Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elewarr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elewarr. Pokaż wszystkie posty

12 września 2026

Życie Stolicy: Skandal w KGS. Wiceprezes Elewarru z ustawionego konkursu?

Zgromadzenie Wspólników czyli zarząd Krajowej Grupy Spożywczej powołał Jacka Łukaszewicza (kojarzony ze środowiskiem Balazsowców) na wiceprezesa zarządu Elewarr. To co zaskakuje, to nawet nie fakt ustawienia konkursu, ale bezczelny sposób w jaki to przeprowadzono. Ponadto jak donoszą nam informatorzy, za tą decyzją stała Agnieszka Galewska, a samo powołanie nastąpiło nawet bez politycznego uzgodnienia (?)

 

Unieważnienie konkursu i ogłoszenie nowego

22 czerwca Rada Nadzorcza Elewarr Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie ogłosiła postepowanie kwalifikacyjne na stanowisko Wiceprezesa Zarządu. 22 czerwca Rada Nadzorcza Elewarr Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie ogłosiła postepowanie kwalifikacyjne na stanowisko Wiceprezesa Zarządu. Zgodnie z ogłoszeniem pisemne zgłoszenia należało złożyć w terminie do dnia 16 lipca 2026 roku (włącznie), 22 lipca miało nastąpić otwarcie zgłoszeń a rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami, których zgłoszenia spełniły wymogi formalne miały zostać przeprowadzone w terminie do dnia 30 lipca 2026 roku.  Zgłosiło się kilku kandydatów, którzy oczekiwali na ww. rozmowy.

Tuż przed datą ww. rozmów, Rada Nadzorcza unieważniła postępowanie konkursowe (bez podania przyczyn) i ogłosiła 30 lipca nowy konkurs, w którym wyznaczono bardzo krótki termin na złożenie (ponowne) dokumentów do 7 sierpnia, otwarcie zgłoszeń w dniu 12 sierpnia, a rozmowy kwalifikacyjne do 20 sierpnia.

 

Konkurs był ustawiony

ElewarrNieoficjalnie było słychać, że przyczyną dla której unieważniono konkurs miał być fakt, że kandydat wskazany z góry jako przyszły wiceprezes Jacek Łukaszewicz (osoba kojarzona z Arturem Balazsem) nie został zakwalifikowany, gdyż nie spełnił wymogów formalnych. Dlatego ogłoszono nowy konkurs, w którym wspomniany kandydat już spełnił wymogi formalne. Przy okazji zmieniono warunki konkursowe w zakresie poświadczenia dokumentów, co powodowało że kandydaci wcześniej zakwalifikowani musieliby złożyć dokumenty od nowa. https://zyciestolicy.com.pl/kgs-skandal-za-skandalem/

Oficjalnie nie podano przyczyn unieważnienia konkursu i ogłoszenia nowego, tylko że rada nadzorcza ma takie uprawnienie. Co warte podkreślenia na zapytanie dziennikarskie wysłane jeszcze przed zakończeniem przyjmowania zgłoszeń w ponowionym konkursie w sprawie przywołanych faktów i ustawienia konkursu pod określoną osobę, nie było zaprzeczenia ani ze strony Krajowej Grupy Spożywczej, ani Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Z kolei na pytania do Rady Nadzorczej Elewarr otrzymaliśmy odpowiedź typowo wymijająca, ale zaprzeczenia informacji o ustawionym konkursie nie było. Z tych powodów można potraktować, że coś jest na rzeczy https://zyciestolicy.com.pl/elewarr-nie-zaprzeczyl-ustawieniu-konkursu/

 

Nie pierwsza to ustawka

Gdy w 2024 roku ogłoszono konkurs na prezesa Elewarru, padały głosy że ma z góry zaplanowane rozstrzygnięcie. Rada nadzorcza Elewarru, współodpowiedzialna za trudną sytuację spółki i która dopuściła się naruszenia prawa (przedłużając 2-krotnie czasowe oddelegowanie jednego z jej członków do zarządu) przeprowadziła postępowanie konkursowe na prezesa, w wyniku którego wybrała – swojego „kolegę” ze Stoisławia (Łukaszewicz był przez wiele lat dyrektorem sprzedaży w PZZ Stoisław, przewodniczący rady nadzorczej Elewarru był dyrektorem finansowym w Stoisławiu). Także nadzór ze strony KGS był dyskusyjny skoro przewodniczący rady nadzorczej PZZ Stoisław był dyrektorem nadzoru właścicielskiego KGS, a w zarządzie KGS prezesem był Marek Zagórski – b. poseł PIS, współodpowiedzialny w 2020 roku za tzw. wybory kopertowe, kojarzony z Arturem Balazsem i  znajomy Łukaszewicza)

Dopiero po zakończeniu tegoż konkursu na prezesa Elewarru okazało się, że Łukaszewicz to „bohater” afery zbożowej Elstar z 2003 roku.  Prawomocnego skazania jednak nie było.

Zarządzenie Elewarrem za prezesa Łukaszewicza pozostawiało wiele do życzenia. Mamiono ministra Ziejewskiego i Radę Nadzorczą KGS, że Elewarr zamknie rok obrotowy 2023/24 wynikiem zerowym (według planu finansowego ok. +4 tys. zł.). Ostatecznie, przy wypracowanych marżach, Spółka zamknęła rok obrotowy stratą finansową 17,99 mln zł…. Pojawiły się wątpliwości dotyczące transakcji Elewarru z ZZZ i PZZ Stoisław, czy w ich wyniku nie doszło do transferowania potencjalnej marży do tych podmiotów? Zabrakło kontroli kosztów, pogorszyły się wskaźniki płynności, zarzucano zatrudnianie osób z politycznego polecenia, a w celu przypodobania się ministrowi planowano przenieść siedzibę spółki do Malborka (okręg wyborczy ministra Ziejewskiego).  Prognozowany wynik na rok 2024/25 (niecałe 30 mln zł) był czysto fantazyjny.  https://zyciestolicy.com.pl/kgs-sprawozdanie-elewarru-z-zastrzezeniem.

Nic dziwnego, że na początku lipca 2025 roku prezesa Łukaszewicza odwołano ze stanowiska, a teraz ma powrócić na wiceprezesa.

 

Decyzja na "rympał"

Po ujawnieniu przez Życie Stolicy całej sprawy, zwlekano z decyzją, zwłaszcza że 9 września miało się odbyć Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy KGS. I teraz w trybie nagłym Zgromadzenie Wspólników (zarząd KGS) powołał Jacka Łukaszewicza na wiceprezesa Elewarru. Nieoficjalnie słychać, iż decyzja ta została podjęta pod naciskiem Agnieszki Galewskiej (przypominamy, że nie było dementi na nasze wcześniejsze zapytanie dziennikarskie o nadzorowanie przez Galewską konkursu w Elewarrze). Podobno powoływano się na decyzję polityczną (której nie było), a skorzystano z faktu że decydenci polityczni byli na forum ekonomicznym w Karpaczu i  na targach w Kielcach.

Wiceprezes Agnieszka Galewska jest kojarzona z wiceministrem aktywów państwowych Grzegorzem Wroną z podkarpackiego PSL. To środowisko miało i ma bliskie związki z Balazsowcami. Stąd próby wsadzenia ówczesnej wiceprezes PAIH Magdaleny Skarżyńskiej do rady nadzorczej Elewarr w styczniu/lutym br. (została zmuszona do rezygnacji z rady nadzorczej po ujawnieniu przez nas braku zgody rady nadzorczej PAIH na zajmowanie dodatkowego stanowiska), stąd teraz wsadzenie Łukaszewicza na stołek wiceprezesa. A nad wszystkim unosi się widmo Artura Balazsa.

Skąd ten pośpiech z powołaniem Łukaszewicza? Otóż chodzą pogłoski o możliwej rekonstrukcji rządu w ciągu najbliższych 2 tygodni i ewentualnym odwołaniu wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wrony oraz ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Stąd działanie na zasadzie faktów dokonanych,

 

Szukanie haków na prezesa Roszczyka?

Jak słychać w kuluarach, powołanie Jacek Łukaszewicza ma być wstępem do dalszych działań. Nieoficjalnie słychać, że szuka się haków na prezesa Elewarru Marcina Roszczyka (b. wiceprezesa), który w lutym w wyniku konkursu został powołany na to stanowisko. W przypadku jego odwołania, Łukaszewicz jako członek zarządu mógłby zostać p.o. prezesa i w ten sposób domknięto by całą operację przejęcia Elewarru.

 

Skutki polityczne

Sprawa będzie miała swoje konsekwencje. O ile bowiem samo ustawianie konkursów jest na porządku dziennym w spółkach państwowych, to jednak jak do tej pory próbowano zachować jakieś pozory. Tymczasem w bieżącej sprawie, działano na "rympał" nie zważając ani na fakt ujawnienia ustawki ani na brak politycznej zgody.

Wizerunkowo cała sprawa obciąża obecnie rządzących, albowiem premier i minister aktywów państwowych obiecywali inne standardy. Dodatkowa afera, na rok przed wyborami, i tylko w celu zaspokojenia interesów jednej grupy, kliki, naprawdę rządzącym chyba nie było potrzebne.

Można jeszcze ograniczyć straty polityczne, anulując, odwracając podjętą decyzję, co zamknęłoby całą sprawę.

Przy okazji doniesień mediów o nieprawidłowościach przy rozdzielaniu środków pomocowych dla przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi na Dolnym Śląsku, Premier Donald Tusk mówił o wypalaniu nieprawidłowości gorącym żelazem. Może czas to uczynić, a nie tylko o tym mówić. To co dzieje się w Krajowej Grupie Spożywczej, w Elewarrze i innych spółkach zależnych KGS wymaga bowiem takiego gorącego żelaza.


źródło: Życie Stolicy

17 sierpnia 2026

KGS: Skandal za skandalem. Elewarr, compliance – Moldova Zahar (Życie Stolicy)


W grupie KGS skandal  za skandalem. Konkurs w spółce Elewarr ma z góry ustawiony wynik, a w tle układ ma być Wrona-Galewska-Balazs? Czy tak jest?

 


Ustawiony konkurs na wiceprezesa?

12 sierpnia nastąpiło otwarcie zgłoszeń w konkursie na wiceprezesa Elewarru. Do 20 sierpnia odbędą się rozmowy kwalifikacyjnymi z kandydatami, ale to tylko czynność pro-forma. Jak można usłyszeć, wszak z góry wiadomo kto ma zostać wybrany – Jacek Łukaszewicz. Specjalnie unieważniono poprzedni konkurs, gdy się okazało, że Łukaszewicz nie zakwalifikował się do rozmów kwalifikacyjnych (z powodu formalnego błędu) i ogłoszono nowy konkurs.

Chodzą pogłoski, że „patronami” Łukaszewicza są Nitras, Grabiec, Schetyna. Nie wiemy czy tak jest, ale popierają go wiceprezes KGS Agnieszka Galewska, wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona, poseł Michał Kołodziejczak i oczywiście Artur Balazs (czyli jak mawiają złośliwcy Don Arturo). Krążą także informacje, że Leszek Świętochowski ma zachować stołek tylko pod warunkiem wejścia Łukaszewicza do zarządu Elewarru. Oczywiście nie ma możliwości weryfikacji tych informacji, wszak żadna z osób wymienionych ich nie potwierdzi. Jednak wybór po 20 sierpnia Jacka Łukaszewicza będzie potwierdzeniem, że był to ustawiony konkurs.


Zastawiona pułapka konkursowa

W ogłoszeniu z 30 lipca zamieszczono formalną pułapkę, która miała umożliwić wyeliminowanie kandydatów z poprzedniego konkursu, o ile nie wykażą czujności. Otóż ogłoszenie z 22 czerwca w punkcie III.3 przewidywało złożenie dokumentów w oryginale lub odpisach, z tym że odpisy dokumentów mogły być poświadczone przez kandydata, z tym że nie wskazywano żadnej konkretnej treści co do sposobu poświadczenia. Naturalnie kandydaci, składając dokumenty mogli poświadczać stwierdzeniem np. za zgodność z oryginałem.

W ogłoszeniu z 30 lipca znalazł się punkt III.3 w tym samym brzmieniu, ale już w dalszej części ogłoszenia stwierdzono, że Poświadczenie dokumentów przez kandydatów wymaga umieszczenia na każdej stronie dokumentu własnoręcznego podpisu, daty oraz sformułowania „Poświadczam za zgodność z oryginałem” lub „Stwierdzam zgodność z oryginałem”. Innymi słowy trzeba nie tylko podpisać każdą stronę dokumentu, wpisać datę oraz sformułowanie o zgodności ze słowem „poświadcza” lub „stwierdzam”. Wpisanie zwrotu „za zgodność z oryginałem” bez słowa poświadczam lub stwierdza lub brak daty może zostać uznane zatem za nie spełnienie wymogu formalnego.

W ten sposób kandydaci z konkursu ogłoszonego w czerwcu nie mogli skorzystać z już złożonych dokumentów, tylko musieli doręczyć dokumenty od nowa z nowym poświadczeniem. Jeden z kandydatów konkursowych, którego teraz odrzucono ze względów formalnych rozłoszczony stwierdził, że konkurs jest ustawiony.

Ostatecznie ile kandydatów zostało zakwalifikowanych do rozmów jest całkowicie bez znaczenia, gdyż wygrać ma i tak ten jeden z góry właściwy (inaczej po co było unieważniać poprzedni konkurs), a nie musimy chyba dodawać, że tym razem zgłoszenie Jacka Łukaszewicza nie zostanie odrzucone ze względów formalnych.

Potwierdzeniem tych informacji, stanowi fakt iż na zapytanie dziennikarskie o unieważnienie konkursu i Jacka Łukaszewicza, KGS nabrał wody w usta i nie odpowiedział. Czyli coś jest na rzeczy …

 

Elewarr próbowano już przejąć w lutym?

Wybór Łukaszewicza na wiceprezesa Elewarru wydaje się być elementem szerszego planu środowiska Grzegorza Wrony (czyli tzw. układu podkarpackiego PSL) i balazsowców. Konkurs na wiceprezesa w Elewarrze pilnuje z ramienia KGS wiceprezes Agnieszka Galewska, którą łączą zażyłe (?) jak twierdzą sygnaliści stosunki z ministrem Grzegorzem Wroną.

Próbę przejęcia Spółki podjęto już w styczniu/lutym br. kiedy to Magdalena Skarżyńska została powołana do rady nadzorczej spółki Elewarr formalnie przez KGS a faktycznie decyzją wiceministra Grzegorza Wrony. Magdalena Skarżyska, ówczesna wiceprezes PAIH jest kojarzona ze środowiskiem Balazsowców (konkretnie z Markiem Zagórskim) a sygnaliści potwierdzali jej znajomość z byłym baronem PSL z Podkarcia – Janem Burym.

Ujawnienie przez portal https://zyciestolicy.com.pl braku zgody rady nadzorczej PAIH na objęcie dodatkowej funkcji, afery wewnątrz PAIH i że jej powołanie nastąpiło w ramach politycznej intrygi dotyczącej konkursu na prezesa Elewarru (chodziło o powołanie działacza PSL z Podkarpacia) spowodowało pokrzyżowanie planów Wrony i rezygnację Skarżyńskiej z funkcji w radzie nadzorczej Elewarru. W kwietniu została odwołana z funkcji wiceprezesa PAIH SA wraz z resztą członków zarządu, jednak walne zgromadzenie akcjonariuszy PAIH SA udzieliło jej absolutorium za rok obrotowy 2025.

 

Skarżyńska do rady nadzorczej KGS?

Jak się dowiedzieliśmy, rozważany był scenariusz powołania Magdaleny Skarżyńskiej do rady nadzorczej KGS i następnie oddelegowania ją do zarządu. Wprawdzie porządek obrad Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy 9 września nie przewiduje uzupełnienia składy rady nadzorczej KGS (jest punkt dotyczący spółek zależnych), ale przecież można uzupełnić porządek obrad na 2 tygodnie przed zgromadzeniem.

Po tym co donosili pracownicy PAIH, nikomu w KGS i spółkach zależnych nie życzymy takiego scenariusza.

Czy scenariusz przejęcia Elewarru się powiedzie? Czy w sytuacji ujawnienia afery, pójdą na przysłowiowy „rympał”. Trudno powiedzieć, ale już dzisiaj w KGS i wokół KGS dzieją się rzeczy, które jeszcze niedawno, nikomu by się nie śniły.

 

Mąż – prezesem spółki zależnej, a żona nadzoruje KGS

Od kilku lat prezesem Moldova Zahar jest Waldemar Sochaczewski (kojarzony ze środowiskiem Balazsowców). To były wiceprezes Agencji Rynku Rolnego 2002-2011, za czasów ministra Jurgiela dyrektor Departamentu Rynków Rolnych MRiRW, zastępca dyrektora generalnego KOWR, członek rad nadzorczych Warszawskiego Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego i Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki PIB.

Jako ekspert współpracujący z TGE przy opracowaniu projektu giełdowego rynku rolnego jest jedną z osób którzy przygotowali projekt Platformy Żywnościowej, czyli nieudany projekt giełdowego rynku rolnego, który pochłonął kilkanaście milionów złotych. Jeszcze za czasów PIS trafił do Grupy KGS i został prezesem spółki zależnej Moldova Zahar.

Spółka ICS „Moldova-Zahar” SRL została założona 21 stycznia 2011 roku jako projekt inwestycyjny polskiego koncernu „Krajowa Spółka Cukrowa” SA. W maju 2011 roku spółka przejęła zbankrutowaną cukrownię w Cupcini. Uroczyste otwarcie firmy odbyło się w cukrowni w Cupcini 28 września 2011 roku, w obecności licznych przedstawicieli władz.

Całe przedsięwzięcie było oczywiście podyktowane względami politycznymi, a na Mołdawię osobiście jechał Andrzej Śmietanko (PSL), ówczesny prezes a następnie dyrektor generalny, znany z afery taśmowej Serafina. Podobno Sochaczewski jest powiązany ze Śmietanko także towarzysko. Niewątpliwie był w ARR gdy Elewarrem, w której 100% udziałów miała Agencja Rynku Rolnego kierował Andrzej Śmietanko). ICS „Moldova-Zahar” SRL uzyskał w lokalnym rynku cukru udział 30% w sezonie produkcyjnym 2015, a fabryka Cupcini przeszła modernizację o wartości ponad 6 milionów euro.

Ciekawostką jest że o ile KGS nadzoruje Moldova Zahar, to sam KGS jest nadzorowany jest przez Departament Nadzoru Właścicielskiego II KGS gdzie obecnie zastępcą dyrektora jest … Edyta Sochaczewska, prywatnie żona pana Waldemara.

Poprzednio dyrektorem departamentu nadzoru II Ministerstwa Aktywów Państwowych nadzorującym KGS była Magdalena Piłat. Za swoją „wierność” (i wdrażane genderowe absurdy) została dyrektorem zarządzającym Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA, członkiem rady nadzorczej Huty Stalowa Wola i Grupy Azoty Zakłady Azotowe Puławy SA (od 16 marca br). Dyrektorem departamentu zostaje Piotr Stefański, który w maju także zostaje członkiem rady nadzorczej Azotów (od 9 maja). Zastępcą dyrektora zostaje Elżbieta Sochaczewska (żona Waldemara Sochaczewskiego).

Pani Edyta ma wykształcenie humanistyczne, od lat w Ministerstwie Skarbu Państwa, a następnie w Ministerstwie Aktywów Państwowych. W latach 2009-2012 gdy jej mąż był wiceprezesem Agencji Rynku Rolnego (2009-2011) pełni funkcję członka rady nadzorczej Krajowej Spółki Cukrowej.  Funkcje w radach nadzorczych pełniła także w okresie I kadencji rządów PIS – w Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Międzynarodowe Targi Poznańskie. W 2025 roku zostaje przewodniczącą Rady Nadzorczej Poczty Polskiej.

Oczywiście zarówno zarząd KGS, struktury korporacyjne (compliance) jak i w Ministerstwie Aktywów Państwowych mają świadomość tej niezręcznej (by nie rzec dosadniej) sytuacji. Trudno sobie też wyobrazić, by powołanie Sochaczewskiej na z-cy dyrektora odbyło się bez wiedzy i zgody wiceministra Grzegorza Wrony. Tymczasem ani władze KGS ani MAP nie zareagowały i nie podjęły stosownych działań w celu uniknięcia takiej nieakceptowalnej sytuacji, jakim jest iż prezesem spółki zależnej jest mąż z-cy dyrektora nadzorującego KGS.

 

Wątpliwe zarządzanie

Dlaczego wiceprezes Galewska i wiceminister Grzegorz Wrona tak się spieszą ws. konkursu dla Elewarru? I czemu narzucać kandydata, co do którego gdy był w przeszłości p.o. prezesem ZZZ a następnie Elewarru było sporo zastrzeżeń?

Przypomnijmy co ujawniał portal Życie Stolicy.

Łukaszewicz zanim został prezesem Elewarru zarządzał ZZZ. Niezgodnie z ustawą o rachunkowości nie podpisał sprawozdania finansowego za 2022/23 przed jego zatwierdzeniem. Ponadto za jego czasów dochodziło do zaskakujących transakcji, skup prowadził PZZ Stoisław przy wykorzystywaniu infrastruktury Zamojskich Zakładów Zbożowych, czyli de facto skup prowadził ZZZ, za towar płacił PZZ Stoisław, który następnie odsprzedawał ZZZ za cenę wyższą (nawet o ponad 200 zł/t), gdyż tenże potrzebował pszenicy konsumpcyjnej na cele produkcyjne (mąkę), https://zyciestolicy.com.pl/goraco-wokol-prezesa-spolki-elewarr-2/

Zarządzenie Elewarrem za prezesa Łukaszewicza także pozostawiało wiele do życzenia. Mamiono ministra Ziejewskiego i Radę Nadzorczą KGS, że Elewarr zamknie rok obrotowy 2023/24 wynikiem zerowym (według planu finansowego ok. +4 tys. zł.). Ostatecznie, przy wypracowanych marżach, Spółka zamknęła rok obrotowy stratą finansową 17,99 mln zł…. Pojawiły się wątpliwości dotyczących transakcji Elewarru z ZZZ i PZZ Stoisław, czy w ich wyniku nie doszło do transferowania potencjalnej marży do tych podmiotów?

Zabrakło kontroli kosztów, pogorszyły się wskaźniki płynności, zarzucano zatrudnianie osób z politycznego polecenia (m.in. w Podkarpaciu), zawalono proces o zwrot nienależnych świadczeń ponad-kominowych od Lucjana Zwolaka (b. członka rady nadzorczego, obecnego szefa KOWRu), a w celu przypodobania się ministrowi planowano przenieść siedzibę spółki do Malborka (okręg wyborczy ministra Ziejewskiego).  Prognozowany wynik na rok 2024/25 (niecałe 30 mln zł) był czysto fantazyjny.  https://zyciestolicy.com.pl/kgs-sprawozdanie-elewarru-z-zastrzezeniem.

Zatem czy i jakie zobowiązanie Galewska i Wrona chcą spłacić poprzez powołanie Jacka Łukaszewicza? Oczywiście nie można wykluczyć, że został przygotowany jest wariant zapasowy, ale tak czy inaczej źle to wygląda. Czy nie lepiej unieważnić ten konkurs, by uniknąć kompromitacji?

Publicznie pytamy: co na to premier Donald Tusk, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, co na to kierownictwo PSL (wyborcy to odpowiednio ocenią), co na to pozostali członkowie zarządu KGS a także jej rada nadzorcza oraz czy rada nadzorcza Elewarr chce zostać przyszłym kozłem ofiarnym?


źródło: https://zyciestolicy.com.pl

8 sierpnia 2026

Elewarr: Ustawiony konkurs na wiceprezesa? (Życie Stolicy)

 Nowa afera w Krajowej Grupie Społecznej (KGS) a konkretnie w Elewarrze. Chodzi o unieważniony i ponownie ogłoszony konkurs na wiceprezesa.

 


Unieważnili konkurs i ponownie go rozpisali

22 czerwca Rada Nadzorcza Elewarr Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie ogłosiła postepowanie kwalifikacyjne na stanowisko Wiceprezesa Zarządu. 22 czerwca Rada Nadzorcza Elewarr Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie ogłosiła postepowanie kwalifikacyjne na stanowisko Wiceprezesa Zarządu. Zgodnie z ogłoszeniem pisemne zgłoszenia należało złożyć w terminie do dnia 16 lipca 2026 roku (włącznie), 22 lipca miało nastąpić otwarcie zgłoszeń a rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami, których zgłoszenia spełniły wymogi formalne miały zostać przeprowadzone w terminie do dnia 30 lipca 2026 roku.  Zgłosiło się kilku kandydatów, którzy oczekiwali na ww. rozmowy.

Jak dowiedzieliśmy się od jednego z kandydatów - tuż przed datą ww. rozmów, Rada Nadzorcza unieważniła postępowanie konkursowe (bez podania przyczyn) i ogłosiła 30 lipca nowy konkurs, w którym wyznaczono bardzo krótki termin na złożenie (ponowne) dokumentów do 7 sierpnia, otwarcie zgłoszeń w dniu 12 sierpnia, a rozmowy kwalifikacyjne będą przeprowadzone do 20 sierpnia.

 

Konkurs unieważniony i ustawiony?

Dlaczego unieważniono konkurs i rozpisany od razu nowy z krótkim terminem? Bo jak można usłyszeć kandydat, który miał wygrać konkurs, nie był dopuszczony do rozmów kwalifikacyjnych.

Zgodnie z ogłoszeniem - Zgłoszenia niespełniające ... wymogów oraz złożone po upływie terminu do ich przyjmowania nie podlegają rozpatrzeniu, a kandydaci nie wezmą udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym.

Zatem w tym konkursie nie zostałby wybrany kandydat wcześniej namaszczony. A jak słyszymy był nim Jacek Łukaszewicz, b. p.o. prezesa ZZZ i b. prezes Elewarru, którego wywalono ze stołka na początku lipca 2025 roku. Teraz miał wrócić na wiceprezesa spółki, co zapewnić miał pseudo-konkurs, który jak wieść niesie nadzoruje osobiście wiceprezes KGS Agnieszka Galewska. Łukaszewicz może liczyć na wsparcie środowiska Don Artura (jak nazywają złośliwcy Artura Balazsa) i ministra Grzegorza Wrony powiązanego z układem podkarpackim PSL.

Dodajmy, iż objęcie stanowisko wiceprezesa jest tylko wstępem do przejęcia pełniącego obowiązki prezesa spółki, co wymagałoby odwołania w niedługim czasie prezesa Elewarru Marcina Roszczyka. Jest o tym głośno w środowisku spółek. Podobno już dziś minister Grzegorz Wrona namawia rolników z Podkarpacia w związku z zapełnionymi magazynami Elewarru do składania skarg na Spółkę. Jeżeli te wiadomością się potwierdzą, oznaczałoby to, że pan minister próbuje wciągnąć rolników i ich problemy do brudnej rozgrywki personalnej w ramach PSL zmierzającej do usunięcia aktualnego prezesa Elewarru.

 

Pytania do KGS

W świetle powyższych informacji, celem ich weryfikacji, zwróciliśmy się do KGS z następującymi pytaniami:

1. Jakie są przyczyny unieważnienia konkursu na wiceprezesa zarządu spółki Elewarr? Czy zarząd KGS (lub osoba z zarządu) wydał polecenie/"zarekomendował" radzie nadzorczej unieważnienia tego konkursu, bo nie sposób uwierzyć by była to inicjatywa samej rady? Czy jakieś dyspozycje w tej sprawie wydawał wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona?

2. Czy powodem unieważnienia konkursu stanowił fakt, że - jak wieść niesie - Jacek Łukaszewicz (odwołany prezes Elewarr w lipcu ubr) nie został zakwalifikowany do rozmów kwalifikacyjnych (nie złożenie, złożenie po terminie lub z innego wymogu formalnego)? Czy Jacek Lukaszewicz jest kandydatem z góry "wybranym" na wiceprezesa Elewarru?

3. Czy prawdą jest że wiceprezes Agnieszka Galewska "pilnuje", "nadzoruje" konkurs na wiceprezesa Elewarr sp. z o.o. i kto poza nią z ramienia KGS?

4. Dlaczego w nowym konkursie ustanowiono bardzo krótki termin na zgłoszenie kandydatur (do 7 sierpnia br)?

Aż do momentu publikacji nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, co tratujemy jako potwierdzenie powyższych informacji.

Z kolei Ministerstwo Aktywów Państwowych, które otrzymało pytania do wiadomości, odpowiedział nam, że Minister Aktywów Państwowych wykonując uprawnienia wynikające z praw korporacyjnych Skarbu Państwa w spółkach kieruje się zasadami określonymi w przepisach prawa, z poszanowaniem przyznanych ustawą bądź statutem Spółki, kompetencji organów Spółki, bez ingerencji w zakres tych uprawnień. W związku z tym pytania odnoszące się do przebiegu postępowania kwalifikacyjnego oraz zmian w składzie zarządu Elewarr sp. z o.o. powinny być kierowane do właściwego organu spółki, tj. rady nadzorczej Elewarr sp. z o.o.

Tylko że w tej sprawie rada nadzorcza dokonuje jedynie czynności formalne, a prawdziwe decyzje zapadają wyżej. Potwierdzeniem stanowi brak odpowiedzi KGS w tej sprawie (nie było zaprzeczenia).

 

Konkurs pod Łukaszewicza już w 2024 roku?

Nie pierwszy to wątpliwy konkurs w Elewarrze.

Gdy w 2024 roku ogłoszono konkurs na prezesa Elewarru, padały głosy że ma z góry zaplanowane rozstrzygnięcie. Rada nadzorcza Elewarru, współodpowiedzialna za trudną sytuację spółki i która dopuściła się naruszenia prawa (przedłużając 2-krotnie czasowe oddelegowanie jednego z jej członków do zarządu) przeprowadziła postępowanie konkursowe na prezesa, w wyniku którego wybrała – swojego „kolegę” ze Stoisławia (Łukaszewicz był przez wiele lat dyrektorem sprzedaży w PZZ Stoisław, przewodniczący rady nadzorczej Elewarru był dyrektorem finansowym w Stoisławiu, przewodniczący rady nadzorczej PZZ Stoisław był dyrektorem nadzoru właścicielskiego KGS, a w zarządzie KGS prezesem był Marek Zagórski - znajomy Łukaszewicza, a wiceprezesem KGS sam prezes PZZ Stoisław).

Łukaszewicz zanim został prezesem Elewarru zarządzał ZZZ. Niezgodnie z ustawą o rachunkowości nie podpisał sprawozdania finansowego za 2022/23 przed jego zatwierdzeniem. Ponadto za jego czasów dochodziło do zaskakujących transakcji, skup prowadził PZZ Stoisław przy wykorzystywaniu infrastruktury Zamojskich Zakładów Zbożowych, czyli de facto skup prowadził ZZZ, za towar płacił PZZ Stoisław, który następnie odsprzedawał ZZZ za cenę wyższą (nawet o ponad 200 zł/t), gdyż tenże potrzebował pszenicy konsumpcyjnej na cele produkcyjne (mąkę), https://zyciestolicy.com.pl/goraco-wokol-prezesa-spolki-elewarr-2/

Dopiero po zakończeniu tegoż konkursu na prezesa Elewarru okazało się, że Łukaszewicz to "bohater" afery zbożowej Elstar z 2003 roku.  Prawomocnego skazania jednak nie było.

Zarządzenie Elewarrem za prezesa Łukaszewicza pozostawiało wiele do życzenia. Mamiono ministra Ziejewskiego i Radę Nadzorczą KGS, że Elewarr zamknie rok obrotowy 2023/24 wynikiem zerowym (według planu finansowego ok. +4 tys. zł.). Ostatecznie, przy wypracowanych marżach, Spółka zamknęła rok obrotowy stratą finansową 17,99 mln zł…. Pojawiły się wątpliwości dotyczących transakcji Elewarru z ZZZ i PZZ Stoisław, czy w ich wyniku nie doszło do transferowania potencjalnej marży do tych podmiotów? Zabrakło kontroli kosztów, pogorszyły się wskaźniki płynności, zarzucano zatrudnianie osób z politycznego polecenia, a w celu przypodobania się ministrowi planowano przenieść siedzibę spółki do Malborka (okręg wyborczy ministra Ziejewskiego).  Prognozowany wynik na rok 2024/25 (niecałe 30 mln zł) był czysto fantazyjny.  https://zyciestolicy.com.pl/kgs-sprawozdanie-elewarru-z-zastrzezeniem.

Pojawiały się coraz to nowe kwiatki  i w efekcie 3 lipca 2025 roku prezes Łukaszewicz został odwołany ze stanowiska.

Po odwołaniu z funkcji został dyrektorem operacyjnym PZZ Wałcz Henryka Stokłosy. Można podejrzewać, że pracodawca nie jest chyba w pełni usatysfakcjonowany ze swego pracownika, bo wówczas zaproponowałby takie warunki, że nie opłacałoby się wrócić do państwowej spółki. Ale to tylko domniemanie.

 

Kolejne konkursy w Elewarrze pod polityczny nadzorem

Kolejne konkursy na prezesa ogłoszone w roku 2025 kończyły się przed ich rozstrzygnięciem, choć zgłaszało się wielu kandydatów, którzy dopełnili wszelkich formalności. Pierwszy zakończono od razu po otwarciu zgłoszeń, drugi na kilka dni przed rozmowami kwalifikacyjnymi. Jak słyszeliśmy brakowało politycznej decyzji.

Na początku 2026 roku ogłoszono nowy konkurs na prezesa. W międzyczasie powołano do rady nadzorczej spółki Magdalena Skarżyńską (powiązana ze środowiskiem Balazsowców i z układem podkarpackim PSL czyli m.in. ministrem Grzegorzem Wroną).

Ujawnienie przez Życie Stolicy, iż nie miała jako wiceprezes PAIH SA zgody rady nadzorczej tej spółki na zasiadanie w radzie Elewarru oraz że jej powołanie było elementem układanki, który miał zapewnić przez radę „właściwy” wybór na prezesa Elewarru (według sygnalistów chodziło wówczas o działacza PSL z Podkarpacia) pokrzyżowały plany ministra w tej materii. https://zyciestolicy.com.pl/kgs-w-nagrode-za-straty-rada-w-elewarrze/. Ostatecznie Magdalena Skarżyńska zrezygnowała z funkcji w radzie nadzorczej Elewarru.

Konkurs na wiceprezesa miał teraz umożliwić ponowne przejęcie Elewarru przez Łukaszewicza. Ale ten ostatni z powodów formalnych (nie złożenia w terminie czy innych wad formalnych?) nie został zakwalifikowany do rozmów kwalifikacyjnych.

W tej sytuacji prawdopodobnie nakazano/zarekomendowano radzie nadzorczej unieważnienie konkursu i ponowne jego ogłoszenie. W ten sposób inni kandydaci politycznie nienamaszczeni otrzymali jasny sygnał, że ich zgłoszenia są bezcelowe.

W piątek 7 sierpnia zakończenie przyjmowania zgłoszenie ofert. Można podejrzewać, że te które napłyną będą związane z tą samą układanką polityczną, tak aby mieć "swojego" wiceprezesa (a późniejszego prezesa), nawet gdyby trzeba było zrezygnować z powodu afery z wyboru dotychczasowego namaszczonego kandydata.

 

A miało być transparentnie, bezstronnie, uczciwie???

Co premier Donald Tusk na to co dzieje się w Elewarrze? Czy przypadkiem nie głosił przed wyborami parlamentarnymi z 2023 roku, że:

Przeprowadzimy nowy nabór w transparentnych konkursach, w których decydować będą kompetencje a nie znajomości rodzinne i partyjne.

a przy powoływaniu ministra Balczuna:

 państwo obecne jest w spółkach Skarbu Państwa nie po to, żeby jakieś partie tam desygnowały swoich kandydatów. (…) Ale to musi być absolutnie nacechowane bezstronnością i wysoką kwalifikacją tych ludzi...

Z kolei w lutym br minister Wojciech Balczun w rozmowie z Rzeczpospolitej stwierdził:

„Liczą się kompetencje, doświadczenie, potwierdzone sukcesy biznesowe oraz cały szereg różnych umiejętności, które muszą być dopasowane do specyfiki poszczególnych spółek”

Właśnie widzimy na przykładzie Elewarru, jak to realnie wygląda.

Co na to Najwyższa Izba Kontroli, która wielokrotnie upominała się o konkursy w Elewarrze? Czyżby ujawniona "praktyka konkursowa" spełniała jej oczekiwania? Co na to inne organa?

W zaistniałej sytuacji trudno oczekiwać jakiegokolwiek uczciwego rozwiązania konkursowego i jedynie co powinno zostać uczynione - to definitywne unieważnienie tego pozornego konkursu.


źródło: https://zyciestolicy.com.pl

8 grudnia 2025

Życie Stolicy: KGS konieczna sanacja

9 grudnia Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy KGS. Zmiany w Radach Nadzorczych i spółkach zależnych. Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun komentując pomysł zakupu Carrefoura przez KGS stwierdził niedawno, że:

cały wysiłek koncentrujemy na sanacji KGS, bo w Grupie jest naprawdę dużo do zrobienia, zwłaszcza w obszarze wyników finansowych" 

Nie sposób się nie zgodzić z panem ministrem co do konieczności działań sanacyjnych. Tyle, że nieoficjalnie słyszymy o jakichś politycznych przepychankach odnośnie obsady w radach.

A jak do tej pory zarządzanie KGSem wyglądało? Odpowiedzi udzielili działacze związków pracowniczych i rolniczych na posiedzeniu Sejmowej Komisji Rolnictwa 7 listopada br.

 

20 milionów na imprezy sportowe

1 kwietnia 2023 r. został powołany u nas prezes, były minister cyfryzacji, i zastał spółkę w bardzo dobrej kondycji. Jak odchodził, ta kondycja była fatalna. To było prognozowane ponad 600 mln zł strat. Prezes odchodził rok temu. Skąd to się wzięło? Zarząd spółki zastał wtedy spółkę w bardzo dobrej kondycji. Jest kasa, będziemy rządzić. Panowie rządzili, wyda­wali pieniądze na prawo i lewo, bez żadnych ograniczeń.

Ile pieniędzy wtedy poszło na sport? Ile pieniędzy zostało wyprowadzonych ze spółki na różne pikniki, też wyborcze? To nie jest tak, że ta spółka jest tylko przyczyną kłopotów, że jest tylko zła sytuacja na rynku. Jeśli rocznie wydaje się na imprezy sportowe ponad 20 mln zł… To jest taki przykład. To niby nie jest dużo – co to jest 20 mln zł? Można sobie wydawać.

(Andrzej Kulikowski, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Krajowej Grupy Spożywczej SA)

 

Wzrost departamentów i kadry kierowniczej

To nie jest możliwe, żeby spółka dobrze funkcjonowała, jeśli w ciągu niecałych dwóch lat powiększa się zatrudnienie w spółce kadry kierowniczej o ponad 100 osób. Powołuje się kilkanaście nowych departamentów, w skład których wchodzi dyrektor, zastępca dyrektora, zastępca dyrektora, sekretarka, samochód. Rządzimy dalej. Nie da się tak rządzić.

(Andrzej Kulikowski, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Krajowej Grupy Spożywczej SA)

 

900 mln z KOWRu wciąż nie wykorzystanych

w 2022 r. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa przekazał Krajowej Grupie Spożywczej prawie 900 mln zł. My słyszeliśmy tutaj, w Sejmie, na komisjach, że miały to być pieniądze, za które Krajowa Grupa Spożywcza miała kupić Hortex. Tego zakupu nie dokonała. Miał być podniesiony kapitał zakładowy i objęcie akcji. Z moich obserwacji to nie nastąpiło. Mam pytanie, co się stało z tymi 900 mln zł, które dostała Krajowa Grupa Spożywcza.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona)

 

Wzrost zatrudnienia

jak patrzymy na ostatnie dostępne sprawozdanie Krajowej Grupy Spożyw­czej za poprzedni rok obrotowy, to widać trzy wnioski. Mianowicie – wzrost zatrudnienia, wzrost kosztów podróży służbowych i wzrost wydatków na wynagrodzenia.

Pan prezes przed­stawił dane odnośnie do zatrudnienia, ale one nie tylko się nie zgadzają, ale bardzo mocno rozmijają się z tymi danymi, które są w sprawozdaniu. Tam jest podane średnioroczne zatrud­nienie z poprzedniego okresu rozliczeniowego.

Na podstawie tego sprawozdania można powie­dzieć, że w Krajowej Grupie Spożywczej ogólnie pracuje 4650 osób, z czego 2900 to są pracow­nicy produkcyjni, czyli na stanowiskach robotniczych, a ponad 1700 osób to są stanowiska obsługowe, nieprodukcyjne, nierobotnicze. Jeżeli firma produkcyjna ma takie proporcje, że ma 2900 osób zatrudnionych na stanowiskach robotniczych, a ponad 1700 osób zatrudnio­nych na stanowiskach obsługowych, to naprawdę dziwię się, że ona jeszcze funkcjonuje przy takich proporcjach. Ciągłe zmiany kadrowe powodują to, że oczywiście trzeba płacić odprawy. Zakazy konkurencji też podwyższają koszty funkcjonowania.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona. Liczby przytoczone odnoszą się prawdopodobnie do całej Grupy, a nie tylko do samego KGS SA)

 

Jaki koszt rebrandingu Włocławka?

Która z tych czternastu spółek w Krajowej Grupy Spożywczej obecnie przynosi zyski, a która przynosi straty? Tu była mowa o Włocławku. Zastanawiam się, ile kosztował rebranding tych wszystkich marek, które próbowano uruchomić we Włocławku. Kiedyś był Ketchup Dworski, później Polskie Smaki, później Polskie Przetwory. Teraz tego w ogóle nie ma w sklepach, ta marka nie funkcjonuje. Słyszymy, że jest planowana nowa marka. Ile kosztował i ile będzie kosztować ten niekończący się rebranding marki Włocławka?

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona).

 

3 siedziby, a w Warszawie 3 piętra zamiast jednego

 Czy firmę stać na utrzymy­wanie trzech siedzib – dwóch w Toruniu i jednej w Warszawie? À propos zatrudnienia to też warto zwrócić uwagę na to, że w 2022 r. w Kaskadzie w Warszawie Krajowa Grupa Spożywcza mieściła się na jednym piętrze, a dzisiaj nie mieści się na trzech piętrach i jeszcze, z tego co wiem, jest wynajmowany parking w Złotych Tarasach.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona)

 

Zamiast zysków, priorytetem była polityka równości płci i różnorodności

Jeżeli chodzi o wzrost kosztów na podróże służbowe, to do niedawna członkiem zarządu była pani Olga Adamkiewicz. Na stronie Krajowej Grupy Spożywczej można było się dowiedzieć nie tylko o jej podróżach służbowych. Za pieniądze Krajowej Grupy Spożywczej wyjeżdżała do Brukseli na różnego rodzaju konferencje polityków Koalicji Obywatelskiej.

Konferencje miały tematy odnośnie do płci, odnośnie do dyskryminacji w pracy. Nie wiem, czy uczestni­czenie w tego typu konferencjach to jest akurat zadanie Krajowej Grupy Spożywczej. Mało tego, swoim pracownikom zrobiła ankietę, gdzie pytała, jak się czują ze swoją płcią w pracy. Jeżeli zadaniem nie jest czyszczenie magazynów z cukru, tylko tego typu działania, to nie ma co się dziwić, że wygląda to tak, jak wygląda.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona)

 

Niekompetencja i wojny w zarządzie

Krajowa Grupa Spożywcza. Ona ma duże szanse być poważnym graczem na rynku rolno-spożywczym w Polsce. Ale ona musi być profesjonalnie zarządzana. Żyję na tyle długo, że wiem, że kto rządzi, to obsadza spółkę Skarbu Państwa swoimi ludźmi. Oby tylko obsadzał ludźmi kompetentnymi. To, co dzieje się ostatnio, to niestety nie jest przykładem postępowania ludzi kompetentnych.

Był prezes z Prawa i Sprawiedli­wości, który został odwołany. Jedni mówią, że był dobry, drudzy mówią, że był zły. Ja nie wypowiadam się. Uważam, że był kompetentny. Natomiast cały czas trwały wojny, kto będzie w tym zarządzie. Co stało się ostatnio?

Wybrano zarząd, wybrano prezesa Świętochowskiego, którego uważam za rozsądnego człowieka, który rzeczywiście chce coś zrobić w tej spółce. Natomiast wybrano mu zarząd, który drugiego dnia od razu skoczył mu do gardła i różnymi kanałami próbował robić swoje interesy.

(Stanisław Lubaś, przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Przemysłu Cukrowniczego)

 

Rezygnacja odroczona z zarządu, znaczna kasa i ponowne kandydowanie?

Co się dzieje po trzech miesiącach? Niektórych odwo­łują, niektórzy sami rezygnują. Jednemu brakowało trzech miesięcy do pracy w Krajowej Grupie Spożywczej, więc rada przedłużyła mu okres o trzy dni, żeby złożył rezygnację trzy dni później. Nie będę mówił, ile wziął za to pieniędzy, bo ktoś mnie poda za to do sądu. Z tego tytułu była to duża kwota pieniędzy.

Ten człowiek nie ma czelności i honoru, ponieważ startuje w nowo rozpisanym konkursie, który zakończył się w ubiegłym tygodniu. Podobno mówił, że miał warunki rodzinne, które uniemożliwiały, i złożył rezygnację. Ale warunki mu się poprawiły, więc on już teraz może startować.

Proszę państwa, to jest horror, jeżeli my do tego dopuścimy. Ta sytuacja spowodowała, że poważni ludzie boją się startować do tej spółki. Znam ludzi, od 36 lat jestem przewodniczącym struktur związkowych Solidarności. Tworzyłem Polski Cukier z obecnym tutaj Gabrielem Janowskim. Na tych salach działy się różne rzeczy. Wiem, jak to wszystko funkcjonuje.

Proszę państwa, dzisiaj nikt poważny nie chce wystar­tować. Wystartowało 24 kandydatów. Prawdopodobnie nie było z kogo wybrać. Ta rada jest wewnętrznie podzielona i prawdopodobnie ustalona według klucza politycznego. Oni nic nie mogą między sobą ustalić. Proszę państwa, tak się nie da nic zrobić.

(Stanisław Lubaś, przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Przemysłu Cukrowniczego)

 

Audyt KGS dokonuje osoba z konfliktem interesów

Proszę państwa, w tej spółce wydarzył się skandal, który ktoś powinien rozliczyć. Doszło do sytuacji, że audyt robiła firma pani, która również pracuje w firmie, która handluje z nami cukrem. Przecież mamy wewnętrzne firmy w cukrowni, w Krajowej Grupie Spożywczej, które spokojnie mogą wykonać ten audyt. Proszę państwa, nie wiem, czy to zostało w jakiś sposób wyjaśnione. Nie wiem, czy te informacje, które ta pani uzyskała, robiąc audyt w departamencie handlu, nie poszły gdzieś indziej.

(Stanisław Lubaś, przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Przemysłu Cukrowniczego)

 

Radę Nadzorczą należy rozpędzić w 3 kąty

Panie ministrze, liczę na to, że pan w tej chwili dokona wyboru, bo ta odpowiedzialność też spada na pana. Ta rada nadzorcza nie zdaje sobie z tego sprawy. Ona powinna być natychmiast rozegnana w trzy kąty. Po tym, co ona zrobiła, po tych nowych nominacjach ona powinna natychmiast za to odpowiedzieć. Jeżeli decyzje rady nadzorczej są błędne, to ona odpowiada za nie całym swoim majątkiem. Te decyzje były błędne i szkodziły tej spółce. Kto poważny przyjdzie do spółki, jeżeli jest odwoływany po trzech miesiącach i przychodzi za niego następny? Później ten, kto przyszedł, szuka sobie jakichś politycznych dojść. Nie, trzeba popatrzeć na meritum sprawy, na to, co, kto sobą reprezentuje.

(Stanisław Lubaś, przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Przemysłu Cukrowniczego)

 

Związkowcy odnieśli się także do niektórych spółek zależnych

 Ukrainski Roshen zamiast Pszczółki na poczcie

Pan prezes powiedział już, kiedy Pszczółka przynosiła koszty. Warto też zauważyć, że kiedyś, jak się chodziło na pocztę, to na poczcie były sprzedawane produkty od Pszczółki, a teraz Pszczółka to jest margines, bo głównie są sprzedawane produkty od ukraińskiego Roshena. Na to też warto byłoby zwrócić uwagę, bo Poczta Polska to jest spółka Skarbu Państwa.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona. Liczby przytoczone odnoszą się prawdopodobnie do całej Grupy, a nie tylko do samego KGS SA)

 

Ile odmian w rejestracji w spółkach nasiennych?

Następna rzecz. Chodzi o hodowlę twórczą w spółkach nasiennych, które są teraz w Krajowej Grupie Spożywczej. Ile jest obecnie odmian w rejestracji w tych spółkach nasiennych, czyli w Danko, w małopolskiej hodowli, w poznańskiej hodowli? Ile odmian jest obecnie w reje­stracji, a dla porównania ile było na przykład pięć lat temu? Warto byłoby się tego dowiedzieć.

(Marcin Wroński, ZZR Samoobrona. Liczby przytoczone odnoszą się prawdopodobnie do całej Grupy, a nie tylko do samego KGS SA)

 

Odwołali prezesa z rekordowymi zyskami, a Elewarr zaczął mieć problemy po włączeniu do KGS

Byłem także prezesem Elewarru, który trzykrotnie miał rekordowe zyski. Dwa razy po tych rekordowych zyskach zostałem odwołany. To tak, jeżeli chodzi o sposób, w jaki działa Skarb Państwa…

Otóż Elewarr przeżywał trudne chwile przez dwa lata, czyli od 2022 r., akurat tak się złożyło, że po włączeniu do Krajowej Grupy Spożywczej. Złożyły się na to okoliczności zewnętrzne związane z wojną na Ukrainie i odwróceniem się rynków. Ale też niestety trochę na tę sytu­ację wpłynęło włączenie do Krajowej Grupy Spożywczej, ponieważ po pierwsze, najpierw w 2023 r. zmieniono rok obrotowy, który był związany w Elewarze z okresem żniwnym zbóż. To był rok obrotowy, który został wprowadzony jeszcze za prezesa Kluczyńskiego w roku 2014 i doskonale się sprawdzał. Postanowiono przejść na rok obrotowy związany z rynkiem cukrowym. Trochę dziwne.

Po drugie, wprowadzono absurdalny controlling, który na przykład każe spółce przewidywać ceny i marże zbóż za pięć lat. Konia z rzędem temu, kto jest w stanie przewidzieć ceny zbóż za rok, za pół roku, a tu ma przewidywać za pięć lat. No ale trzeba wypełnić takie formatki w Excelu. Oczywiście wprowadzono różne absurdalne regulacje dotyczące płci. Wspominał o tym kolega Marcin Wroński.

(Daniel Alain Korona, pełnomocnik ZZR „Ruch Młodych Farmerów”)

 

Źle się dzieje w KGS?

Otóż jest pan Stiglitz, noblista, który powiedział, że nie forma własności jest najważniejsza, ale zarządzanie. Ma rację, bo może zbankrutować prywatna firma i może zbankrutować państwowa. Dlatego trzeba tak wielką uwagę przywiązywać do zarządzania.

mówił Gabriel Janowski, nazywany niekiedy ojcem Krajowej Spółki Cukrowej (poprzednika KGS).

Zarządzanie. A tymczasem na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy 9 grudnia ma zostać podjęta uchwała ws. polityki równości płci i różnorodności Grupy KGS. Czy na tym ma polegać sanacja?

Ale na koniec jedna informacja pozytywna dla pracowników KGS SA. Jak poinformował nas sygnalista będzie wypłacona w połowie grudnia premia świąteczna w wysokości 750 PLN brutto. Ale dotyczy to tylko pracowników spółki cukrowej.


źródło: https://zyciestolicy.com.pl

20 listopada 2025

Życie stolicy: Elewarr, czy MRiRW lub KOWR poręczy kredyt Spółce?

Czy spółce Elewarr zostanie poręczony kredyt? Sprawę tę poruszył na sejmowej komisji rolnictwa 7 listopada br.  dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru w 2007 i 2018-2022, który 3-krotnie uzyskał rekordowe zyski (i dwukrotnie po nich był odwoływany).


Kredyt z BOŚ Banku dla Elewarr

Jak informował pod koniec września Tygodnik Rolniczy – Elewarr podpisał umowę kredytową z BOŚ Bankiem na 120 milionów złotych. Środki zostaną przeznaczone na skup płodów rolnych, przede wszystkim kukurydzy, której zbiory właśnie się rozpoczynają. To są pieniądze dla rolników, za ich produkt. W tej chwili trafią głównie na skup kukurydzy – podkreśla Marcin Roszczyk, wiceprezes zarządu spółki Elewarr, pełniący obowiązki prezesa.

Na początku listopada StrefaAgro.pl poinformował, że: Po zatwierdzeniu przez ministerstwo środki te w całości zostaną przeznaczone na zakup płodów rolnych, przede wszystkim kukurydzy. Według wiceprezesa, pozyskane środki zapewnią spółce płynność i pozwolą na prowadzenie skupu w sposób szybki i nieprzerwany, co ma szczególne znaczenie w roku zapowiadających się rekordowych zbiorów – zaznaczył wiceprezes.

 

Kukurydza

Jak donosi Tygodnik-rolniczy.pl, zbiory kukurydzy w Polsce utknęły w połowie, a rolnicy zmagają się z wyjątkowo wysoką wilgotnością i niekorzystnymi cenami skupu. Tegoroczne plony kukurydzy w Polsce szacowane są na ok. 10 milionów ton, to o wiele więcej niż wynosi zapotrzebowanie krajowe, a eksport wciąż słaby. W tej sytuacji dodatkowy skup przez Elewarr byłby z puntu widzenia rolniczego ze wszechmiar wskazany. I tu zaczynają się schody.

Owszem Elewarr otrzymał kredyt, ale minęło 1,5 miesiąca i wciąż nie może go uruchomić, bo nie może uzyskać poręczenia. Krajowa Grupa Spożywcza właściciel Elewarru zakończył rok obrotowy 2024/25 ze stratą ok. 330 mln zł a planowany na rok następny 2025/25 także jest ujemny. W tej sytuacji wskazane byłoby poręczenie ze strony instytucji publicznej – z resortu rolnictwa. Tymczasem ani Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ani Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa nie kwapią się, by poręczyć Elewarr-owi kredyt.

 

Korona: Nie zostawmy rolników w desperacji

7 listopada w trakcie posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa, kwestię tę poruszył dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru:

Moje pytanie będzie do resortu rolnictwa, ministerstwa rolnictwa i Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, a czemu resort rolnictwa szeroko pojęty nie poręczą tego kredytu 120 milionów złotych, który jest przeznaczony na zakup płodów rolnych, w szczególności kukurydzy. Mamy bardzo dobre plony kukurydzy, zbiory szacowane są na 10 milionów ton, znacznie więcej niż w roku ubiegłym czy w latach poprzednich, dobrze byłoby żeby jednak próbować ściągnąć trochę nadwyżki rynkowej,

chyba że Państwo uważacie, że trzeba zostawić rolników w tej desperacji, żeby ogłosili samozbiory, kukurydzy, choć kukurydzy mokrej będzie trochę trudne, po czym Ministerstwo Finansów, powie, co myśmy ujawnili w Życiu Stolicy,  w zakresie innych samozbiorów, że mają być ukarani za to płaceniem VATu. Może nie zostawmy rolników w tej desperacji, nie powodujmy sytuacji w której będą dodatkowo ukarani, ale pomóżmy spółce państwowej, skądinąd, poręczając ten kredyt, po to żeby mogła dokonywać zakupów, i tak cała obsługa komercyjna będzie należała do spółki Elewarr

Niestety zarówno wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka jak i zastępca dyrektora generalnego KOWR Lucjan Zwolak na posiedzeniu komisji nie uznali za stosowne zająć stanowiska w tej sprawie i odpowiedzi na pytanie nie udzielili.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski po wizycie w Oddziale Elewarr Nowe Proboszczewice mówił o realnym wsparciu dla rolnictwa. Jeżeli to nie były tylko puste słowa, to niech zatem to okaże i sprawi by poręczono kredyt Elewarrowi, by ten mógł zwiększyć akcję skupową.


źródło: https://zyciestolicy.com.pl

20 sierpnia 2025

KGS: Elewarr w obliczu nadpodaży i spadku cen zbóż

Elewarr zakończy rok obrotowy 2024/25 stratą (trzeci rok z rzędu). Co prawda odpowiedzialność za wynik finansowy ponosi zarząd, ale zgodnie z umową Spółki z 2023 roku ostateczne słowo w zarządzie w razie różnicy zdań ma prezes, który odpowiada także za politykę handlową. Do lipca prezesem był Jacek Łukaszewicz.

 

Rynek Zbóż: Magazyny pełne, ceny zbóż spadają, skup wstrzymany

Jak informuje TOP AGRAR – Duża koncentracja dostaw spowodowała spore natężenie dostaw i zasypanie części magazynów skupowych… rolnicy wyraźnie chcą w tym roku sprzedawać – mówi przedstawicielka młyna na Śląsku. Jednak taka duża podaż pszenicy do młynów u niektórych przetwórców spowodowała konieczność okresowego wstrzymania się ze skupem. – Musieliśmy przerwać skup, bo chwilowo nie mamy miejsca, 

Duże zapełnienie magazynów dotyczy jednak nie tylko młynarzy. Od paru firm paszowych, także tych wielooddziałowych słyszymy o konieczności wstrzymania skupu… Problemy z miejscem pojawiają się także w firmach handlowych. – Pszenicę jeszcze kupuję, ale na pszenżyto już nie mam miejsca. Od 4 lat nie było takich żniw, żeby tak dużo zboża trafiało do skupów prosto z pola – mówi właścicielka skupu z Centrum kraju.

Ceny zbóż spadają, a sytuacja może jeszcze się pogorszyć. W ostatnich latach zbiory w Polsce kształtowały się na poziomie 33-35 mln ton, przy konsumpcji rzędu 25 mln ton. Reszta była eksportowana, ale w tym roku eksport dosłownie siadł i na razie nie widać czynników zmiany trendu.

 

Bardzo niskie ceny światowe.

Gxv8jTsXwAAvOP7Cena pszenicy na świecie spadły do najniższej wartości od 5 lat

Na giełdzie MATIF cena pszenicy kształtuje się poniżej 200 euro ( 850 zł/tona). W ostatnim przetargu 7 sierpnia w Tunezji wygrywały oferty na poziomie do 263 usd/tona. Uwzględniając koszty transportu morskiego i do portu, polska pszenica okazuje się za droga o co najmniej 50-100 złotych.

Gyn4hROWcAAzXrZCzy ceny pszenicy konsumpcyjnej w Polsce spadną zatem do poziomu poniżej 700 zł/tona, w wyniku czego nasze zboże stanie się konkurencyjne na rynkach światowych?

Według prognoz najniższe ceny mogą nastąpić we wrześniu, po czym powinien być wzrost. Ale choć prognozy cen zbóż także w Polsce wskazywały jeszcze niedawno na lekką podwyżkę cen pszenicy i znaczną w przypadku rzepaku do końca roku, warto pamiętać iż wcale nie muszą się sprawdzać, co widzieliśmy już w II połowie roku 2022 roku.

Ceny kontraktów terminowych pszenicy, których daty zapadalności przypadają na I półrocze 2026 są o kilka euro wyższe niż bieżące, a w przypadku pszenicy na II półrocze 2026 o kilkanaście euro. Ale ceny terminowe są odzwierciedleniem bieżących oczekiwań a niekoniecznie cen które będą w danym okresie (wiele informacji i zdarzeń mogą wpłynąć na ostateczny poziom cen).

Nieco lepiej powinno być w przypadku rzepaku, gdyż niedobór tego surowca w tym roku w Polsce powinno wpłynąć na nieco wyższe ceny niż na giełdzie MATIF, ale sam poziom cen kształtuje jednak giełda, a nie relacje popytowo-podażowe na rynku krajowym.

 

ELEWARR w kłopocie?

Sytuacja na rynku zbóż także sprawia problem wszystkim firmom skupowym, w tym również spółce Elewarr.

GynrB1NXAAAWd1mPaństwowy charakter spółki powoduje, że izby i organizacje rolnicze będą oczekiwać od tej firmy zarówno skupu jak i wyższych cen. Tymczasem elewatory nie są z gumy, mają ograniczoną pojemność magazynową (blisko 700 tys. ton), a znaczną część powierzchni zajmują rezerwy strategiczne.

Dodatkowo warto nadmienić, że Elewarr – jak informują sygnaliści – posiada jeszcze pewne ilości zbóż, zakupionych w minionym roku żniwnym czyli za czasów prezesa Łukaszewicza po bardzo wysokich cenach ewidencyjnych i nie sprzedanych przed obecnymi żniwami. W ten sposób kolejna część powierzchni elewatorów jest siłą rzeczy wyłączona z bieżącego skupu.

A zatem Spółka będzie musiała wstrzymać lub ograniczyć skup (co już następuje – w miniony weekend elewatory w Bartoszycach, Rzeszowie były zamknięte), oraz znacząco obniżyć cenę, co oczywiście wywoła niezadowolenie dostawców zainteresowanych jak najwyższymi cenami.

Powyższa sytuacja oczywiście staje się pożywką dla różnorodnych plotek (np. o ukraińskim rzepaku) pojawiających się wbrew wszelkiej logice (nadal obowiązuje zakaz importu, a ponadto zarówno za moich czasów, gdy kierowałem Spółką w latach 2018-22 jak i później, Elewarr nie importował ukraińskiego zboża czy rzepaku).

Czy w tej sytuacji, takie działania ze strony Elewarru jak obniżka cen oraz wstrzymywanie skupu nie są racjonalne i uzasadnione? Moim zdaniem jak najbardziej.

 

Skup to nie wszystko, problemem jest sprzedaż

W warunkach obserwowanej nadpodaży zbóż, spadających cen i niepewności odnośnie cen przyszłych, przed firmami skupowymi takimi jak Elewarr powstaje problem już nie skupu ale sprzedaży. W teorii powinno się od razu sprzedawać towar, którego zakupiono, w tym również na warunkach terminowych. Jednak zasyp młynów, firm paszowych oraz braku eksportu powoduje sytuację, w której zaczyna brakować bieżącego popytu, czyli kupujących.

Ceny skupu pszenicy powinny osiągnąć swoje minima we wrześniu – październiku br. a analitycy StockCan, Wall Investor, GovCapital (USA) przewidują wzrost cen w listopadzie i grudniu br. i jeszcze wyższe ceny pszenicy w 2026 roku. 

Ale przed nami od października zbiory kukurydzy ok. 7-8 mln ton, podczas gdy krajowa konsumpcja zbożowa w ostatnim kwartale sięga 6 mln ton. A zatem może okazać się, że o ile nie uruchomi się eksportu pszenicy w wyniku spadku cen, ponowny wzrost cen nastąpi w Polsce nie po wrześniu/październiku, ale dopiero w 2026 roku.

Oczywiście wciąż mówimy o przewidywaniach i prognozach, które wskutek różnych pojawiających się zdarzeń i informacji z czasem mogą ulec zmianie.

 

Za politykę rolną odpowiedzialny jest Minister Rolnictwa

Skoro Elewarr nie ma ani możliwości technicznych ani finansowych, by prowadzić coś w rodzaju skupu interwencyjnego, zatem organizacje i izby rolnicze powinny kierować swoje oczekiwania wobec resortu rolnictwa. A co w obliczu nadchodzącego problemu zbożowego uczynił resort?

I czemu służy KOWRowski fundusz promocji ziarna zbóż i przetworów zbożowych, oprócz finansowaniu imprez Krajowej Rady Izb Rolniczych i niektórych związków? Bo na pewno nie przyczynia się ono do zwiększenia eksportu?

Zazwyczaj w takich sytuacjach politycy odpowiadają kolejnymi dotacjami, choć to niczego nie rozwiązuje w sposób systemowy. Jeżeli już mają być dopłaty do zbóż, to niech to będzie przynajmniej od eksportowanych ilości (w formie dopłat do transportu), a nie od hektarów gruntu.

Przypomnijmy chodzi o los polskiego rolnictwa?


Daniel Alain Korona

11 sierpnia 2025

Daniel Alain Korona: Elewarr pozytywnie zaskoczył z cenami skupowymi

Elewarr (spółka zależna od KGS) zaskoczył i to pozytywnie. O ile na początku żniw można było mieć obawy co do polityki skupowej spółki, skoro pierwotna cena skupu rzepaku 1900 zł/t znacznie odbiegała w dół od konkurencji, o tyle po odwołaniu prezesa (obecnie p.o. prezesa pełni wiceprezes Marcin Roszczyk) Spółka zmieniła swoją politykę skupową, a ceny nie odbiegają od konkurencji.

 

Ceny porównywalne

Sprawdziliśmy w oparciu o ceny z dnia 8 sierpnia przytoczone przez https://www.farmer.pl/agroskop/zboza/ dla różnych punktów skupu. I rzeczywiście:

Pszenica konsumpcyjna: Na dzień 8.08 ceny pszenicy konsumpcyjnej wahały się w punktach cenowych w granicach 770-840 zl/t (Młyny Jelonki), przy średniej 800 zł/t, a tymczasem cena w Elewarrze NowoProboszczewice wynosiła 810 zł/t. Dodajmy że w przypadku wysokobiałkowej Elewarr płaci 25 zł więcej, w przypadku zwyczajnej 25 zł/t mniej.

Pszenica paszowa wahała się w punktach skupu od 700 do 750 zł/t przy średniej 721,25 zł/t. Elewarr miał jedną z wyższych cen - 730 zł/t w Nowo Proboszczewicach. Rzepak skupowany był w cenach od 1950 zł do 2030 zł/t przy średniej 2001,43 zł/t. Elewarr skupował po najwyżej ceny z przedziału 2030 zł/t

Także cenniki zbóż z 8.08.2025 zebrany przez cenyrolnicze.pl potwierdzają atrakcyjność cen Elewarru. I tak Elewarr oddział w Gądkach kupował pszenicę konsumpcyjną po 810 zł/t, paszową po 745 zł/t, a rzepak po 2030 zł/t a tymczasem konkurencja kupowała pszenicę konsumpcyjną po cenie 750-840 zł/t, przy średniej 802,33 zł/t (w cenach po 840 zł kupowały młyny), pszenicę paszową od 700 do 750 zł/t przy średniej 732,07 zł/t (jedynie Kompasz i Wirów-Pas oferowały ceny 820-850 zł/t) a rzepak w cenach od 1900 do 2090 zł/t przy średniej 1995,86 zł/t.

 

Lepszy skup niż ubiegłoroczny dla Elewarru?

Zbyt niskie ceny oznaczałby niski albo braku skupu, co widzieliśmy w roku ubiegłym. Jak widać obecne kierownictwo wyciągnęło wnioski z tej sytuacji i Spółka oferuje ceny nie odbiegające od konkurencji, ale mieszczące się nawet w górnych granicach rynkowych cen skupu.

Można zatem oczekiwać, że tegoroczny skup powinien być lepszy od poprzedniego, a tym samym będzie można dokonać rotacji rezerw strategicznych (uniknie się kar) oraz handlować zbożem i rzepakiem.

 

Prognozy cen?

Prognozy cen pszenicy na koniec 2025 roku wskazują na stabilizację lub niewielki wzrost w porównaniu do cen z początku roku. Analitycy przewidują, że średnia cena skupu pszenicy w Polsce w drugiej połowie 2025 roku będzie niższa niż rok wcześniej, ale możliwe są wzrosty w czwartym kwartale. Kluczowe czynniki wpływające na ceny to globalne zbiory, bilans popytu i podaży, oraz uwarunkowania pogodowe i geopolityczne. Szczegółowe prognozy:

Credit Agricole: Przewiduje, że cena pszenicy na koniec 2025 roku wyniesie 100 zł/dt.

PKO BP: Oczekuje, że w drugiej połowie 2025 roku przeciętna cena skupu pszenicy w Polsce będzie niższa o 2-12% w porównaniu z rokiem poprzednim

Agrofakt.plWskazuje, że na koniec 2025 roku ceny pszenicy w Polsce mogą wynieść około 100 zł/dt. 

Prognozy cen rzepaku z kolei na koniec 2025 roku wskazują na potencjalny wzrost, z cenami oscylującymi wokół 2400-2500 zł/t. Niektórzy analitycy przewidują nawet wyższe wartości, sięgające 2600 zł/t na koniec 2026 roku, podaje Tygodnik - rolniczyWzrost ten ma być napędzany niższymi zbiorami w krajach UE oraz ograniczoną dostępnością surowca z Ukrainy.

Oczywiście to tylko prognozy (które mogą okazać się mylne jak w 2022/23 roku), ale jeżeli one się sprawdzą, to Elewarr podjął właściwą strategię cenową.


dr Daniel Alain Korona - b. prezes Elewarru z lat 2018-22, kiedy spółka miała dodatnie wyniki finansowe i biła rekordy zysku.