9 grudnia 2017

Radna PO była za darmową komunikację miejską, dlatego zagłosowała przeciw jej wprowadzeniu

Czy można wierzyć radnemu Platformy Obywatelskiej? Takie pytanie nasuwa się po głosowaniu w Radzie Warszawy 30 listopada ws. darmowej komunikacji miejskiej dla osób rozliczających PIT w stolicy. Z takim projektem wyszło Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE. Projekt został odrzucony głosami PO. Ale może najbardziej interesujące było głosowanie radnej z tej partii Małgorzaty Żuber Zielicz (na zdjęciu)

W sierpniu br. radna w swoim wniosku o analizę zysków i strat ewentualnego wprowadzenia w Warszawie darmowej komunikacji miejskiej dla osób rozliczających swój podatek w stolicy powoływała się na przykład Tallina, w którym dochód na jednego mieszkańca miasta jest mniejszy, niż w Warszawie, a mimo to jego władze zdecydowały się wprowadzić tam darmową komunikację. Jak donosił Fakt odpowiedzią Ratusza była oburzona, dostała bowiem, starą, wyświechtaną formułkę o tym, że pasażerowie kupujący bilety pokrywają jedynie 30 procent kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej a na dodatek i tak mają już zniżki. 

30 listopada radna Żuber Zielicz jednak zagłosowała przeciw uwzględnieniu petycji ws. darmowej komunikacji miejskiej dla osób rozliczających PIT w Warszawie. Zatem jej sierpniowy wniosek był pozorny, gdy przyszło do realnego głosowania, była przeciw.

zob też:
http://serwis21.blogspot.com/2017/11/prezydent-i-po-sprzeciwia-sie-darmowej.html
https://dorzeczy.pl/kraj/49416/Bezplatna-komunikacja-w-Warszawie-PiS-bylo-za-PO-przeciw.html
http://gpcodziennie.pl/74724-nadziejanarozszerzeniedarmowejkomunikacji.html
http://gpcodziennie.pl/74948-niebedziedarmowegotransportuwstolicy.html
http://radiokolor.pl/wiadomosci/n/1389/chca-darmowej-komunikacji-w-zamian-za-placenie-podatkow-w-warszawie
http://warszawa.eska.pl/komunikacja/darmowa-komunikacja-dla-wszystkich-warszawiakow-audio/623632
http://warszawa.naszemiasto.pl/tag/podatki-darmowa-komunikacja.html

Polityczny surrealizm

Polska scena polityczna coraz bardziej przypomina surrealizm. Od jakiegoś czasu w środowisku PIS debatowano o rekonstrukcji rządu, nawet o zmianie premiera. I w tych okolicznościach Platforma Obywatelska składa wniosek o konstruktywne wotum nieufności, narażając się na całkowitą klęskę w parlamencie. Nie odniesiono nawet efektu medialnego, albowiem media były skoncentrowane na potencjalnej zmianie premiera, którą miał dokonać PIS. Co ciekawe argumentacja opozycji wydaje się całkowicie niedorzeczna, skoro z jednej strony stwierdzają że rząd Jarosława Kaczyńskiego byłby tragiczny dla Polski, a z drugiej żądali by to Kaczyński przejął premierostwo, a nie wystawiał inne osoby.

PIS po wygranym głosowaniu dot. wotum nieufności, tego samego dnia, postanowił jednak odwołać panią premier Beatę Szydło, którą wcześniej obroniono i mimo że cieszy się sporym poparciem społecznym. Na nowego premiera wyznaczono ... wicepremiera Mateusza Morawieckiego, technokratę, wieloletniego prezesa zachodniego banku BZ WBK, byłego doradcę Donalda Tuska, który w latach 90-tych współnegocjował warunki rezygnacji z części naszej suwerenności, jaką było wstąpienie do Unii Europejskiej. Wizerunkowo to postać daleka od wyborcy prawicowego. I by było ciekawiej dotychczasowa premier Szydło ma zostać wicepremierem w rządzie swego niedawnego podwładnego.

Absurdalna okazała się przy tym reakcja na to wydarzenie ze strony opozycji okrągłostołowej (PO-Nowoczesna-PSL), która już krytykuje nowego premiera powołując się między innymi na fakt, że nie jest to kandydat odpowiadający elektoratowi PIS. Gdyby jednak otrzymali takiego kandydata dopiero wtedy byłyby krzyki i wrzaski, że .... 

Jak widać zarówno rządzący jak i opozycja totalna uznały, że dotychczasowy teatr jest zbyt nudny i czas mu nadać większego surrealizmu. Jednak dla obywateli nic z tego nie wynika

8 grudnia 2017

Nie będzie ulgi dla działaczy nielegalnych organizacji, ze względów osobistych Prezydenta Miasta Inowrocławia

Widzieliśmy już odmowy, ale takiej odpowiedzi naprawdę nie spodziewaliśmy się - stwierdza dr Daniel Alain Korona ze Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89. 

10 września Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89 zwróciło się z petycją do Prezydenta Miasta Inowrocławia o przyznanie ulgi komunikacyjnej dla osób, które świadczyły pracę w organizacjach politycznych i związkowych nielegalnych w rozumieniu przepisów do kwietnia 1989 r. i które nie wykonywały pracy w okresie przed dniem 4 czerwca 1989 r. na skutek represji politycznych.

27 września Wydział Dróg i Transportu Urzędu Miasta zwrócił się o informację co do potencjalnej liczby uprawnionych. Z oszacowań wynika iż w Inowrocławiu i okolicach może być 5-6 osób, a gdyby uwzględnić także innych działaczy - kilkanaście osób.

8 grudnia Zastępca Prezydenta Miasta Inowrocławia Ewa Witkowska z upoważnienia prezydenta odpowiedziała negatywnie na petycję Stowarzyszenia. Ale uzasadnienie zwala z nóg - ze względów osobistych Prezydent Miasta Inowrocławia Ryszard Brejza nie może przychylić się do wniosku.

Żeby było ciekawiej, Ryszard Brejza we wrześniu br. otrzymał Krzyż Wolności i Solidarności - za działalność opozycyjną w latach 80-tych. Tyle, że działacze Solidarności z tamtych lat z Inowrocławia mówią wręcz o nadużyciu.

Mógł przecież się wyłączyć z rozstrzygnięcia, jeżeli uważał że jego osobisty życiorys nie pozwalał na bezstronne rozstrzygnięcie. Ale tego nie zrobił - stwierdza dr Daniel Alain Korona.

A zatem w Inowrocławiu sprawy publiczne rozstrzyga się na podstawie względów osobistych.