9 grudnia 2025

INFO24.IDSL.PL: Zamiast zakupem Carrefoura, KGS zajmie się uchwałą ws. równości płci i różnorodności Grupy?

Portal https://info24.idsl.pl informuje że:


Zamiast zająć się kupnem Carrefoura, sanacją finansów, Krajowa Grupa Spożywcza zajmować się będzie równością płci i różnorodnością Grupy.

Jak informuje:

https://zyciestolicy.com.pl/kgs-uchwala-rownosci-roznorodnosci-plci/https://zyciestolicy.com.pl/kgs-uchwala-rownosci-roznorodnosci-plci/

najbliższe Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy zajmie się:

Powiadomieniem akcjonariuszy o wynikach postępowań kwalifikacyjnych na członków zarządu, podjęcie uchwał w sprawie określenia wykonywania prawa głosu na Zgromadzeniach Wspólników spółek zależnych, w których Krajowa Grupa Spożywcza S.A. posiada ponad 50% udziałów, w sprawie dokonania zmian w Radach Nadzorczych tych spółek oraz zmiany w radzie nadzorczej KGS. Tego należało się spodziewać, ale ósmy punkt porządku dziennego świadczy o całkowitym oderwaniu od rzeczywistości.

Uchwała ws. polityki równości płci i różnorodności Grupy KGS

Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy będzie bowiem obradować nad punktem:

Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia „Polityki Równości Płci i Różnorodności Grupy Kapitałowej Krajowej Grupy Spożywczej S.A.”.

Zaskoczeni?

Plan Równości Płci czyli Gender?

Na stronie KGS w zakładce społeczeństwo można znaleźć, oto takie stwierdzenia:

Grupa Kapitałowa Krajowej Grupy Spożywczej S.A. wspiera realizację Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ, w szczególności Celu 5 – Równość płci, promując równe szanse, różnorodność oraz integrację społeczną zarówno w miejscu pracy, jak i w relacjach z interesariuszami.

Grupa Kapitałowa Krajowej Grupy Spożywczej S.A. realizuje założenia Agendy 2030 ONZ, uznając równość płci za priorytet – wyrazem tego podejścia jest opracowywany Plan Równości Płci (Gender Equality Plan, GEP).

a w zakładce ESG

 Priorytetem w jej działaniach związanych z ESG są cztery cele Agendy 2030 ONZ, obejmujące odpowiedzialną konsumpcję i produkcję, czystą energię, czystą wodę oraz równość płci.

Nie wiemy czy równość i różnorodność będzie dotyczyć tylko 2 płci (męska, żeńska) czy też pozostałe 5 tożsamości płciowych (według klasyfikacji europejskiej) czyli m.in. nieznana, inna, między, zróżnicowana i otwarta, a może wszystkich 56 płci według ideologii gender?

KGS zajmuje się Gender a produkcja buraka staje się nieopłacalna?

Na posiedzeniu Sejmowej Komisji Rolnictwa przedstawiciele organizacji rolniczych wytykali te absurdy:

do niedawna członkiem zarządu była pani Adamkiewicz … na stronie KGSu można było się dowiedzieć o jej wyjazdach słuzbowych, wyjeżdżała za pieniądze KGSu na konferencje … do Brukseli, konferencje które miały tematy odnośnie płci … nie wiem czy to jest zadanie Krajowej Grupy Spożywczej tego typu konferencje. Mało tego pracownikom zrobiła ankietę jak czują ogólnie mówiąc ze swoją płcią (Marek Wroński – zastępca przewodniczącego ZZR Samoobrona)

I oczywiście absurdalne regulacje m.in. dotyczące płci, kolega Marcin Wroński o tym wspominał (Daniel Alain Korona, były prezes Elewarr, pełnomocnik ZZR Ruch Młodych Farmerów)

Prymat ideologii nad wynikiem finansowym?

Gdy spółki zaczynają realizować ideologie zamiast biznes, zazwyczaj źle na tym wychodzą. Przekonało się o tym wiele spółek w USA i w Europie Zachodniej.

W sytuacji gdy KGS zamknął rok obrotowy 2024/25 stratą ponad 330 mln zł, a także w roku bieżącym strata szacowana jest na ponad 100, sto kilkadziesiąt milionów złotych, i to pomimo obniżonych cen surowca (buraka cukrowego), kiedy wiele spółek zależnych także wykazało wyniki finansowe ujemne, kiedy perspektywy rynku cukrowego czy zbożowego do pozytywnych raczej nie należą, Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy i Spółka, zajmuje się polityką równością płci i różnorodnością Grupy Kapitałowej KGS SA., co oznacza że kryteria kompetencji, fachowości, cel jakim jest rozwój i zysk spółki zejść mają na dalszy plan.

Jak mówi znane powiedzenie:

miłosierdzie Boskie i głupota ludzka są nieskończone:

– konkluduje portal Życie Stolicy

8 grudnia 2025

Życie Stolicy: KGS konieczna sanacja

9 grudnia Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy KGS. Zmiany w Radach Nadzorczych i spółkach zależnych. Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun komentując pomysł zakupu Carrefoura przez KGS stwierdził niedawno, że:

cały wysiłek koncentrujemy na sanacji KGS, bo w Grupie jest naprawdę dużo do zrobienia, zwłaszcza w obszarze wyników finansowych" 

Nie sposób się nie zgodzić z panem ministrem co do konieczności działań sanacyjnych. Tyle, że nieoficjalnie słyszymy o jakichś politycznych przepychankach odnośnie obsady w radach.

A jak do tej pory zarządzanie KGSem wyglądało? Odpowiedzi udzielili działacze związków pracowniczych i rolniczych na posiedzeniu Sejmowej Komisji Rolnictwa 7 listopada br.

 

20 milionów na imprezy sportowe

1 kwietnia 2023 r. został powołany u nas prezes, były minister cyfryzacji, i zastał spółkę w bardzo dobrej kondycji. Jak odchodził, ta kondycja była fatalna. To było prognozowane ponad 600 mln zł strat. Prezes odchodził rok temu. Skąd to się wzięło? Zarząd spółki zastał wtedy spółkę w bardzo dobrej kondycji. Jest kasa, będziemy rządzić. Panowie rządzili, wyda­wali pieniądze na prawo i lewo, bez żadnych ograniczeń.

Ile pieniędzy wtedy poszło na sport? Ile pieniędzy zostało wyprowadzonych ze spółki na różne pikniki, też wyborcze? To nie jest tak, że ta spółka jest tylko przyczyną kłopotów, że jest tylko zła sytuacja na rynku. Jeśli rocznie wydaje się na imprezy sportowe ponad 20 mln zł… To jest taki przykład. To niby nie jest dużo – co to jest 20 mln zł? Można sobie wydawać.

(Andrzej Kulikowski, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Krajowej Grupy Spożywczej SA)

 

Wzrost departamentów i kadry kierowniczej

To nie jest możliwe, żeby spółka dobrze funkcjonowała, jeśli w ciągu niecałych dwóch lat powiększa się zatrudnienie w spółce kadry kierowniczej o ponad 100 osób. Powołuje się kilkanaście nowych departamentów, w skład których wchodzi dyrektor, zastępca dyrektora, zastępca dyrektora, sekretarka, samochód. Rządzimy dalej. Nie da się tak rządzić.

(Andrzej Kulikowski, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Krajowej Grupy Spożywczej SA)

 

900 mln z KOWRu wciąż nie wykorzystanych

w 2022 r. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa przekazał Krajowej Grupie Spożywczej prawie 900 mln zł. My słyszeliśmy tutaj, w Sejmie, na komisjach, że miały to być pieniądze, za które Krajowa Grupa Spożywcza miała kupić Hortex. Tego zakupu nie dokonała. Miał być podniesiony kapitał zakładowy i objęcie akcji. Z moich obserwacji to nie nastąpiło. Mam pytanie, co się stało z tymi 900 mln zł, które dostała Krajowa Grupa Spożywcza.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona)

 

Wzrost zatrudnienia

jak patrzymy na ostatnie dostępne sprawozdanie Krajowej Grupy Spożyw­czej za poprzedni rok obrotowy, to widać trzy wnioski. Mianowicie – wzrost zatrudnienia, wzrost kosztów podróży służbowych i wzrost wydatków na wynagrodzenia.

Pan prezes przed­stawił dane odnośnie do zatrudnienia, ale one nie tylko się nie zgadzają, ale bardzo mocno rozmijają się z tymi danymi, które są w sprawozdaniu. Tam jest podane średnioroczne zatrud­nienie z poprzedniego okresu rozliczeniowego.

Na podstawie tego sprawozdania można powie­dzieć, że w Krajowej Grupie Spożywczej ogólnie pracuje 4650 osób, z czego 2900 to są pracow­nicy produkcyjni, czyli na stanowiskach robotniczych, a ponad 1700 osób to są stanowiska obsługowe, nieprodukcyjne, nierobotnicze. Jeżeli firma produkcyjna ma takie proporcje, że ma 2900 osób zatrudnionych na stanowiskach robotniczych, a ponad 1700 osób zatrudnio­nych na stanowiskach obsługowych, to naprawdę dziwię się, że ona jeszcze funkcjonuje przy takich proporcjach. Ciągłe zmiany kadrowe powodują to, że oczywiście trzeba płacić odprawy. Zakazy konkurencji też podwyższają koszty funkcjonowania.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona. Liczby przytoczone odnoszą się prawdopodobnie do całej Grupy, a nie tylko do samego KGS SA)

 

Jaki koszt rebrandingu Włocławka?

Która z tych czternastu spółek w Krajowej Grupy Spożywczej obecnie przynosi zyski, a która przynosi straty? Tu była mowa o Włocławku. Zastanawiam się, ile kosztował rebranding tych wszystkich marek, które próbowano uruchomić we Włocławku. Kiedyś był Ketchup Dworski, później Polskie Smaki, później Polskie Przetwory. Teraz tego w ogóle nie ma w sklepach, ta marka nie funkcjonuje. Słyszymy, że jest planowana nowa marka. Ile kosztował i ile będzie kosztować ten niekończący się rebranding marki Włocławka?

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona).

 

3 siedziby, a w Warszawie 3 piętra zamiast jednego

 Czy firmę stać na utrzymy­wanie trzech siedzib – dwóch w Toruniu i jednej w Warszawie? À propos zatrudnienia to też warto zwrócić uwagę na to, że w 2022 r. w Kaskadzie w Warszawie Krajowa Grupa Spożywcza mieściła się na jednym piętrze, a dzisiaj nie mieści się na trzech piętrach i jeszcze, z tego co wiem, jest wynajmowany parking w Złotych Tarasach.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona)

 

Zamiast zysków, priorytetem była polityka równości płci i różnorodności

Jeżeli chodzi o wzrost kosztów na podróże służbowe, to do niedawna członkiem zarządu była pani Olga Adamkiewicz. Na stronie Krajowej Grupy Spożywczej można było się dowiedzieć nie tylko o jej podróżach służbowych. Za pieniądze Krajowej Grupy Spożywczej wyjeżdżała do Brukseli na różnego rodzaju konferencje polityków Koalicji Obywatelskiej.

Konferencje miały tematy odnośnie do płci, odnośnie do dyskryminacji w pracy. Nie wiem, czy uczestni­czenie w tego typu konferencjach to jest akurat zadanie Krajowej Grupy Spożywczej. Mało tego, swoim pracownikom zrobiła ankietę, gdzie pytała, jak się czują ze swoją płcią w pracy. Jeżeli zadaniem nie jest czyszczenie magazynów z cukru, tylko tego typu działania, to nie ma co się dziwić, że wygląda to tak, jak wygląda.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona)

 

Niekompetencja i wojny w zarządzie

Krajowa Grupa Spożywcza. Ona ma duże szanse być poważnym graczem na rynku rolno-spożywczym w Polsce. Ale ona musi być profesjonalnie zarządzana. Żyję na tyle długo, że wiem, że kto rządzi, to obsadza spółkę Skarbu Państwa swoimi ludźmi. Oby tylko obsadzał ludźmi kompetentnymi. To, co dzieje się ostatnio, to niestety nie jest przykładem postępowania ludzi kompetentnych.

Był prezes z Prawa i Sprawiedli­wości, który został odwołany. Jedni mówią, że był dobry, drudzy mówią, że był zły. Ja nie wypowiadam się. Uważam, że był kompetentny. Natomiast cały czas trwały wojny, kto będzie w tym zarządzie. Co stało się ostatnio?

Wybrano zarząd, wybrano prezesa Świętochowskiego, którego uważam za rozsądnego człowieka, który rzeczywiście chce coś zrobić w tej spółce. Natomiast wybrano mu zarząd, który drugiego dnia od razu skoczył mu do gardła i różnymi kanałami próbował robić swoje interesy.

(Stanisław Lubaś, przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Przemysłu Cukrowniczego)

 

Rezygnacja odroczona z zarządu, znaczna kasa i ponowne kandydowanie?

Co się dzieje po trzech miesiącach? Niektórych odwo­łują, niektórzy sami rezygnują. Jednemu brakowało trzech miesięcy do pracy w Krajowej Grupie Spożywczej, więc rada przedłużyła mu okres o trzy dni, żeby złożył rezygnację trzy dni później. Nie będę mówił, ile wziął za to pieniędzy, bo ktoś mnie poda za to do sądu. Z tego tytułu była to duża kwota pieniędzy.

Ten człowiek nie ma czelności i honoru, ponieważ startuje w nowo rozpisanym konkursie, który zakończył się w ubiegłym tygodniu. Podobno mówił, że miał warunki rodzinne, które uniemożliwiały, i złożył rezygnację. Ale warunki mu się poprawiły, więc on już teraz może startować.

Proszę państwa, to jest horror, jeżeli my do tego dopuścimy. Ta sytuacja spowodowała, że poważni ludzie boją się startować do tej spółki. Znam ludzi, od 36 lat jestem przewodniczącym struktur związkowych Solidarności. Tworzyłem Polski Cukier z obecnym tutaj Gabrielem Janowskim. Na tych salach działy się różne rzeczy. Wiem, jak to wszystko funkcjonuje.

Proszę państwa, dzisiaj nikt poważny nie chce wystar­tować. Wystartowało 24 kandydatów. Prawdopodobnie nie było z kogo wybrać. Ta rada jest wewnętrznie podzielona i prawdopodobnie ustalona według klucza politycznego. Oni nic nie mogą między sobą ustalić. Proszę państwa, tak się nie da nic zrobić.

(Stanisław Lubaś, przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Przemysłu Cukrowniczego)

 

Audyt KGS dokonuje osoba z konfliktem interesów

Proszę państwa, w tej spółce wydarzył się skandal, który ktoś powinien rozliczyć. Doszło do sytuacji, że audyt robiła firma pani, która również pracuje w firmie, która handluje z nami cukrem. Przecież mamy wewnętrzne firmy w cukrowni, w Krajowej Grupie Spożywczej, które spokojnie mogą wykonać ten audyt. Proszę państwa, nie wiem, czy to zostało w jakiś sposób wyjaśnione. Nie wiem, czy te informacje, które ta pani uzyskała, robiąc audyt w departamencie handlu, nie poszły gdzieś indziej.

(Stanisław Lubaś, przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Przemysłu Cukrowniczego)

 

Radę Nadzorczą należy rozpędzić w 3 kąty

Panie ministrze, liczę na to, że pan w tej chwili dokona wyboru, bo ta odpowiedzialność też spada na pana. Ta rada nadzorcza nie zdaje sobie z tego sprawy. Ona powinna być natychmiast rozegnana w trzy kąty. Po tym, co ona zrobiła, po tych nowych nominacjach ona powinna natychmiast za to odpowiedzieć. Jeżeli decyzje rady nadzorczej są błędne, to ona odpowiada za nie całym swoim majątkiem. Te decyzje były błędne i szkodziły tej spółce. Kto poważny przyjdzie do spółki, jeżeli jest odwoływany po trzech miesiącach i przychodzi za niego następny? Później ten, kto przyszedł, szuka sobie jakichś politycznych dojść. Nie, trzeba popatrzeć na meritum sprawy, na to, co, kto sobą reprezentuje.

