31 stycznia 2024

Politycy i prawnicy w radzie nadzorczej Krajowej Grupie Spożywczej

31 stycznia br. odbyło się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Krajowej Grupy Spożywczej, na którym odwołano dotychczasowych członków rady nadzorczej z ramienia Skarbu Państwa, a powołano nowych. 

Z naszych źródeł wynika, że członkami rady zostali:

Witold Olszewski - jako że nazwisko dość powszechne, nie wiemy czy nie chodzi przypadkowo o prezesa Pabianickiego Centrum Medycznego

Miłosława Zagłoba - Członek zespołu ekspertów Instytutu Strategie 2050 ruchu Szymona Hołowni. Jest radcą prawnym, wykładowca na Uniwersytecie Medycznym w Gdańsk

Marcin Śliwka - doktor nauk prawnych, Toruń, Prezes Medrisk?

Michał Zachorski - radca prawny OIRP Toruń, wspólnik Kancelarii Ostrowski i Wspólnicy

Magdalena Mike - radca prawny Toruń, prezes firmy informatycznej Exea

Piotr Rodkiewicz - radca prawny, w latach 2006-2016 za rządu PO-PSL wiceprezes i p.o prezesa Prokuratorii Generalnej, następnie dyrektor Biura Spraw Dekretowych Urzędu M. St. Warszawa 2016-2019, obecnie radca prawny Tramwajów Warszawskich.

Krzysztof Śmigelski - radca prawny, OIRP Toruń, ostatnio pracował w starostwie powiatowym

Wojciech Pomajda - urzędnik państwowy, poseł na Sejm V i VI kadencji z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej, w latach 2003-2005 Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Wydaje się zatem, że do rady nie powołano ekonomistów czy osób znających branżę cukrową, spożywczą, tylko polityków i prawników (w tym związani z branżą medyczną?). 

Nie wiadomo także kto rekomendował i w jakim trybie wybierano członków do rady, a miało być transparentnie... 

Oczywiście to o niczym nie przesądza, ale dziwi (a może - nie).

30 stycznia 2024

MRiRW domaga się wykazu członków organizacji związkowej

O jakości prawa uchwalone przez PIS można wiele mówić.  Dziś wiele z tych ustaw posłuży następcom do działań odwetowych, represyjnych, szykan (i nie tylko wobec PISu).

Zgodnie z ustawą z dnia z dnia 13 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o podatku rolnym oraz niektórych innych ustaw, rolnicy indywidualni będą mogli wnioskować o dokonanie 1,5% odpisu z podatku rolnego na rzecz organizacji rolniczej wpisanej na stosownej listę przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jednym z wymogów wpisu na listę jest wykazanie się stosowną liczbą członków, a w tym celu Związek musi nadesłać wykaz członków wraz z deklaracjami członkowskimi.

Związek Zawodowy Rolnictwa „Korona” w swoich stanowiskach przedstawionych Sejmowi i Senatowi w trakcie prac nad ustawą, oraz w apelu do prezydenta o zawetowaniu ustawy w szczególności w 2023 roku podkreślał, że:

„Dodawany w ustawie o związkach zawodowych rolników art.8c ust.4 (i analogiczny dla rolniczych spółdzielni produkcyjnych) przewiduje że organizacja związkowa do wniosku o wpis na listę ministra właściwego ds. rolnictwa, załącza listę członków z podziałem na województwa i powiaty, wraz z numerami PESEL, adresatami zamieszkania, deklaracje członkowskie lub inne dokumenty świadczące o przynależności związkowej. Ten przepis stanowi jaskrawe naruszenie art. 9 ust.1 Rozporządzenia Parlamentu i Rady UE 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, który stanowi, że: Zabrania się przetwarzania danych osobowych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych oraz przetwarzania danych genetycznych, danych biometrycznych w celu jednoznacznego zidentyfikowania osoby fizycznej lub danych dotyczących zdrowia, seksualności lub orientacji seksualnej tej osoby. Tak pozyskane dane osobowe mogą celowo lub np. na wskutek wycieku trafić do osób trzecich.”

Należy także zauważyć, iż Konstytucja w art.51 ust.2 stanowi wyraźnie, iż Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.

W trakcie debat parlamentarnych opozycja krytykowała tą ustawę, posiłkując się m.in. argumentacją Związku. Ale dziś była opozycja rządzi i dziwnym trafem zmienił się punkt widzenia, nie dostrzega się żadnego naruszenia prawa, konstytucji.

Dotarliśmy do pisma MRiRW do OPZZRiOR z dnia 24 stycznia br. w którym twierdzi się, że przetwarzanie ww. danych jest konieczne dla realizacji celu ustawowego i stanowi to realizację zadania o interesie publicznym (sic). Cyt. Przetwarzanie danych osobowych jest więc zgodne z prawem, tzn. jest zgodne z zasadą legalności, wyrażoną w art.5 ust.1 lit.a rozporządzenia RODO... wątpliwości co do dopuszczalności gromadzenia informacji o osobach na potrzeby stworzenia listy uprawnionych podmiotów do otrzymania 1,5% podatku rolnego oraz obawy związane z ewentualnym udostępnieniem danym osobom trzecim, nie znajdują uzasadnienia. Nieuzasadnione są również obawy związane z ewentualnym naruszeniem przepisów o ochronie danych osobowych, gdyż przeciwdziała temu szereg regulacji gwarantujących kontrolę przestrzegania tych przepisów oraz odpowiedzialności za naruszenia w tym zakresie. Organ administracji publicznej jakim jest Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest zobowiązany do właściwego, zgodnego z prawem zgromadzenia i przetwarzania danych osobowych.

Tyle że to nic nie warte zapewnienia, a wycieki, kradzieże danych osobowych niestety zdarzają się. Czyżby resort nie słyszał o wycieku danych medycznych ALAB?

Ciekawostka, pismo MRiRW w sprawie podpisał ... wiceminister Michał Kołodziejczak.





24 stycznia 2024

Protest Rolników na Podlasiu nie tylko przeciwko decyzjom Unii Europejskiej

W środę 24 stycznia w okolicach Bielska Podlaskiego odbył się protest rolników, członków Związku Zawodowego Rolnictwa "Korona" i z udziałem przewodniczącej Związku - Aliny Ojdana. Pomimo fatalnych warunków pogodowych frekwencja dopisała, doliczono się ponad 150 ciągników. Protest był pokojowy, nie zdecydowano się na zablokowanie przejazdów. Jak informuje pełnomocnik Związku dr Daniel Alain Korona - celem było zwrócenie uwagi na problemy rolnictwa, na szkodliwe działania i decyzje Unii Europejskiej. Związek jednakże także podnosi narastający problem żubrów na Podlasiu, które dewastują pola.

Poniżej relacja filmowa z tegoż wydarzenia:






23 stycznia 2024

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska - łupem polityków rządzących?

Minister Ochrony Środowiska powołała nową "odpolitycznioną" radę nadzorczą" Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Przypatrzmy się zatem bliżej składowi rady.

  • Paweł Patryk Pudłowski – Przewodniczący Rady Nadzorczej, były poseł Nowoczesnej
  • Emilia Wasielewska – Wiceprzewodnicząca Rady Nadzorczej, konińska radna, przewodnicząca klubu Wspólny Konin w Radzie Miasta Konina, członkini Polska 2050. 
  • Andrzej Pietrasik – Członek Rady Nadzorczej – przedstawiciel strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, burmistrz miasta Płońsk, Porozumienie Samorządowe Ziemi Płońskiej
  • Olgierd Geblewicz – Członek Rady Nadzorczej – przedstawiciel strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, były marszałek województwa zachodniopomorskiego, radny sejmiku wojewódzkiego, działacz Platformy Obywatelskiej
  • Zbigniew Stępniewski – Członek Rady Nadzorczej – przedstawiciel ministra właściwego do spraw finansów publicznych,
  • Krzysztof Janusz Pałka – Członek Rady Nadzorczej – przedstawiciel ministra właściwego do spraw energii, działacz PL2050
  • Krzysztof Wojciech Klincewicz – Członek Rady Nadzorczej – przedstawiciel ministra właściwego do spraw rozwoju regionalnego,
  • Krzysztof Masiuk – Członek Rady Nadzorczej – przedstawiciel organizacji ekologicznych,
  • Ewa Maria Patalas – Członek Rady Nadzorczej, kandydat do sejmu w 2023 roku z ramienia Polska2050
  • Piotr Otawski – Członek Rady Nadzorczej, były podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska w 2014-15 czyli za rządów PO-PSL
  • Dorota Zakrzewska – Członek Rady Nadzorczej, była dyrektor biura poselskiego Piotra Zgorzelskiego (PSL), Dyrektor Wydziału Środowiska i Rozwoju Obszarów Wiejskich w Starostwie Powiatowym w Płocku
NFOŚ stał się kolejnym politycznym łupem. I nie ma się co temu dziwić, zawsze gdy politycy (nieważne z której opcji) będą mieli możliwość zgarnięcia stołków dla swoich, będą tak czynili.

Jednak obiecywano nowe standardy, gdzie kompetencja, a nie przynależność partyjna będą miały znaczenie. Obiecywano ... a wyszło, jak zawsze.

22 stycznia 2024

Sąd Rejestrowy: Likwidacja Polskiego Radia i Telewizji Publicznej niezgodna z prawem

Krajowy Rejestr Sądowy odmówił wpisania likwidacji Polskiego Radia SA do rejestru.


Podobne orzeczenie zostało wydane w sprawie TVP SA



Są to kolejne orzeczenia, które potwierdzają niezgodność z prawem działań Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Orzeczenia są nieprawomocne, a zatem przysługuje od nich zażalenie do sądu II instancji.

Co wzbudziło zastrzeżenia Sądu ws. Polskiego Radia S.A.

1. Brak uwzględnienia KRiRT?


2. Organy władz publicznych nie mogą działać bez odpowiedniego przyzwolenia przez prawo.

3. Naruszenie zasady legalizmu i pozorność oświadczenia woli


Dlaczego w przypadku spółek regionalnych radiowych wpisano likwidację, a nie w przypadku Polskiego Radia SA. Sąd zauważył, że:



A zatem skoro inne spółki nie były wprost wymienione w ustawie, a zatem nie było objęte "ochroną ustawową". Natomiast Polskie Radio i Telewizja Publiczne jako wpisane wprost w ustawie nie mogły być na drodze zwykłej uchwały likwidowane.

Władza niezadowolona z orzeczenia już zapowiedziała, że je nie uznaje i zaskarży. Tylko czy uzna prawomocne orzeczenie jeżeli będzie dla niej niekorzystne?

Oszukani nauczyciele?

Podczas kampanii wyborczej Donald Tusk obiecywał: "Każdy polski nauczyciel, każda polska nauczycielka dostaną podwyżkę do zasadniczego minimum 1500 zł, to znaczy 30 procent podwyżki".

W rzeczywistości podwyżka minimalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli z pierwszej grupy zaszeregowania płacowego, tj. mających tytuł zawodowy magistra z przygotowaniem pedagogicznym wyniesie:

- 1218 zł brutto - dla nauczycieli nieposiadających stopnia awansu zawodowego, czyli tzw. nauczycieli początkujących,

- 1167 zł brutto - dla nauczycieli mianowanych,

- 1365 zł brutto - dla nauczycieli dyplomowanych.

Skąd ta różnica. Otóż ministerstwo przyjęło ponad 1500 zł dla średniego wynagrodzenia (czyli uwzględniając oprócz wynagrodzenia zasadniczego wszelkie dodatki, odprawy itp). Innymi słowy MEN odnosi się tak samo jak za poprzedniego ministra Przemysława Czarnka.

Dodajmy, że część tej podwyżki to są środki jeszcze zagwarantowane przez rząd PIS.

Nie oceniamy jaką podwyżkę powinni otrzymać nauczyciele (znamy także głosy nieprzychylne wobec środowiska nauczycielskiego), ale faktem jest że inaczej brzmiała obietnica w trakcie kampanii wyborczej a realizowana jest nieco inaczej, i stąd rozczarowanie wśród nauczyciei.

19 stycznia 2024

24 stycznia protest rolników. ZZR KORONA będzie blokować drogi na Podlasiu

24 stycznia ogólnopolski protest rolników. Do strajku przyłączyło się już NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, Oszukana Wieś, Izby rolnicze. Wczoraj dr Daniel Alain Korona - pełnomocnik Związku Zawodowego Rolnictwa "Korona" poinformował, że Związek dołącza do protestu, a jego członkowie będą blokować drogi w województwie Podlaskim.

ZZR "Korona" protestuje przeciwko szkodliwym pomysłom płynącym z Unii Europejskiej, ale także przeciwko opieszałości Komisji Europejskiej, która przez 8 miesięcy nie wydaje decyzji ws. zgody na dopłaty do transportu zbóż i rzepaku do portów bałtyckich, przewidzianej w rozporządzeniu rady ministrów notyfikowanym jeszcze w kwietniu ubr.

Ponadto Związek zwraca uwagę, że wciąż nie zostały zrealizowane postulaty Związku m.in.:

- wyrównanie z tytułu utraconych dochodów ze sprzedaży świń w I kwartale 2022 roku w związku z ASF

- wznowienie w 2024 roku programu Locha Plus

- dopłaty dla firm skupowych, które kupiły i sprzedały rzepak w roku 2022/23 w związku z dramatycznym spadkiem cen, w następstwie wojny na Ukrainie.

- zmiana wykładni dotyczącej dopłat dla rolników ws. sprzedaży terminowej rzepaku oraz gdy rolnik równocześnie prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą (osoby te zostały pozbawione dopłat w 2023 roku).

- obniżenie stawki VAT na nawozy i środki ochrony roślin

- uregulowanie kwestii żubrów, które niszczą pola rolników.


18 stycznia 2024

Przygotowywali podobno zamach stanu, a nikogo nie zatrzymano?

Czwartek 11.01 funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie przeprowadzili naloty na miejsca zamieszkania co najmniej kilku osób. Zarzuty mają dotyczyć przygotowań do zamachu stanu, a premier Donald Tusk w piątkowym wywiadzie dla trzech największych stacji telewizyjnych mówił o powiązaniach z Moskwą i rosyjskich wpływach.

Sprawa ma podobno dotyczyć działań w celu pozbawienia niepodległości, oderwania części obszaru lub zmianę ustroju konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej, podżegania żołnierzy do odmowy wykonywania rozkazów, publicznego znieważenia Prezydenta RP, znieważenia funkcjonariuszy publicznych w postaci premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Adama Niedzielskiego, a także podżegania do zabójstwa jednego z generałów.

Brzmi groźnie, ale gdyby się zastanowić to wygląda to raczej na groteskę, przesadną ocenę w wydaniu służb i prokuratury.  

Kilkanaście osób (nie będących na szczytach władzy) nie byłoby w stanie przygotować jakikolwiek zamach stanu w Polsce, co najwyżej jakiś zamach bombowy. Ponadto skoro podejrzenia są tak poważne, dlaczego nikogo nie zatrzymano, nie postawiono formalnie ani zarzutów, ani aktu oskarżenia, a ograniczono się jedynie do przeszukań 40 mieszkań i zgarnięcia nośników elektrycznych (telefonów, laptopów, kart do aparatów fotograficznych, m.in. ze zdjęciami dzieci). A przecież za znacznie mniejsze przewiny niż zamach stanu trafia się w Polsce do więzienia (i to na długie lata).

Jedną z osób na celowniku ABW była znana prawnik z Bielska-Białej, Katarzyna Tarnawa-Gwódź (na zdjęciu), która pomagała Stowarzyszeniu Bronimy Munduru - dla Przyszłych Pokoleń zgodnie z wykonywanym zawodem, czyli świadcząc usługi jako radca prawny. Reprezentowała wojskowych, którzy nie chcieli się szczepić w trakcie pandemii. 

O co zatem w sprawie chodzi? Czas pokaże...

17 stycznia 2024

Komunikat Spółki Elewarr z 17 stycznia 2024 r.

W związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni medialnej Spółka Elewarr informuje, że w okresie globalnego kryzysu zbożowego 2022/2023, w warunkach spadających cen i niepewnej opłacalności działalności (załamanie rynku i cen zbóż i rzepaku) w kraju, magazyny Elewarr prowadziły skup realizując swoją misję wpływania na rynek. Wiele podmiotów prywatnych ograniczyło bądź zamknęło skupy z uwagi na bardzo trudną sytuację sprzedażową i spadające ceny. Rok obrotowy Spółki – trwający od lipca 2022 do czerwca 2023 – był okresem najtrudniejszym w historii 31 lat jej istnienia. Spółka po raz pierwszy musiała zderzyć się z globalnymi ryzykami i konsekwencjami wynikającymi z wojny w Ukrainie, istotnym importem tańszego niż polskie zboża ukraińskiego, bardzo dobrymi plonami m.in. w kraju, Rosji i w Ukrainie oraz analitycznie niespodziewanym  spadkiem cen na giełdach światowych, co przekładało się m.in. na ograniczenie zapotrzebowania na stosunkowo droższe zboże polskie w realizacji eksportu z Polski drogą morską, a także ograniczenie możliwości sprzedaży hurtowej zboża polskiego.

W okresie roku obrotowego 2022/2023 wiele podmiotów biznesowych nie było zainteresowanych nabyciem towaru od Elewarr, w sytuacji kiedy miały nieograniczony dostęp do dużo tańszego towaru pochodzącego z Ukrainy. Ceny rynkowe – sprzedażowe oferowane przez Elewarr były dla takich podmiotów, w tym również dla podmiotów eksportujących z Polski, niekonkurencyjne, pomimo dużo lepszej jakości zbóż oferowanych przez Spółkę. Elewarr jako Spółka pod nadzorem właścicielskim Skarbu Państwa działając zgodnie z wieloletnią misją, opartą na współpracy wyłącznie z polskimi rolnikami, prowadziła ciągły skup zboża, co uchroniło wielu małych i średnich rolników przed problemami związanymi ze sprzedażą własnego asortymentu po niesatysfakcjonujących cenach oraz z brakiem wystarczającej powierzchni magazynowej.

Wszelkie procedury wewnętrzne dotyczące zarządzania ryzykiem finansowym, które posiada Elewarr, były w Spółce przestrzegane i nie zawiodły. Prowadzone były również działania dot. dywersyfikacji przychodów. Od ponad 30 lat misją Spółki było i pozostaje m.in. przechowywanie państwowych rezerw zbóż w celu zapewniania bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Ten element misji Spółka realizuje poprzez umowy zawierane z Rządową Agencję Rezerw Strategicznych na przechowywanie dużych wolumenów zbóż i  – jako podmiot działający pod nadzorem właścicielskim Skarbu Państwa  – odpowiedzialnie rotuje (odświeża zapasy) często na granicy opłacalności, konkurując cenowo z podmiotami komercyjnymi, w tym podmiotami zagranicznymi z kapitałem obcym, które przechowują polskie rezerwy strategiczne. Spółka Elewarr kilkukrotnie zwracała się do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych o renegocjacje stawek przechowalniczych, gdyż te zostały ustalone na podstawie umów zawartych w okresie poprzedzającym wybuch wojny w Ukrainie. W roku obrotowym 2022/2023, zgodnie z postanowieniami umów zawartych z RARS, Elewarr zobowiązana była do dokonania okresowego odświeżenia zapasów zbóż w magazynach. Skup dla potrzeb rotacji zboża agencyjnego prowadzony był w pierwszych miesiącach roku obrotowego po najwyższych cenach obowiązujących na rynku (lipiec-październik 2022 r.). W tym okresie cena pszenicy na krajowym rynku oscylowała w okolicy 1.500 zł/t natomiast cena rzepaku wynosiła ok. 3.000 zł/t. Polscy rolnicy, w związku z medialnymi zapowiedziami wyższych cen zbóż i rzepaku, wstrzymywali się ze sprzedażą towaru pochodzącego z plonów ze zbiorów 2022 r., a realizacja procesu rotacji zboża musiała się odbywać pod groźbą sankcji przewidzianych w umowach z RARS. Spółka w celu zrealizowania umów z Agencją musiała zakupić, od wstrzymujących się ze sprzedażą rolników, pszenicę po cenach wyższych niż oferowane na rynku przez konkurencję, która kupowała głównie tańsze zboże ukraińskie.

Spółka Elewarr przez cały rok obrotowy prowadziła skup wyłącznie polskich zbóż i rzepaku wyprodukowanych przez polskich rolników. Zakupiony towar pochodził od rodzimych producentów, którzy pisemnie deklarowali pochodzenie towaru z własnych upraw w ramach prowadzonego gospodarstwa. Spółka nie prowadziła zakupu zbóż i rzepaku z Ukrainy i nie wynajmowała powierzchni, ani nie kierowała swojej oferty na składowanie zbóż i rzepaku importowanych z Ukrainy. Spółka musiała pozostawić w gotowości, co do część powierzchni magazynowej w oczekiwaniu na zwiększone dostawy zbóż i skup od krajowych rolników.

Inflacja spowodowana pandemią oraz wojną w Ukrainie w dużym stopniu wpłynęła na sytuację finansową Spółki. Wzrost cen energii, gazu oraz kosztów utrzymania elewatorów przełożył się na ogólny wzrost kosztów Spółki. Elewarr prowadziła skup w oparciu o bankowy kredyt obrotowy. Wysokie ceny zbóż i rzepaku skutkowały koniecznością pozyskania rekordowo wysokiego kredytu zabezpieczającego skup wolumenu zaplanowanego w planie rzeczowo-finansowym, którego obsługa znacząco wzrosła po podwyżkach stóp procentowych NBP.

W związku z trudną sytuacją panującą na rynku zbóż i brakiem możliwości ich sprzedaży na rynku krajowym w ilościach hurtowych, Spółka pierwszy raz w swojej ponad trzydziestoletniej historii zdecydowała się na eksport pszenicy drogą morską. Spółka zrealizowała dwa kontrakty (w listopadzie 2022 r. pszenica wypłynęła do Wybrzeża Kości Słoniowej, a w maju 2023 r. do Nigerii). Eksport zboża do krajów Afryki Zachodniej jest szansą na stworzenie możliwości konkurowania z podmiotami zagranicznymi eksportującymi zboże z Polski drogą morską. W ramach dywersyfikacji działalności Spółka powinna rozwijać swoje kompetencje w zakresie handlu międzynarodowego i oferty eksportowej. W tym celu niezbędnym wydaje się pozyskanie nabrzeża zbożowo-eksportowego i rozwój magazynów Spółki.

Pomimo, że sezon 2022/2023 był trudny dla całej branży, sytuacja w Spółce była i jest stabilna finansowo, wszystkie należności wobec rolników za dostarczony towar były i są wypłacane w krótkich terminach. Niezależnie od wygenerowanej straty spowodowanej koniecznością przeceny towaru zakupionego po cenach rynkowych i rekordowo wysokimi kosztami utrzymania, Spółka spłaciła zaciągnięty kredyt obrotowy, a także uzyskała nowe finansowanie na żniwa w roku 2023.

Prokuratorzy PK przeciwko cenzurze Prokuratora Generalnego Adama Bodnara

 




16 stycznia 2024

Milionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości

Jednym z powodów dla których Prawo i Sprawiedliwość przegrało wybory, był fakt rozdawnictwa pieniędzy na zaprzyjaźnione fundacje, stowarzyszenia, instytucje zarówno poprzez ministerstwa, fundusze państwowe jak i spółki Skarbu Państwa. Oczywiście część tych pieniędzy mogła być wykorzystana w szlachetnych celach, ale część (jak duża?) poszła na wydatki administracyjne w tym wynagrodzenia określonych osób.

Poniżej lista fundacji, które były beneficjentami Funduszu Sprawiedliwości za rządów PIS.


Oczywiście nowi rządzący będą napiętnować te praktyki w wydaniu PIS, ale sami będą robić podobnie (tyle że na rzecz swoich, i w ramach tzw. programów - jak to czyni M.St. Warszawa).

A może należałoby w ogóle zlikwidować finansowanie podmiotów prywatnych z pieniędzy publicznych (państwowych czy samorządowych)?

24 stycznia protest rolniczej Solidarności

Jak informuje Tygodnik Rolniczy - NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych z Choszczna zapowiedziała, że w środę 24 stycznia 2024 roku ma odbyć się ogólnopolski protest rolników. Strajk ma się odbyć między godz. 12.00 a 14.00. Protesty odbędą się co najmniej w 40 miejscowościach w całej Polsce. Na pewno strajk będzie w woj. zachodniopomorskim, pomorskim i lubuskim. Z całą pewnością do protestu dołączy także Oszukana Wieś. Jednak Stanisław Barna, rolnik z okolic Choszczna i działacz zachodniopomorskiej NSZZ RI "Solidarność", zapewnia, że wkrótce do akcji będą dołączać rolnicy z kolejnych województw... Protest polskich rolników będzie także przeciwko liberalizacji handlu z Ukrainą, Europejskiemu Zielonemu Ładowi i innym pomysłom KE, które zmierzają do ograniczenia działalność rolników.

W Niemczech środowiska rolnicze potrafili wspólnie działać, a w Polsce? Co rrobią pozostałe organizacje rolnicze? Na razie spotykają się z kierownictwem resortu (3.01 - ZZR KORONA, 4.01 - OPZZ RiOR). Jaki efekt? Gadu, gadu i jak na razie nic ponadto.

15 stycznia 2024

List otwarty działaczy opozycji antykomunistycznej do prokuratora generalnego Adama Bodnara

 



Niektórzy z tych sygnatariuszy nie byli związani z PiS, lecz z PO i Donaldem Tuskiem.

Po neosędziach będziemy mieli neoprokuratorów?

Rządzący mówili o naprawie państwa, a jak na razie chaos prawny się zdaje się pogłębiać. Prokurator Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratur, w wypowiedzi dla businessinsider zwraca uwagę, że do tej pory prokuratura, w odróżnieniu od sądów, uniknęła chaosu, ale teraz, jak podkreśla, "jeśli ktoś nie przejrzy na oczy, to pójdzie to w tym kierunku". 

Zdaniem prokuratora Jacka Skały - w tym momencie Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Barski, bo nie ma stanowiska prezydenta w przedmiocie jego odwołania. Prawo o prokuraturze nie zmieniło się i wciąż obowiązuje przepis, stanowiący, że Prokurator Krajowy może zostać odwołany przez Prezesa Rady Ministrów, ale za zgodą Prezydenta RP. Z kolei, gdyby przyjmować logikę pana profesora Adama Bodnara, to Jacek Bilewicz został powołany wadliwie z udziałem podmiotu nieuprawnionego. Z jego argumentacji wynika bowiem, że Dariusz Barski nie był Prokuratorem Krajowym w piątek, a więc gdy podejmował decyzję o wniosku w przedmiocie awansowania pana Bilewicza do Prokuratury Krajowej. To oznacza, że nie został skutecznie powołany, bo zawnioskowała osoba nieuprawniona. Mamy więc do czynienia z kimś na kształt neoprokuratora. Jeśli bowiem ktokolwiek chce awansować na stanowisko wyższe, to musi być wniosek Prokuratora Krajowego, a tego zgodnie z tą logiką nie było. 

Ruch ministra Bodnara już ma konsekwencje, bo statusy prokuratorów będą podważane, a sądy będą musiały rozstrzygnąć zagadnienie wstępne czy ktoś jest lub nie jest prawidłowo powołanym prokuratorem w sprawie. Mówimy przecież o postępowaniach karnych m.in. w sprawach zabójstw, gwałtów, rozbojów, kradzieży, itd. 

Na forach dla adwokatów i radców prawnych wrze od piątku. Pojawiają się pierwsze deklaracje, że jeśli sprawę prowadzi prokurator powołany przez Dariusza Barskiego, to obrońca złoży wniosek o umorzenie postępowania. To samo może grozić sprawom prowadzonym przez prokuratorów awansowanych przez Jacka Bilewicza. Są bowiem głosy, że nie został powołany zgodnie z prawem. W praktyce obrońcy będą mogli kwestionować status prokuratorów awansowanych i przez Barskiego, i przez Bilewicza, a co za tym idzie, dokonywanych przez nich czynności. Grozi nam chaos większy niż w sądach - informuje businessinsider.

Jakie inne skutki rodzi decyzja Bodnara?
Po pierwsze mamy samodzielne rozstrzygnięcia Prokuratora Krajowego o charakterze procesowym, np. o przedłużeniu śledztwa. W tych najważniejszych sprawach podejmuje je Prokurator Krajowy i są ich setki. Jeśli śledztwo nie było przedłużone, to rodzi ogromne reperkusje, zwłaszcza tam, gdzie były areszty. Gdy przedłuża się śledztwo, przedstawia się plan działania, plan czynności do wykonania. To jest podstawa dla wniosku o przedłużeniu tymczasowego aresztowania, sąd bierze te argumenty pod uwagę. Teraz okazuje się, że tych postanowień nie było, a zatem nie ma tych śledztw. Postanowienia te należy uznać za nieistniejące, niewywołujące skutków prawnych w postaci przedłużenia śledztwa.

Mogą pojawić się wnioski o zwolnienie z tymczasowego aresztu? 
Ten sam problem pojawia się zresztą przy wzruszonych przez Prokuratora Krajowego decyzjach o umorzeniu śledztwa. Oznaczałoby to, że te decyzje są nieistniejące. A co w sytuacji, w której w takim śledztwie postawiono zarzuty? Prokurator Krajowy zarządza kontrole operacyjne. Od 14 grudnia jest to tylko jego kompetencja. Co z nimi? To druga płaszczyzna działań Prokuratora Krajowego, na którą wpływ ma decyzja Adama Bodnara. Będziemy mieć ogromny problem z legalnością kontroli operacyjnych, a chodzi o grupy narkotykowe, oszustwa VAT-owskie, przestępczość zorganizowaną. Jeśli Dariusz Barski nie był Prokuratorem Krajowym, to nie mógł zarządzić kontroli, a jej wyniki nadają się do kosza. Każdy adwokat, radca prawny będzie to podnosił w postępowaniu przygotowawczym. Legalność dowodów będzie kwestionowana przez obrońców i trudno powiedzieć, w jakim kierunku pójdą sądy. Nie zdziwię się, jeśli sądy nie będą uwzględniać materiału dowodowego pozyskanego na podstawie zgody prokuratora krajowego, który nim nie był.

Po neosędziach będziemy mieli neoprokuratorów?
Prokurator Krajowy wnioskuje o awansowanie prokuratorów. Okazuje się jednak, że wszystkie awanse, które miały miejsce, odkąd Dariusz Barski został Prokuratorem Krajowym, są awansami nieistniejącymi. Nastąpiły bowiem w wyniku wniosku osoby, która nie była Prokuratorem Krajowym, ale to nie koniec. Jeśli uznamy, że Jacek Bilewicz jest Prokuratorem Krajowym, to przysługuje mu kompetencja wnioskowania do Adama Bodnara, czyli Prokuratora Generalnego, o powoływanie prokuratorów na wyższe stanowiska, czyli właśnie awanse. Jeśli on został powołany na to stanowisko w sposób nieuprawniony, to każdy awans z wniosku Jacka Bilewicza będzie prowadził do tego, że każdy taki prokurator będzie określany mianem neoprokuratora. Mamy już neosędziów, a za chwilę możemy mieć całą grupę neoprokuratorów, co doprowadzi do totalnego chaosu...  W praktyce obrońcy będą mogli kwestionować status prokuratorów i tych awansowanych przez Barskiego, i tych przez Bilewicza? Taka sytuacja właśnie nam się kreuje. W sprawach karnych zaś adwokaci mają interes, aby prokuratura była sparaliżowana. To doprowadzi do kompletnego rozkładu instytucji. Obecnie nie ma jakiegoś planu uporządkowania sytuacji. Można zmieniać prokuraturę, zwłaszcza że w wielu aspektach wymaga reform, ale w drodze konstytucyjnej, na ścieżce ustawowej, a nie na podstawie opinii prawnych. To wszystko będzie kwestionowane w postępowaniach sądowych, w których sprawa trafi albo do sędziego, albo do neosędziego. Totalnie pogłębimy się w chaosie. Opóźnione śledztwa przez odwołanych prokuratorów.

Opóźnione śledztwa?
Wcześniej Adam Bodnar, minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, wydał polecenie Dariuszowi Barskiemu odwołania z delegacji do Prokuratury Krajowej 144 prokuratorów. Prawdopodobnie Jacek Bilewicz wykona polecenie. Realizacja tego polecenia wpłynie na prowadzone śledztwa, to sprawa oczywista. Prokuratorzy przestaną prowadzić sprawy, dostaną je nowi. Jeśli są śledztwa złożone, wielowątkowe, wielotomowe, prowadzone od miesięcy, to przydzielenie go nowemu prokuratorowi będzie ze szkodą dla tego postępowania, ale przede wszystkim dla stron, w tym pokrzywdzonych, a nawet podejrzanych. Bo jeśli jest ktoś tymczasowo aresztowany, to też będzie problem. Jeśli prokurator delegowany wraca do swojej macierzystej jednostki, to sprawa zostaje i trzeba ją przydzielić komuś innemu. Może być zbyt mało prokuratorów w jednostce, żeby znaleźć do prowadzenia takiego postępowania. Przyjdzie nowy prokurator, nieznający postępowania i musi się z nim zapoznać. W sprawach, gdzie jest kilka tysięcy pokrzywdzonych, to tego nie da się zrobić w jeden dzień, to będą tygodnie, a nawet miesiące. To może się okazać korzystne dla sprawców, osób, które dopuściły się przestępstwa oraz dla ich obrońców.

Czy jest wyjście z sytuacji? Strony sporu politycznego są skonfliktowane, na to się nakłada spór w środowiskach sędziowskim i prokuratorskim, dlatego, chociaż w przestrzeni prokuratury zaproponujemy okrągły stół. To samo powinno nastąpić, jeśli chodzi o sądownictwo. Punktem wyjścia do takiego szerokiego kompromisu powinno być uznanie, że władza wykonawcza realizuje swoje konstytucyjne prerogatywy na podstawie prawa stanowionego, czyli konstytucji i ustaw, a nie na podstawie opinii powstających w kancelariach adwokackich na polityczne zamówienie - apeluje przewodniczący związku prokuratorów.

500 złotych mandatu karnego za wywieszenie plakatu wspierającego Wąsika i Kamińskiego

Starsi czytelnicy pamiętają być może art.52a§1 Kodeksu Wykroczeń z czasów PRL, przewidujący karę aresztu, grzywny lub ograniczenia wolności za sporządzanie, wydanie, przenoszenie, przewożenie lub rozpowszechnianie utworów, innych form informacji bez zezwolenia.

Na bazie tegoż przepisy skazywano na grzywny działaczy opozycji antykomunistycznej  (m.in. Mariusza Kamińskiego). 

Minęło 35 lat od tamtych czasów, a praktyki powróciły. Na platformie X Maciej Nakrest zamieścił informację o mandacie karnym 500 zł za wywieszanie plakatu ze wsparciem dla Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego w Gdańsku.

Z kolei pan poseł Michał Szczerba (KO) zapowiedział złożenie zawiadomienia o przestępstwie znieważenia pomnika, polegającego na wyświetlenie plakatu na pomniku AK w trakcie Protestu Wolnych Polaków.

Panu posłowi jednak nie przeszkadzało, gdy na pomnikach gdy rządził PIS zwolennicy opozycji zamieszczali koszulki, transparenty (np. z brzmieniem konstytucja), o czym przypominają internauci na platformie X



Jak widać, w całej sprawie nie da się nie zauważyć pewnej hipokryzji. PIS i opozycja zamienili się rolami, zarówno w zakresie rządzenia jak i narracji. Ciekawe czy sądy będą teraz traktować te zdarzenia tak samo jak za czasów PISu?

14 stycznia 2024

Działania Prokuratora Generalnego bez mocy prawnej?

Oświadczenie Prokuratorów Regionalnych oraz Naczelników Wydziałów Zamiejscowych Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej

My, Prokuratorzy Regionalni oraz Naczelnicy Wydziałów Zamiejscowych Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, kierując się treścią złożonego ślubowania prokuratorskiego oraz nałożonym na nas przez ustawodawcę obowiązkiem ścigania przestępstw i stania na straży praworządności, wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec podjętych przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, pozbawionych podstaw prawnych działań, zmierzających do nielegalnego odwołania Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego z zajmowanego stanowiska i powołania Pana Jacka Bilewicza na nieistniejące stanowisko pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego.

Podjęte przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara działania nie wywołują żadnych skutków prawnych. Procedura powołania oraz odwołania Prokuratora Krajowego została precyzyjnie opisana w ustawie z dnia 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze. Stosownie do art. 14. § 1 przywołanej ustawy, Prokuratora Krajowego jako pierwszego zastępcę Prokuratora Generalnego oraz pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego powołuje spośród prokuratorów Prokuratury Krajowej i odwołuje z pełnienia tych funkcji Prezes Rady Ministrów na wniosek Prokuratora Generalnego. Prokuratora Krajowego oraz pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego powołuje się po uzyskaniu opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a odwołuje za jego pisemną zgodą.

Przedstawiona przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara argumentacja o pozostawaniu w stanie spoczynku przez Prokuratora Krajowego Pana Dariusza Barskiego jest pozbawiona racji i stanowi jedynie nieudolną próbę uzasadnienia dla działania zmierzającego do obejścia prawa.  Pragniemy zauważyć, że przepis art. 47 § 1 i 2 ustawy z dnia 26 stycznia 2016 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o prokuraturze ( Dz. U. 2016, poz. 178 ), nie przewidywał żadnych ram czasowych jego obowiązywania, a zatem  nie przewidziano ograniczeń czasowych jego stosowania. Przepis ten obowiązywał w dacie, w której Pan Prokurator Krajowy Dariusz Barski złożył wniosek, stosowanie do art. 47 § 1 w/w ustawy. Przepis ten obowiązuje nadal albowiem nie został uchylony, ani też nie do doszło do stwierdzenia jego niezgodności z Konstytucją RP. Przepis ten nie ma charakteru periodycznego, nie ma w jego treści żadnej daty, w oparciu o którą możliwe byłoby przyjęcie czasowych ram jego obowiązywania. Prawodawca przewidział w tej ustawie przepisy, które mogły być stosowanie w określonych ramach czasowych (np. art. 53 § 1), a skoro w art. 47 takiego zastrzeżenia nie wprowadzono, to nie może być ono sformułowane w ramach wykładni prawa. Powyższe zapatrywanie zostało uznane w argumentacji przedstawionej przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawach m.in. NSA I OSK 2234/17, III OSK 4342/21.

Uwzględniając powyższe oświadczamy, iż Pan Prokurator Dariusz Barski w dalszym ciągu pełni funkcję Prokuratora Krajowego, a podjęte przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego opisane w niniejszym oświadczeniu działania nie mają mocy prawnej i nie wywołują skutków prawnych.

Prokuratorzy Regionalni

Naczelnicy Wydziałów Zamiejscowych Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej

12 stycznia 2024

Odwoływanie polityków PIS z rad społecznych szpitali i klinik

Politycy PIS zajmowali funkcję w różnych ciałach i organach państwowych, samorządowych. Przykładowo Anna Fotyga, Małgorzata Gosiewska, Marcin Ociepa, Łukasz Schreiber, Anna Sobecka, Beata Szydło, zajmowali funkcję przewodniczących rad społecznych szpitali, klinik. Teraz są odwoływani z tych stanowisk.

Nie odnosząc się do rad społecznych szpitali, klinik, należy zauważyć że jednym z problemów naszego państwa jest przerost rozmaitych organów i instytucji (różne utworzone instytuty, organy, rady), które zapewniają dodatkowe stołki (najczęściej na koszt podatników) lub kasy - politykom lub znajomym polityków. 

Koalicja rządząca, gdy była jeszcze w opozycji, obiecywała likwidację zbędnych instytucji, których rzeczywistą funkcją było zapewnienie dodatkowych stołków lub kasy. Obiecywała...

Jak na razie jedynie co widzimy, to odwoływania polityków PIS z funkcji, ale wciąż brak projektów likwidacji poszczególnych instytucji.






11 stycznia 2024

Sukces Marszu Wolnych Polaków

Nikt tego nie przypuszczał. Rządzący wieścili, że będzie to frekwencyjna klapa, w dzień powszedni o godz. 16.00, w warunkach zimna. Wyśmiewali, że będzie to marsz milionerów, sądzili że po ujawnieniu wynagrodzeń czołowych publicystów TVP za czasów PIS, ludzie się odwrócą. A tymczasem...

300 tysięcy według organizatorów. 90-120 tys. według onet.pl, 35 tysięcy według Ratusza, ale po zdjęciach i filmikach można śmiało stwierdzić, że te ostatnie dane są zaniżone. Ile było faktycznie, trudno powiedzieć.

Konstytucja, Tu jest Polska, Ruda Wrona Orła Nie Pokona - skandują demonstranci.

Byli i czołowi politycy, ale też żony posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, zatrzymanych przez policję, na polecenie rządzących, w Pałacu Prezydenckim, gdy prezydenta Andrzeja Dudy nie było w Pałacu.






Barierki wracają przed Sejmem

"Znikną szpecące Sejm policyjne barierki, bo dość już tych barier postawiono między nami" - głosił Szymon Hołownia, gdy został marszałkiem Sejmu.

Barierki pojawiły się za czasów PIS w celu ochrony budynku Sejmowego i osób przebywających na terenie, w związku z protestami i agresywnymi postawami niektórych demonstrujących. Innymi słowy ze względów bezpieczeństwa

Po 2 miesiącach nowego parlamentu, barierki znów się pojawiły przed Sejmem, w związku z zapowiedzianym protestem Wolnych Polaków i to w sytuacji gdy Sejm nie będzie obradował (bo posiedzenie zostało przełożone).

Ci sami którzy krytykowali barierki za czasów PIS, dziś sami po nie sięgają. Nie ma w tym nic dziwnego, tylko po co była ta cała retoryka antybarierkowa?


Sondaż IBRIS: PIS i PO zyskują polaryzacji?

Przedtem co tydzień były jakieś sondaże, ale przez 3 tygodnie nie ukazywały się, wiadomo okres świąteczny. IBRIS zrealizował sondaż dla Onet.pl. Jeżeli uwzględnić jedynie zdecydowanych wyborców, to PIS uzyskuje 35,91%, Koalicja Obywatelska 33,6%, Trzecia Droga 14,8%, Lewica 9,24% a Konfederacja 5,25%.

Sondaż wskazuje na umacnianie się głównych sił politycznych PIS i KO. Prawo i Sprawiedliwość po powyborczym osłabieniu, dzięki sprawie mediów publicznych i sprawie Kamińskiego/Wąsika ponownie rośnie w siłę (+2,7% w stosunku do poprzedniego sondażu IBRIS z początku grudnia 2023) i ok 0,5% więcej w stosunku do wyborów z 15 października.

Koalicja Obywatelska po chwilowym osłabieniu poparcia po wyborach, także zyskuje na polaryzacji.

Trzecia Droga, po grudniowym wzroście poparcia (efekt Hołowni), dziś płaci cenę podporządkowania się Koalicji i odnotowuje odpływ elektoratu do KO (ale w stosunku do wyniku wyborczego poparcie jest na zbliżonym poziomie). Lewica realizuje swój program i odnotowuje lekki zysk. 

Największe straty poniosła Konfederacja, która nie potrafi się przebić w ramach obecnego sporu politycznego.

Ponadto spada frekwencja (61%). Ponad 1/3 wyborców wyraźnie deklaruje, że nie weźmie udziału w wyborach.

Sondaż był realizowany przed zatrzymaniem posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Należy zauważyć, że wszystkie sondaże w Polsce realizowane są na próbach poniżej 1000 osób, a zatem błąd statystyczny przekracza 3% nawet w przypadku rzetelnego zrealizowania. Jak wynika z doświadczeń przedwyborczych jedynie średnia sondażowa w miarę pokrywa się z realnym poparciem. A zatem do ostatecznego wnioskowania trzeba będzie poczekać na kolejne sondaże.



Czy porozumienie z rolnikami zostanie dotrzymane?

6 stycznia Minister Rolnictwa, Wojewoda Podkarpacki i lider Podkarpackiej Oszukanej Wsi podpisali porozumienie w wyniku którego zawieszony został protest rolniczy w Medyce. O ile pierwszy postulat (dopłaty do kukurydzy) został już spełniony wydaniem rozporządzenia jeszcze przez rząd Morawieckiego (brakuje tylko zgody Komisji Europejskiej), o tyle następne postulaty wymagają realizacji przez aktualnie rządzących. 

Przypomnijmy przed Wigilią, strony uzgodniły że wszystkie 3 postulaty zostaną zrealizowane, a zatem był czas na przygotowanie jakichś propozycji legislacyjnych. Tymczasem jak na razie, żadnego projektu (np. w zakresie podatku rolnego) nie przedstawiono. 

Poniżej tekst porozumienia.




10 stycznia 2024

Andrzej Duda: Nie spocznę w walce o uczciwe i sprawiedliwe państwo polskie.

 Nie spocznę w walce o uczciwe i sprawiedliwe państwo polskie. Nie spocznę dopóki pan minister Mariusz Kamiński i jego współpracownicy nie będą na powrót wolnymi ludźmi – oświadczył Prezydent Andrzej Duda. 

– Nie spocznę w walce o uczciwe i sprawiedliwe państwo polskie; uczciwe i sprawiedliwe dla zwykłego obywatela. Tak jak to obiecywałem moim wyborcom w czasie kampanii w 2015 r. i 2020 r. Dla mnie to również oznacza, że nie spocznę dopóki pan minister Mariusz Kamiński i jego współpracownicy nie będą na powrót wolnymi ludźmi, tak jak powinni być, dopóki nie zostaną zwolnieni z więzienia – powiedział Prezydent. – Nie spocznę, zapewniam Państwa. Nie przestraszę się. Będę działał w sposób legalny, zgodny z Konstytucją i polskim prawem – tak jak zawsze do tej pory – i tymi możliwościami, które daje urząd Prezydenta RP – zaznaczył.

Prezydent apelował też o spokój. – Wiem, że po tym co widzieliśmy wczoraj, po tym, co dzieje się w ostatnich dniach, po tym ostentacyjnym łamaniu polskiej konstytucji, polskiego prawa, po brutalnym, siłowym działaniu jest wiele oburzenia, jest wiele gniewu – mówił, prosząc, aby manifestacje były godne i spokojne.

– Wierzę w to głęboko, że sprawiedliwymi, uczciwymi metodami – konstytucyjnymi, prawnymi i politycznymi, zgodnymi z zasadami demokracji jesteśmy w stanie uczciwość i sprawiedliwość w polskim państwie przywrócić i dalej budować uczciwe i rzetelne polskie państwo – podkreślił Andrzej Duda.

Jestem tą sytuacją głęboko wstrząśnięty; tym, że zostali osadzeni w więzieniu, mimo prezydenckiego ułaskawienia – zaznaczył Andrzej Duda, odnosząc się do zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Jestem głęboko wstrząśnięty, że zamknięto do więzienia ludzi, którzy – nie mam żadnych wątpliwości – są krystalicznie uczciwi – ocenił Prezydent. – Którzy zawsze walczyli o wolną Polskę, którzy walczyli o nią również przed 1989 r. jako ludzie bardzo młodzi, a potem chcieli po prostu uczciwego i sprawiedliwego państwa i uważali, że prawo musi być egzekwowane w sposób zdecydowany, zwłaszcza to, które buduje nowoczesne państwo, służy społeczeństwu – dodał.

Andrzej Duda powtórzył również, że stał i stoi na stanowisku, że panowie ministrowie i ich współpracownicy zostali przez Prezydenta RP ułaskawieni w 2015 roku całkowicie zgodnie z Konstytucją, że ułaskawienie to jest w mocy. – Tym samym, że panowie ministrowie – dziś posłowie wybrani w ostatnich wyborach parlamentarnych – posiadają swoje mandaty i jakiekolwiek próby pozbawienia ich tych mandatów w istocie są nielegalne. Stałem na tym stanowisku i stoję na tym stanowisku, nic się tutaj nie zmienia – podkreślił Prezydent.

źródło: prezydent.pl