27 lutego 2017

Petr Jašek uwolniony!

Petr Jašek został wczoraj uwolniony! Ponad 400 tys. osób z całego świata podpisało petycję w jego obronie. DZIĘKUJEMY wszystkim z Państwa, którzy złożyli podpisy pod petycją. Historia Petra Jaška nadaje się na film grozy z dobrym zakończeniem: uwięzienie, brak kontaktu z rodziną, niesprawiedliwe zarzuty, skazanie na 20 lat więzienia i... uwolnienie (Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, dyrektor kampanii CitizenGo)


O sprawie pisaliśmy w:
http://serwis21.blogspot.com/2016/11/czeskiemu-misjonarzowi-w-sudanie-grozi.html

26 lutego 2017

Lewackie ataki na PKO za promocję Żołnierzy Wyklętych

Media informują, o nawoływaniach do bojkotu PKO BP, wycofania kont za quiz o Żołnierzach Wyklętych, za propagowanie biegu „Tropem Wilczym” i za współpracę z firmą (polską) odzieżową „Red is bad”, która produkuje odzież z tematyką patriotyczną.

Tymczasem jak informuje Bank - PKO Bank Polski wspiera wiele projektów nawiązujących do ważnych wydarzeń związanych historią Polski i angażuje się w ich promocję. Dlatego m.in. Bank jest partnerem akcji społecznej „Przywracamy godność bohaterom”, organizowanej przez Fundację Red is Bad. Jej celem jest pomoc pozostającym w trudnych warunkach bytowych „Żołnierzom Wyklętym”. Wrażliwość społeczna to bliska Bankowi idea, który wspiera też środowiska kombatanckie, m.in. z Północno-Wschodniej Polski. Zaangażowanie w projekt to nie jedyna forma upamiętnienia żołnierzy antykomunistycznego podziemia, w którą włączył się Bank. Aktywnie uczestniczy także w uroczystościach związanych z obchodami Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jest m.in. partnerem biegu „Wilczym Tropem. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” czy koncertu „Wilczy ślad. Piosenki Niezłomnych” (1 marca, studio im. Agnieszki Osieckiej). Wspiera też odsłonięcie znaku Polski Walczącej na elewacji warszawskiej Willi Jasny Dom, gdzie w 1945 roku mieściło się więzienie, w którym przetrzymywano i katowano ponad 1000 osób, w tym żołnierzy AK.

Wielokrotnie dawaliśmy swój krytyczny wyraz wobec kierownictwa PKO BP za sposób prowadzenia Banku i uzyskane wyniki. Tym razem jednak uznajemy krytykę i ww. wezwania za absolutnie nieuzasadnioną. Marcin Żmuda Trzebiatowski słusznie na facebook'u zauważył, że Wnioskując po profilach osób hejtujących PKO Bank Polski za jego zaangażowanie i podjęcie tematu Żołnierzy Wyklętych widać wyraźnie, że ma się do czynienia ze zorganizowaną akcją partii Razem Twierdzenia o promocji neofaszystów, bandytów, to język komunistów z lat 40-tych. Gdy w latach ubiegłych Bank angażował się w różne przedsięwzięcia, nie słyszeliśmy wówczas ze strony Partii Razem i mediów typu GW - podobnych ataków. Zatem cała sprawa ma charakter polityczny. 

Jedną z przesłanek promocji przez Bank tej czy innej imprezy jest m.in. jej wartość dodana tj. reklama, rozgłos jakie przynosi Bankowi. W przypadku "Żołnierzy wyklętych" efekt uzyskano. Ale by reklama mogła przynieść owoce, nie może zabraknąć odpowiedniej atrakcyjnej dla klientów oferty w zakresie rachunków, lokat i kredytów. I tego zdaje się zabrakło.

25 lutego 2017

IPN jest zobowiązany do stosowania KPA w sprawach działaczy opozycji antykomunistycznej

Instytut Pamięci Narodowej ws. potwierdzenia warunków uprawniających do uzyskania statusu działacza opozycji antykomunistycznej jest zobowiązany do stosowania KPA w całości (z wyjątkiem art.146§1 przy wznowieniu postępowania). 

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie sporządził pisemne uzasadnienie wyroku z dnia 11 stycznia 2017 r. sygn. akt IV SA/Wa 1989/16. Przypomnijmy, iż decyzję IPN ws. odmowy potwierdzenia warunków uprawniających do uzyskania statusu działacza opozycji antykomunistycznej zaskarżył dr Daniel Alain Korona. Mimo, że archiwista IPN stwierdził że wobec Daniela SB w 1988 r. prowadziła grę operacyjną zmierzającą go do skompromitowania w środowisku opozycji antykomunistycznej, tenże sam Instytut odmówił potwierdzenia spełnienia warunków, powołując się na notatki SB w których funkcjonariusz zapisał, iż Daniel się do nich zgłosił i przekazywał informacje oraz donosił na określonych działaczy. Jak się okazało w notatkach były informacje przebrzmiałe, nieprawdziwe lub publicznie dostępne.

W toku postępowania, IPN odmówił przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego oraz udostępnienia akt (w tym materiałów SB) twierdząc później przed sądem, iż nie może tego uczynić w związku z przepisami ustawy o IPN. Z kolei Daniel stwierdzał, że skoro ustawa o działaczach opozycji antykomunistycznej odwołuje się do Kpa, a jedynym zastrzeżeniem jest wyłączenie art.146§1 przy wznowieniu postępowania, zatem Instytut jest zobowiązany do udostępnienia stronie akt, umożliwienie wypowiedzenie się przed wydaniem decyzji, prawo zgłoszenia dowodów itd. Zarzucał także naruszenie 2-instancyjności postępowania, skoro te same osoby uczestniczyły w wydaniu decyzji w I i II instancji.
http://serwis21.blogspot.com/2017/01/akta-sb-jako-element-prowokacji-wobec.html

11 stycznia WSA w Warszawie całkowicie podzielił stanowisko przedstawione przez Daniela. 
http://serwis21.blogspot.com/2017/01/decyzje-prezesa-instytutu-pamieci.html

Pisemne uzasadnienie wyroku jest dla IPN miażdżące. Instytut ma obowiązek stosowania przepisów KPA praktycznie w całości, włącznie z udostępnieniem dokumentów SB, ma umożliwić stronie prawo do składania wniosków dowodowych, uczestniczyć w postępowaniu dowodowym, przedstawić wyjaśnienia itd.

Wyrok nie jest prawomocny, ale jest mało prawdopodobne by IPN zaskarżył wyrok. NSA podtrzymałby wyrok, skoro decyzję w I i II instancji wydawał ten sam urzędnik. Jednak zastosowanie się do całości wyroku będzie dla IPN kłopotliwe. A zatem można się spodziewać kolejnych batalii prawnych.