11 osób zostało rannych, kiedy na chodnik przed Muzeum Historii Naturalnej w Londynie wjechał rozpędzony pojazd. Policja i media od razu zakwalifikowały zdarzenie jako wypadek, kolizja drogowa, żaden atak terrorystyczny.
Być może tak było, choć samochód potrącający przechodniów to ostatnio ulubiona metoda terrorystów. I jeszcze jeden drobiazg, kierowca wcale nie jest białym europejczykiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz