27 marca 2021

Zmiana czasu tej nocy, a miało to być już zniesione

Od kilkudziesięciu lat, dwa razy do roku, zmieniamy czas. W ostatniej październikowej nocy z soboty na niedzielę opóźniamy nasze zegarki o godzinę, a w ostatnią marcową noc przyspieszamy o godzinę (czyli śpimy o godzinę krócej). 

W 2016 roku wydawałoby się, że ten absurd wreszcie zostanie zniesiony, za sprawą przedłożonego do sejmu i senatu projektu ustawy o zmianie czasu urzędowym, autorstwa Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE. Niestety Stowarzyszenie napotkało na sprzeciw ze strony rządu i komisji parlamentarnych, które odrzuciły projekty ustaw w tej sprawie. 

Chcąc zdobyć nieco popularności projekt ustawy złożyło także Polskie Stronnictwo Ludowe, z tym że zamiast utrzymania czasu zimowego (naturalny w Polsce), zaproponowano czas letni przez cały rok (czyli czas wschodnioeuropejski). Projekt ten okazał się niezgodny z przepisami unijnymi i spotkał się ze sprzeciwem rządu. Ostatecznie ustawy nie przyjęto.

W międzyczasie Komisja Europejska uruchomiła internetową ankietę na temat zmiany czasu. W całej UE w ankiecie głos oddało aż 4,6 mln osób, z czego 84% było za rezygnacją ze zmiany czasu. W tej sytuacji Komisja  opublikowała projekt nowej dyrektywy, przewidujący, że każde z państw UE zdecyduje, przy którym czasie chce pozostać: letnim czy zimowym. Stanowiska w tej sprawie nie zajęła jednak wciąż Rada UE. 

Nic zatem nie uległo zmianie, nadal trzeba zmienić czas co pół roku.


https://serwis21.blogspot.com/2018/02/parlament-europejski-przyja-rezolucje.html

http://serwis21.blogspot.com/2017/10/stay-czas-letni-srodkowoeuropejski.html

http://serwis21.blogspot.com/2017/10/unijna-dyrektywa-w-polskim-tumaczeniu.html
http://serwis21.blogspot.com/2017/10/komisja-sejmowa-za-zniesieniem-zmiany.html
http://serwis21.blogspot.com/2017/06/ministerstwa-rozwoju-nie-ma.html
http://serwis21.blogspot.com/2017/03/zniesienie-zmiany-czasu-byby-aktem.html
http://serwis21.blogspot.com/2016/10/ministerstwo-rozwoju-ukrywa-w-raporcie.html
http://serwis21.blogspot.com/2016/10/urzednicy-nie-chca-rezygnacji-ze-zmiany.html
http://serwis21.blogspot.com/2016/09/prezydent-nie-wystapi-z-inicjatywa.html

http://serwis21.blogspot.com/2016/08/czy-prezydent-opowie-sie-za-zniesieniem.html

http://serwis21.blogspot.com/2016/06/zdrowie-polakow-nie-miao-znaczenia-dla.html

http://serwis21.blogspot.com/2016/06/senacka-komisja-za-dwukrotna-zmiana.html

http://serwis21.blogspot.com/2016/06/spor-o-czas-letni-nabiera-politycznego.html

http://serwis21.blogspot.com/2016/06/bajeczka-o-czasie-letnim.html
http://serwis21.blogspot.com/2016/01/mikoaj-kopernik-contra-biurokraci.html
http://serwis21.blogspot.com/2015/12/komisja-sejmowa-przeciw-zniesieniu.html

Cyrk: Brak przekształcenia wieczystego użytkowania, z powodu drogi publicznej

Problematyka opłat wieczystego użytkowania zanikła z debaty publicznej, albowiem w wyniku uchwalenia ustawy przekształceniowej z 2018 roku, gros mieszkańców miast ma już współwłasność gruntu zabudowanych nieruchomościami mieszkaniowymi. Jednakże dla niektórych nic się nie zmieniło, albowiem w wyniku uchwalenia wadliwej ustawy do przekształcenia wciąż nie doszło, a mieszkańcy tych nieruchomości mimo złożenia wniosku przekształceniowego otrzymują przedsądowe wezwania do zapłaty opłat wieczystego z Urzędu. 

 

W szczególności dotyczy to Warszawy, a m.in. nieruchomości gruntowej uregulowanej w księdze wieczystej nr WAIM/00043333/0, położonej w Warszawie, przy ul. Poli Gojawiczyńskiej., Włościańskiej, Stanisława Tołwińskiego.

 

Jak informuje Urząd Dzielnicy Żoliborz - przedmiotowa nieruchomość, oprócz zabudowy budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi o adresach: ul. Poli Gojawiczyńskiej 3, 5, 7, 9, 11, 13, 15, Stanisława Tołwińskiego 4, 6, 8, 10, 12, 14, 16, 18, parkingiem samochodowym ze stróżówką o adresie ul. Poli Gojawiczyńskiej 8 i budynkiem ujęcia wody oligoceńskiej, jest zabudowana także budynkami o funkcji handlowousługowej, tj. budynkiem kawiarni położonym przy ul. Braci Załuskich, budynkiem przy ul. Braci Załuskich, gdzie mieści się zakład fryzjerski i sklep mięsny, budynkiem przychodni weterynaryjnej przy ul. Poli Gojawiczyńskiej 16 oraz paczkomatem i w części budynkiem sklepu warzywno-spożywczego. Powyższe budynki o funkcji handlowo-usługowej nie można było uznać za budynek gospodarczy, garaż, inny obiekt budowlany lub urządzenie budowlane umożliwiające prawidłowe i racjonalne korzystanie z budynku mieszkalnego, co skutkowało brakiem możliwości uwłaszczenia całej nieruchomości — według ówczesnego reżimu prawnego przekształcenia. Ponadto ustalono, że na przedmiotowej nieruchomości znajdują się drogi publiczne. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego „obszaru otoczenia ul. Juliusza Słowackiego” zatwierdzonym uchwałą Nr 2067/LXXXlll/2002 Rady Gminy Warszawa-Centrum z dnia 10 października 2002 r., ww. działka ew. nr 2/2 i część ww. działki ewidencyjnej nr 19/1 z obrębu 702-02, znajdują się w liniach rozgraniczających ulicy Braci Załuskich oznaczonej na rysunku planu symbolem „9 KDL", natomiast część działki ewidencyjnej nr 19/1 z obrębu 7-02-02 i działka ewidencyjna nr 28 znajdują się w liniach rozgraniczających ulicy Poli Gojawiczyńskiej oznaczonej na rysunku planu symbolem „10 KDL”. Ustalono, że ulice: Braci Załuskich i Poli Gojawiczyńskiej zostały zaliczone do kategorii dróg publicznych w rozumieniu art. 7 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 2068 z późn. zm.) na podstawie Uchwały Nr XXXVII/846/2004 Rady m.st. Warszawy z dnia 16 września 2004 r. Powyższe stanowiło drugą przesłankę uniemożliwiającą przekształcenie całej nieruchomości.

 

W międzyczasie przesłanka innych zabudowań stała nieaktualna, ze względu na zmianę przepisów prawnych. Jednakże Burmistrz Dzielnicy nadal odmawia wydania zaświadczeń potwierdzających potwierdzającego przekształcenie prawa/udziału w prawie wieczystego użytkowania w prawo własności dla nieruchomości zabudowanej na cele mieszkaniowe, z uwagi na to, iż na przedmiotowej nieruchomości znajduje się pas drogowy ul. Poli Gojawiczyńskieț z jezdnią, chodnikami, pasem zieleni, zatokami postojowymi oraz część pasa drogowego ul. Braci Załuskich z częścią chodnika, zjazdu i pasa zieleni.

 

Niezależnie od postępowań administracyjnych i cywilnych, które się w danych sprawach toczą, sprawa z zawiadomienia społecznego trafiła do prokuratury rejonowej. Jak czytamy w zawiadomieniu Urząd Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy wyzyskując przymusowe położenie innej osoby, wadliwie zawarte umowy, nakładając obowiązek świadczenia nie uzasadnionych prawem opłat za wieczyste użytkowanie za drogi publiczne, działaniami przeciwko mieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poprzez doprowadzenie innych osób do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia w błąd i/albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, poprzez, nienależyte wykonywanie zadań, zaniechania, naruszenia praworządności i słusznych interesów obywateli w procedowaniu wydania prawa własności właścicielom gruntów nieruchomości KW nr WA1M/00043333/0 w Warszawie  popełnił przestępstwa ścigane z urzędu oraz podmiotowo zawężone w art.304 § 2 K.p.k.  Realizując działania prowadzone wbrew Ustawie z dnia 20 lipca 2018 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów.

Skutek, Urząd Dzielnicy Żoliborz odmawia mieszkańcom wydania wnioskowanego zaświadczenia do własności nieruchomości KW WA1M/000 43333/0, bez określenia terminuSwoje stanowisko uzasadnia przeszkodą: 1)budką nie istniejącym “Czajnikiem”, 2)kioskiem/budką spożywczo/mięsno/ fryzjerskim (3 w jednym), 3)budką weterynarza, 4)prywatnym parkingiem, 5)paczkomatem/urządzeniem technicznym, na koniec … 6)powołuje się na drogi publiczne ulicę Poli Gojawiczyńskiej - istniejącą na nieruchomości KW WA1M/00043333/0 od czasu wybudowania osiedla  1970r. tj. od 50 lat.(sic!)

Urząd Dzielnicy Żoliborz pomija fakt, że wszystkie podane za argument kioski/budy postawiono  z tzw. znienacka bez praw do KW WA1M/00043333/0, na gruntach zabudowanych na cele mieszkaniowe wyłącznie mieszkaniowe (sic!)…

Zignorowano fakt, że droga publiczna, która już w 2004r. nie była własnością gminy nie może być zaliczona do dróg gminnych! Co orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 czerwca 2016 r. NSA wyjaśniając przy tym,  przepis art. 103 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r.

Prezentowana przez Urząd Dzielnicy Żoliborz ARGUMENTACJA ODMOWY WYDANIA WŁAŚCICIELOM ZAŚWIADCZENIA PRAWA WŁASNOŚCI narusza ustawowe prawa  mieszkańcom nieruchomości. Jest dowodem nadużycia władzy.

 

Prokuratura w sprawie na razie milczy, może prowadzi postępowanie wyjaśniające. Niezależnie od prawo-formalnych aspektów sprawy, jedno wydaje się oczywiste. W Warszawie, zarówno teraz jak i niegdyś, władze samorządowe zamiast pomóc mieszkańcom w uzyskaniu praw własnościowych, wciąż próbują utrudnić życie.


26 marca 2021

Ardanowski: Nierzetelny raport NIK o Elewarrze

Posiedzenie Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 15 marca poświęcone informacji NIK o wynikach kontroli w Elewarr okazało się bardzo emocjonujące. Poniżej, treść wystąpienia posła, byłego ministra rolnictwa i rozwoju wsi - Jana Krzysztofa Ardanowskiego (treść za stenogramem sejmowym):


Panie przewodniczący, panie ministrze, Wysoka Komisjo. Bardzo się cieszę, że mogę zabrać głos w dyskusji dotyczącej akurat Elewarru, ponieważ czuję się odpowiedzialny za firmę i również za decyzje, które przeze mnie były podejmowane. To, co może nie wypada panu prezesowi Koronie, który został zbesztany... Notabene czymś absurdalnym byłoby dyskutowanie o  Elewarrze bez zaproszenia aktualnego zarządu. Dziękuję panu przewodniczącemu za błyskawiczną reakcję, która sprawiła, że sąd kapturowy, który miał się odbywać nad Elewarrem, jest związany jednak również z precyzyjną odpowiedzią ze strony prezesa Korony. 

To, czego nie wypada prezesowi Koronie powiedzieć, to ja powiem. Tak nierzetelnego, nieprecyzyjnego raportu NIK jeszcze w życiu nie spotkałem. Mówię to absolutnie odpowiedzialnie i wykorzystam swoje możliwości jako poseł Rzeczypospolitej do interwencji u prezesa Banasia, ponieważ to, co zaprezentowano, jest skandaliczne. Podkreślam – skandaliczne. Świadczy o tym, że departament nadzorujący rolnictwo nie ma pojęcia o tym, co się dzieje w rolnictwie. Mieszanie danych z lat 90., co z lubością pan dyrektor podkreślał, jakichś danych o udziale w rynku z początku lat dwutysięcznych z sytuacją z 2020 r. czy 2021 r. świadczy o głębokim niezrozumieniu tego, co się dzieje na rynku zbóż, a szerzej mówiąc – na rynku nasion w Polsce. 

Przewodniczący Telus ma rację, owszem Elewarr powstał po to, żeby ta państwowa spółka mogła również wpływać na rynek zbóż, stabilizować rynek zbóż, niestety w bardzo ograniczonej przez poprzedników, przez rządy kolejnych ministrów czy koalicji rządzących formie. To zostało bardzo ograniczone. Tylko trzeba realnie patrzeć na to, czym spółka zarządza, jaki jest stan i wielkość powierzchni magazynowej. To wszystko, co miało jakąkolwiek wartość z państwowych zakładów zbożowych, kiedy wychodziliśmy z komunizmu, zostało sprzedane. Wszystko, co było wartościowe, zostało sprzedane prywatnym firmom i na tym powstały wielkie, potężne prywatne firmy zajmujące się obrotem zbożem. 

Magazyny Elewarru są utrzymywane w jako takiej sprawności technicznej. To są najczęściej stare budynki pogierkowskie, stare zbiorniki betonowe, wymagające ciągłego remontowania i podtrzymywania. Dlatego cieszę się, że obecny zarząd KOWR podejmuje również działania inwestycyjne, które mają w niektórych oddziałach poprawić warunki przechowywania, jak również zwiększać powierzchnię. Do powierzchni magazynowej, o której rozmawialiśmy wiele lat temu, czyli chociażby 1 mln ton pojemności, jest w dalszym ciągu daleko. 

Udział Elewarru w rynku sukcesywnie malał, ponieważ zmieniają się warunki, o czym już mówili poprzednicy, również mówił pan dyrektor Wroński, i ponieważ zmieniło się rolnictwo w Polsce. Rolnicy najczęściej już nie muszą sprzedawać zboża bezpośrednio od kombajnu, tylko jest bardzo dużo powierzchni przechowalniczych w gospodarstwach, które sprawiają, że rolnik staje się rzeczywistym udziałowcem rynku zboża, a nie tym przymuszonym sytuacją, który musi natychmiast sprzedawać.

Zarzut co do wyników finansowych. Owszem, jest to spółka, która powinna przynosić właścicielowi dochody, ale trzeba realnie patrzeć – ma się nijak do działalności, która jest głębszym sensem na rynku, czyli pomocy rolnikom w uzyskiwaniu dobrych cen. Bardzo łatwo popaść w tym momencie w jakąś absurdalną sprzeczność. Jeżeli chce się uzyskać dobre wyniki, to trzeba bardzo mało płacić rolnikom i drogo sprzedawać, handlować zbożem. Czy o to nam chodzi? Czy chodzi o to, żeby kosztem rolników budować dochody Elewarru, zyski Elewarru, którymi będzie się można chwalić? 

Jeszcze raz powtórzę: podejmę zdecydowaną interwencję u prezesa Mariana Banasia. Nierzetelność tego dokumentu polega również na tym, że są pomieszane czasy odpowiedzialności Agencji Rynku Rolnego i czasy odpowiedzialności Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, a w sensie personalnym poprzedniego zarządu. Wymiana zarządu nastąpiła na moje polecenie w październiku 2018 r. Wtedy można byłoby mieć zarzuty również do mnie i do ówczesnego kierownictwa KOWR, jeżeli dalej utrzymywałoby sytuację, która miała miejsce choćby za rok obrachunkowy 2017/2018. Tu należało interweniować i uważam, że wtedy podjęliśmy decyzję, za którą biorę pełną odpowiedzialność, absolutnie rozsądną decyzję i taką, jaką należało podjąć bardzo szybko. 

Nie będę publicznie dyskutował czy oceniał moich spotkań z panem prezesem Drechną. Wydaje mi się, że jest to człowiek, który ma jakieś problemy z własną osobowością i powinien również ponieść większą odpowiedzialność za to wszystko, co w okresie sprawowania przez niego rządów działo się w Elewarrze. Natomiast ewidentne zwroty... Mówił o tym również pan minister Giżyński, dziękuję za dobrą ocenę. Była odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa na kontrolę NIK, pokazująca, że z roku na rok rośnie efektywność tego bardzo słabego w dalszym ciągu podmiotu. Dopiero wtedy ocena jest rzetelna, jeżeli rozdzielimy, również wprowadzimy pewną cezurę określającą odpowiedzialność personalną za sytuację w Elewarrze. 

Firma jest potrzebna, ale sama sobie nie poradzi z decyzjami na rynku, ze stabilizacją rynku. Dlatego koncepcja, która jest realizowana – i to się wiąże z drugim punktem porządku obrad, którego dzisiaj nie będzie, ale chętnie zabiorę głos również wtedy – żeby spółkę Elewarr włączyć do holdingu... Należałoby włączyć zarówno oddziały przechowalnicze, jak i Zamojskie Młyny, a w moim przekonaniu również inne elementy infrastruktury przetwórstwa zboża i nasion powinny znaleźć się w tej spółce. Spółka zostanie wbudowana, i mam nadzieję, że tej decyzji nikt nie będzie unieważniał, w ramy holdingu spożywczego, czyli grupy spożywczej, która z opóźnieniem, ale powstaje. Widzę, że sprawy idą w dobrym kierunku, chociaż pewne opóźnienie procesu występuje. To jest również odpowiedź dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że nic w tej materii się nie dzieje. Jedną z nóg holdingu spożywczego będzie obrót, ale nie tylko obrót, również przetwórstwo, zarówno konsumpcyjne, jak i paszowe zbóż i innych nasion. 

Dlatego z wielkim żalem, ponieważ znam pana dyrektora od wielu lat, z wielkim żalem stwierdzam, że próba odbycia jakiegoś sądu z pomieszaniem okresów odpowiedzialności, odpowiedzialności personalnej, z wspominaniem okresu całkiem innego w rozwoju polskiego rolnictwa, który przypomina czasy, kiedy jedna z bardzo ważnych polskich pań polityk mówiła, że ludzie kamieniami do dinozaurów rzucali... To mniej więcej tyle w okresie gospodarczym i zmian, które następują, ma porównywanie lat 90. z sytuacją bieżącą. Dobrze, że ten temat poruszamy i cieszę się, że publicznie możemy o nim rozmawiać.

A tak jak zawsze ceniłem Najwyższą Izbę Kontroli, uważając ją za organ bardzo potrzebny do kontrolowania również polityków i instytucji państwa, tak muszę jeszcze raz powtórzyć bardzo wyraźnie, bo to nie wypada może Koronie czy komuś innemu z KOWR – jest to raport głęboko nierzetelny. A szczegółowe odpowiedzi odnośnie do Gądek oceniła prokuratura: wiarygodność danych NIK, jak również powołania zarządu i kwestii absolutorium. Absolutorium, jak słusznie zauważył dyrektor KOWR, jest pewnego rodzaju zatwierdzeniem działalności człowieka, któremu udzielamy absolutorium. 

Absolutorium jest stwierdzeniem, że nie mamy do niego żadnych zastrzeżeń, a prowadzenie działalności przez tę osobę było poprawne, w związku z tym człowiek jest rozgrzeszony i wobec niego organ nadzorczy nie będzie zgłaszał w przyszłości żadnych zastrzeżeń. Czy w tej sytuacji – poprzedniego zarządu – można było udzielać absolutorium, rozgrzeszając de facto z nieudolności, jaka wtedy miała miejsce? To byłoby skandalem i wtedy NIK miałaby uzasadnione prawo do krytykowania i kwestionowania. 

Nie będę więcej mówił na ten temat, ale to dobrze, że o tych sprawach rozmawiamy i że rozmawiamy przy otwartej kurtynie, a nie w postaci jakiegoś sądu kapturowego. Dziękuję, i to jest moje ostatnie zdanie, zarówno prezesowi Koronie, jak i całemu zarządowi za to, że przyjęliście wyzwanie, to ciężkie brzemię, które na was nałożyłem w 2018 r., i dobrze zarządzacie firmą. Dziękuję.


https://serwis21.blogspot.com/2021/03/poselskie-ego-dotkniete-do-zywego.html

https://serwis21.blogspot.com/2020/11/zarzad-elewarr-powoany-zgodnie-z-prawem.html

https://serwis21.blogspot.com/2020/11/minister-rolnictwa-twierdzenia-nik-o.html

https://serwis21.blogspot.com/2020/11/elewarr-nik-nie-dokona-zadnej-rzeczowej.html