28 maja 2018

Petycja nie jest petycją. Czyżby w sprawie PKO BP obowiązywała omerta?

Czyżby w sprawie PKO BP w sferach rządowych obowiązywała omerta? Petycja Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE/Komitetu Założycielskiego NSZZ "Wyzwolenie" ws wyjaśnienia sytuacji równoległego zasiadania w spółkach prywatnych przez osoby z kierownictwa CRW PKO BP, następstw i zagrożeń jakie stwarza to dla Banku oraz dokonania zmian we władzach Banku poprzez powołanie do rady nadzorczej osoby/osób reprezentujących stronę społeczną, które dbałyby o interes publiczny nie tylko nie została opublikowana, ale nie wiadomo komu ją przekazano, a teraz dowiadujemy się że petycja już nie jest petycją.

Przypomnijmy 29 marca 2018 r. petycję złożono do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Gdy Stowarzyszenie w trybie informacji publicznej wystąpiło z wnioskiem o informację ws. nieopublikowania petycji, KPRM skierowało wniosek zgodnie z kompetencjami do Komisji Nadzoru Finansowego i Ministra Finansów, sugerując w ten sposób że do tych instytucji przekazano petycję. Dzień później Ministerstwo Finansów odpowiedziało, że to KPRM powinno odpowiedzieć na wniosek a ponadto, że wspomnianej petycji nie otrzymało.

Teraz Kancelaria Prezesa Rady Ministrów poinformowała, że wystąpienie nie zostało opublikowane na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej KPRM, gdyż przedmiotowe pismo „o wyjaśnienia sytuacji równoległego zasiadania w spółkach prywatnych przez osoby z kierownictwa CRW PKO BP” nie zostało zakwalifikowane jako petycję. Zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach o tym, czy pismo jest petycją decyduje treść żądania, a nie jego forma zewnętrzna. Jednocześnie uprzejmie wyjaśniam, aby wystąpienie mogło być rozpatrzone jako petycja, powinno mieścić się w zakresie zdań i kompetencji adresata petycji.

Otóż zgodnie z ustawą Przedmiotem petycji może być żądanie, w szczególności, zmiany przepisów prawa, podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania w sprawie dotyczącej podmiotu wnoszącego petycję, życia zbiorowego lub wartości wymagających szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego, mieszczących się w zakresie zadań i kompetencji adresata petycji. Jak z tego wynika, petycja Stowarzyszenia spełniała ww. wymóg. 

Ale nawet gdyby przyjąć że nie była to petycja, tylko wniosek lub skarga, to odpowiedź powinna była zostać udzielona w terminach określonych w k.p.a. Tymczasem terminu administracyjnego także nie dopełniono. Co ciekawe ani słowem KPRM nie informuje formalnie, czy i komu przekazano pismo Stowarzyszenia/Związku? 

Komuś chyba bardzo zależy, by sprawy poruszane najpierw w anonimowym piśmie pracowników PKO BP (w ubiegłym roku) a teraz przez NSZZ "Wyzwolenie"/SIS "Wieczyste" nie zostały wyjaśnione, a przynajmniej by sprawę maksymalnie odwlec.

Polityczny protest, nieuczciwy rząd i opozycja, problem pozostał

Protest komitetu rodziców osób niepełnosprawnych został zawieszony. Panie opuściły budynek Sejmu. Pozytywem w tej sprawie jest fakt, iż doszło do zrównania renty socjalnej z minimalną emeryturą oraz że od przyszłego roku zasiłek pielęgnacyjny (153 zł) zostanie podwyższony do wysokości aktualnego dodatku wyrównawczego (215 zł). Jeżeli chodzi o tą rehabilitacyjną pomoc, o te programy, którym chwali się rząd, to niewiele z tego wynika. Nie przyznano nawet talonu rzeczowego o określonej wartości np. z przeznaczeniem na cele rehabilitacyjne. Rząd nie do końca był w tej sprawie uczciwy.

Z kolei opozycja próbowała instrumentalnie wykorzystać protest niepełnosprawnych. Partie polityczne, które nie wykazują zazwyczaj empatii społecznej, nagle ubrały się w szaty obrońców niepełnosprawnych, choć przez lata ich rządów niewiele w sprawie poprawy bytu tychże nie uczyniono.

O ile początkowo protest wzbudzał sympatię społeczną, z biegiem czasu wraz z jego jawnym politycznym obliczem, kłamstewkami liderki komitetu Iwony Hartwich, które ujawniły media, zdjęciami pań protestujących z manicure, a także wiele innych jej zachowań w coraz większym stopniu wzbudzał on zażenowanie, niechęć a nawet agresję. 

Ponadto protestujący ograniczyli swoje żądania do żywej gotówki dla jednej określonej grupy niepełnosprawnych, nie bacząc iż inne grupy (np. tych których niepełnosprawność powstało po 18 roku życia) są w gorszej sytuacji i także potrzebują wsparcia.

Protest się zakończył ale problem pozostał. Uczciwie należy powiedzieć, iż cały system socjalny w Polsce jest postawiony na głowie, jest nieczytelny i niespójny. Konia z rzędem kto zrozumie dlaczego przez lata zróżnicowano wysokość zasiłku i dodatku pielęgnacyjnego. Niezrozumiały jest także cały system świadczeń na dzieci - mnożono przepisy, świadczenia.

Paradoksalnie nie potrzebne są nowe świadczenia, ale zniesienie części z nich, podwyższenie pozostałych i zmiana zasad ich przyznawania. Tego niestety nikt nie proponuje, ani rząd, ani opozycja ani też protestujący.

26 maja 2018

Islamizacja krajów zachodnich. Ostatnie przykłady

Trzeba jasno powiedzieć - kraje zachodnie, władze i społeczeństw tych krajów, nie tylko zapominają o swoich korzeniach, niszczą podstawy społeczno-demograficzne (jak w Irlandii, gdzie właśnie w drodze referendum zniesiono ochronę życia poczętego), ale też w sposób zadziwiający godzą się na islamizację. Oto ostatnie przykłady przytoczone przez portal ndie.pl:

Dwudziestoletni imigrant z Nigerii ubiegający się o azyl, został skazany w trybie przyspieszonym na dwa i pół roku więzienia za pobicie do nieprzytomności włoskiego policjanta. Pomimo wyroku, przebywa na wolności zgodnie z prawem… Nigeryjczyk może teraz  śmiać się prosto w twarz Włochom. 

- Tommy Robinson, były szef antyislamskiego ugrupowania English Defence League, a obecnie dziennikarz „The Rebel Media” został zatrzymany pod zarzutem zakłócania pokoju, gdy relacjonowania przed sądem w Leeds procesu gangu muzułmańskich gwałcicieli. Według niepotwierdzonych doniesień już został skazany na 13 miesięcy więzienia.

- Władze Katolickiego Uniwersytetu świętego Ambrożego w amerykańskim stanie Iowa przeznaczyły pokój do modlitwy dla muzułmanów. Studenci oburzeni taką decyzją podkreślają, że w krajach islamskich trwają prześladowania chrześcijan.

- Duchowny Wolfgang Sedlmeier wywołał w Niemczech sensację, gdy podczas mszy św. założył hidżab. To protest przeciwko prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD). 

W ramach międzyreligijnej solidarności, chrześcijanie i żydzi wspólnie z muzułmanami świętowali początek Ramadanu w kościele katolickim Św. Jana Chrzciciela w centrum Brukseli