18 grudnia 2018

OD 1 STYCZNIA 2019 R SKŁADAMY WNIOSKI BONIFIKATOWE (98-99%) DO WŁADZ WARSZAWY

Po wrzawie wokół oszustwa Platformy Obywatelskiej ws. bonifikat z tytułu wieczystego użytkowania w Warszawie (przyjęcie uchwały 18 października przewidującą 98-99% bonifikatę przy jednorazowej opłacie przy przekształceniu wieczystego użytkowania w prawo własności, a po wyborach 13 grudnia uchwały zmniejszającej bonifikatę do 60%), Prezydent Miasta Rafał Trzaskowski zapowiedział nową uchwałę przywracającą bonifikatę 98-99%. Tyle, że PO może przy okazji uzależnić bonifikatę (tak jak to uczyniła w uchwale z 13 grudnia) od dodatkowych warunków tj. braku zaległości opłaty rocznej, opłaty przekształceniowej, opłaty za śmieci itd.

OSZUKALI CIĘ RAZ, OSZUKAJĄ CIĘ KOLEJNY RAZ

Dlatego apelujemy do Warszawiaków o składanie już od 2 stycznia 2019 r. wniosków ws. wydanie zaświadczenia dot. przekształcenia wieczystego użytkowania, zgłoszenia zamiaru jednorazowej opłaty przekształceniowej z uwzględnieniem 98-99% bonifikaty wynikającej z uchwały z dnia 18.10.2018 r. Wraz ze złożeniem wniosku, proponujemy by od razu załączyć kopię dowodu wpłaty 50 zł opłaty skarbowej (z tytułu zaświadczenia) oraz dowodu wpłaty opłaty jednorazowej przekształceniowej, by nie było żadnych wątpliwości w sprawie

Niezależnie co uchwali Rady Warszawy (planowane jest zwołanie nadzwyczajnej sesji w czwartek 20 grudnia) uchwała z dnia 18.10.2018 r. wchodzi w życie 1 stycznia 2019 r., i Warszawiacy nabyli uprawnienie do 98-99% bonifikat zgodnie z uchwałą (zasada praw nabytych). Żadne późniejsze uchwały nie zmieniają tego faktu. 

W załączeniu wzór wniosku do złożenia do Urzędów Dzielnicowych.

Apelujemy o śledzenie informacji pojawiających się na naszych stronach w tej sprawie, będziemy aktualizować informacje i ewentualnie wnioski.

Informacje uzupełniające:
1. Małżeństwa podpisują jeden wzór wniosku
2. Opłatę przekształceniową należy uiścić na konto Urzędu (to same co dla wieczystego użytkowania) z dopiskiem "opłata przekształceniowa jednorazowa wieczystego z bonifikatą"
3. Okres użytkowania wieczystego można znaleźć w księdze wieczystej gruntowej.

17 grudnia 2018

Wielkie zwycięstwo Ordo Iuris. Silje i jej córeczka uratowane!

po roku starań i odwołaniu od poprzedniej decyzji Minister Spraw Zagranicznych wyraził zgodę na udzielenie Silje Garmo azylu w Polsce! Silje oraz jej roczna córeczka Eira odetchnęły z ulgą po blisko dwóch lat nękania przez okryty złą sławą norweski Urząd ds. Dzieci (Barnevernet). Zbliżające się święta Bożego Narodzenia spędzą razem, bez obaw, że ktoś je rozdzieli.
Przypomnę, że młoda Norweżka i jej córka stały się w ubiegłym roku celem bezwzględnych prześladowań ze strony urzędników Barnevernet. Dziś chwile największego koszmaru stały się przeszłością.

Absurdalne zarzuty

Norwescy urzędnicy postanowili odebrać małą Eirę, jeszcze zanim dziewczynka się urodziła. Leżącej w szpitalu Silje zapowiedzieli, że narodzone dziecko trafi do rodziny zastępczej lub domu dziecka.
Powód tych gróźb był absurdalny. Zdaniem opresyjnego urzędu Silje nie nadawała się na matkę, ponieważ miała nadużywać paracetamolu (Barnevernet zliczał recepty) oraz prowadzić tzw. chaotyczny tryb życia (wyjazd do dalszej rodziny w Hiszpanii bez wiedzy funkcjonariuszy).
Dwa miesiące po urodzinach dziecka Barnevernet przekuł swoje groźby w czyn – Silje z córeczką zostały umieszczone w specjalnym, obserwacyjnym ośrodku. 24 godziny na dobę urzędnicy za pomocą kamer śledzili każdy ich ruch, interpretując gesty młodej matki jako przejaw niegotowości do opieki nad dzieckiem.
Wtedy właśnie Silje spakowała rzeczy córki i uciekła z ośrodka prosto do Polski. Wiedziała, że w naszym kraju jej rodzina może liczyć na wsparcie. Za radą przyjaciół zgłosiła się do Instytutu Ordo Iuris, a my od razu przystąpiliśmy do działań prawnych, składając wniosek o przyznanie mamie i córce azylu politycznego.
Razem z Silje przeżywaliśmy trudne chwile, gdy w lipcu br. Minister Spraw Zagranicznych odmówił udzielenia ochrony. Ale nie poddaliśmy się, złożyliśmy wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy i wytrwale przekonywaliśmy przedstawicieli polskiego rządu do odważnego opowiedzenia się za prawami rodziny.
Z rozmów z Silje wiem, że przez ostatnie dwa miesiące przeżywała ona wiele trudności, ponieważ po okresie względnego spokoju i ciszy Barnevernet zintensyfikował działania wobec swoich ofiar, żądając ekstradycji innej mamy i jej dziecka. Interweniowaliśmy również w tamtej sprawie, by uniemożliwić Urzędowi ds. Dzieci stworzenie precedensu groźnego dla wszystkich rodzin uciekających z Norwegii.

Nieopisana radość

Kilka dni temu, po trwającym rok postępowaniu, licznych pismach i rozmowach z politykami, po moich dwóch wizytach w Oslo i serii spotkań z norweskimi ruchami praw rodziny, Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz wyraził zgodę na przyznanie azylu dla Silje i jej córeczki...

Nie zawiedliśmy

Przypominają mi się jej słowa, gdy przyjechała do Polski. Zapytałem wtedy, dlaczego wybrała właśnie nasz kraj. Odpowiedziała, że jeszcze ze studiów zapamiętała, że Polakom bliska jest ochrona rodziny. Dziś daliśmy świadectwo przywiązania do tych wartości!
Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wsparcie naszych Darczyńców. Dlatego dziś w sposób szczególny dziękuję za Pana zaangażowanie w ochronę Silje i jej córeczki przed dalszym życiem w niepewności i strachu przed bezwzględnym urzędem. Norwegowie również doceniają nasze wysiłki na rzecz rodzin i dlatego wyróżnili Instytut norweską nagrodą „Obrońców rodziny”. Proszę pamiętać, że to nagroda również dla Pana.

Nadzieja dla całej Polonii

Zgoda na udzielenie azylu to bardzo ważna wiadomość nie tylko dla Silje i Eiry, ale również dla 200-tysięcznej Polonii norweskiej, która na co dzień spotyka się z represjami Barnevernet, oraz dla Polaków w innych krajach, w których urzędy podobne do norweskiego usiłują bezprawnie odbierać rodzicom dzieci.
Decyzja oznacza bowiem, że polskie władze – w ślad za raportem Rady Europy, opinią Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i naszymi licznymi ekspertyzami – przyznały, że norweski urząd systemowo narusza międzynarodowe prawa człowieka, w tym prawo do ochrony życia rodzinnego. Dlatego właśnie roztoczenie opieki przez polskie władze nad ofiarami Barnevernet leży w interesie Rzeczpospolitej.

Polska żąda poszanowania praw rodziny!


źródło: Ordo Iuris

16 grudnia 2018

W teatrze i zagrodzie (z internetowego kabaretu Małgorzaty Todd 48/2018)

Nowoczesność mamy już wszędzie, nie tylko w domu i obejściu, ale gdzie się nie ruszyć albo nawet nie ruszając się sprzed telewizora. OstatniTeatr Telewizji uraczył nas sztuką zatytułowaną „Generał”. Dla osób nieprzywykłych jeszcze do takiej nowoczesności w teatrze i zagrodzie dawka ta mogła okazać się porażającaSpektakl był niewątpliwym przejawem tak zwanej sztuki wysokiej. Jej zrozumienie zarezerwowane zostało zapewne wyłącznie dla absolwentów Wyższej Szkoły Gotowania na Gazie – podwójnym zwłaszcza.
Dzieło skupia s głównie na przysłowiowych wdziękach Maryni w sensie dosłownym. Chodzi jednak nie o byle jakie wdzięki, a te samej pani generałowej J. Wątki poboczne to równy bełkocik o żarciu, chlaniu, plamach na ubraniu i innych sprawach do rymu.
Taką „kulturą” niewątpliwie zachwycimy świat i okolicekto wie czy, nawet nie samych unijnych dygnitarzy? W końcu nie o byle kogo tu chodziło, a o wybitnego komunistę. Niestety, brukselscy neokomuniści prawdopodobnie mają to w… głębokim poważaniu, jak inne wysiłki naszego rządu, zmierzające do przypodobania się im.
A może chodziło tu więc o „godne upamiętnienie” daty 13 grudnia 1981 roku? Jeśli „godne”, to na miarę „człowieka honoru”, któremu ten trud przywracania bolszewizmu w PRL i PRL-bis zawdzięczamy.

Małgorzata Todd