12 grudnia 2022

Obowiązkowa ustawa o czipowaniu psów czyli podatki i koszty dla właścicieli.

Na Zgromadzeniu Wsi Polskiej Minister rolnictwa zapowiedział wprowadzenie ustawy o obowiązkowym czipowaniu psów. Chcemy wprowadzić ustawę o obowiązku czipowania psów, tak żeby każdy był odpowiedzialny za to zwierzę, którym się opiekuje, a nie tylko jak jest mu miłe i wygodne. Mam nadzieję, że we współpracy z samorządami, bo one najlepiej wiedzą, jaki jest z tym problem, tego dokonamy. 

Następuje dramat w rolnictwie, w hodowli trzody chlewnej, na rynku zbóż i rzepaku, itd. A czym zajmuje się minister - kwestią czipowania psów (kotów już nie, bo można by narazić się samemu prezesowi?). No, ale skoro widzi taką konieczność.

Ktoś powie, że minister kieruje się szlachetną intencją. Na pewno, tylko nie wspomniano o następstwach ustawy. Otóż ma ona ułatwić pobieranie podatku od psów, a koszty samego czipowania będą obciążać oczywiście samych właścicieli czworonogów.

11 grudnia 2022

Zgromadzenie Polskiej Wsi: zwykła propagandowa impreza

Dzisiejsze zgromadzenie nie jest przypadkiem. Jest wynikiem czegoś co mówiliśmy od dawna, a co dzisiaj jest faktem. Prawo i Sprawiedliwość chce i jest reprezentantem polskiej wsi. I jest z tego dumne. I ja jestem z tego dumny - powiedział Kaczyński podczas spotkania "Zgromadzenie Polskiej Wsi" w Przysuszach. Na sali byli ministrowie, działacze PIS, podobno także wójtowie.

Nie jesteśmy idealni, mylimy się, ale szukamy najlepszych rozwiązań. To nas zasadniczo różni. Także dotrzymujemy obietnic. Obiecaliśmy rolniczy handel detaliczny – jest, działa. Obiecaliśmy zmiany w systemie emerytalnym –dotrzymaliśmy słowa. Obiecaliśmy dopłaty dla młodych rolników – zrealizowaliśmy to. Krajowa Spółka Cukrowa, dziś Krajowy Holding Spożywczy – zrealizowaliśmy. Staramy się, za każdym razem to, co mówimy, realizować. Mimo tych kłód, które są nam rzucane pod nogi. Także Krajowy Plan Odbudowy – my go już realizujemy – mówił z kolei szef rządu Mateusz Morawiecki.

Wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk chwalił się rzekomymi sukcesami. Czyny, które dokonujemy dla dobra i rozwoju wsi są realne i widoczne. Wiele słów, ale kontrastujących z rzeczywistością. Chwalił się dopłatami do nawozów, ale słowem nie nawiązał do kapitulacji ws. tarczy antyinflacyjnej przed Brukselą i przywróceniem 8% stawki VAT na nawozy i środki ochrony roślin. Powtarzał  twierdzenia, iż przywiezione zboże z Ukrainy nie może zalegać w Polsce i to się właściwie udaje. Na 2 mln ton przywiezionego zboża, wyjechało z Polski 6 mln ton. A więc widać wyraźnie, że polski eksport i to zboże które przywieziono z Ukrainy zostało wyeksportowane - mówił wicepremier, ale słowem nie wspomniał o dramacie producentów zbóż, którzy albo nie mają gdzie sprzedać swoje produkty, albo mogą je sprzedać po znacznie niższych cenach. Za to usłyszeliśmy, że rzekomo udało się ustabilizować rynek w czasie żniw, kiedy były próby wywołania paniki na rynku zbóż. Gratulujemy samopoczucia wicepremierowi, zwłaszcza że wprowadził w błąd rolników opiniami, że ceny zbóż wzrosną. Dziś rolnicy i firmy handlowe liczą straty.

PiS zrobiło bardzo dużo dla rolnictwa i dużo planuje jeszcze zrobić, choć "czasy są trudne".  Zwłaszcza hodowcy trzody chlewnej mogą być wdzięczni - w ciągu 7 lat liczba stad zmniejszyła się o 75%, a pogłowie nadal spada. Zapowiedzi pomocy dla gospodarstw są mocno spóźnione i nie przyniosą już takiego efektu. 

Co proponuje minister: zwiększenie dopłat do paliw (a nie prościej zastosować mniejszy VAT i akcyzę?), kolejne dotacje. 

Komisarz Wojciechowski obiecywał kodeks rolny (czyli kolejną ustawę) i instytucję rzecznika rolników. O tym z jakich pieniędzy miałby zostać sfinansowany rzecznik nie sprecyzowano. Także nierealnie brzmią zapowiedzi Funduszu Gwarancji Rolnych, który miałby gwarantować poszkodowanym rolnikom zapłatę za płody rolne, finansowany z niewielkich składek. Skoro z niewielkich, to zapłata będzie również niewielka.

Tak jak można było się spodziewać, Zgromadzenie Polskiej Wsi było zwykłą propagandową imprezą. I niczym więcej.


zob.

https://serwis21.blogspot.com/2022/12/zrownowazony-eksport-i-import-zboz-z.html'

https://serwis21.blogspot.com/2022/12/korona-w-sprawach-zboz-i-rzepaku-nie.html

https://serwis21.blogspot.com/2022/12/minister-okama-rolnikow-czeka-nas.html

https://serwis21.blogspot.com/2022/11/niskie-ceny-kukurydzy-na-podlasiu.html

https://serwis21.blogspot.com/2022/11/rzad-ugnie-sie-przed-komisje-europejska.html

https://serwis21.blogspot.com/2022/11/jak-resort-rolnictwa-pomaga-producentom.html

https://serwis21.blogspot.com/2022/10/inna-rzeczywistosc-polityczna-ministra.html

10 grudnia 2022

Niezrównoważony eksport i import zbóż z Polski?

 Od rozpoczęcia wojny z Polski zostało wyeksportowanych ponad 6 mln ton zbóż, w tym ponad 2 mln ton zbóż z Ukrainy - powiedział w czwartek wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk podczas II Posiedzenia Konwentu Marszałków Województw RP w Lublinie. 


Przyjrzyjmy się  zatem faktom. Otóż według danych celnych Unii Europejskiej, import zbóż do Polski od 1 lipca do 4 grudnia to ok. 1,5 mln ton (nie uwzględnia to danych tranzytowych miesięcznie ok. 450 tys. ton zbóż i oleistych, a część z tego prawdopodobnie zostaje w Polsce), a export nieco poniżej 1,4 mln ton. Dane te odnoszą się do exportu i importu z poza UE, czyli bez tzw. wewnętrznej dostawy towarów z i do krajów sąsiednich w ramach Unii Europejskiej. 




Jednakże trudno podejrzewać, uwzględniając że poziom cen zbóż w żniwach był wysoki, by aż takie ilości zbóż zaimportowały Niemcy czy nasi południowi sąsiedzi. Jak informuje portal adama.com w swoich informacjach rynkowych (5-11.12.2022) Eksport zbóż na kołach do krajów ościennych jest ograniczony. Zainteresowanie zakupami polskiego ziarna ze strony kontrahentów z Niemiec zboża jest cały czas niewielkie. Ponadto, odbiorcy z Czech i Węgier w dalszym ciągu nie są agresywnymi kupującymi i nie przejawiają dużego zainteresowania polską kukurydzą w związku z dużą konkurencją ze strony Ukrainy na rynkach tych krajów.

Otóż w I połowie roku 2022 (czyli do czerwca) eksport zbóż z Polski wyniósł niecałe 4 mln ton, według danych KOWR eksport w okresie lipiec-sierpień wyniósł ok. 1,8 mln ton, czyli łącznie 6 mln ton eksportu jest możliwych. Ale by zrozumieć sytuację rynkową w Polsce, należy dokonać analizy począwszy od nowego sezonu żniwnego czyli od lipca. Eksport zbóż z Polski do UE i poza UE rocznie kształtuje się w granicach 5 do 9 mln ton rocznie. Uwzględniając te dane, spożycie krajowe (25-27 mln ton), zapasy ubiegłoroczne (3-5 mln ton) oraz import (w skali roku do 3 mln ton), to przy tegorocznych zbiorach 34-36 mln ton, występuje nadwyżka zbóż szacowana od 6-8 mln ton w wariancie optymistycznym do nawet 10-12 mln ton w wariancie pesymistycznym.

Zatem koniecznym staje się jakieś ograniczenie zewnętrznej podaży, w celu powstrzymania katastrofy cenowej w przyszłym roku i upadku wielu gospodarstw, firm.

zob. też: