Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie Stolicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie Stolicy. Pokaż wszystkie posty

8 lipca 2026

Leszno 19. Sprawa, o której mówi się zdecydowanie za mało (Życie Stolicy)

Ostatnie tygodnie są dla warszawskiego ratusza wyjątkowo trudne. Kolejne informacje o nieprawidłowościach, dymisjach i konieczności tłumaczenia decyzji sprawiają, że mieszkańcy coraz częściej zadają sobie jedno pytanie: czy w Warszawie naprawdę wszystko odbywa się w sposób przejrzysty i zgodnie z interesem mieszkańców miasta? Jest jednak sprawa, o której mówi się zdecydowanie za mało. To budowa drogi przy ul. Leszno 19.

 

Dlaczego Ratusz chce wywłaszczyć mieszkańców z nieruchomości przy Leszno 19?

Od wielu miesięcy mieszkańcy próbują uzyskać odpowiedzi na podstawowe pytania. Dlaczego inwestycja została przygotowana właśnie w takim kształcie? Dlaczego interes mieszkańców Warszawy przegrał z interesem kolejnego dewelopera? Dlaczego mieszkańcy zostali wywłaszczeni z części nieruchomości, aby realizować inwestycję prywatnego inwestora? Dlaczego samorząd Warszawy stosuje przepisy specustawy drogowej, wykorzystywanej dla kluczowych inwestycji publicznych, aby realizować interes prywatny?  Czy wszystkie argumenty stron zostały rzetelnie przeanalizowane? Dlaczego postępowanie w tej sprawie toczy się od 2021 roku, a mieszkańcy, którzy zostaną wywłaszczeni dowiadują się o tym fakcie dopiero pod koniec 2025 roku.

To nie są pytania polityczne. To są pytania obywatelskie. Odpowiedź na te pytania powinni poznać nie tylko mieszkańcy wywłaszczani z części nieruchomości przy Leszno 19, ale wszyscy mieszkańcy Warszawy. Dzisiaj sprawa dotyczy akurat w/w adresu, ale sposób obchodzenia się z mieszkańcami Warszawy w innych tego typu sprawach będzie ten sam. Jutro, czy za pół roku inne wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie mogą zostać wywłaszczone z parkingów, wiat śmietnikowych, czy funkcjonalnego terenu wokół bloku, aby realizować interes prywatny.

 

Wojewoda przedłuża postępowanie odwoławcze zamiast uchylić decyzję

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że postępowanie odwoławcze prowadzone przez Wojewodę Mazowieckiego nie przebiega bez problemów. W oficjalnym piśmie z 21 maja 2026 r. Wojewoda wezwał Prezydenta m.st. Warszawy jako organ pierwszej instancji do uzupełnienia dokumentacji elektronicznej. W aktach przekazanych do organu odwoławczego miało brakować m.in. potwierdzeń złożenia dokumentów poprzez ePUAP i e-Doręczenia, a rozpoznanie odwołania zostało uzależnione od uzupełnienia tych braków lub upływu wyznaczonego terminu.

W  przypadku braków formalnych dokumentacji organ wyższego rzędu powinien uchylić decyzję Prezydenta m. st. Warszawy, tymczasem Wojewoda Mazowiecki wzywa do uzupełnienia kolejnych braków i wydłuża Prezydentowi terminy, aby uzupełnił istotne dokumenty w sprawie. A to już kolejne przedłużenie postępowania z powodu braków.

To nie jest drobiazg administracyjny.

Jeżeli organ odwoławczy musi wzywać organ pierwszej instancji do uzupełnienia podstawowej dokumentacji, mieszkańcy mają pełne prawo zapytać, dlaczego taka sytuacja w ogóle miała miejsce, dlaczego sprawa jest procedowana przez Wojewodę Mazowieckiego zamiast uchylić wadliwą decyzję. Przecież mówimy o inwestycji publicznej realizowanej przez największy samorząd w Polsce.

 

Test wiarygodności

Najbardziej niepokoi jednak coś innego.

Zaufanie do instytucji publicznych nie buduje się sloganami o transparentności. Buduje się je poprzez rzetelność, staranność i gotowość do odpowiadania na trudne pytania. A tych wokół Leszna 19 wciąż jest więcej niż odpowiedzi.

Dlaczego Prezydent m. st. Warszawy nie wybrał wariantu budowy drogi, który byłby bezkolizyjny dla mieszkańców Leszna 19?

Dlaczego Prezydent wybrał wariant jedynie korzystny dla dewelopera i zamierza odebrać mieszkańcom Leszna 19 miejsca parkingowe, wiatę śmietnikową oraz narazić stabilność fundamentów samego bloku mieszkalnego przy Leszno 19, budując drogę 2 metry od fundamentów budynku, naruszając tym samym równowagę wodno-gruntową.

Czy mieszkańcy rzeczywiście zostali wysłuchani?

Dlaczego interes dewelopera był jedynym kryterium podejmowanych decyzji, a nie interes publiczny?

Czy warszawski ratusz jest gotów opublikować całość dokumentacji i rozwiać wszelkie wątpliwości?

To pytania, które dziś powinny wybrzmieć głośniej niż kiedykolwiek.

Bo sprawa Leszna 19 przestała być wyłącznie lokalnym konfliktem o fragment drogi. Stała się symbolem sposobu, w jaki mieszkańcy są traktowani przez administrację miasta.

Dzisiaj, gdy zaufanie do warszawskiego ratusza zostało poważnie nadwyrężone przez ostatnie wydarzenia, każda kolejna sprawa wymagająca wyjaśnienia nabiera szczególnego znaczenia.

Leszno 19 nie jest już tylko adresem na mapie Warszawy.

To test wiarygodności miasta.

A od wyniku tego testu zależy znacznie więcej niż los jednej inwestycji.

7 lipca 2026

Egzekucja komornicza wobec spółki z grupy GH Development? (Życie Stolicy)

Według ustaleń redakcji portalu www.zyciestolicy.com.pl aktywny na polskim rynku, belgijski developer GH Development, może mieć poważne problemy. Okazuje się, że jedna ze spółek wchodzących w skład grupy GH Development, ma poważne problemy, ponieważ zostało przeciwko niej wszczęte komornicze postępowanie egzekucyjne.

GH Development

To belgijski deweloper mieszkaniowy należący do holdingu Groep Huyzentruyt, który jak zapewnia posiada ponad 100-letnie doświadczenie na rynku europejskim. W Polsce firma koncentruje się na budowie nowoczesnych obiektów wielorodzinnych oraz apartamentów inwestycyjnych, głównie na terenie Warszawy oraz Gdańska. O problemach belgijskiego dewelopera GH Development wielokrotnie pisaliśmy na łamach portalu: o sporze prawnym dot. nieruchomości Wolskiej 31,  o wadach i usterkach inwestycji przy ul. Orzechowej,  Kotsisa 2 (w tym brak rozliczenia okresu deweloperskiego) i o dyskusyjnej kondycji finansowej wielu spółek z grupy GH Development. 

W reakcji doczekaliśmy się prywatnego aktu oskarżenia wobec redaktora naczelnego portalu. Skończyło się prawomocnym postanowieniem o umorzeniu postępowania. Sąd Rejonowy a następnie Sąd Okręgowy dla m.st. Warszawa uznał, że Deweloperzy muszą się liczyć z kontrolą prasy ostrą, nieprzychylną i niewygodną.

Teraz okazuje się, że jedna z nieruchomości z Grupy będzie przedmiotem egzekucji komorniczej.

 

Egzekucja komornicza?

W elektronicznej księgi wieczystej ukazały się pod koniec czerwca wpisy (wzmianka i wpisu wszczęcia egzekucji).

Lp.Numer i nazwa polaTreść pola
1.1 A. Numer wzmiankiREP.C. / KOMO / 110365 / 26
1 B. Opis wzmianki---
2. Chwila zamieszczenia2026-06-26-12.28.56.232487
3. Chwila wykreślenia---
4. Omówienie wykreślenia wzmianki---
1. 11 A. Numer wzmiankiDZ. KW. / WA4M / 72876 / 26 / 1
1 B. Opis wzmiankiWPIS WSZCZĘCIA EGZEKUCJI
2. Chwila zamieszczenia2026-06-29-08.55.27.770202
3. Chwila wykreślenia---
4. Omówienie wykreślenia wzmianki---

Brak w EKW bliższych informacji dotyczących tej egzekucji.

Tym niemniej można stwierdzić, że wzmianek i wpisów egzekucyjnych by nie było, gdyby belgijski deweloper uiścił należne zobowiązania NBP wynikające z umowy kupna/sprzedaży nieruchomości, co nie nastąpiło. A zatem obecna sytuacja to efekt zaniechań lub celowych działań samego dewelopera.

Jak dowiedzieliśmy się umowa sprzedaży zawierała także zapis dotyczący ewentualnej egzekucji. Zgodnie z nim kupujący nie tylko powinien doprowadzić do uchylenia/umorzenia tej egzekucji, ale także uiścić zapłatę wszelkich wierzytelności i roszczeń NBP, których dotyczy to postępowanie egzekucyjne. Czy GH Development to uczyni czy też dojdzie do egzekucji komorniczej?

Jednak na tym problem się nie kończy, wszak w sprawie tejże nieruchomości trwa spór sądowy w związku z uchyleniem się przez sprzedającego od skutków oświadczenia woli sprzedaży. A zatem nie wykluczone że, nie tylko GH będzie musiało dokonać spłaty wierzytelności, a i tak na koniec spółka nieruchomość straci na rzecz prawowitego właściciela, chyba że wcześniej strony sporu dojdą do odpowiedniej ugody.


Wizerunek w gruzach

Jeżeli dojdzie do egzekucji komorniczej, choć na razie dotyczy to tylko jednej nieruchomości to wizerunek belgijskiego dewelopera (już nadszarpnięty) legnie w gruzach, a co zatem idzie także ucierpi sprzedaż mieszkań. Znaczna część kupujących może obawiać się w takiej sytuacji zawierania umów rezerwacyjnych, a to z kolei odbije się na płynności finansowej spółek grupy.


źródło: Życie Stolicy





2 czerwca 2026

Sąd: Deweloperzy muszą się liczyć z kontrolą prasy ostrą, nieprzychylną i niewygodną

 Deweloperzy muszą liczyć się z regularną kontrolą prasy, również ostrą, nieprzychylną i niewygodną - stwierdził Sąd Okręgowy (II instancja) w orzeczeniu z dnia 27 maja 2026 roku (sygn. akt II instancji - IX KZ 436/26) w sprawie karnej wytoczonej przez 6 spółek deweloperskich z grupy Gh Development reprezentowanych przez kancelarię prawną GGL  - redaktorowi naczelnemu portalu ŻycieStolicy czyli redaktor naczelny Tomasz Szostek sam przeciwko wielkiej machinie korporacyjnej.

O orzeczeniu poinformował portal Życie Stolicy cyt.

 

"Postanowienie I instancji

Redaktor Naczelny

Postanowieniem z dnia 18 marca 2026 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie umorzył postępowanie wobec Redaktora Naczelnego Tomasza Sławomira Szostka, oskarżonemu prywatnym aktem oskarżenia o czyny z art. 212 § 1 i 2 k.k. tj. zniesławienia (sygn. XIV K 443/25)). Sąd uznał, że publikacje mieściły się w granicach dopuszczalnej krytyki prasowej i debaty publicznej.

Portal Życie Stolicy opisywał poszczególne inwestycje m.in. w kontekście sporów prawnych ws. jednej z działek, usterek technicznych oraz stanu finansowego tych spółek (opierając się w tej materii na danych z prospektów emisyjnych i z bizraport.pl).

Sąd I instancji uznał, iż do żadnego zniesławienia nie doszło, a deweloperzy muszą liczyć się z krytyką. Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł pełnomocnik oskarżycieli prywatnych, zaskarżając je w całości, a właściwie powielając fragmenty prywatnego aktu oskarżenia.

Sąd II instancji odrzucił zażalenie, wskazując kilka ważnych tez w kontekście procesów wytaczanych prasie przez różnorodne podmioty:

 

Nie wystarczy opatrzenie wypowiedzi że są nieprawdziwe, zmanipulowane lub krzywdzące

objętość środka odwoławczego nie może zastępować jego rzeczywistej treści...  Nie jest wystarczające ponowne przytoczenie tych samych wypowiedzi i opatrzenie ich tezą, że były one nieprawdziwe, zmanipulowane albo krzywdzące... 

 

Postępowanie karne nie służy by krytyczne publikacje automatycznie przenosić na salę rozpraw

Sąd Rejonowy prawidłowo zastosował art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. Wbrew stanowisku skarżących, przepis ten może znaleźć zastosowanie również na etapie wstępnej kontroli oskarżenia prywatnego, jeżeli już z treści zarzutu, przytoczonych publikacji oraz przedstawionego przez oskarżycieli kontekstu wynika, że zachowanie oskarżonego nie realizuje znamion przestępstwa. Postępowanie karne nie służy temu, aby każdą krytyczną publikację dotyczącą podmiotów gospodarczych przenosić na salę rozpraw i dopiero po przesłuchaniu świadków ustalać, czy autor tekstu miał prawo do negatywnej oceny ich działalności.

 

Deweloperzy muszą się liczyć z regularną kontrolą prasy, również ostrą, nieprzychylną i niewygodną

Nie można tracić z pola widzenia charakteru spornych publikacji. Dotyczyły one działalności deweloperskiej, istotnych dla lokalnych społeczności inwestycji, nieruchomości, transakcji, zamknięcia znanego obiektu kinowego (co musiało się odbić echem w sferze publicznej), sporów między inwestorem a kontrahentami oraz reakcji zainteresowanych podmiotów na pytania mediów. Były więc osadzone w sferze publicznego zainteresowania, a nie w sferze czysto prywatnej.

Oskarżyciele prywatni są profesjonalnymi uczestnikami obrotu gospodarczego, prowadzącymi działalność, która z natury rzeczy oddziałuje na sytuację mieszkańców, nabywców lokali, kontrahentów i lokalnych społeczności. Tego rodzaju podmioty muszą liczyć się z regularną kontrolą prasy, również ostrą, nieprzychylną i niewygodną. 

Sąd uznał, że Redaktor Naczelny Tomasz Szostek (przedstawiciel prasy) pełni istotną rolę społeczną, związaną z umożliwianiem opinii publicznej dostępu do określonych informacji.

 

Prawo karne nie powinno być wykorzystywane jako instrument tłumienia debaty publicznej

Nie każde jednak użycie mocnych sformułowań, nie każda jednostronna ocena sytuacji i nie każde przywołanie relacji osób skonfliktowanych z danym podmiotem gospodarczym stanowi przestępstwo zniesławienia. Prawo karne jest środkiem ostatecznym i nie powinno być wykorzystywane jako instrument tłumienia debaty wokół działalności gospodarczej prowadzonej w przestrzeni publicznej...

 

Ocenne wypowiedzi nie były zniesławieniem, Redaktor Naczelny portalu Życie Stolicy tryumfuje!

znaczna część wypowiedzi objętych prywatnym aktem oskarżenia ma charakter ocenny, publicystyczny albo relacjonuje stanowiska osób trzecich. W tekstach pojawiają się pytania, komentarze, opisy konfliktów oraz przytoczenia wypowiedzi kontrahentów i osób zainteresowanych. Nie sposób tych publikacji mechanicznie traktować jako zbioru kategorycznych twierdzeń autora o popełnieniu przez oskarżycieli prywatnych konkretnych czynów zabronionych.

Nie przekonuje także argumentacja, że skoro w publikacjach pojawiają się odniesienia do „oszustwa”, „nieuczciwych praktyk”, „wprowadzania w błąd” czy „uchylania się od zapłaty”, to już z tego względu musiało dojść do zniesławienia. Sformułowania te, choć niewątpliwie ostre i niekorzystne dla oskarżycieli prywatnych, zostały użyte w kontekście opisywanych sporów cywilnoprawnych, transakcji nieruchomościowych, relacji i sporów kontrahentów oraz publicystycznej oceny postępowania dewelopera. Nie przedstawiono ich jako informacji o prawomocnym skazaniu czy urzędowo stwierdzonym popełnieniu przestępstwa, lecz jako element krytycznej narracji o określonych praktykach gospodarczych.

 

Ochrona czci i renomy nie może prowadzić do wyłączenia możliwości krytyki działalności deweloperskiej

Jeżeli wypowiedź mieści się w formule debaty publicznej, dotyczy sprawy społecznie istotnej i stanowi krytyczną ocenę opartą na opisywanym konflikcie, to samo przekonanie zainteresowanego podmiotu, że wypowiedź jest niesprawiedliwa albo jednostronna, nie wystarcza do uruchomienia odpowiedzialności karnej...

Sąd Okręgowy dostrzega, że publikacje objęte prywatnym aktem oskarżenia były dla oskarżycieli prywatnych niekorzystne, a miejscami niewątpliwie dotkliwe w odbiorze. Nie jest to jednak równoznaczne z realizacją znamion czynu z art. 212 § 1 i 2 k.k. Ochrona czci i renomy nie może prowadzić do wyłączenia możliwości krytycznego opisywania działalności deweloperów, zwłaszcza gdy działalność ta dotyczy spraw budzących uzasadnione zainteresowanie społeczne. 

Z postanowienia sądu można zatem wyciągnąć wniosek, że były to fikcyjne oskarżenia"

- uważa portal Życie Stolicy.


Orzeczenie jest istotne, albowiem o ile ustawodawca próbuje ograniczyć zjawisko SLAPP (czyli wykorzystania pozwów cywilnych do tłumienia wolności publikacji), o tyle nie usunął przepis art.212 k.k., (zniesławienie), który jest nadużywany przez różne podmioty w celu zastraszania środowiska dziennikarskiego.

22 lutego 2026

Życie Stolicy: Warszawski Ratusz chce zafundować katastrofę budowlaną mieszkańcom Leszno 19?

Dlaczego stołeczny Ratusz chce zafundować katastrofę budowlaną mieszkańcom budynku przy ul. Leszno 19, budynku w którym mieszka 44 rodziny? Czy nie warto wycofać się z wadliwej i nieprzemyślanej decyzji o zrealizowaniu inwestycji drogowej? Co w tej sprawie zamierza uczynić wojewoda, do którego odwołali się mieszkańcy? -  pyta portal Życie Stolicy

 

Prezydent wydaje decyzję ZRID

Decyzją z dnia 7 października 2025 r. znak UD-XVII-WAiB-AB.6740.13 Prezydent m. st. Warszawy zezwolił na realizację inwestycji drogowej i zatwierdzenie projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego obejmującego działkę o numerze: 48/1 na której posadowiona jest nieruchomość o adresie Leszno 19. Nieruchomość stanowi blok mieszkalny, w którym znajdują się 44 mieszkania i 4 lokale użytkowe. Nieruchomość została w Decyzji przeznaczona pod przejęcie dla inwestycji: budowa drogi gminnej w rejonie ulicy Leszno i ulicy Karolkowej w Dzielnicy Wola m.st. Warszawy na działkach ewidencyjnych z obrębu 6-03-16.

Nieruchomość posadowiona przy ul. Leszno 19 należy do Spółdzielni „Międzyzakładowe Spółdzielcze Zrzeszenie Budowy Domów Mieszkalnych Ochota”. W wyniku decyzji ma dojść do wywłaszczenia Spółdzielni, a tym samym właścicieli spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu z części nieruchomości obejmującej przestrzeń wokół  bloku mieszkalnego, która jest wykorzystywania na wiatę śmietnikową i na miejsca postojowe dla mieszkańców.

W przypadku realizacji tej decyzji dojdzie do wywłaszczenia z nieruchomości w celu budowy drogi gminnej, a planowana droga gminna ma w zasadzie przylegać do budynku mieszkalnego, co z całą pewnością naruszy konstrukcję bloku.

Decyzję władz miasta krytykuje Miasto Jest Nasze dzielnicy Wola.

 

Wadliwe postępowanie

O sprawie pisaliśmy już w październiku ubr. Okazało się, że organ (Prezydent M.St. Warszawy) wystąpił sam do siebie (sic), wniosek uległ zmianie na jeden dzień przed wydaniem decyzji, numery działek nie figurujące we wniosku pojawiły się w decyzji, decyzja jest niezgodna z planem zagospodarowania przestrzennego, a w jej wyniku zostaną wycięte drzewa i zostanie zniszczona zieleń. Nie jedyne to zresztą nieprawidłowości w tej sprawie.

Oficjalnym celem budowy drogi gminnej jest utworzenie drogi dojazdowej do miejsc postojowych utworzonych na tyłach szpitala EnelMed. Są to miejsca postojowe należące do m. st. Warszawy. Tylko nie wiedzieć czemu nie wybrano innej trasy, od ulicy Karolkowej, która nie powodowałaby problemów.

Od decyzji Prezydenta M. St. Warszawy odwołali się do wojewody mazowieckiego - Spółdzielnia, mieszkańcy a także Stowarzyszenie "Polskie Euro 2012"

 

Inwestycja w interesie nie-publicznym?

Wydaje się, iż planowana inwestycja ma w rzeczywistości na celu interes prywatny pod pozorem celu publicznego tj. umożliwienie poprowadzenia za publiczne środki drogi dojazdowej do nieruchomości zlokalizowanej przy ul. Leszno 17a, należącej do dewelopera. Obecnie deweloper złożył wniosek o pozwolenie na budowę, postępowanie to jest w toku (aby deweloper otrzymał pozwolenie na budowę musi mieć drogę dojazdową do swojej nieruchomości).

Specustawa drogowa pozwala wywłaszczać tylko pod drogi publiczne, a nie techniczne dojazdy realizowane w interesie konkretnego dewelopera, czy innego prywatnego właściciela nieruchomości. Nie jest zatem uzasadnione kwalifikowanie drogi dojazdowej do prywatnej posesji jako drogi gminnej.

Co więcej inwestycja nie spełnia wymogu niezbędności i proporcjonalności.

Sam cel ustawy z 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz cel publiczny konkretnej inwestycji nie może przesądzać automatycznie, czy w konkretnym przypadku wnioskowany przez inwestora zakres wywłaszczenia nieruchomości, przewidzianych pod budowę drogi, spełnia wymogi zasad niezbędności i proporcjonalności, ustanowionych w obowiązującym porządku prawnym.

- wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 27 marca 2024 r. (sygn. II SA/Gd 861/23)

W przedmiotowym stanie faktycznym inwestor zamierzał wybudować drogę gminną, która miała służyć jedynie dojazdowi do trzech prywatnych posesji, w tym celu organ wywłaszczył z nieruchomości skarżącą. Nieruchomość podlegająca wywłaszczeniu znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie nieruchomości gminnej.

Wskazany stan faktyczny jest zbliżony do stanu faktycznego dot. Leszno 19. Planowana droga gminna ma służyć dojazdowi do nieruchomości dewelopera i do kilku miejsc postojowych wybudowanych przez m. st. Warszawa, mimo braku drogi dojazdowej do tych miejsc. Natomiast realizacja celu utworzenia dojazdu do miejsc postojowych może nastąpić również przez grunt m. st. Warszawy od strony ul. Karolkowej,

 

Czy inwestycja nie spowoduje katastrofy budowlanej budynku przy ul. Leszno 19?

Okazuje się, że skutki dla mieszkańców budynku mogą okazać się znacznie bardziej uciążliwe, niż tylko utrata parkingu (gdzie będą parkować swoje samochody?) i wiaty śmietnikowej (gdzie mają wyrzucać śmiecie?). Jak się okazuje realizacja inwestycji może zagrozić fundamentom, a zatem samej konstrukcji budynku Leszno 19? Czy zatem w wyniku ZRID nie nastąpi katastrofa budowlana?

Jak się okazuje Urząd Miasta, aby przyśpieszyć proces wydawania Decyzji zaliczył inwestycję w projekcie architektoniczno-budowlanym do pierwszej kategorii geotechnicznej stwierdzając, że warunki gruntowo-wodne są proste, że grunty stanowiące podłoże dla projektowanej drogi określone zostały jako nośne - nie jest to niczym uzasadnione.

Według opracowanej przez Instytut Techniki Budowlanej w lipcu 2015 r. Opinii technicznej określającej wpływ realizacji inwestycji przy ul. Leszno 15 na budynki sąsiednie, między innymi na nieruchomość położoną przy ul. Leszno 19, projektowana droga oraz planowana inwestycja na działce nr 54 obrębu 6-03-16 znajdują się w obrębie „Rynny Żoliborskiej”. Po przeprowadzeniu badań podłoża w tym obszarze uznano warunki geotechniczne za złożone, a w ocenie Instytutu Techniki Budowlanej warunki gruntowe należy uznać jako skomplikowane.

Ponadto planowana droga ma znajdować się około dwa metry od budynku posadowionego przy ul.  Leszno 19, a w ramach prowadzonego postępowania organ nie zbadał potencjalnych skutków dla budynku związanych z budową, a następnie użytkowaniem drogi. Powyższe daje podstawę, aby uznać, że realizacja Decyzji i budowa drogi w odległości 2 metry od tak dużego budynku, bez zachowania strefy buforowej między wykopem dla drogi, a fundamentami budynku spowoduje naruszenie konstrukcji budynku przy ul. Leszno 19, a nawet uszkodzenie ścian nośnych budynku, co może uniemożliwić jego dalsze zamieszkiwanie.

Blok mieszkalny, obejmujący 44 mieszkania i 4 lokale użytkowe posiada bardzo duże obciążenie fundamentów, konstrukcja w sąsiedztwie tzw. „Rynny Żoliborskiej” opiera się na istniejącej w tym miejscu równowadze wodno - gruntowej. Inwestycja polegająca na budowie drogi w odległości 2 metry od nieruchomości zmieni stan naprężeń w budynku oraz nierównomierne osiadanie. Dalszą konsekwencją tego mechanizmu będzie naruszenie stateczności gruntu pod i wokół budynku przy ul. Leszno 19 oraz zmiana stosunków wodnych.

Dlaczego Prezydent m. st. Warszawy nie przeprowadził realnej oceny wpływu robót na konstrukcję budynku oraz nie liczy się z oczywistymi w przyszłości szkodami nieodwracalnymi i długotrwałymi wobec właścicieli spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego w nieruchomości przy ul. Leszno 19? Dodajmy, iż sama budowa drogi to nie jedyne zagrożenie dla stateczności budynku przy ul. Leszno 19, albowiem samo użytkowanie drogi i wynikające z tego drgania gruntu będą jedynie pogłębiać spowodowane budową drogi pogorszenie stanu budynku.

 

Postępowanie przedłużono do końca marca

Tymczasem Urząd Wojewódzki wyznaczył:

nowy termin załatwienia sprawy dotyczącej rozpoznania odwołania od decyzji Prezydenta m.st. Warszawy Nr 3/WOL/ZRID/2025, znak: UD-XVII-WAiB-AB.6740.13.2025.AKO z dnia 7 października 2025 r., zatwierdzającej projekt zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany i udzielającej zezwolenia na realizację inwestycji drogowej obejmującej budowę drogi gminnej w rejonie ulicy Leszno i ulicy Karolkowej w Dzielnicy Wola m.st. Warszawy, na dzień 31 marca 2026 r.
Wyznaczenie nowego terminu załatwienia przedmiotowej sprawy wynika z jej skomplikowanego charakteru oraz konieczności przeprowadzenia wnikliwej analizy posiadanego materiału dowodowego w ramach prowadzonego postępowania.

Czy władze Warszawy musiały mieszkańcom budynku przy ul. Leszno 19 zafundować taki niepokój? Czy wojewoda wykaże ludzkie uczucia i postawi się w ich roli, a w następstwie uchyli decyzję wydaną niezgodnie z prawem i na szkodę interesu społecznego? Kto zapłaci odszkodowania za pozbawienie mieszkańców parkingu, wiaty śmietnikowej, za utrudnianie życia mieszkańcom, pęknięcia budynku i docelowo za konieczność wyprowadzki z budynku?

- pyta konkludując Życie Stolicy.

12 lutego 2026

Życie Stolicy: KGS. Skandal, w nagrodę za straty w PAIH SA – członkostwo w radzie nadzorczej Elewarru

W Nagrodę za straty w PAIH SA, wiceprezes tej spółki Magdalena Skarżyńska została członkiem rady nadzorczej Elewarr - ujawnił portal Życie Stolicy. Okazuje się, że może to być element większej afery, której celem było ustawienie procesu konkursowego, tak aby wygrał "właściwy" kandydat na prezesa. Poniżej tekst z ww. portalu:

KGS. Skandal, w nagrodę za straty w PAIH SA – członkostwo w radzie nadzorczej Elewarru

W styczniu do rady nadzorczej Elewarr (spółki zależnej od KGS) powołana została Magdalena Dorota Skarżyńska. Jak nas informowali sygnaliści – miała to być decyzja wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wrony. Ale za tą nominacją, może kryć się grubsza intryga.

