił - komentuje dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru, reprezentujący ZZR KORONA.

Przekonamy się 30 stycznia br.

27 stycznia 2023

Rozmowy rządowo-związkowe w sprawie wsparcia producentów trzody chlewnej

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk spotkał się 25 stycznia z członkami Zespołu ds. trzody chlewnej przy Prezydium Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność” i z przedstawicielem ZZZ KORONA przewodniczącą Aliną Ojdaną (zdjęcie MRiRW). Podczas spotkania omawiana była sytuacja w tym sektorze.

Strona związkowa przedstawiła kilka propozycji wsparcia producentów trzody chlewnej. Zaproponowano m.in. zmiany w Programie Locha+ i w ekoschemacie – dobrostan zwierząt. Związkowcy proponowali także uruchomienie kredytów preferencyjnych dla producentów trzody chlewnej. Postulowali również wsparcie grup producenckich.

Szef resortu rolnictwa zgodził się co do postulatu dotyczącego uruchomienia specjalnych kredytów preferencyjnych dla producentów trzody chlewnej i poinformował o przeprowadzonych już wstępnych rozmowach w tym kierunku. 

Przypomnijmy, że jak wynika z danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) z 4 stycznia 2023 r., wynosi 56,1 tys. Liczba stad świń w ciągu 3 miesięcy zmniejszyła się o prawie 3,1 tys. Przez rok w Polsce ubyło ponad 1,2 mln sztuk trzody chlewnej i obecnie jest ich 8,9 mln. Tak drastyczny spadek nie był do tej pory jeszcze notowany. Dynamika spadku przyśpieszyła z 2,99% w trzecim kwartale 2022 r. do rekordowych 5,7% w czwartym kwartale poprzedniego roku. W ostatnich trzech miesiącach 2022 roku ubyło w Polsce ponad pół miliona świń. Od stycznia 2021 r. do stycznia 2023 r., a więc tylko w okresie dwóch lat, spadek wyniósł 21%. Ubyło w tym czasie ponad 2,3 mln świń.


źródło: ZZR KORONA

26 stycznia 2023

Zwariowali? 6 miesięcy więzienia za oferowanie udziałów w spółce z o.o. do nieoznaczonego adresata

Mało kto wie, że od 10 listopada 2023 roku za oferowanie do nieoznaczonego adresata (czyli publicznie) swoich udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością za pośrednictwem internetu, w telewizji, w radiu, w gazecie czy nawet wołaniem na ulicy, będzie można zostać ukarany grzywną, ograniczeniem wolności a nawet trafić do więzienia na pół roku. To nie żart.

Ustawą z dnia 7 lipca 2022 roku, dokonano m.in. nowelizacji Kodeksu Spółek Handlowych dorzucając 3 artykuły (art.1821, 2571 i 5951). Pierwsze 2 zakazują oferowanie nabycia lub objęcia nowych udziałów, a także promowanie tych czynności do nieoznaczonego adresata.


Co grozi za nieprzestrzeganie zakazu? Otóż grzywna, ograniczenie wolności a nawet 6 miesięcy więzienia. Dobrze państwo czytacie: 6 miesięcy więzienia.



Za ustawą w Sejmie (a zatem i tymi przepisami) zagłosowało Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Obywatelska, Lewica, Polskie Stronnictwo Ludowe, Polska 2050, Porozumienie, Kukiz15, Polskie Sprawy, PPS, a nawet 5 posłów Konfederacji. Jak wynika z druku nr 2318-A żaden z klubów, kół, posłów nie zaproponował uchylenia ww. przepisów z projektu ustawy. Senat (zdominowany przez opozycję) dokonał jedynie redakcyjnej poprawki przepisów (dodając słowo "nowych" w przypadku objęcia i zamieniając zwrot kierowanych na "składanych") przyjęte następnie przez Sejm, a prezydent RP podpisał ww. ustawę.

Czemu za oferowanie nabycia lub objęcia udziałów (składanego publicznie, czyli w sposób transparentny) ma grozić odpowiedzialność karna, a nawet więzienie?

dr Daniel Alain Korona




25 stycznia 2023

Obłęd: ponad 6 tysięcy stron dokumentów dla posłów tylko na jednym posiedzeniu Sejmu

25 stycznia Sejm rozpatrzy Rządowy projekt ustawy o Planie Strategicznym dla wspólnej polityki rolnej (druk nr 2953). Projekt dotyczy stworzenia podstaw prawnych do realizacji Planu Strategicznego dla wspólnej polityki rolnej UE na lata 2023-2027, co umożliwi ubieganie się o środki finansowe z Europejskiego Funduszu Rolniczego Gwarancji (EFRG) oraz z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW); wsparcie skierowane będzie głównie do rolników, ale także do innych mieszkańców obszarów wiejskich, przedsiębiorców oraz samorządów. Liczy bagatela 2077 stron, z czego sama ustawa 132 strony, uzasadnienie 123 strony, a do tego Oceny Skutków Regulacji i inne załączniki.

Ile posłowie mają stron druków sejmowych w ciągu jednego posiedzenia? Otóż na posiedzeniu Sejmu w dniach 25-26 stycznia będą rozpatrywać ponadto:

Druk nr 2951: Rządowy projekt ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym członkom rodziny funkcjonariuszy lub żołnierzy zawodowych, których śmierć nastąpiła w związku ze służbą albo podjęciem poza służbą czynności ratowania życia lub zdrowia ludzkiego albo mienia - 47 stron

Druk 2628: Komisyjny projekt ustawy o zmianie ustaw w celu likwidowania zbędnych barier administracyjnych i prawnych liczy 39 stron, ale do tego dochodzą 3 strony autopoprawki (druk 2628-A) i różne opinie i stanowiska nadesłane. Sprawozdanie komisji (druk 2648) to kolejne 16 stron.

Druk nr 2935: Rządowy projekt ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej to jedynie 348 stron

Druk 2934: Rządowy projekt ustawy o finansowaniu wspólnej polityki rolnej na lata 2023-2027 liczy 181 stron. Sprawozdanie komisji (nr 2955) to dodatkowe 16 stron.

Druk 2865: Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o cudzoziemcach oraz niektórych innych ustaw - dość skromnie 491 stron, do czego dochodzi 66 stron sprawozdania komisji (druk 2911)

Druk 2860: Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw - zaledwie 68 stron i 12 stron sprawozdania komisji (druk nr 2954)

Druk 2949: Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wprowadzeniem świadczenia za długoletnią służbę - tylko 38 stron, ale za to 24 strony sprawozdania komisji (druku 2957)

i na koniec pierwszego dnia druk 2950 Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw oraz niektórych innych ustaw - w trybie pilnym 58 stron

Czyli tylko w jednym dniu - 3484 stron dokumentów. Ale to nie koniec bo kolejne druki są rozpatrywane następnego dnia:

druk nr 2651 - Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy - 60 stron. Ale ws tego projektu są aż 4 druki. Druk nr 2800  to 264 strony, druk 2897 - 71 stron, a druk 2930 (sprawozdanie komisji) - 73 stron. Nie liczymy już nadesłanych opinii różnych instytucji.

Druk 2650 Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw - to 298 stron (nie licząc nadesłanych opinii). Sprawozdanie Komisji to kolejne 63 strony.

Druk 2932 czyli rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw - 1335 stron

Druk 2952 Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz niektórych innych ustaw - liczy 342 strony

Druk 2943 dot. stanowiska Senatu do ustawy budżetowej to 37 stron, a sprawozdania komisji to 4 strony (druk 2960)

Druk 2944 stanowisko senatu ws. rządowego projektu ustawy o fundacji rodzinnej) to 29 stron i do tego 4 strony sprawozdania komisji (druk 2956)

czyli kolejne 2580 stron.

Łącznie zatem 6 tysięcy stron dokumentów, nie licząc nadesłanych opinii. To obłęd, żaden poseł nie jest w stanie to przeczytać, zrozumieć i przeanalizować.

24 stycznia 2023

Korona: To PO wydłużyło wiek emerytalny rolników?

Jak stwierdziła w Sejmie na konferencji prasowej posłanka PO Gabriela Lenartowicz (w środku na zdjęciu): PIS zamiast obniżki zafundował rolnikom przedłużenie wieku emerytalnego aż o 5 lat (Przed zmianą przepisów - do 2017 roku - rolnicy mogli przechodzić na wcześniejszą emeryturę: kobiety w wieku 55 lat, mężczyźni w wieku 60 lat, przy spełnieniu dwóch warunków: na roli musieli pracować 30 lat i po przejściu na emeryturę nie mogli już pracować. Te warunki spełniała duża część rolników w gospodarstwach rodzinnych... (http://gabrielalenartowicz.pl/jak-pis-oszukuje-rolnikow/). 

Przypomnijmy że ustawą z dn. 12 maja 2012 roku poz. 637  o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw tj. gdy rządziło PO-PSL uchwalono podwyższenie wieku emerytalnego rolników z 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn do wieku 67 lat (art.3 ustawy, zmieniającej art.19 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych rolników). Prawo do wcześniejszej emerytury o którym mówią posłanki PO zgodnie z tą ustawą dotyczyło rolników, którzy do 31 grudnia 2017 spełniali warunki wcześniejszego wieku i lat pracy. A zatem to PO-PSL zafundował rolnikom podwyżkę wieku emerytalnego a nie Prawo i Sprawiedliwość - jak wmawia opozycja.

Ustawą z dnia 16 lipca 2016 roku o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, zmieniono wiek emerytalny przywracając wiek 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Natomiast nie zniesiono przepisu uchwalonego ustawą z dnia 12 maja 2012 roku ograniczającego czasowo prawo do wcześniejszych emerytur.

Posłowie PO głosowali w 2012 roku za podwyższeniem wieku emerytalnego do 67 lat (także rolników) a w 2016 roku przeciwko ustawie obniżającej wiek emerytalny  z 67 lat do 60/65 lat. Tylko jeden poseł PO - Marian Zembala wówczas głosował za ustawą obniżającą wiek emerytalny. 

Tylko w 2017 roku z powodu zmiany przepisów, prawo do wcześniejszej emerytury według starych przepisów, utraciło 4 tysiące rolników - twierdzi poseł Kazimierz Plocke. Otóż przepisy dotyczące wcześniejszej emerytury w 2017 roku dalej obowiązywały (nie było uchylenia przepisu art.19 ust.2 i 2a, widnieją w ustawie do tej pory), a zatem w 2017 roku żaden z rolników z powodu zmiany uchwalonej przez PIS nie mógł utracić prawa do emerytury.

Jak można wierzyć opozycji, skoro nawet nie mają odwagi przyznać się do swoich własnych decyzji, a faktami manipulują?


dr Daniel Alain Korona
były prezes Elewarru, współpracującego z ZZR KORONA.

23 stycznia 2023

ZZR KORONA: Emerytura podstawowa rolnicza, a dlaczego nie 100% najniższej emerytury?



Kłamstwa o imporcie zboża z Ukrainy?

Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa - Kłamstwem jest informacja Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego podawana za pośrednictwem niektórych mediów, że do Polski w dalszym ciągu napływa zboże techniczne z Ukrainy. Zamojskie Towarzystwo Rolnicze podaje jako przykład importu takiego zboża wypadek tira z Ukrainy, który miał miejsce 19 stycznia w okolicach Chełma. Tir ten miał rzekomo przewozić tzw. zboże techniczne. Nie jest prawdą, że było to zboże techniczne. Urząd Wojewódzki  w Lublinie przeprowadził weryfikację  procedury odprawy celnej wspomnianego w artykule zboża i na Twitterze  poinformował, że nie było to zboże techniczne, ale „ziarno pszenicy przeznaczone na cele paszowe” i przeszło na granicy kontrolę weterynaryjną, co oznacza, że wszystko odbyło się prawidłowo.

Import ukraiński jest problemem, jednakże narracja rozpowszechniona przez niektóre organizacje rolnicze, że za cały dramat zbożowy w Polsce odpowiada zboże z Ukrainy, a zwłaszcza tzw. zboże techniczne wprowadza w błąd, koncentrując uwagę na jeden z elementów, zamiast na istocie zagadnienia. 

Podstawowym problemem jest jak wskazuje od wielu miesięcy były prezes Elewarru dr Daniel Alain Korona (ostatnie w wywiadzie dla propolski.pl) oraz ZZR KORONA jest wysoka nadpodaż zbóż i rzepaku, oraz braku odpowiednio wysokiego eksportu. To powoduje problemy ze sprzedażą, a także wpływa negatywnie na ceny skupowe. Import zbóż z Ukrainy jest jedynie elementem, który wzmaga problem i stąd oczekiwania zahamowania tego importu.

19 stycznia 2023

Emerytury rolnicze, ZZR KORONA domaga się przywrócenia pierwotnego zapisu z projektu rządowego. Co zrobią komisje senackie?

 Do Senatu trafiła przegłosowana przez Sejm ustawa o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników (druk senacki nr 899). 

19 stycznia Związek Zawodowy Rolnictwa "Korona" zwrócił się do komisji senackich Rolnictwa i Rozwoju Wsi, oraz Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej o przyjęcie poprawki do tej ustawy tj. zastąpienie w art.1 pkt.1 nowelizowanej ustawy w brzmieniu w art. 6 pkt 7 otrzymuje brzmienie: „7) emeryturze podstawowej – rozumie się kwotę równą 90% najniższej emerytury określonej w przepisach emerytalnych;”, przez zapis z pierwotnego brzmienia projektu rządowego (UD 450) tj. w art. 6 pkt 7 otrzymuje brzmienie: „7) emeryturze podstawowej – rozumie się kwotę najniższej emerytury, określoną w przepisach emerytalnych; 

Jak uzasadnia Związek, Minister rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotował projekt ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników UD 450, który m.in. przywracał zapis dot. emerytury podstawowej, obowiązujący do 2017 roku, kiedy to wprowadzono kwotowe określenie emerytury. W efekcie oderwano emeryturę podstawową (służącą do wyliczenia kwoty emerytalnej) od najniższej emerytury. Projekt UD 450 został przesłany do opiniowania stronie związkowej i społecznej, a opinie były pozytywne. Dopiero na posiedzeniu rządu 20 grudnia 2022 roku projekt został zmieniony i określono emeryturę podstawową jako 90% najniższej emerytury, określonej w odrębnych przepisach. Ta zmiana przyjęta przez rząd i uchwalona przez Sejm budzi niezrozumienie rolników. Wprawdzie art.48 gwarantuje, że emerytura nie będzie niższa niż najniższa emerytura, określona w przepisach emerytalnych, jednakże sam fakt zmniejszenia podstawy wymiaru do obliczenia emerytur do wysokości 90% stwarza poczucie potraktowania jako osoby gorszej kategorii, a co ważniejsze powoduje że świadczenia emerytalne są mniejsze. Jak wskazuje jeden z komentarzy na facebook’u ZZZ KORONA "emeryt rolny ma wyliczony indywidualny wskaźnik wysokości emerytury dla rolnika z 25-letnim okresem składkowym wskaźnik ten wynosi 1.175. Jeśli ten wskaźnik pomnożymy przez najniższą emeryturę od marca 1588, to emerytura wyniesie 1866 zł. Jeśli ten wskaźnik pomnożymy przez 90% najniższej emerytury od marca 1429 to emeryt otrzyma 1679 zł. Różnica na niekorzyść tego emeryta rolnego wyniesie 187 zł."

źródło: ZZR KORONA

Spada import kukurydzy, wzrasta import pszenicy

W pierwszych 2 tygodniach nowego roku obserwujemy spadek importu zbóż do Polski. Na podstawie danych celnych UE na dzień 16 stycznia 2023 roku import zbóż w tygodniu 2-8 stycznia i 9-15 stycznia odpowiednio 35633 tony i 37595 ton. W stosunku do danych celnych z dnia 9 stycznia wysokość importu z pierwszego tygodnia okazało się wyższa niż pierwotnie informowano o blisko 8375 ton. Dla porównania w grudniu wysokość tygodniowego importu wynosiła pomiędzy 100 a 60 tys. ton. Dane te świadczą, że nastąpiło zahamowanie importu. Niestety o ile rzeczywiście nastąpił radykalny spadek importu kukurydzy z kilkudziesięciu tysięcy do poziomu kilku tysięcy ton tygodniowo, ponownie wzrasta jednak import pszenicy. W pierwszych 2 tygodniach wyniósł on 27916 ton i 29062 tony. Dla porównania w grudniu wynosił on odpowiednio 33642, 24722, 21502 i 18125 ton w ostatnim tygodniu tego miesiąca. Po chwilowym spadku świątecznym do poziomu kilku tysięcy ton, ponownie obserwujemy większy import rzepaku w drugim tygodniu stycznia 11067 ton, czyli zbliżamy się do poziomu z początku grudnia - informuje dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru, współpracujący z ZZR KORONA.

17 stycznia 2023

Przetarg na terminal zbożowy w Gdyni. Czy będzie unieważniony?

Zarząd Morski Portu Gdynia Spółka Akcyjna (ZMPG S.A.) z siedzibą w Gdyni  ogłosił publiczny ograniczony przetarg i wszczęcie postępowania na dzierżawę na okres 30 lat terminalu zbożowego (znanego jako Bałtycki Terminal Zbożowy). Termin składania wniosków i ofert wstępnych upływa w dniu 31 stycznia 2023 roku. 

Tymczasem we wrześniu ubr. Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące możliwego ograniczenia konkurencji podczas przeładunku zboża w portach w Gdańsku i Gdyni. Postępowanie wyjaśniające prowadzone przez Prezesa UOKiK dotyczy podejrzenia zawarcia porozumienia ograniczającego konkurencję, które może utrudniać dostęp do usług przeładunku portowego dla części przedsiębiorców. W tej sprawie Pracownicy UOKiK, za zgodą sądu i przy wsparciu Policji, przeprowadzili przeszukania w siedzibach trzech firm... Z informacji urzędu wynika że jedna ze spółek, będąca wiodącym podmiotem na polskim rynku eksportu i importu zboża … mogła zawrzeć niedozwolone porozumienie z operatorami świadczącymi usługi przeładunkowe w portach morskich w Gdańsku i Gdyni. Efektem mogło być utrudnienie działalności innym przedsiębiorcom na rynku handlu zbożem. W przypadku zawarcia porozumienia pozycja Spółki mogłaby w niedozwolony sposób ulec dalszemu wzmocnieniu, czy nawet doprowadzić do zmonopolizowania przez nią rynku. Miałoby to również pośredni wpływ na produkcję oraz ceny skupu zboża. 

Z informacji UOKIK i pochodzących od firm handlujących zbożem, wynika że może istnieć bezpośrednie zagrożenie, że w następstwie przetargu na dzierżawę terminala zbożowego (po byłym Bałtyckim Terminalu Zbożowym) zakończonego określonym wynikiem, może dojść do wzmocnienia i zmonopolizowania rynku przez jedną z firm. 

Z tych powodów 17 stycznia ZZR KORONA wraz z byłym prezesem Elewarru - Danielem Alain Koroną wystąpił o interwencję i unieważnienie przetargu na dzierżawę terminala na okres 30 lat i o bezpośrednie obsługę terminala przez port morski Gdynia lub przez inny podmiot państwowy.

16 stycznia 2023

Zdublowany pełnomocnik ds. ochrony zwierząt to niepotrzebne koszty - stwierdza ZZR KORONA

Zarządzeniem nr 24 Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 26 czerwca 2020 roku powołano stanowisko Pełnomocnika Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi do spraw ochrony zwierząt. Do zadań pełnomocnika jak czytamy na stronie ministerstwa należy m.in. 
* opiniowanie projektów aktów prawnych w zakresie ochrony zwierząt oraz dobrostanu zwierząt, a także analiza, ocena i monitorowanie już funkcjonujących w tym zakresie przepisów; 
* identyfikowanie najważniejszych problemów w sferze, za którą odpowiada oraz przedstawianie propozycji ich rozwiązania; 
* współpraca z organizacjami społecznymi, organizacjami zrzeszającymi rolników i hodowców zwierząt oraz z jednostkami samorządu terytorialnego; 
* promowanie pozytywnych zachowań wobec zwierząt. 

Z kolei 6 grudnia Prezes Rady Ministrów zarządzeniem nr 410 ustanowił funkcję pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. ochrony zwierząt. Zakresy zadań obu pełnomocników w znacznej części się pokrywają. 

16 stycznia Związek Zawodowy Rolnictwa "Korona" reprezentowany przez przewodniczącą Alinę Ojdanę i Daniel Alain Korona - były prezes Elewarru wystąpili do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego o uchylenie zarządzenie nr 410 dot. ustanowienia pełnomocnika premiera ds. ochrony zwierząt. We wniosku wskazali, że powołanie kolejnej instytucji pełnomocnika ds. zwierząt jest jedynie dublowaniem już istniejącego stanowiska, wiąże się z dodatkowymi niepotrzebnymi kosztami, a ponadto sprawia wrażenie, że do końca nie zrezygnowano z niechlubnej „piątki dla zwierząt”. Korzystniejsze dla zwierząt niż tworzenie dodatkowego stanowiska, byłoby przeznaczenie równowartości środków finansowych przeznaczonych na tę funkcję na rzecz schroniska dla zwierząt.

17 stycznia protesty rolnicze w Świnoujście, Chełmie i Osieku

Jak informują cenyrolnicze.pl - Zachodniopomorski Komitet Protestacyjny NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" poinformował, że jutro (17 stycznia 2023 r.) o godzinie 11:00 w Świnoujściu przy Latarni Morskiej (ul. Ku Morzu) odbędzie się zgromadzenie rolników. Natomiast działacze Agro Unii będą manifestować jutro w Chełmie (woj. lubelskie) i w Osieku koło Brodnicy -W trakcie zgromadzenia będziemy domagali się określenia terminów realizacji poszczególnych postulatów złożonych na ręce premiera Mateusza Morawieckiego w dniu 10 stycznia 2023 r. – wyjaśnia Edward Kosmal, wiceprzewodniczący Zachodniopomorskiej Rady Wojewódzkiej NSZZ RI "Solidarność".

15 stycznia 2023

Samo zahamowanie importu zbóż z Ukrainy nie rozwiąże sytuacji?

Dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru, współpracujący dziś ze Związkiem Zawodowym Rolnictwem "Korona" udzielił wywiadu portalowi propolski.pl (zdjęcie z portalu propolski.pl). Wywiad zaskakuje, co prawda wskazuje na błędy ministerstwa rolnictwa, ale równocześnie twierdzi, że samo zahamowanie importu zbóż z Ukrainy nie rozwiąże sytuacji, że problem rynku zbóż i rzepaku jest znacznie głębszy. Oto obszerne fragmenty tegoż wywiadu: 

Propolski.pl: – Protesty w Grajewie, w Nagłowicach i w Hrubieszowie, kolejne 17 stycznia. Rolnicy protestują przeciwko zalewowi zboża ukraińskiego. 
Dr Daniel Alain Korona: - Zboże ukraińskie obwinia się o spadek cen i niemożność sprzedaży. Problemem jest wysoka nadpodaż zbóż, która wynika z rekordowych tegorocznych zbiorów ponad 35 mln ton. Z kolei zapasów ubiegłorocznych – jak wynika z ostatniego pisma Ministra Rolnictwa z 10 stycznia br. do ZZR KORONA – jest ponad 7 mln ton. Import od 1 lipca do 1 stycznia według danych celnych wyniósł ponad 1,823 mln ton, w tym sporo z Ukrainy. A zatem zboże ukraińskie jest tylko jednym z elementów tej nadpodaży, ale elementem, który pogłębia dramat. Z kolei nasze spożycie krajowe to zaledwie ok. 25-27 mln ton. Równocześnie siadł eksport, gdyż nasze zboże jest wciąż za drogie w stosunku do rosyjskiego czy ukraińskiego. Pominę już kwestie logistyczne. Dodatkowo ceny ogólnoświatowe spadały, powodując spadek cen także w Polsce, a tym samym i wyczekiwanie kupujących, spodziewających się jeszcze niższych cen. Podobnie jest z rzepakiem przy zbiorach 3,6-3,8 mln ton, imporcie wynoszącym obecnie już ponad 0,6 mln ton (od lipca), spożyciu krajowemu rzędu 3,2 mln ton oraz marnym eksporcie. Wszystkie te dane oznaczają, że występuje głęboka nierównowaga, nadpodaży na rynku. Aby lepiej zrozumieć – na koniec sezonu możemy mieć od 8 do 10-12 mln ton zbóż plus ponad 1 mln ton rzepaku zapasów. A to może oznaczać problem także przy następnych żniwach. 

- Czyli samo zahamowanie importu zbóż z Ukrainy nie rozwiąże sytuacji? 
– Nie rozwiąże, jednakże import z Ukrainy wzmaga problem, który i tak występuje. A zatem wskazane jest ograniczenie importu zbóż, bo tenże przyczynia się do pogłębienia dramatu. Nadmienić należy, że w ostatnich tygodniach nastąpił znaczący spadek importu. W pierwszym tygodniu nowego roku zaimportowano poniżej 5 tys. ton rzepaku i ok. 28 tys. ton zbóż. Spadek importu następuje od ok. 11 grudnia. Moim zdaniem na spadek importu wpłynęły: okres świąteczny, zapchanie niektórych magazynów oraz spadek opłacalności importu, w związku ze spadkiem cen w Polsce. Nie można jeszcze przesądzić, czy to trwała tendencja, ale warto ten fakt odnotować. 

- Rząd podejmuje jednak działania. Wicepremier Kowalczyk stwierdził, że nie ma już niekontrolowanego napływu zboża z Ukrainy. 
– Mówił o tzw. zbożu technicznym. Jak nas poinformowało 30 grudnia Ministerstwo Rolnictwa, nie ma kontroli fitosanitarnej zboża importowego przeznaczanego na cele konsumpcyjne czy paszowe. Kontroli podlega jedynie to przeznaczone na siew. Ministerstwo powołuje się na przepisy unijne, ale z całym szacunkiem – chodzi o zdrowie naszych obywateli, a zatem nieważne, co mówi Unia. Mamy prawo wprowadzać kontrole importowanego zboża na granicy, co by opóźniało, a tym samym zmniejszyło import. Ale być może mamy do czynienia z pewnymi nieporozumieniami, w związku z faktem, że różne zboża podlegają kontroli różnych instytucji.

- A cła i kaucje, o które upominają się organizacje rolnicze?
– Ministerstwo Rolnictwa co prawda zgłosiło Komisji fakt zdestabilizowania rynku przez zboże ukraińskie, ale – jak ujawnił komisarz Janusz Wojciechowski – uczyniło to teraz, podczas gdy problem występuje od wielu miesięcy. Zatem prawdopodobnie dopiero od 4 czerwca w świetle rozporządzenia unijnego zostaną przywrócone cła, ale tylko na pszenicę, gdyż zgodnie z układem stowarzyszeniowym pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą kukurydza i rzepak będą nadal zwolnione. Przepisy unijne znacznie nas ograniczają i ubezwłasnowolniają w zakresie ochrony naszego rynku. To przewrotna część naszej przynależności do UE, o której zazwyczaj media rządowe czy opozycyjne nie wspominają. Widać tylko pieniądze, które niby otrzymujemy, ale nie pokazuje się co w zamian.

- A co z interwencją? 
– Cena interwencyjna za pszenicę jest określona przez Unię Europejską – 101,31 euro za tonę to znacznie poniżej ceny rynkowej. Na spotkaniu 29 grudnia w resorcie rolnictwa zaproponowałem inne rozwiązania. Po pierwsze, zwiększenie rezerw strategicznych zbóż. Rezerwy strategiczne są na wyższym poziomie niż w czasach rządów PSL, ale wciąż pozostają niskie. RARS mógłby zwiększyć poziom, kupując zboże od Elewarru, a ten z kolei miałby środki na skup od rolników. Po drugie, tzw. dopłaty eksportowe do zbóż, z tym że eksportem musiałyby się zająć firmy państwowe, takie jak Elewarr, po to aby przypadkowo nie finansować eksportu ukraińskiego zboża. To zdynamizowałoby rynek, stworzyłoby stosowny popyt i podtrzymałoby ceny skupowe. 

14 stycznia 2023

Suwerenność na sprzedaż, sejm uchwalił ustawę o Sądzie Najwyższym

Konstytucja, konstytucja
- krzyczała opozycja przez wiele lat. Tymczasem na środowym posiedzeniu Sejmu odbyło się pierwsze czytanie projektu zmian w Sądzie Najwyższym. Debata odbywała się przy pustej sali (zdjęcie obok). 

W głosowaniu parlamentarzyści partii rządzącej i opozycji (KO-Lewica-PSL-Polska2050) opowiedzieli się za skierowaniem propozycji do prac w komisji sejmowej. Ostatecznie Sejm uchwalił ustawę, przy opozycji Solidarnej Polski i Konfederacji.

Projekt jest następstwem dyktatu Komisji Europejskiego uzależniającego pieniądze (kredyt) z KPO od przyjęcia tzw. kamieni milowych, w tym zmiany w ustawie o sądzie najwyższym. Projekt poszerza zakres tzw. testu niezawisłości sędziego, co doprowadzi do przedłużenia postępowań, kwestionowanie orzeczeń i pozbawia niezawisłości wielu sędziów (bo  można będzie ich szachować możliwością testu niezawisłowości i wyłączenia z orzekania). Czyli doprowadzi do anarchizacji wymiaru sprawiedliwości i jest sprzeczny z konstytucją.

Na prawdziwą reformę ustroju sądowniczego przyjdzie nam jeszcze długo czekać.

13 stycznia 2023

Nowy rok ze znaczącym spadkiem spadkiem importu kukurydzy?

Jak informuje były prezes Elewarru dr Daniel Alain Korona:

Import rzepaku w pierwszym tygodniu nowego roku (2-8 stycznia) wyniósł zaledwie 4363 ton, z tym że już przed nowym rokiem był on już nieznaczny - 5271 ton. Kilka miesięcy wcześniej to było nawet kilkadziesiąt tysięcy ton tygodniowo. W tym wypadku warto zauważyć na 2 zjawiska tj. wyczerpanie się rzepaku ukraińskiego (już go właściwie wyeksportowano) oraz na spadek cen w Polsce, co zmniejszyła opłacalność.

W pierwszym tygodniu nowego roku doszło do znaczącego spadku importu zbóż. Według danych celnych zaimportowano 27258 ton, w stosunku do 62675 ton tydzień wcześniej. Co istotne spadek importu dotknął głównie kukurydzy z 41176 ton do 5613 ton, natomiast import pszenicy nawet lekko wzrósł z 18125 ton do 20105 ton. Spadek importu zbóż jest widoczny od kilku tygodni tj. od 5 do 11 grudnia. Niewątpliwie okres świąteczny wpłynął na spadek aktywności importowej, przypominam że ten okres jest wydłużony do 6 stycznia (z racji Święta Trzech Króli w Polsce i opóźnionego o 2 tygodnie Bożego Narodzenia u prawosławnych). Ale tak dramatyczny spadek sprowadzanej kukurydzy może być też oznaką już innego procesu m.in. zapchania się niektórych magazynów. Ponadto warto zauważyć, że ceny w Polsce zwłaszcza kukurydzy mokrej się obniżyły, a zatem opłacalność importu kukurydzy się zmniejszyła.

Spadek importu jest w warunkach nadpodazy zbóż i rzepaku to pozytywny sygnał, ale jeszcze za wcześnie by mówić o zmianach trendów importowych. Najbliższe tygodnie mogą okazać się decydujące.

12 stycznia 2023

W roku 2022 ubyło 20% stad trzody chlewnej

Jak informują cenyrolnicze.pl - Liczba stad zmniejszyła się o 5,2% w stosunku do października 2022 r. Przez cały 2022 rok ubyło w Polsce aż 20% stad. W trzech miesięcy pogłowie trzody zmalało o ponad pół miliona świń. W całym ubiegłym roku spadło o 1,2 mln sztuk, a w przeciągu dwóch ostatnich lat o ponad 2,3 mln sztuk. Liczba zarejestrowanych stad trzody chlewnej w Polsce wynosi 56,1 tys. – wynika z danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) z 4 stycznia 2023 r. Oznacza to prawie 3,1 tys. mniej stad niż 3 miesiące temu. W czwartym kwartale dziennie ubywało 36 stad, w trzecim natomiast „jedynie” 24 dziennie. Tempo likwidacji stad dramatycznie przyspiesza. Przez rok w Polsce ubyło ponad 1,2 mln sztuk trzody chlewnej i obecnie jest ich 8,9 mln. Tak drastyczny spadek nie był do tej pory jeszcze notowany. Dynamika spadku przyśpieszyła z 2,99% w trzecim kwartale 2022 r. do rekordowych 5,7% w czwartym kwartale poprzedniego roku. W ostatnich trzech miesiącach 2022 roku ubyło w Polsce ponad pół miliona świń. Wielkość statystycznego stada nie zmieniła się kwartał do kwartału i dalej wynosi 159 sztuk. Warto wspomnieć, że od stycznia 2021 r. do stycznia 2023 r., a więc tylko w okresie dwóch lat, spadek wyniósł 21%. Ubyło w tym czasie ponad 2,3 mln świń... Za spadek dalej odpowiada nieopłacalność produkcji oraz szerzący się wirus ASF.

Celem powstrzymania spadku liczby spad i pogłowia, na początku października do premiera, z wnioskiem o wznowienie programu Locha Plus, wystąpili Alina Ojdana - przewodnicząca Związku Zawodowego Rolnictwa "Korona" oraz Daniel Alain Korona - były prezes Elewarru. Początkowo odpowiedzi były biurokratyczno-wymijające, ale 10 stycznia na spotkaniu premiera z organizacjami rolniczymi, wstępnie zadeklarowano, że program zostanie wznowiony.

zob. też:



11 stycznia 2023

Obietnica kwotowa była, ale jej nie dotrzymano

 Śmiać się czy płakać? Ministerstwo Rolnictwa odpowiedziało na pismo Związku dotyczącego zwiększenia kwoty pomocy suszowej. Po redukcji kwota ta zmniejszyła się z 5 tys do 2,6 tys. zł. 

Związek Zawodowy Rolnictwa jeszcze w listopadzie 2022 r. wystąpił o podwyższenie do obiecanych 5 tys. złotych (https://zzrkorona.blogspot.com/2022/11/miao-byc-5-tys-zotych-bedzie-2-3-tys.html) wskazując środki finansowe na ten cel tj. poprzez wykorzystanie sumy niewykorzystanych dopłat do nawozów w wysokości 1,28 mld zł (z puli 3,9 mld zł). 

Po dość długim okresie, Związek otrzymał odpowiedź z Ministerstwa, z której jednak nic nie wynika. Owszem urzędnicy się rozpisali (8 stron), ale nie ma w niej odniesienia się do postulatu podwyższenia kwoty pomocy suszowej, możemy jedynie domyślać się że jest negatywna. 









10 stycznia 2023

Spotkanie organizacji rolniczych w KPRM. Kto przestraszył się Korony?

10 stycznia odbyło się spotkanie premiera Morawieckiego i wicepremiera Kowalczyka z NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych i innymi związkami rolniczymi. W spotkaniu uczestniczyło ponad 20 osób, co oczywiście przekreślało możliwość wypracowania konkretnych rozwiązań na tym spotkaniu. 

Rząd zobowiązał się zaostrzyć kontrole importu zbóż i wznowić program Locha Plus, co było żądaniem ZZR KORONA. Były obietnice, ale rząd konkretnych rozwiązań w celu rozwiązania problemu nadmiaru zbóż i rzepaku nie wskazał. Do środy zobowiązał się odpowiedzieć na piśmie ws. zgłoszonych postulatów.

Alina Ojdana w imieniu Związku Zawodowego Rolnictwa KORONA złożyła listę postulatów Związku dotyczących m.in. importu, eksportu, zwiększenia rezerw strategicznych czy hodowli trzody chlewnej (poniżej).

Dyskusja o cenach zbóż i nawozów, funduszu gwarancyjnym, wsparciu produkcji trzody chlewnej oraz z innych kwestiach rolnych. Ustalenia przełożą się na programy i przepisy - napisał z kolei rzecznik rządu Piotr Müller na twitterze.

W spotkaniu nie uczestniczył były prezes Elewarru dr Daniel Alain Korona, współpracującego z ZZR KORONA, którego nazwisko zabrakło na liście w biurze przepustek. Jak się okazało listę przygotowało ministerstwo rolnictwa. Bałagan czy też celowa zagrywka, mająca na celu nie dopuszczenie do przedstawienia premierowi informacji o realnej sytuacji na rynku zbóż i rzepaku?


POSTULATY ZZR KORONA:


W/s importu zbóż:

                  Wprowadzenie wymogu kontroli fitosanitarnej na granicy w przypadku importowanego zboża w tym na cele paszowe i konsumpcyjne.

Ministerstwo Rolnictwa w piśmie z dnia 30.12.2022 do ZZR KORONA stwierdza, że ziarno importowane zgodnie z przepisami unijnymi z przeznaczeniem na cele konsumpcyjne lub paszowe nie podlega obowiązkowym badaniom granicznym fitosanitarnym. W naszej ocenie brak wymogu nie oznacza zakazu ich wprowadzenia, a zatem domagamy się wprowadzenia obligatoryjności takich badań. Zdrowie Polaków jest najważniejsze.

 

                  Wprowadzenie klauzuli ochronnych przewidzianych rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE 870/2022 czyli przywrócenie ceł i kontyngentów przewidzianych w układzie stowarzyszeniowym pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą

Zgodnie z art.4 rozporządzenia W przypadku gdy produkt pochodzący z Ukrainy jest przywożony na warunkach, które powodują poważne trudności lub stwarzają zagrożenie wystąpienia poważnych trudności dla unijnych producentów produktów podobnych lub bezpośrednio konkurencyjnych, na taki produkt w dowolnym momencie mogą zostać ponownie nałożone cła, które w przeciwnym razie miałyby zastosowanie na podstawie układu o stowarzyszeniu. Tylko od 1 lipca 2022 roku do 1 stycznia 2023 do Polski trafiło ponad 1,823 mln ton zbóż (według danych celnych), co poważnie zdestabilizowało rynek krajowy, w tym wschodnie rejony Polski. Spełniona jest zatem przesłanka określona w rozporządzeniu i oczekujemy że polski rząd będzie domagał się na forum unijnym przywrócenia ceł i kontyngentów.

 

W/s zwiększenia eksportu zbóż

                  Wprowadzenie dopłat (do 250 zł/t) do zboża eksportowanego za pośrednictwem spółek państwowych tj. np. Elewarru.

Uwzględniając aktualną podaż zbóż ok. 40-42 mln ton w roku 2022/23 (35 mln ton zebrane w żniwach, 3 mln ton zapasów, prawie 2 mln już zaimportowanych), spożycie krajowe na poziomie 25-27 mln ton, i dotychczasowy eksport poza UE w wysokości ok. 1,5 mln ton, widoczna jest olbrzymia nadwyżka podażowa, która destabilizuje rynek zarówno w roku bieżącym, jak i może wpłynąć na żniwa w 2023 roku. Z tych względów należy doprowadzić do zdynamizowania eksportu. Uwzględniając fakt, iż zboże ukraińskie czy rosyjskie jest sprzedawane znacznie niżej od europejskiego (nawet o kilkadziesiąt dolarów/euro), konieczne wydaje się uruchomienie programu dopłat eksportowych. By rzeczywiście eksportowane było polskie zboże a nie importowane, proponujemy by całą operację przeprowadzić m.in. za pośrednictwem PAIHZ i spółek państwowych w tym Elewarru.

 

                  Likwidacja funduszów promocji produktów rolno-spożywczych, które stanowią dodatkowe obciążenie daninowe w handlu, a w roku bieżącym przeznaczenie środków z tych funduszy na dofinansowanie eksportu polskiego zboża i ewentualnie innych produktów rolnych.

Głównym celem utworzenia funduszy promocji miało być wzrost spożycia i promocji produktów rolno-spożywczych… ustawa ma służyć przede wszystkim wspieraniu konkurencyjności oraz ugruntowaniu pozycji polskich produktów rolnych-spożywczych. Pytanie o zasadność istnienia tych funduszy, o tyle zasadne że np. spada liczba stad i pogłowia trzody chlewnej( w ciągu 7 lat ubyło aż 75%), co stwarza zbędność działań promocyjnych. Ponadto fundusze promocji stanowią kolejny haracz na branżę rolną, wiążącą się z opłatami od przedsiębiorców (do 0,1% wartości netto od sprzedaży produktów rolno-spożywczych, a nawet 0,2% w przypadku roślin oleistych) czyli są de facto quasi-podatkiem i ze stanowiskami w postaci komisji zarządzających. Dotychczasowe środki zebrane na ww. fundusze proponujemy przeznaczyć na wsparcie eksportu zbóż i rzepaku, poprzez sfinansowanie zakupu (dopłaty) lub transportu zbóż do portu czyli na cele eksportowe realizowane przez firmy państwowe.

 

W/s zwiększenia rezerw strategicznych zbóż

                  Zwiększenie rezerw strategicznych poprzez wykup co najmniej 100 tys. ton zbóż (85 tys. ton pszenicy, 10 tys. ton żyta, 5 tys. ton jęczmienia) od spółki Elewarr przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych po cenach ewidencyjnych zakupu przez tą spółkę, oraz podwyższenie stawek za przechowanie rezerw strategicznych zbóż do poziomu rynkowego.

Aktualny stan rezerw strategicznych zbóż, aczkolwiek wyższy niż w czasach PO-PSL wciąż nie spełnia wymogu właściwego zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego. Stąd konieczność zwiększenia rezerw strategicznych, uwzględniającą aktualne możliwości przechowalnicze spółki Elewarr. W świetle przepisów możliwe jest dokonanie zwiększenia rezerw strategicznych zbóż poprzez stosowną decyzję prezesa rady ministrów i zakupu w trybie bezprzetargowym.

 

                  Wykupienie działających elewatorów sprzedawanych przez podmioty prywatne np. w obszarach których Elewarr nie posiada elewatorów.

Uwzględniając fakt, iż w roku 1991 przy tworzeniu spółki Elewarr planowano 1 mln ton powierzchni magazynowej celem przechowywania rezerw państwowych, a także iż wiele elewatorów prywatnych jest dzisiaj oferowanych do sprzedaży w związku z trudną sytuacją rynkową, należy rozważyć zwiększenie powierzchni przechowalniczej Elewarru - celem zwiększenia w przyszłości wielkości rezerw strategicznych i w celu większego oddziaływania tej spółki na rynek (dziś jego udział w rynku zbóż nie przekracza 1-2%). Jako że Spółka ma ograniczone możliwości finansowe, wykupem elewatorów powinien zająć się Skarb Państwa lub KGS i wnieść te elewatory do Spółki lub należy poważnie dokapitalizować spółkę Elewarr.

 

W/s hodowli trzody chlewnej

        uruchomienie programu dla rolników, którzy prowadzą hodowlę trzody chlewnej w strefach z ograniczeniami w związku z ASF (wyrównania kwoty utraconego dochodu za I kwartał 2022 roku), którzy z przyczyn od nich niezależnych ( przesunięcie terminów Zakładów Skupujących) nie sprzedali świń w IV kwartale 2021 roku, lecz w I kwartale 2022 roku.

Należy podkreślić, że Minister Rolnictwa Pan Henryk Kowalczyk, na spotkaniu Posiedzenia Zespołu w marcu 2022 roku, na którym omawiane były problemy hodowców trzody chlewnej ( spadek liczby gospodarstw w ciągu 5 lat z 244 tys, do 60 tys.), obiecał, że będzie nabór wniosków również za I kwartał 2022 roku.

 

        ponowne uruchomienie i kontynuacja w sposób cykliczny programu pomocy dla hodowców trzody chlewnej tzw. Locha Plus, 

Jak pokazują dane ARMiR, liczba stad trzody chlewnej zmniejszyła się w III kwartale o 2343 tj. 3,81%, a pogłowia tj. o 291 tys. sztuk (2,99%). Dla porównania w II kwartale ubyło zaledwie 61.271 sztuk świń (0,6%). Gwałtowne przyspieszenie ubytku pogłowia trzody chlewnej z II na III kwartał może wiązać się z zakończeniem programu Locha Plus. Dla przypomnienia w 2015 roku było  244,8 tys, a to oznacza, że w ciągu 7 lat ubyło aż 75% zarejestrowanych stad trzody chlewnej.

Zwracamy uwagę, że z przeznaczonych i zabezpieczonych 3,9 mld złotych w 2022 roku na wypłatę rolnikom dopłat do nawozów, pozostało 1,28 mld złotych niewykorzystanych środków, a zatem pieniądze te powinny być przeznaczone na kontynuację programu na Locha Plus, programu wyrównania kwoty utraconego dochodu za I kwartał 2022 roku oraz zwiększenie kwoty pomocy suszowej.

 

Ponadto uważamy za wskazane:

 

                  Zweryfikowanie zintegrowanego systemu rolniczej informacji rynkowej, gdyż przytacza nierealne dane cenowe

Przytoczone w pismach Ministra Rolnictwa i na spotkaniach informacje cenowe z tzw. zintegrowanego systemu rolniczej informacji rynkowej daleko odbiegają od rzeczywistości. Cena rzepaku 3245 zł przytoczona przez MRiRW Henryka Kowalczyka, na komisji sejmowej w dniu 25.10.2022 r. była zawyżona o ponad 300 złotych, cena 837 zł za kukurydzę mokrą na dzień 18.12.2022 przytoczone w pismach Ministerstwa Rolnictwa do ZZR KORONA i do izb rolniczych jest zawyżona o 100-200 złotych w stosunku do rzeczywistości. Takie błędne informacje, które wychodzą z ust samego Ministra Rolnictwa jedynie denerwują i wyzwalają bunt wśród rolników. Trzeba pamiętać, że rolnikowi należy mówić prawdę, nawet wtedy gdy będzie ona bolesna.

 

                  Rezygnacja z projektu budowy rurociągu oleju z Ukrainy do Gdańska

Projekt budowy 600 km rurociągu od granicy ukraińskiego do Gdańska celem eksportu ukraińskiego oleju za granicę, w warunkach gdy nasz kraj boryka się z nadmiarem rzepaku wydaje się pomysłem chybionym, zwłaszcza jeżeli uwzględnić prawdopodobne koszty tegoż przedsięwzięcia i techniczne uwarunkowania. Prowadzenie badania i analiz wiąże się jedynie ze zbędnymi kosztami. Apelujemy by dokonywać inwestycji zmierzające do podtrzymania polskiego rolnictwa, a nie zagranicznego.