(Stanisław Lubaś, przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Przemysłu Cukrowniczego)

 

Związkowcy odnieśli się także do niektórych spółek zależnych

 Ukrainski Roshen zamiast Pszczółki na poczcie

Pan prezes powiedział już, kiedy Pszczółka przynosiła koszty. Warto też zauważyć, że kiedyś, jak się chodziło na pocztę, to na poczcie były sprzedawane produkty od Pszczółki, a teraz Pszczółka to jest margines, bo głównie są sprzedawane produkty od ukraińskiego Roshena. Na to też warto byłoby zwrócić uwagę, bo Poczta Polska to jest spółka Skarbu Państwa.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona. Liczby przytoczone odnoszą się prawdopodobnie do całej Grupy, a nie tylko do samego KGS SA)

 

Ile odmian w rejestracji w spółkach nasiennych?

Następna rzecz. Chodzi o hodowlę twórczą w spółkach nasiennych, które są teraz w Krajowej Grupie Spożywczej. Ile jest obecnie odmian w rejestracji w tych spółkach nasiennych, czyli w Danko, w małopolskiej hodowli, w poznańskiej hodowli? Ile odmian jest obecnie w reje­stracji, a dla porównania ile było na przykład pięć lat temu? Warto byłoby się tego dowiedzieć.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona. Liczby przytoczone odnoszą się prawdopodobnie do całej Grupy, a nie tylko do samego KGS SA)

 

Odwołali prezesa z rekordowymi zyskami, a Elewarr zaczął mieć problemy po włączeniu do KGS

Byłem także prezesem Elewarru, który trzykrotnie miał rekordowe zyski. Dwa razy po tych rekordowych zyskach zostałem odwołany. To tak, jeżeli chodzi o sposób, w jaki działa Skarb Państwa…

Otóż Elewarr przeżywał trudne chwile przez dwa lata, czyli od 2022 r., akurat tak się złożyło, że po włączeniu do Krajowej Grupy Spożywczej. Złożyły się na to okoliczności zewnętrzne związane z wojną na Ukrainie i odwróceniem się rynków. Ale też niestety trochę na tę sytu­ację wpłynęło włączenie do Krajowej Grupy Spożywczej, ponieważ po pierwsze, najpierw w 2023 r. zmieniono rok obrotowy, który był związany w Elewarze z okresem żniwnym zbóż. To był rok obrotowy, który został wprowadzony jeszcze za prezesa Kluczyńskiego w roku 2014 i doskonale się sprawdzał. Postanowiono przejść na rok obrotowy związany z rynkiem cukrowym. Trochę dziwne.

Po drugie, wprowadzono absurdalny controlling, który na przykład każe spółce przewidywać ceny i marże zbóż za pięć lat. Konia z rzędem temu, kto jest w stanie przewidzieć ceny zbóż za rok, za pół roku, a tu ma przewidywać za pięć lat. No ale trzeba wypełnić takie formatki w Excelu. Oczywiście wprowadzono różne absurdalne regulacje dotyczące płci. Wspominał o tym kolega Marcin Wroński.

(Daniel Alain Korona, pełnomocnik ZZR „Ruch Młodych Farmerów”)

 

Źle się dzieje w KGS?

Otóż jest pan Stiglitz, noblista, który powiedział, że nie forma własności jest najważniejsza, ale zarządzanie. Ma rację, bo może zbankrutować prywatna firma i może zbankrutować państwowa. Dlatego trzeba tak wielką uwagę przywiązywać do zarządzania.

mówił Gabriel Janowski, nazywany niekiedy ojcem Krajowej Spółki Cukrowej (poprzednika KGS).

Zarządzanie. A tymczasem na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy 9 grudnia ma zostać podjęta uchwała ws. polityki równości płci i różnorodności Grupy KGS. Czy na tym ma polegać sanacja?

Ale na koniec jedna informacja pozytywna dla pracowników KGS SA. Jak poinformował nas sygnalista będzie wypłacona w połowie grudnia premia świąteczna w wysokości 750 PLN brutto. Ale dotyczy to tylko pracowników spółki cukrowej.


źródło: https://zyciestolicy.com.pl

20 listopada 2025

Życie stolicy: Elewarr, czy MRiRW lub KOWR poręczy kredyt Spółce?

Czy spółce Elewarr zostanie poręczony kredyt? Sprawę tę poruszył na sejmowej komisji rolnictwa 7 listopada br.  dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru w 2007 i 2018-2022, który 3-krotnie uzyskał rekordowe zyski (i dwukrotnie po nich był odwoływany).


Kredyt z BOŚ Banku dla Elewarr

Jak informował pod koniec września Tygodnik Rolniczy – Elewarr podpisał umowę kredytową z BOŚ Bankiem na 120 milionów złotych. Środki zostaną przeznaczone na skup płodów rolnych, przede wszystkim kukurydzy, której zbiory właśnie się rozpoczynają. To są pieniądze dla rolników, za ich produkt. W tej chwili trafią głównie na skup kukurydzy – podkreśla Marcin Roszczyk, wiceprezes zarządu spółki Elewarr, pełniący obowiązki prezesa.

Na początku listopada StrefaAgro.pl poinformował, że: Po zatwierdzeniu przez ministerstwo środki te w całości zostaną przeznaczone na zakup płodów rolnych, przede wszystkim kukurydzy. Według wiceprezesa, pozyskane środki zapewnią spółce płynność i pozwolą na prowadzenie skupu w sposób szybki i nieprzerwany, co ma szczególne znaczenie w roku zapowiadających się rekordowych zbiorów – zaznaczył wiceprezes.

 

Kukurydza

Jak donosi Tygodnik-rolniczy.pl, zbiory kukurydzy w Polsce utknęły w połowie, a rolnicy zmagają się z wyjątkowo wysoką wilgotnością i niekorzystnymi cenami skupu. Tegoroczne plony kukurydzy w Polsce szacowane są na ok. 10 milionów ton, to o wiele więcej niż wynosi zapotrzebowanie krajowe, a eksport wciąż słaby. W tej sytuacji dodatkowy skup przez Elewarr byłby z puntu widzenia rolniczego ze wszechmiar wskazany. I tu zaczynają się schody.

Owszem Elewarr otrzymał kredyt, ale minęło 1,5 miesiąca i wciąż nie może go uruchomić, bo nie może uzyskać poręczenia. Krajowa Grupa Spożywcza właściciel Elewarru zakończył rok obrotowy 2024/25 ze stratą ok. 330 mln zł a planowany na rok następny 2025/25 także jest ujemny. W tej sytuacji wskazane byłoby poręczenie ze strony instytucji publicznej – z resortu rolnictwa. Tymczasem ani Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ani Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa nie kwapią się, by poręczyć Elewarr-owi kredyt.

 

Korona: Nie zostawmy rolników w desperacji

7 listopada w trakcie posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa, kwestię tę poruszył dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru:

Moje pytanie będzie do resortu rolnictwa, ministerstwa rolnictwa i Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, a czemu resort rolnictwa szeroko pojęty nie poręczą tego kredytu 120 milionów złotych, który jest przeznaczony na zakup płodów rolnych, w szczególności kukurydzy. Mamy bardzo dobre plony kukurydzy, zbiory szacowane są na 10 milionów ton, znacznie więcej niż w roku ubiegłym czy w latach poprzednich, dobrze byłoby żeby jednak próbować ściągnąć trochę nadwyżki rynkowej,

chyba że Państwo uważacie, że trzeba zostawić rolników w tej desperacji, żeby ogłosili samozbiory, kukurydzy, choć kukurydzy mokrej będzie trochę trudne, po czym Ministerstwo Finansów, powie, co myśmy ujawnili w Życiu Stolicy,  w zakresie innych samozbiorów, że mają być ukarani za to płaceniem VATu. Może nie zostawmy rolników w tej desperacji, nie powodujmy sytuacji w której będą dodatkowo ukarani, ale pomóżmy spółce państwowej, skądinąd, poręczając ten kredyt, po to żeby mogła dokonywać zakupów, i tak cała obsługa komercyjna będzie należała do spółki Elewarr

Niestety zarówno wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka jak i zastępca dyrektora generalnego KOWR Lucjan Zwolak na posiedzeniu komisji nie uznali za stosowne zająć stanowiska w tej sprawie i odpowiedzi na pytanie nie udzielili.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski po wizycie w Oddziale Elewarr Nowe Proboszczewice mówił o realnym wsparciu dla rolnictwa. Jeżeli to nie były tylko puste słowa, to niech zatem to okaże i sprawi by poręczono kredyt Elewarrowi, by ten mógł zwiększyć akcję skupową.


źródło: https://zyciestolicy.com.pl

19 listopada 2025

KGS: Uchwała ws. polityki równości płci i różnorodności na WZA? Zgłupieli?

Wydawało się, że w KGS (Krajowa Grupa Spożywcza) wreszcie nadchodzi czas rozsądku, ale była to pomyłka. Okazuje się, że duch Olgi Adamkiewicz powrócił i wciąż wisi nad państwową spółką.

 

Zmiany w radach nadzorczych spółek?

Na 9 grudnia 2025 roku o godz. 13.00 w biurze KGS w Warszawie zwołane zostało Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy.  W porządku obrad m.in.: Powiadomienie akcjonariuszy o wynikach postępowań kwalifikacyjnych na członków zarządu, podjęcie uchwał w sprawie określenia wykonywania prawa głosu na Zgromadzeniach Wspólników spółek zależnych, w których Krajowa Grupa Spożywcza S.A.  posiada ponad 50% udziałów, w sprawie dokonania zmian w Radach Nadzorczych tych spółek oraz zmiany w radzie nadzorczej KGS. Tego należało się spodziewać, ale ósmy punkt porządku dziennego świadczy o całkowitym oderwaniu od rzeczywistości.

 

Uchwała ws. polityki równości płci i różnorodności Grupy KGS

Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy będzie bowiem obradować nad punktem:

Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia „Polityki Równości Płci i Różnorodności Grupy Kapitałowej Krajowej Grupy Spożywczej S.A.”.

Zaskoczeni?

 

Plan Równości Płci czyli Gender?

Na stronie KGS w zakładce społeczeństwo można znaleźć, oto takie stwierdzenia:

Grupa Kapitałowa Krajowej Grupy Spożywczej S.A. wspiera realizację Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ, w szczególności Celu 5 – Równość płci, promując równe szanse, różnorodność oraz integrację społeczną zarówno w miejscu pracy, jak i w relacjach z interesariuszami.

Grupa Kapitałowa Krajowej Grupy Spożywczej S.A. realizuje założenia Agendy 2030 ONZ, uznając równość płci za priorytet – wyrazem tego podejścia jest opracowywany Plan Równości Płci (Gender Equality Plan, GEP).

a w zakładce ESG

 Priorytetem w jej działaniach związanych z ESG są cztery cele Agendy 2030 ONZ, obejmujące odpowiedzialną konsumpcję i produkcję, czystą energię, czystą wodę oraz równość płci.

Nie wiemy czy równość i różnorodność będzie dotyczyć tylko 2 płci (męska, żeńska) czy też pozostałe 5 tożsamości płciowych (według klasyfikacji europejskiej) czyli m.in. nieznana, inna, między, zróżnicowana i otwarta, a może wszystkich 56 płci według ideologii gender?

 

KGS zajmuje się Gender a produkcja buraka staje się nieopłacalna?

burak cukrowy KGSTeraz już wiadomo dlaczego w ramach negocjacji z plantatorami obniżono cenę buraka cukrowego o zawartości 16% cukru do 32 euro/tona i dlaczego Krajowa Grupa Spożywcza ma kontraktować o 10 proc. mniej buraków, o czym informował Krzysztof Nykiel prezes Krajowego Związku Buraka Cukrowego,  co pozwoli na skup większej ilości buraków nadwyżkowych po obniżonej cenie 80 zł/tona. A przecież już dzisiaj przy cenie 33,5 euro/tona według kalkulacji wielkopolskiej izby rolniczej wynik finansowy roczny z hektara uprawy buraka wynosi zaledwie 1324,11 zł. Trzeba zatem zaoszczędzić pieniądze na rolnikach, by móc realizować genderowe absurdy.

Na posiedzeniu Sejmowej Komisji Rolnictwa przedstawiciele organizacji rolniczych wytykali te absurdy:

do niedawna członkiem zarządu była pani Adamkiewicz … na stronie KGSu można było się dowiedzieć o jej wyjazdach słuzbowych, wyjeżdżała za pieniądze KGSu na konferencje … do Brukseli, konferencje które miały tematy odnośnie płci … nie wiem czy to jest zadanie Krajowej Grupy Spożywczej tego typu konferencje. Mało tego pracownikom zrobiła ankietę jak czują ogólnie mówiąc ze swoją płcią (Marek Wroński – zastępca przewodniczącego ZZR Samoobrona)

I oczywiście absurdalne regulacje m.in. dotyczące płci, kolega Marcin Wroński o tym wspominał (Daniel Alain Korona, były prezes Elewarr, pełnomocnik ZZR Ruch Młodych Farmerów)

 

Prymat ideologii nad wynikiem finansowym?

Gdy spółki zaczynają realizować ideologie zamiast biznes, zazwyczaj źle na tym wychodzą. Przekonało się o tym wiele spółek w USA i w Europie Zachodniej.

W sytuacji gdy KGS zamknął rok obrotowy 2024/25 stratą ponad 330 mln zł, a także w roku bieżącym strata szacowana jest na ponad 100, sto kilkadziesiąt milionów złotych, i to pomimo obniżonych cen surowca (buraka cukrowego), kiedy wiele spółek zależnych także wykazało wyniki finansowe ujemne, kiedy perspektywy rynku cukrowego czy zbożowego do pozytywnych raczej nie należą, Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy i Spółka, zajmuje się polityką równością płci i różnorodnością Grupy Kapitałowej KGS SA., co oznacza że kryteria kompetencji, fachowości, cel jakim jest rozwój i zysk spółki zejść mają na dalszy plan.

Jak mówi znane powiedzenie:

 miłosierdzie Boskie i głupota ludzka są nieskończone.







5 listopada 2025

Życie Stolicy: Samozbiory z VATem

Samozbiory - to słowo stało się wyrazem dramatu rolników. Ale okazuje się że przyjdzie im dodatkowo zapłacić za dramat i nieopłacalność produkcji rolnej.

 

Pytania do resortu finansów oraz rolnictwa i rozwoju wsi.

W październiku rolnicy z różnych części kraju, zdesperowani sytuacją na rynku, wezwali do tzw. samozbiorów, innymi słowy każdy może przyjechać na pole i zabrać paprykę, ziemniaki, kapustę, których rolnikowi nie opłaca się zbierać. Samozbiory mają charakter nieodpłatny lub za symboliczną kwotę.

W związku z powyższym zwróciliśmy się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministra Finansów z zapytaniem dziennikarskim ws samozbiorów nieodpłatnych:

1) czy rolnik jest zobowiązany uiścić podatek VAT od towaru w ten sposób rozdysponowanego?

2) Jeżeli tak, w jaki sposób mają rolnicy obliczyć podstawę opodatkowania, tj. ilość towaru i cena (hurtowa, detaliczna)?

3) Czy ta rozdysponowany towar może być uznany za spełniający wymóg art. 7 ust.3 i 4 pkt. 2 ustawy o VAT t. towar małej wartości.

4) W przypadku w którym podatek VAT byłby należny czy Minister Finansów wyda rozporządzenia ws. zaniechanie poboru podatku VAT w takich sytuacjach?

5) Czy Minister Rolnictwa zamierza interweniować w sprawie nieodpłatnych samozbiorów, aby zdesperowani rolnicy nie byli dodatkowo opodatkowania (np. czy wystąpi do Ministra Finansów o wydanie rozporządzenia ws. zaniechania poboru podatku w takich sytuacjach)

 

Resort rolnictwa umywa ręce

W odpowiedzi Wydział Obsługi Medialnej MRiRW odesłał nas do Ministerstwa Finansów:

uprzejmie informujemy, że organem właściwym w zakresie podatków, w tym  podatku VAT, jest Minister Finansów i Gospodarki. W związku z tym bardzo prosimy o skierowanie pytań do tego ministerstwa.

Na ponowne pytanie czy jednak Minister wystąpi do Ministra Finansów o wydanie rozporządzenia ws. zaniechania poboru podatku w przypadku nieodpłatnych samozbiorów, już nie doczekaliśmy się odpowiedzi.

 

Samozbiory podlegają opodatkowaniu VAT w przypadku rolników nie-ryczałtowych

Po dwukrotnym zapytaniu otrzymaliśmy także odpowiedź ze strony Wydziału Prasowego Biura Komunikacji i Promocji Ministra Finansów. I tak mogliśmy się dowiedzieć, że:

działalność rolnicza może być opodatkowana podatkiem VAT na zasadach ogólnych albo z zastosowaniem procedury przewidzianej dla tzw. rolników ryczałtowych.

Dostawy produktów rolnych dokonywane przez rolników ryczałtowych objęte są zwolnieniem od podatku VAT, jeżeli są to produkty pochodzące zasadniczo z jego własnej produkcji rolniczej (np. z własnego gospodarstwa rolnego). Dotyczy to również dostaw dokonywanych w ramach tzw. samozbiorów, tj. nieodpłatnie bądź za symboliczną odpłatnością.

W przypadku rolników będących podatnikami VAT czynnymi, rozliczają oni ten podatek na zasadach ogólnych wynikających z regulacji ustawy o VAT i aktów wykonawczych do tej ustawy.

Opodatkowaniu VAT podlegają czynności odpłatne (m.in. dostawy towarów i świadczenie usług za wynagrodzeniem), ale również niektóre czynności nieodpłatne, tj. nieodpłatne przekazanie towarów należących do przedsiębiorstwa podatnika czy wszelkie inne darowizny, w sytuacji, gdy podatnikowi przysługiwało przy nabyciu bądź wytworzeniu towaru prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego.

Wyżej wymienione zasady dotyczą również dostaw produktów rolnych dokonywanych w ramach tzw. samozbiorów. W przypadku takich dostaw nieodpłatnych podstawą opodatkowania jest koszt wytworzenia tych produktów, określony w momencie tej dostawy.

Aby móc mówić o prezentach o małej wartości, których nieodpłatne przekazanie nie podlega opodatkowaniu VAT, muszą być spełnione wskazanie w ustawie o VAT warunki, tj. łączna wartość przekazanych jednej osobie towarów nie może przekroczyć w roku podatkowym kwoty 100 zł (bez podatku), pod warunkiem jednak, że podatnik prowadzi ewidencję pozwalającą na ustalenie tożsamości tych osób. W przypadku natomiast, gdy przekazania nie ujęto w takiej ewidencji, jednostkowa cena nabycia lub jednostkowy koszt wytworzenia towaru w momencie jego przekazania nie może przekroczyć 20 zł.

 

Nie będzie zaniechania poboru podatku, bo Unia Europejska

Podatek VAT jest podatkiem zharmonizowanym w Unii Europejskiej. Polska, jako państwo członkowskie, zobowiązana jest do zapewnienia zgodności przepisów krajowych normujących opodatkowanie podatkiem od towarów i usług z przepisami prawa unijnego, w tym do przestrzegania zasad rządzących tym podatkiem.

Zaniechanie poboru podatku prowadziłoby do naruszenia jednej z podstawowych zasad VAT w UE - zasady neutralności podatku VAT, mogłoby być też postrzegane jako naruszenie prawa unijnego w obszarze środków własnych UE - podatek VAT stanowi podstawę do ich wyliczenia. Nie jest zatem rozważane takie rozwiązanie.

 

Rolnik dwukrotnie bity

Rolnicy, którzy w akcie desperacji ogłosili nieodpłatne samozbiory, ze względu na brak opłacalności produkcji, będą zatem teraz faktycznie dodatkowo ukarani przez fiskusa podatkiem VAT.  Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi umył ręce, nie próbował nawet wystąpić do Ministra Finansów o zaniechanie poboru podatku. Ten ostatni z kolei, także nie pochylił się nad dramatem rolników i żąda podatku VAT od przychodów nieuzyskanych.

A czy nie można było choć raz, wykazać serce i zdrowy rozum, a nie urzędniczą bezduszność.

 

Daniel Alain Korona

27 października 2025

Ustawowy absurd: Prezydent Miasta Stołecznego wnioskodawcą i organem wydającym decyzję ws. drogi publicznej przy nieruchomości Leszno 19

Czy Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy może wydać decyzję administracyjną na podstawie własnego wniosku?

Innymi słowy — czy można być zarówno stroną, jak i organem wydającym decyzję w sprawie administracyjnej? Absurd? Nie w Polsce.

 

Prezydent Miasta wnioskuje do samego siebie i wydaję decyzję

Wnioskiem z 29 stycznia 2025 r., uzupełnionym 28 maja 2025 r., Inwestor – Prezydent m.st. Warszawy, pl. Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa (jako zarządca dróg miejskich) wystąpił do Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej polegającej na budowie drogi gminnej w rejonie ulic Leszno i Karolkowej w Dzielnicy Wola m.st. Warszawy na działkach ewidencyjnych z obrębu 6-03-16 o numerach 44 oraz (pogrubionym drukiem – numery działek przeznaczone pod przejęcie dla inwestycji, w nawiasach – numery działek po podziale): 45 (45/1, 45/2), 48/1 (48/3, 48/4), 48/2 (48/5, 48/6), 53/11 (53/18, 53/19, 53/20).

W dniu 6 października 2025 r. wniosek został przez inwestora zmieniony w zakresie działek ewidencyjnych, na których stwierdzany jest obowiązek budowy lub przebudowy sieci uzbrojenia terenu oraz określenia ograniczeń w korzystaniu z nieruchomości dla realizacji tego obowiązku. Następnego dnia zamieszczono stosowne obwieszczenie na stronie ETO Miasta Stołecznego i poinformowano o wydaniu decyzji nr NR 3/WOL/ZRID/2025.

 

Luka ustawowa?

Powyższa sytuacja jest skutkiem przepisu ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, który stanowi, że:

Art. 11a. 1. Wojewoda w odniesieniu do dróg krajowych i wojewódzkich albo wykonujący zadania zlecone z zakresu administracji rządowej starosta w odniesieniu do dróg powiatowych i gminnych wydają decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej na wniosek właściwego zarządcy drogi.

Jednakże w przypadku miast na prawach powiatu to prezydent miasta pełni funkcję starosty, a zatem jest organem zarówno gminnym (zarządcą dróg gminnych), jak i powiatowym.

Ta sama ustawa w art. 11c wskazuje, że do postępowania w sprawach dotyczących wydania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, z zastrzeżeniem przepisów ZRID. W art. 11ea ustawa wskazuje zakres wyłączeń (art. 30 § 5, art. 34 i art. 97 § 1 pkt 1–3 k.p.a.). Tym samym ustawa ta nie wyłącza stosowania art. 24 k.p.a.

 

Urzędnik miasta podlega wyłączeniu z postępowania

Otóż wspomnianą wyżej decyzję wydał Aleksander Krzyżanowski – Naczelnik Wydziału Architektury i Budownictwa dla Dzielnicy Wola, działając z upoważnienia Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy. Tymczasem inwestorem wedle wniosku jest Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy.

Sytuacja, w której wnioskodawca – inwestor (Prezydent m.st. Warszawy) jest równocześnie przełożonym urzędnika (pozostającego w stosunku zatrudnienia), wydającego w imieniu organu decyzję, stanowi naruszenie przepisów k.p.a.

Zgodnie z art. 24 § 1 k.p.a.

Pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie, w której jest stroną, albo pozostaje z jedną ze stron w takim stosunku prawnym, że wynik sprawy może mieć wpływ na jego prawa lub obowiązki.

Również art. 24 § 3 k.p.a. przewiduje wyłączenie pracownika,

jeżeli zostanie uprawdopodobniona okoliczność mogąca wywołać wątpliwość co do bezstronności pracownika.

Nie ulega wątpliwości, iż zachodzi sytuacja określona w art. 24 k.p.a., albowiem urzędnicy wydający decyzję pozostawali w stosunku prawnym z wnioskodawcą (Prezydentem m.st. Warszawy).

Zgodnie z art. 145 § 1 k.p.a.

W sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli decyzja została wydana przez pracownika lub organ administracji publicznej, który podlega wyłączeniu stosownie do art. 24, 25 i 27.

Natomiast zgodnie z art. 156 § 1 k.p.a.

Stwierdza się nieważność decyzji w przypadku jej wydania bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa oraz gdy zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.

W takiej sytuacji, zgodnie z art. 26 k.p.a., w przypadku wyłączenia pracownika (art. 24) jego bezpośredni przełożony wyznacza innego pracownika do prowadzenia sprawy. Natomiast w przypadku wyłączenia organu sprawę załatwia – w okolicznościach przewidzianych w art. 25 § 1 pkt 1 – organ wyższego stopnia nad organem załatwiającym sprawę.

A zatem, czy Prezydent Miasta nie powinien był w danej sprawie wyłączyć się lub zwrócić do wojewody o wyznaczenie pracownika do jej załatwienia? Tego jednak nie uczyniono.

22 października 2025

Zycie Stolicy: Były prezydent członkiem rady nadzorczej spółki prywatnej. Czy powinien?

 Były prezydent został członkiem rady nadzorczej polskiego fintechu — ZEN.com, nazywanego czasem "polskim Revolutem". Andrzej Duda potwierdził to w rozmowie z "Pulsem Biznesu".

Andrzej Duda najwyraźniej miota się po zakończeniu prezydentury. Program w kanale zero, a teraz członkostwo w radzie nadzorczej zen.com. Czy były prezydent powinien angażować się w takie przedsięwzięcia biznesowe?


Były prezydent w radzie nadzorczej zen.com.

Po latach służby publicznej chcę wykorzystywać swoje doświadczenie do wspierania rozwoju technologii i innowacji, które mają realny wpływ na gospodarkę"

— tak tłumaczył swoją decyzję w rozmowie z "PB" były prezydent Andrzej Duda.

Zen.com powstał w 2018 roku w Rzeszowie. Jego założyciel Dawid Rożek to młody przedsiębiorca znany na rynku gamingowym. Był jednym z twórców G2A - założonego w 2010 r. sklepu z cyfrowymi grami, który później przekształcił się w platformę gamingową. Początkowo była to aplikacja płatnicza z kartą, której główną zaletą był wysoki cash back. Obecnie jest to karta wielowalutowa z numerem IBAN umożliwiająca rozliczenia w 28 walutach.

Firma działa jako instytucja pieniądza elektronicznego i jest zarejestrowana w Polsce. Największym udziałowcem od 08.09.2022 jest Singularity S.a. kontrolujący 100% udziałów. Największym udziałowcem w okresie od 30.05.2019 do 08.09.2022 był Uab Zen.com z Siedzibą W Wilnie kontrolując 100% udziałów.

Czemu były prezydent wybrał akurat tę firmę? "

Polskie banki mają usługi cyfrowe na znakomitym poziomie, ale ZEN.com idzie jeszcze o krok dalej. To jak porównanie tradycyjnych telefonów komórkowych ze smartfonami — chodzi o stworzenie całego intuicyjnego ekosystemu finansowego, a nie tylko pojedynczej usługi. Dlatego mówię zarządowi: myślcie nie tylko o młodych klientach, ale też o moim pokoleniu, które jest coraz aktywniejsze cyfrowo i potrzebuje nowoczesnych, ale też przyjaznych rozwiązań"

— opowiada w "PB".

 

Umiarkowana wiarygodność płatnicza spółki?

Jak wygląda kondycja finansowa zen.com. Zajrzyjmy do bizraportu:

W ostatnich latach organizacja osiągała przychody na poziomie: 31 988 321 zł w 2024 roku, 18 237 498 zł w 2023 roku, 17 251 621 zł w 2022 roku.

Jednak wyniki finansowe nie są jednoznaczne:

1 012 017 zł w 2024 roku, -55 288 zł w 2023 roku, 934 631 zł w 2022 roku.

Szacunkowa wycena organizacji zen.com wynosi 26 181 379 zł. W zależności od przyjętego modelu estymacji, wycena organizacji mieści się pomiędzy 807 763 zł a 79 970 803 zł.

Wg bizraportu niskie jest ryzyko zamknięcia działalności (1,99%) i niskie jest ryzyko niewypłacalności (0,26%)

Zen.com charakteryzuje się umiarkowaną wiarygodnością płatniczą (ocena: C).

Spóła odznacza się bardzo wysokim poziomem zadłużenia:

Zobowiązania zen.com wyniosły 5 468 155 zł. Dla porównania wartość aktywów wyniosła 6 545 172 zł. Zobowiązania w stosunku do wartości aktywów (wskaźnik zadłużenia) to 84%.

Kapitał (fundusz) własny spółki to 1 077 017 zł.


Czy powinien?

Czy były prezydent państwa powinien firmować swoim nazwiskiem przedsięwzięcia biznesowe tego typu? Andrzej Duda dla PB stwierdził, że

"przyjął na siebie współodpowiedzialność za nadzór nad tym, by ZEN.com był instytucją maksymalnie bezpieczną dla konsumentów".

Jednakże działalność biznesowa to zawsze pewne ryzyko, można zyskać lub stracić.  Czy były prezydent zweryfikował spółkę, jej wiarygodność, jej powiązania, itd?  W przypadku firm świadczących usługi nie hurtowe ale indywidualne dla obywateli (usługi płatnicze), wizerunek jest podstawowym elementem, zatem firmowanie spółki przez byłego prezydenta nie jest bez znaczenia. A zatem pytanie czy powinien godzić się na udział w radzie nadzorczej?

21 października 2025

Życie Stolicy: Czy Mirosław Chojecki otrzyma pośmiertnie Krzyż Wolności i Solidarności?

 Czy Mirosław Chojecki chociaż pośmiertnie otrzyma Krzyż Wolności i Solidarności (KWIS)? Mało prawdopodobne.

Moralnie za śmierć Mirka Chojeckiego (podkreślam MORALNIE) odpowiada były prezes IPN Szarek,

- uważa Edmund Lajdorf, były działacz opozycji antykomunistycznych.

Wyraz rozgoryczenia wynikłego z zastosowania absurdów ustawowych dot. byłych działaczy opozycji antykomunistycznej?

 

Kontrowersyjny zapis

W 2010 roku w wyniku zmiany ustawowej wprowadzono tzw. Krzyż Wolności i Solidarności, które miało być nadawane działaczom opozycji antykomunistycznej. Przy ustanowieniu orderu wprowadzono zapis, iż nie mogą otrzymać Krzyża, osoby:

co co do których w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zachowały się dokumenty wytworzone przez nie lub przy ich udziale, w ramach czynności wykonywanych przez nie w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji.

Celem przepisu miało być wyeliminowanie z grona odznaczonych osób, które współpracowały z SB. Nikt jeszcze nie podejrzewał wówczas, że przepis ten będzie stosowany w sposób absurdalny, nie celowościowy.

W 2015 roku ten sam zapis znalazł się ustawie o działaczach opozycji antykomunistycznej. Już wówczas Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89 w trakcie prac parlamentarnych zwracało uwagę na niebezpieczeństwo,  iż taki zapis może być zinterpretowany w sposób niewłaściwy, czyli dokumentacyjny, a to oznacza że dokumenty SB zawierający nieprawdę będą stanowiły podstawę do odmowy statusu działacza opozycji a także Krzyża Wolności i Solidarności.

Wkrótce okazało się, że obawy Stowarzyszenia nie były bezpodstawne. IPN rozkładał ręce, twierdząc że nie jest uprawniony do badania prawdziwości treści dokumentów, a sądy administracyjne potwierdzały tą interpretację (nie uwzględniano nawet orzeczenia sądów uznających za zgodne z prawdą oświadczenia lustracyjne). Sam fakt istnienia jakiegoś dokumentu (także nieprawdziwy, fantazyjny) stał się wystarczającą podstawą do odmowy.

Wystąpienia Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 do parlamentu i prezydenta, by zmienić zapisy na lustracyjne były odrzucane.

Ofiarami tych zapisów stali się znani działacze tacy jak Mirosław Chojecki, Daniel Alain Korona, Edmund Lajdorf, Krystyna Sobierajska i wiele innych. Dochodzi do całkowitego absurdu. Z jednej strony Mirosławowi Chojeckiemu przyznano Order Orła Białego, Danielowi Alain Koronie sąd okręgowy w Warszawie przyznał odszkodowanie uznając że działał na rzecz niepodległości Polski i był wrogiem ustroju PRL, a Sbek w postępowaniu karnym przyznał że Krystyna Sobierajska nie współpracowała, a równocześnie odmawiano im statusu działacza oraz Krzyża Wolności i Solidarności. Co więcej odmawiając sam IPN przyznawał w decyzjach ww. że ich:

działalność i postawa zasługuje na podziw i najwyższy szacunek.

 

Podwójna lustracja

Odnośnie Edmunda Lajdorfa, Sąd Okręgowy w Warszawie 21.10.2009 roku zauważył, że:

w nadesłanej przez IPN dokumentacji nie ma bliższych danych… (…) ewentualnej współpracy, ani dokumentów potwierdzających… podjęcie współpracy (…), ani nawet jakichkolwiek dalszych zapisów (…), potwierdzających choćby pośrednią tę lakoniczną i nieprecyzyjną informację zawartą w pojedynczym dokumencie źródłowym… sporządzonym w formie elektronicznej. Sąd …uznał, że ostatecznie w żaden sposób nie może to skutkować odmowa przyznania wnioskodawcy świadczeń restytucyjnych na podstawie art. 8 ust. 5 ustawy rehabilitacyjnej.

Prezes IPN dr Jarosław Szarek. Warszawa, dnia 18 października 2018 r. DECYZJA NR 5869/OP/ 2018”.

Stwierdzam, że Pan Edmund Lajdorf, s. Czesława, (…)

1.nie był pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa i

2.w archiwach IPN – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zachowały się dokumenty wytworzone przez niego lub przy jego udziale, w ramach czynności wykonywanych przez niego w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. (…).  …w uzasadnieniu decyzji zapis w ZSKO-88 został uznany w świetle ówczesnych przepisów ustawy o działaczach opozycji (…), jako wytworzony bez udziału wnioskodawcy. Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, iż w zasobie archiwalnym IPN nie odnaleziono dokumentów wytworzonych przez Wnioskodawcę lub przy jego udziale w ramach czynności wykonywanych w charakterze tw lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Brak jest również dokumentów świadczących o tym, że Wnioskodawca był pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa.) /-/ Prezes IPN dr Jarosław Szarek.

Poszukiwanie dokumentów Lajdorfa przez IPN trwa już od 2003 roku.

Lajdorfowi przyznano co prawda status działacza opozycji antykomunistycznej (2018 r.) ale KWIS już mu odmówiono i usunięto jego biogram z internetowej Encyklopedii Solidarności.

 

ZSKO lub inne ewidencje wystarczające dla uznania współpracy

By stan odmowy KWIS dla Lajdorfa nie budził prawnych wątpliwości, w 2019 roku dokonano nowelizacji ustawy. Grupa 63 posłów PIS pod przewodnictwem Piotra Mieczysława Babinetza złożyła podpisy pod wnioskiem o nowelizacja ustawy:

Waldemar Andzel; (-) Jan Krzysztof Ardanowski; (-) Iwona Arent; ( ) Piotr Babinetz; (-) Ryszard Bartosik; (-) Barbara Bartuś; (-) Joanna Borowiak; (-) Wojciech Buczak; (-) Lidia Burzyńska; (-) Witold Czarnecki; (-) Katarzyna Czochara; (-) Elżbieta Duda; (-) Jan Duda; (-) Barbara Dziuk; (-) Jacek Falfus; (-) Ewa Filipiak; (-) Leszek Galemba; (-) Jarosław Gonciarz; (-) Jerzy Wiesław Gosiewski; (-) Józefa Hrynkiewicz; (-) Alicja Kaczorowska; (-) Piotr Kaleta; (-) Jan Kilian; (-) Robert Kołakowski; (-) … Krajewski; (-) Leonard Krasulski; (-) Andrzej Kryj; (-) Bernadeta Krynicka; (-) Dariusz Kubiak; (-) Marek Kwitek; (-) Józef Leśniak;

(-) Krzysztof Maciejewski; (-) Jerzy Małecki; (-) Jerzy Materna; (-) Kazimierz Matuszny; (-) Andrzej Melak; (-) Anna Milczanowska; (-) (-) Jan Mosiński; (-) Kazimierz Moskal; (-) Adam Ołdakowski; (-) Anna Paluch; Marcin Porzucek; (-) Piotr Pyzik; (-) Urszula Rusecka; (-) Bogdan Rzońca; (-) Czesław Sobierajski; (-) Krzysztof Szulowski; (-) Ewa Szymańska; (-) Jacek Świat; (-) Robert Telus; (-) Ryszard Terlecki; (-) Ewa Tomaszewska; (-) Sylwester Tułajew; (-) Piotr Uruski; (-) Robert Warwas; (-) Jan Warzecha; (-) Michał Wojtkiewicz; (-) Grzegorz Adam Woźniak; (-) Tadeusz Woźniak; (-) Sławomir Zawiślak; (-) Jarosław Zieliński; (-) Maria Zuba; (-) Wojciech Zubowski.

Posłowie podpisujący się pod projektem prawdopodobnie nie domyślali się jaka jest prawdziwa przesłanka tej nowelizacji i z czym się ona wiąże. 6 marca 2019 r. projekt oficjalnie wpłynął do laski marszałkowskiej.

Zgodnie z projektem dodano zarówno w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej, o działaczach opozycji antykomunistycznej (art.4 ust.2) jak i w ustawie o orderach i odznaczeniach (art.15 ust.3a):

Przez dokumenty wytworzone przy udziale osoby ... przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa rozumie się także pomoce ewidencyjne, takie jak dzienniki rejestracyjne, inwentarze archiwalne, karty ewidencyjne i Zintegrowany System Kartotek Operacyjnych organów bezpieczeństwa państwa, jeżeli potwierdzają fakt rejestracji jej w charakterze tajnego informatora lub pomocnika organów bezpieczeństwa państwa.”

Dodajmy, że te dokumenty rejestracyjne nie muszą być poparte żadnym dowodem potwierdzającym.

Uzasadniając ustawę, projektodawcy wskazali, że:

Doprecyzowania wymaga również przepis art. 30 ust. 2 pkt 1 ustawy o Instytucie Pamięci regulujący udostępnienie kopi dokumentów dotyczących wnioskodawcy i wytworzonych przez wnioskodawcę lub przy jego udziale w ramach czynności wykonywanych w związku z jego pracą lub służbą w organach bezpieczeństwa państwa albo w związku z czynnościami wykonywanymi w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Dokonana zmiana pozwoli uniknąć wątpliwości interpretacyjnych dotyczących klasyfikowania dokumentów odnoszących się do udziału wnioskodawcy w wytworzeniu dokumentów.

Ze względu na spójność systemu prawa tego rodzaju zmiany wymagają analogiczne w treści przepisy art. 4 pkt 2 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych jak również art. 15a ust. 3 ustawy o orderach i odznaczeniach.

Należy podkreślić, iż powołane wyżej ustawy wiążą się z ustanowieniem przywileju na wniosek lub rzecz osoby zainteresowanej (przyznaniem świadczenia pieniężnego w przypadku ustawy o działaczach, bądź przyznaniem odznaczenia Krzyż Wolności i Solidarności w przypadku ustawy o orderach i odznaczeniach) i nie ograniczają praw takiej osoby. Nie ulega wątpliwości, że kryteria odnoszące się do przyznania przywileju mogą i powinny być ostrzejsze niż w przypadku uregulowań ustawowych odnoszących się do ograniczania praw jednostki.

12 kwietnia 2019  roku Sejm przegłosował ustawę głosami PIS, Kukiz, Konfederacji, przeciw była wówczas tylko Nowoczesna, większość PO i PSL wstrzymało się od głosu), Senat nie wniósł poprawek a prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę.

W ten sposób wnioski o Krzyż Wolności i Solidarności ws. Edmunda Lajdorfa pisane/złożone w 2015 i 2018 roku przez Prezesa Stowarzyszenia ZZ FMO "Godność" Juliana Sekułę czyli jeszcze przed zmianą  ustawy nie mogły zostać uwzględnione z powodu jednego fałszywego zapisu ZSKO-88.

 

Inicjatywa senacka zignorowana

W 2021 roku Senat (zdominowany przez ówczesną opozycję) zaproponował zmianę zapisu poprzez przyjęcie, że nie mogą otrzymać statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub Krzyża Wolności i Solidarności:

co do której ze znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu dokumentów, o których mowa w art. 3 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, nie wynika, że prowadziła z tymi organami współpracę określoną w art. 3a tej ustawy.”

W trakcie debaty senackiej wskazywano na casus Chojeckiego. Projekt ustawy skierowano do I czytania w Sejmie i ... na tym zakończono jego procedowanie.

Po zdobyciu władzy w 2023 roku, obecna koalicyjna większość (KO-Lewica-PSL-PL2050), projektu nie ponowiła, nie zaproponowała także żadnych zmian w powyższych sprawach. Najwyraźniej nie miało to już dla nich znaczenia.


Nie mam siły już walczyć z IPN 

Kilka lat temu w krótkiej telefonicznej rozmowie z Mirkiem usłyszałem "nie mam siły już walczyć z IPN".

- stwierdza Edmund Lajdorf, którego zdrowie również podupadło w walce z IPNem o prawdę i sprawiedliwość.

Cześć Jego Pamięci

Teraz kiedy Chojecki nie żyje, czy pośmiertnie przyzna mu się status działacza i Krzyż Wolności i Solidarności? Dodajmy że poparł on kandydaturę Karola Nawrockiego na prezydenta, który nadaje ten order na wniosek IPN.

Czy większość parlamentarna zmieni absurdalne zapisy ustawowe, w wyniku których osoby, które nic nie robiły (brak dokumentów, tylko pseudo-świadkowie) otrzymują status działacza (lub KWIS), a wiele zasłużonych działaczy, którzy narażali się w czasach PRL dostają przysłowiowe ... kopniaki? Czy prezydent pochyli się i przychyli do naprawy wadliwych rozwiązań?


26 sierpnia 2025

Wypisz swoje dziecko z przedmiotu "Edukacja Zdrowotna", już dość głupot rządzących.

 Do 25 września możecie wypisać swoje dziecko z przedmiotu "Edukacja zdrowotna", wrzuconego do szkół przez minister Nowacką, który wprowadza lewicową indoktrynację i seksualizację dzieci.

 

W niektórych szkołach utrudnia się rezygnacje z przedmiotu?

W niektórych szkołach dyrektorzy odmawiają przyjmowania rezygnacji z edukacji zdrowotnej. Tłumaczą to różnie, np. tym, że "w ich szkole przedmiot nie będzie zawierał żadnych nieprzyzwoitych treści" lub "edu zdrowotnej będzie uczyć nasza pani Ania, na pewno ją znacie, zadba, aby dzieci nie zetknęły się z niczym niewłaściwym". Nie wierzcie w te zapewnienia.

- alarmuje Kaja Godek.

 

Program ustalany odgórnie, oddolnie nie można go zmienić

Program edukacji zdrowotnej ustalany jest odgórnie przez Ministerstwo Zdrowia, a dyrekcja - nawet gdy ma szczere chęci - nie może go zmienić. Nie może go też zmienić nauczyciel i nawet jeśli przez jakiś czas ochroni uczniów przed szkodliwymi treściami, będą one obecne w podręcznikach i innych materiałach edukacyjnych. Będą też pojawiać się mimochodem w sposobie formułowania niektórych zagadnień, perspektywie, jaką pokazuje się dzieciom.

Na chwilę obecną wydaje się, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to ten, że w pierwszym roku funkcjonowania nowego przedmiotu MEN, kuratoria i szkoły będą próbowali udowodnić, że na zajęciach nie dzieje się nic niepokojącego. To będzie podstęp, aby w kolejnym roku więcej rodziców puściło swoje dzieci na EZ. Nie dajcie się nabrać.

 

Nie ma przygotowanych kadr w zakresie realnej edukacji zdrowotnej

Oficjalnie jak informuje Ministerstwo Edukacji Narodowej - Zajęcia będą dotyczyły wszystkich aspektów zdrowia człowieka na różnych etapach życia. To praktyczna wiedza i umiejętności, które mają realne znaczenie w codziennym życiu. Tylko, że tak prawdopodobnie nie będzie.

Jak wskazuje nauczyciel Lech Darski:

czy na polskich uczelniach pedagogicznych jest kierunek tego durnego przedmiotu "edukacja zdrowotna"? Bo zastanawiam się kto tak naprawdę ma tego coś uczyć? (https://x.com/lechdarski/status/1958244585941192816)

Otóż nie istnieje na polskich uczelniach kierunek "edukacja zdrowotna" i nie istnieje żadna dydaktyka nauczania przedmiotu "nauczanie zdrowotne". A zatem jaką edukację zdrowotną zamierza się przekazać naszym dzieciom?

 

Jakie treści będą przekazywane?

By nie być gołosłownym zacytujmy standardy WHO:

Image

 

Szury

Tymczasem minister Nowacka chyba nie może znieść tego, że oddolne protesty wywarły na nią skuteczną presję, by zrezygnowała z obowiązkowego charakteru tego przedmiotu i postanowiła nazwać protestujących rodziców... "szurami"  Ah ta szanująca demokrację Koalicja Obywatelska, zawsze w obronie głosu obywateli  A może pani lewaczka Nowacka doda, że opinie wielu środowisk i ekspertów ws. przedmiotu były tak negatywne, że jej resort nawet nie opublikował raportu z przeprowadzonych konsultacji społecznych?

- podkreśla europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik

 

Lepiej nie ryzykuj, wypisz dziecko

Skoro to ministerstwa ustala odgórnie program, to można mieć obawy co do treści jakie będą przekazywane dzieciom. Lepiej zatem nie ryzykować: Wypiszcie dzieci jak najszybciej - jeśli zrobicie to później niż 1 września, mogą być zmuszone do uczestnictwa w zajęciach przez 4 tygodnie września.  Poniżej wzór:

Image