 

Współodpowiedzialna za straty finansowe PAIH SA?

Polska Agencja Inwestycji i Handlu SA zamknęła rok obrotowy 2024 stratą netto w wysokości 53 725 126 zł. To kolejny rok z rzędu w którym spółka osiąga straty. Wartość firmy według bizraport.pl bizraport.pl spadła z 343,919 mln zł w 2022 roku do 247,805 mln z w 2024 roku. Rok 2025 nie różni się niczym od poprzednich. Strata finansowa, spada kapitał.

Jak informują sygnaliści z PAIH SA: kapitał zakładowy Agencji po przejęciu jej przez nowe władze pod kierownictwem prezesa Andrzeja Dychy oraz wiceprezes Magdaleny Skarżyńskiej systematycznie malał: 2023: 339 167 797,29 zł, 2024: 330 780 340,17 zł, 2025: 243 685 584,54 zł, obecnie: 191 937 969,63 zł

Skala spadku – przekraczająca 147 mln zł w ciągu trzech lat – rodzi pytania o kondycję finansową instytucji, której zadaniem jest wspieranie ekspansji gospodarczej Polski za granicą.

Polska Agencja Inwestycji i Handlu wchodzi w 2026 rok z narastającymi problemami finansowymi oraz coraz większą liczbą pytań dotyczących sposobu zarządzania spółką i decyzji personalnych podejmowanych w jej otoczeniu.

Widmo problemów z płynnością. Według informacji pochodzących ze źródeł zbliżonych do Agencji, już w lutym mogą pojawić się trudności z terminową wypłatą wynagrodzeń dla pracowników. Jednocześnie plan promocji gospodarczej na 2026 rok miał zostać ograniczony nawet o 40–60 proc.

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, oznaczałoby to nie tylko kryzys finansowy instytucji, lecz także realne osłabienie narzędzi wsparcia eksportu i promocji polskiej gospodarki.

 

Cień wcześniejszych kontrowersji – Viatoll

Magdalena Dorota Skarżyńska była dyrektorem Biura Ministra Cyfryzacji Michała Boniego w latach 2011-13. Straciła pracę po odwołaniu Boniego gdy ministrem cyfryzacji został Rafał Trzaskowski. Wróciła do Ministerstwa po tym jak w styczniu 2018 roku na to stanowisko został powołany Marek Zagórski (późniejszy prezes KGS). Do ministerstwa najwyraźniej nie pasowała, i została za sprawą Zagórskiego – zastępcą dyrektora ds. rozwoju i komunikacji  w Instytucie Łączności – Państwowym Instytucje Badawczym (7.02.2019 – 17.09.2019)

Nie po raz pierwszej osoba Skarżyńskiej budzi zapytanie.  W debacie publicznej powracają pytania o wcześniejsze działania Magdaleny Skarżyńskiej – m.in. w kontekście systemu viaTOLL czyi Krajowego Systemu Poboru Opłat.

Zarządzający systemem od listopada 2018 roku Główny Inspektorat Transportu Drogowego powierzył utrzymanie oraz budowę nowego systemu Instytutowi Łączności. Fachowcy z Instytutu Łączności opracowali koncepcję, zakładającą ewolucyjną zmianę obecnego systemu z radiowego (DSRC) na hybrydowy, przy maksymalnym wykorzystaniu istniejącej infrastruktury oraz powiązaniu systemu poboru opłat ze zbudowanym przez Instytut Łączności systemem SENT (monitorowania ładunków akcyzowych). To pozwoliłoby Skarbowi Państwa nie tylko zmniejszyć nakłady finansowe na budowę nowego systemu, ale dodatkowo uszczelniłoby granice i bardzo utrudniło przemyt paliwa, alkoholu czy papierosów (na wschodzie Polski najgorzej działa viaTOLL).

Jak twierdzą sygnaliści:

Magdalena Skarżyńska miała popierać zakup za miliony złotych nowych urządzeń pokładowych (tzw. OBU montowanych w samochodach) firmy Siemens, które są wykorzystywane w satelitarnych systemach poboru opłat, na przykład przez T-Systems (spółką zależną T-Mobile) w Niemczech i Danii oraz Skytoll na Słowacji.

Po pierwsze zakup OBU oznaczałby nie tylko wstrzymanie rozbudowy KSP i całkowite przekreślenie koncepcji, nad którą pracował Instytut Łączności, ale de facto unicestwienie całego istniejącego systemu oraz mozolne budowanie od nowa całkowicie innego. A zatem przemytnicy ze Wschodu oraz zagraniczni przewoźnicy mogliby odetchnąć z ulgą. Po drugie: kupno jednego OBU wiąże się z wydaniem minimum 120 euro. Zakładając, że po Polsce jeździ 1,3 mln samochodów zarejestrowanych w systemie viaTOLL, jednorazowy koszt zakupu niepotrzebnych urządzeń – bo przecież wciąż działa system radiowy DSRC – to horrendalny wydatek rzędu 500 mln zł.

Zwykła rozbieżność poglądów ws. rozwiązań systemowych. Ale czy tylko?

W połowie 2019 roku w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego doszło do spotkania, na którym również padła nazwa Siemens. Poza Skarżyńską wzięli w nim udział Anita Oleksiak, p.o. zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego, i biznesmeni Artur Czyż i .... Dwaj ostatni występowali w imieniu spółki Global Electronic Toll Collection, prezentując słowacki system firmy Skytoll, zbudowany w oparciu o urządzenia firmy Siemens. Skytoll powiązany jest z czeskim miliarderem Petrem Kellnerem i jego CzechToll.

W 2019 roku ich wspólne konsorcjum wygrało gigantyczny przetarg na system poboru opłat w Czechach; natomiast właściciel SkyToll, Petr Syrovatko, kupił spółkę za pieniądze od… Kellnera. Sam Kellner zaś od wielu lat prowadzi szerokie interesy w Rosji – do niedawna był nawet współudziałowcem – wraz z kremlowskim oligarchą Olegiem Deripaską (tym od remontu Tu-154) – jednego z największych rosyjskich towarzystw ubezpieczeniowych „Ingosstrach”.

Po ujawnieniu szczegółów tego spotkania Główny Inspektorat Transportu Drogowego wskazał, że jednym z inicjatorów spotkania była Magdalena Skarżyńska, zastępca Dyrektora ds. Rozwoju i Komunikacji w Instytucie Łączności. To miało spowodować, że straciła pracę w Instytucie Łączności.

Nie wiemy czy tak było, ale jeżeli ówczesne twierdzenia z GITD w sprawie są prawdziwe …

Niejasności ws. Expo Osaka

Na początku 2021 roku obejmuje funkcje z-cy dyrektora bezpieczeństwa i audytu PAIH SA (jak wieść niesie po telefonicznym wstawiennictwu Jarosława Gowina do premiera Morawieckiego, przed wystąpieniem z koalicji z PIS; Pamiętać należy iż SKL Balazsa był częścią Polski Razem Jarosława Gowina, a Zagórski choć wstąpił do PIS nadal utrzymywała bliskie relacje). Już za nowej władzy od 29.02.2024 zostaje wiceprezesem tej spółki (co przypisuje się Arturowi Balazsowi). Zajmowała także za PISu funkcje w radach nadzorczych spółek z grupy Lotos, Poczty Polskiej.

Internet przytacza także informacje o niejasnościach w postępowaniach przetargowych związanych z wyłonieniem wykonawcy pawilonu na Expo Osaka

Rezygnacja pierwszego wykonawcy, opóźnienie wyboru generalnego wykonawcy: Pierwotnie wyłoniona w przetargu publicznym firma zrezygnowała z podpisania umowy na budowę Pawilonu Polski. Wymusiło to powtórzenie procedur i zmianę harmonogramu budowy. Ostatecznie umowę z konsorcjum firm (Nagashima Co., Ltd., JSC Corporation oraz FINASI SPI JV TURNKEY PROJECTS CONTRACTING – FZCO) podpisano dopiero w czerwcu 2024 roku, co uznano za wejście projektu w „kluczową fazę” na mniej niż 300 dni przed otwarciem wystawy.

Odrzucenie koncepcji konkursowych: Choć zorganizowano konkurs architektoniczny (we współpracy z SARP), Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) poinformowała, że żadna z nagrodzonych koncepcji nie zostanie zrealizowana w pierwotnej formie. Zamiast tego zdecydowano o opracowaniu ostatecznego projektu we współpracy z ekspertami.

Kontrowersje wokół wyposażenia: Pojawiły się krytyczne głosy dotyczące odejścia od pierwotnych, ambitnych założeń projektowych na rzecz bardziej pragmatycznych rozwiązań, co podsumowano jako „wygraną realiów z ambicjami”. 

Co prawda brak jest jakichkolwiek rozstrzygnięć przesądzających o jakiejś odpowiedzialności, jednak sam fakt pojawiania się ww. wątków w przestrzeni medialnej zwiększa presję na pełną transparentność działań.

A jest odwrotnie.

 

Powiązania z Burym?

Sygnaliści donoszą, że Magdalena Skarżyńska była ostatnio widziana publicznie podczas spotkania z Janem Burym. Jeżeli tak było, to należy zadać pytanie – jaki był cel tego spotkania?

Dla niewtajemniczonych przypominamy, że Jan Bury to były działacz ZMW jeszcze z czasów PRL, który na początku lat 90 umożliwił przejęcie nomenklaturowej firmy  Zespoły Usługowo-Wytwórcze Agrotechnika, firmie zajmującej się sprowadzeniem sprzętu komputerowego przez ART-B, firmy Bagiska i Gąsiorowskiego.  Związek oddał udziały spółki firmie ART-B, a w zamian ta ostatnia przekazała spore sumy pieniędzy na cele społeczne czyli faktycznie na cele ZMW.  Dlaczego nie przeprowadzono zwykłej sprzedaży? Dzięki zastosowanemu obejściu prawa, pieniądze nie musiały być one przekazane na spłatę długów spółki, lecz mogły być dowolnie rozdysponowane przez ZMW.

Bury był także wieloletnim posłem PSL, i w latach 2007-2012 sekretarzem stanu w ministerstwie skarbu w latach 2007-2012. Tak się składa, iż w tym samym okresie Magdalena Skarżyńska zostaje członkiem rad nadzorczych m.in. PPKS w Radomiu, Gliwickiego Zakładu Usług Górniczych, Energetyka Wysokich i Najwyższych Napięć EWINN. Można zatem podejrzewać, że Skarżyńska i Bury się znają.

Wkrótce po tym wybucha tzw. „afera podkarpacka”, której Jan Bury jest jednym z głównych „bohaterów”.  Przed sądem w Tarnowie trwa postępowanie w sprawie (Jan Bury i 11 osób zostali oskarżeni o czyny o charakterze korupcyjnym tj. o przyjęcie łapówek i powoływanie się na wpływy). Ponadto 25 listopada 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Jana Burego, byłego posła PSL, na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu w sprawie dotyczącej nadużyć przy obsadzaniu stanowisk w Najwyższej Izbie Kontroli (NIK) w 2013 roku.

Ewentualne spotkania, same powiązania Skarżyńskiej to jeszcze nie dowód jakiejś nieprawidłowości w jej działaniu, ale musi budzić wątpliwości i zapytania.

Z tego samego województwa podkarpackiego co Jan Bury pochodzi wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona, który miał w przeszłości współpracować z Burym, gdy ten był sekretarzem skarbu państwa (ale o tym w innym artykule). I dziwnym trafem 28 stycznia br. Skarżyńska trafia do Elewarru, spółki zależnej od KGS, którą nadzoruje w MAP – minister Grzegorz Wrona.

Oczywiście to tylko zbiegi okoliczności!!! Ktoś w to wierzy?

 

Nagroda personalna mimo strat

Jak informują nas sygnaliści, Magdalena Skarżyńska została powołana do rady nadzorczej spółki Elewarr decyzją wiceministra nadzorującego spółki państwowe, Grzegorza Wrony. Dodajmy, że już pełni funkcje w radzie nadzorczej Wojskowych Zakładów Łączności nr 1 (PGZ), gdzie skierowano ją za obecnych rządów. Decyzja o powołaniu do Elewarru, pojawia się w momencie pogarszającej się sytuacji finansowej Agencji, co rodzi pytanie: czy wyniki zarządcze w PAIH są dziś kryterium oceny kadry kierowniczej spółek państwowych? A także co warte są opinie rady ds. spółek, która pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Magdaleny Doroty Skarżyńskiej?

 

Pytania do MAP i KGS

W tej sytuacji nasi dziennikarze zadali pytania do Ministerstwa Aktywów Państwowych i do Krajowej Grupy Spożywczej m.in. o powołanie pani Magdaleny Doroty Skarżyńskiej tj. kto ją rekomendował do rady nadzorczej Elewarru? Czy zarząd KGS ma wiedze nt. złych wyników finansowych PAIH SA, gdzie jest wiceprezesem? Czy złe wyniki finansowe stanowią rekomendację w KGS do powoływania do rady nadzorczej? A także o potencjalne relacje ww. z Janem Burym? Ministerstwo Aktywów Państwowych nie udzieliło odpowiedzi we wskazanym terminie, natomiast KGS stwierdził, że:

Odpowiadając na kwestie zawarte w pytaniu drugim informuję, że powołanie Pani Magdaleny Doroty Skarżyńskiej odbyło się zgodnie z przepisami prawa, w tym przepisami ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym. W dniu 28 stycznia 2026 roku Zgromadzenie Wspólników Elewarr Sp. z o.o. podjęło uchwałę o powołaniu Pani Magdaleny Doroty Skarżyńskiej w skład Rady Nadzorczej Spółki, po uzyskaniu wymaganych zgód formalnych. Pani Magdalena Dorota Skarżyńska uzyskała pozytywną opinię Rady ds. spółek z udziałem Skarby Państwa i państwowych osób prawnych.

A zatem ani słowa kto rekomendował, czy złe wyniki finansowe stanowią rekomendację w KGS do powoływania do rady nadzorczej i czy w PAIH SA (u pani Skarżyńskiej) miał być widziany Jan Bury, znany z tzw. afery podkarpackiej, czy zatem do KGS lub spółek zależnych planowany jest jakiś desant ludzi z województwa podkarpackiego, w tym osób kojarzonych z aferą podkarpacką (m.in. wykluczonych z PSL)?

Z tych powodów wystąpiliśmy z pytaniami uzasadniającymi: Kiedy został złożony przez KGS wniosek do rady ds. spółek? Jakie było uzasadnienie dla tej kandydatury? Czy pomiędzy KGS i PAIH SA występują jakiekolwiek relacje, zostały zawarte jakiekolwiek umowy handlowe lub inne? Czy pani Magdalena Skarżyńska przedstawiła zgodę rady nadzorczej PAIH SA na zasiadanie w radzie nadzorczej spółki Elewarr?

Ad. 1) Pani Magdalena Skarżyńska spełnia wszystkie wymagane kryteria kompetencyjne, m.in. wynikające ze zdobytego doświadczenia zawodowego w obszarze bezpieczeństwa oraz wykształcenia, do pełnienia funkcji Członka Rady Nadzorczej Elewarr sp. z o.o. Proces jej powołania został przeprowadzony z zachowaniem pełnej zgodności z obowiązującymi procedurami formalno-prawnymi.

Ad. 2) Krajowa Grupa Spożywcza S.A. nie ma zawartych umów z Polską Agencją Inwestycji i Handlu S.A. Ewentualna współpraca z PAIH może mieć charakter wsparcia informacyjnego lub doradczego i nie wymaga zawierania umów, gdyż mieści się w zakresie działań promocyjnych oraz doradczych, realizowanych przez Agencję wobec innych podmiotów prawa.

Ad. 3) Pani Magdalena Skarżyńska została powołana w skład Rady Nadzorczej Elewarr sp. z o.o. przez Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników Elewarr sp. z o.o. po podjęciu stosownych uchwał organów korporacyjnych oraz uzyskaniu zgód i opinii właściwych podmiotów, wymaganych na podstawie przepisów powszechnie obowiązującego prawa (w szczególności ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych i ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym), oraz postanowień Statutu KGS S.A. i Aktu założycielskiego Elewarr sp. z o.o.

Abstrahując od faktu, że pani Skarżyńska nie ma dotychczas doświadczenia w spółce zbożowej (a wyniki finansowe PAIH SA także nie świadczą pozytywnie) brak konkretnych odpowiedzi i ograniczenie się do gołosłownych nic mówiących urzędowych formułek, jest w naszej ocenie potwierdzeniem, że nie było ani zgody rady nadzorczej PAIH SA na zasiadanie w spółce Elewarr, ani nie było żadnego uzasadnienia dla jej powołania. Znamienne jest że KGS uchyla się od informacji, kiedy złożono wniosek do rady ds. spółek i jakie było uzasadnienie?

Wbrew temu jednak, co twierdzi KGS, powołanie pani Magdaleny Skarżyńskiej nie nastąpiło zgodnie z procedurami, jest dotknięte wadą bo to:

 

Neo-członek rady nadzorczej?

a to oznacza, iż wszystkie czynności z jej udziałem w Elewarrze powinny zostać uznane za nieważne.

Jak sprawdziliśmy PAIH SA ma w PKD niektóre rodzaje działalności identyczne z PKD Krajowej Grupy Spożywczej (choćby PKD 63.11.Z, 63.12.Z, 68.20.Z, 70.21.Z, 70.22.Z) czy Elewarru (63.11.Z, 68.20.Z).  Zazwyczaj w umowach o świadczeniu usług zarządczych w spółkach skarbu państwa są bezwzględne zapisy zakazujące jakiegokolwiek uczestnictwa w spółkach, których bezpośrednia działalność lub w ramach grupy kapitałowej ma charakter konkurencyjny. Także statut PAIH SA zakazuje pełnienia funkcji członka zarządu przez osobę znajdująca się w konflikcie interesów.

A tu nie tylko nie przestrzega się zakazu zawartego w statucie Spółki PAIH SA, ale nawet zgody rady nadzorczej PAIH SA najwyraźniej nie było (chociaż byłaby w naszej ocenie nieskuteczna).

 

Chodzi o konkurs na prezesa Elewarru?

A zatem czemu nastąpiło powołanie? Ww. informacje należy zestawić z faktem, że ogłoszony został w styczniu konkurs na prezesa Elewarru? Magdalena Skarżyńska będzie uczestniczyć w rozmowach kwalifikacyjnych i będzie miała wpływ na rozstrzygnięcie. I być może o to właśnie chodzi, aby skład rady zapewnił „właściwy” wybór na prezesa, a ewentualnie później poprzez oddelegowanie z rady – kolejną osobę do zarządu (wszak PAIH SA się kończy). A wówczas !!!

Przestrzegamy przed próbą realizacji tego scenariusza.

Kumulacja zależności personalnych, regionalnych i instytucjonalnych w sprawie prowadzi do naturalnych pytań o transparentność i rzetelność procedur konkursowych. Czy konkurs na prezesa strategicznej spółki jaką jest Elewarr mógł zostać wcześniej rozstrzygnięty politycznie? Kto realnie decyduje o obsadzie kluczowych stanowisk w majątku państwowym?

Systemowy problem nadzoru?

Sytuacja wokół PAIH i Elewarr wpisuje się w szerszą dyskusję o standardach nadzoru właścicielskiego nad spółkami państwowymi. Gdy instytucja publiczna: notuje wieloletni spadek kapitału, ogranicza kluczowe programy gospodarcze, mierzy się z doniesieniami o problemach płynnościowych, a jednocześnie jej kierownictwo obejmuje kolejne funkcje w innych spółkach Skarbu Państwa, pojawia się fundamentalne pytanie: czy system oceny menedżerów publicznych w Polsce działa w oparciu o wyniki – czy o układy personalne?

Pytania, które pozostają bez odpowiedzi: Czy kondycja finansowa PAIH była właściwie monitorowana przez nadzór właścicielski? Dlaczego mimo pogarszających się wyników dochodzi do awansów personalnych? Czy procedury konkursowe w spółkach państwowych gwarantują realną konkurencję? Jaką rolę odgrywają nieformalne sieci wpływu w obsadzaniu stanowisk? Kto ponosi odpowiedzialność za ewentualne ryzyko utraty płynności przez instytucję wspierającą eksport? Bez jasnych odpowiedzi, te pytania będą powracać – wraz z nimi zaś wątpliwości dotyczące przejrzystości zarządzania majątkiem publicznym.

A w tle pozostaje najważniejsze:  czy państwowe instytucje gospodarcze służą dziś interesowi publicznemu – czy interesom środowiskowym?
PS: Za ten artykuł powinien nam podziękować minister Domański, którego pozdrawiamy.


------------------

SPROSTOWANIE REDAKCYJNE

Dotarliśmy do artykułu   niezalezna.pl  który opisywał sprawę:
 
Informator „GP” z GITD utrzymuje, że jednym z inicjatorów tego spotkania była Magdalena Skarżyńska, zastępca dyrektora ds. rozwoju i komunikacji w Instytucie Łączności, która, co ciekawe, za rządów PO-PSL kierowała biurem ministra cyfryzacji Michała Boniego. Ale Instytut Łączności zaprzecza: „Pani M. Skarżyńska nie była inicjatorem ww. spotkania ani żadnych innych spotkań z firmami zewnętrznymi. Informacje przedstawione w trakcie spotkania, o które Pan pyta, nie wzbudziły zainteresowania jego uczestników”.

11 sierpnia 2025

Życie Stolicy: Spółka wiceministra beneficjentem KPO?

Nie tylko bycie członkiem rodziny rządzącego polityka umożliwia otrzymanie pieniędzy z KPO,  ale wręcz bycie ministrem.

 

Prawie 900 tys. złotych z KPO dla spółki Ziemiar

Z KPO – na sektor modernizacji rolnictwa – 891,738.50 zł popłynęło na przedsięwzięcie CENTRUM PRZECHOWALNICZO-DYSTRYBUCYJNE PRODUKTÓW ROLNO-SPOŻYWCZYCH W SZWARCENOWIE. Beneficjentem jest Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo Handlowe ZIEMAR Sp. z o. o. Spółka jest własnością Krystyny i Zbigniewa Ziejewskiego. Prezesem zarządu jest Zbigniew Ziejewski.

To polityk, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, który od grudnia 2023 roku do marca 2025 roku był wiceministrem aktywów państwowych, nadzorujących spółki rolne w tym resorcie m.in. Krajową Grupę Spożywczą i poprzez KGS – Elewarr i PHMZ.

 

Dziwny sponsoring?

 Zbigniew Ziejewski, to także bohater „afer” o których pisały media.

Na początku roku wychodzi fakt, iż Krajowa Grupa Spożywcza i Pomorsko Mazurska Hodowla Ziemniaka sp. z o.o. zostały sponsorami mało znanego III-ligowego klubu GKS Wikielec (znany w przeszłości z powiązań z konkurencyjnym w zakresie nasiennictwa – Rolimpexem) i równocześnie rezygnuje ze sponsorowania KZ Pomezania z Malborka, czyli miejscowości w której KGS i Elewarr mają swoje oddziały. Jak się okazuje, GKS Wikielec kojarzony jest z wiceministrem aktywów państwowych Zbigniewem Ziejewkim, nadzorującym KGS. Listopad 2020 roku Sponsorem GKS Wikielec zostaje spółka Ziemiar. Udziałowcem i prezesem spółki Ziemiar jest poseł PSL Zbigniew Ziejewski. Przypadek?

 

Gl6iPf WYAANRkWZbigniew Ziejewski z wyrokami i konfliktem interesów

W marcu Wirtualna Polska ujawniła, że polityk PSL Zbigniew Ziejewski zasiada w rządzie pomimo że ma na koncie kilka wyroków, w tym ws, fikcyjnych faktur. Wiceministrowi aktywów państwowych podlega w pewnych obszarach KOWR, z którym bezpośrednio Ziejewski prowadzi spory sądowe i jest w oczywistym konflikcie interesów (m.in. sprawy zdewastowania ponad 10 hektarów ziemi wiosną 2019 r., bezumownego korzystania ziemi od KOWR). Po ujawnieniu afery wiceminister Ziejewski zrezygnował z funkcji.

 

Minister prezes?

Sprawdziliśmy w PRS (Portal rejestrów sądowych). Otóż nie znaleźliśmy żadnej wzmianki, by Zbigniew Ziejewski choćby na okres ministrowania zrezygnował z funkcji prezesa PPUH Ziemiar. Jedynie na początku stycznia 2024 roku do Sądu Rejestrowego wpłynął wniosek ws. wpisu rozdzielenia majątkowego udziałów pomiędzy żoną i mężem (po ok. połowie).

Także wyciąg pełny KRS nie wskazuje, by od 2004 roku Zbigniew Ziejewski choć na chwilę przestał być prezesem.  A zatem pełnił równocześnie funkcję wiceministra aktywów państwowych i prezesa PPUH Ziemiar.

Ocena wniosków KPO następowała w roku 2024 tj. gdy prezes Ziejewski był także wiceministrem.

I teraz okazuje się, że jego spółka,  została beneficjentem KPO.

6 lipca 2025

Życie Stolicy: KGS - Propaganda feministyczna ważniejsza od sprzedaży i marketingu cukru?

Co jest ważniejsze dla KGS sprzedaż cukru czy propaganda feministyczno-równościowa? To pytanie pojawia się w związku ze środowym brukselskim wypadem Olgi Adamkiewicz, i o której informuje Spółka na swoim profilu facebook’owym:

 

Polityczno-feministyczne wydarzenie?

Kamila Gasiuk Pihowicz by Lukasz KaminskiCzłonkini Zarządu Krajowej Grupy Spożywczej S.A., Olga Adamkiewicz, wzięła udział jako panelistka w debacie eksperckiej „Women on Boards: Budując równość w biznesie i przywództwie”, która odbyła się 2 lipca 2025 r. w Brukseli. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Posłankę do Parlamentu Europejskiego Kamila Gasiuk-Pihowicz oraz Business & Science Poland, pod honorowym patronatem Ministerstwo Aktywów Państwowych.
Ewa Kopacz debata z Szydlo 19.10.2015Wydarzenie rozpoczęło wystąpienie Wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego, byłej Premier RP Ewa Kopacz, która podkreśliła, że „Nie ma demokracji bez równości. Nie ma równości bez demokracji.” Następnie odbyły się dwa panele dyskusyjne z udziałem przedstawicieli administracji publicznej, spółek Skarbu Państwa oraz sektora prywatnego.

Uważni obserwatorzy zauważyli, iż na zdjęciach z tego wydarzenia, firmowanych zresztą przez sam KGS, można dostrzec szyld EPL czyli Europejskiej Partii Ludowej (do której należy Platforma Obywatelska).

Wiceprezes KGS bierze w nim udział

Olga Adamkiewicz zabrała głos w drugim panelu, odnosząc się do roli kobiet w strukturach zarządczych: „Ważne, aby dawać kobietom w Spółkach możliwość realnego wpływu na funkcjonowanie organizacji.”
W trakcie debaty poruszono m.in. zagadnienia związane z unijną dyrektywą „Women on Boards”, strategią UE na rzecz równości płci 2020–2025, a także praktycznymi działaniami na rzecz zwiększenia udziału kobiet w gremiach decyzyjnych. Dyskusję moderowała Ewa Dolińska, Zastępczyni Dyrektora Biura Ministerstwo Aktywów Państwowych, Przewodnicząca Rady Głównej Business & Science Poland, która zwróciła uwagę, że „Prawa kobiet to nie tylko godność i szacunek, ale realny wpływ na gospodarkę i fundamentalne prawa człowieka.”…
Udział Krajowej Grupy Spożywczej S.A. w debacie to element aktywnego zaangażowania budowania nowoczesnych, odpowiedzialnych struktur zarządczych opartych na zasadach równości i transparentności.

czytamy na facebook’owym profilu Spółki.

 

Ile spółka zapłaciła za ten wyjazd?

Brukselski wypad pani wiceprezes na wydarzenie pod szyldem partyjnym oraz firmowanie tego przez KGS wywołało komentarze. Jak stwierdza Eugeniusz Lotek:

Narady , konferencje, sesje i inne dysputy i co z tego praktycznie wynika ? NIC !!!

Otrzymaliśmy także pytania od sygnalistów (pracowników KGS i spółek zależnych):

– Co ten wyjazd i to wydarzenie miało wspólnego ze zdobywaniem nowych rynków, sprzedażą cukru, promowaniem produktów i marek KGS? Czy propaganda feministyczno-równościowa jest dziś ważniejsza od tych kwestii?

– Ile Spółka za ten wyjazd zapłaciła (przypomnijmy rok 2024/25 Spółka zamknie stratą kilkuset milionów złotych)?

– Dlaczego KGS uczestniczy i firmuje wydarzenie pod szyldem partyjnym?

Może pani wiceprezes zajmie się wreszcie tymi sprawami, do której rada nadzorcza ją powołała. Za co ona bierze pieniądze?

I cóż tu możemy dodać?…

Polecamy także: