30 marca 2023

Anglia: Aresztowania i skazania za ... modlitwę w myślach

Godne Orwellowskich powieści. W Anglii aresztuje się i skazuje osoby za ... modlitwę w myślach. A zatem nawet myśli są karalne. 

Jak informuje Fundacja Pro Prawo do Życia - Isabell Vaughan-Spruce została ponownie aresztowana za modlitwę w myślach. Według policji złamała ona Public Space Protection Order (Nakaz Ochrony Przestrzeni Publicznej), który tego zabrania. Także Adam Smith-Connor stał przez kilka minut w milczeniu plecami do placówki aborcyjnej, modląc się w myślach za zmarłego syna. Wówczas podeszła do niego urzędniczka do spraw „bezpieczeństwa społeczności” i zapytała co robi. Gdy odpowiedział zgodnie z prawdą, poinformowała go, że w takim razie złamał przepisy (Public Space Protection Order – Nakaz Ochrony Przestrzeni Publicznej), które tego zabraniają. Po przeszukaniu, aresztowaniu i postawieniu zarzutów został skazany na grzywnę. 

PSPO, który wszedł w życie 13 października 2022 roku pociąga do odpowiedzialności każdego, kto „wyrazi” a nawet „usiłuje wyrazić” „aprobatę/dezaprobatę w związku ze sprawami powiązanymi z usługami aborcyjnymi w jakikolwiek sposób. Zalicza się do tego, ale nie ogranicza się do nich środki graficzne, słowne lub pisane, modlitwę lub doradztwo” w przestrzeni otaczającej placówkę aborcyjną. Akt prawny nie tylko penalizuje pokazywanie prawdy, pomoc, czy nawet chęć pomocy kobietom w rozterce, ale również myśli, gdy ktoś modli się w ciszy.



29 marca 2023

MATIF czy import z Ukrainy wpłynął na spadek cen zbóż w Polsce?

Ceny zbóż od dłuższego czasu lecą na łeb na szyję. Rolnicy obwiniają za to zjawisko import zbóż z Ukrainy, z kolei minister rolnictwa wskazuje na ceny światowe, giełdy MATIF. A jak jest w rzeczywistości?


Radykalny spadek cen w Polsce

Tak radykalnego spadku cen zbóż w ostatnich latach nie było. Średnia ceny pszenicy konsumpcyjnej  spadła w okresie od 29.06.2022 do 27.03.2023 o 486,81 złotych, a w stosunku do 31.10 o 557,06 złotych. Pszenica paszowa spadła w tym okresie odpowiednio o 442,82 złote i 561,07 złotych. W przypadku innych zbóż różnice cenowe są mniejsze, ale też znaczące rzędu 300-500 złotych. Średnia cena rzepaku obniżyła się o 1195,91 zł w okresie 29.06.22-27.03.2023, a w stosunku do 31 października o 947,76 zł.



MATIF także w dół

Jednakże jeżeli prześledzimy cenę na giełdzie MATIF możemy zaobserwować podobne zjawisko jak na polskim rynku, a zatem załamanie cenowe po 31 października 2022 roku. Zatem zjawisko spadków nie jest związane stricte ze zbożem ukraińskim, co bardziej z tendencjami ogólnoświatowymi.



Ceny niższe w Polsce niż na MATIFie

Równocześnie warto odnotować, że przez cały okres ceny w Polsce są niższe niż na MATIFie. W szczególności ceny kukurydzy oraz rzepaku okazała się niższa. W przypadku pszenicy wprawdzie odchylenie występuje, ale aż do lutego trudno mówić o znaczącej różnicy.

Zastrzec należy, że ww. odchylenie dotyczy średniej ceny krajowej, a tymczasem występują znaczne różnicę pomiędzy poszczególnymi regionami. Ceny w portach kształtują się obecnie na poziomie 1145-1165 zł/t za pszenicy konsumpcyjną 12,5% (dane Sparks'a), czyli o 80-100 zł poniżej ceny giełdowej, zaś kukurydzy (DON 2000) to w portach 1050-1055 zł, czyli aż o 160 złotych niższa od ceny MATIF. Różnica cenowa pomiędzy portami polskimi a ceną na MATIF koresponduje z kosztami transportowymi, choć daje się zauważyć że w przypadku kukurydzy różnica ta jest znacznie wyższa niż w przypadku pszenicy. Jeżeli uwzględnimy koszty transportowe krajowe do portu, to ceny niższe o 100-200 złotych w wewnątrz kraju niżej od portów nie powinny budzić zdziwienia. Jednakże w niektórych regionach w przypadku pszenicy konsumpcyjnej cena wynosi zaledwie 880 zł/t, a kukurydzy 800 zł/t, co by jednak świadczyło o wpływie dodatkowego czynnika np. napływu ukraińskiego zboża.


Trendy podobne, ale w marcu radykalne tąpnięcie w Polsce
Analizując zmiany cenowe na MATIFie i w Polsce, warto jednak odnotować iż przez dłuższy czas nie odnotowywano istotniejszych różnic w zmianach procentowych cen pszenicy na obu rynkach. Inaczej było w przypadku kukurydzy. 
Ponadto z początkiem marca odnotowujemy dość radykalne tąpniecie cenowe w Polsce pszenicy, rzepaku i kukurydzy, o wiele poważniejsze niż na giełdzie MATIF, co świadczy już o pewnym oderwaniu cen krajowych.


Wpływa na to niewątpliwie wciąż wysoka nadpodaż zbóż i rzepaku, przy zapchanych magazynach. Zbiory w Polsce były rekordowe ponad 35 mln ton, zapasy ubiegłoroczne według Ministerstwo Rolnictwa wyniosło 7 mln ton, a import ukraiński do końca sezonu powinien wynieść ok. 3 mln ton, czyli łącznie 45 mln ton. Przy 25 mln ton krajowej konsumpcji i eksporcie, który wyniósł w okresie 1 lipiec - 31 styczeń 2023 ogółem 5,66 mln ton (czyli do końca roku nie powinien przekroczyć 8-9 mln ton), zapasy na koniec roku mogą wynieść zatem 10-12 mln ton. Podobna sytuacja następuje w przypadku rzepaku, szacuje się bowiem iż zapasy pod koniec sezonu mogą wynieść nawet milion ton. 
Taka sytuacja do tej pory w Polsce się nie zdarzyła, a tak wysoka nadpodaż zbóż i rzepaku musi powodować też perturbacje cenowe, zjawiska odroczonego popytu i wyczekiwania jeszcze niższych cen.


Ceny eksportowe na świecie
Dodać należy, iż do tej pory ceny eksportowe na świecie były kształtowane nie tyle przez MATIF, co przez rosyjskie i ukraińskie oferty o ok. 20 usd/t niżej od cen europejskich. To powoduje iż mimo już niskich cen portowych polskie zboże jest wciąż słabo konkurencyjne, zwłaszcza że eksport ten realizowany był przez kilka firm, konsorcjów zagranicznych, które ostatnio przegrywały przetargi arabskie na rzecz firm rosyjskich. A to oznacza, że możliwość rozładowania nadpodaży poprzez eksport jest wciąż problematyczny.


konkluzja
Reasumując na trendy spadkowe cen zbóż w Polsce wpłynęły zmiany cen na MATIFie, ale w przypadku kukurydzy i w mniejszym stopniu także rzepaku - prawdopodobnie również import z Ukrainy. Obserwowane tąpnięcie w marcu w Polsce, znacznie głębsze niż w przypadku giełdy MATIF może być objawem wciąż zbyt wysokiej nadpodaży zbóż, której oprócz rekordowych zbiorów i sporych ubiegłorocznych zapasów, elementem składowym był między innymi skumulowany import z Ukrainy. 

A zatem gdyby nie było importu z Ukrainy spadek cen by nastąpił, ale jego skala byłaby mniejsza.


dr Daniel Alain Korona
b. prezes Elewarru, pełnomocnik ZZR "Korona"

28 marca 2023

Minister Sprawiedliwości występuje o postepowanie ws. klauzuli ochronnej przed ukraińskim zbożem

Naszym obowiązkiem jest chronić podstawowe prawa polskich rolników. Oni stanowią o polskim bezpieczeństwie żywieniowym. Nie możemy zgodzić się na to, aby Unia Europejska udzielała pomocy Ukrainie ich kosztem. Ta pomoc musi być rozłożona sprawiedliwie i uczciwie pomiędzy państwa członkowskie – powiedział Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro na dzisiejszej (28 marca br.) konferencji prasowej.


Decyzje Komisji Europejskiej uderzają w polską gospodarkę rolną

30 maja 2022 r. Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej podjęły decyzję o rocznej liberalizacji handlu w stosunkach UE–Ukraina. W efekcie całkowicie zniesiono należności celne oraz zawieszono kontyngenty taryfowe na produkty z Ukrainy.

Była to odpowiedź Unii Europejskiej na rosyjską napaść, która w uderzyła w gospodarkę Ukrainy. Liberalizacja przepisów poskutkowała jednak tym, iż ukraińskie zboże i rzepak, które miały trafiać do innych państw, zostają w Polsce. Tracą na tym polscy rolnicy, gdyż zwiększony napływ produktów z Ukrainy zmniejsza popyt na polskie ziarno. W porównaniu z 2021 r. import zboża do Polski w 2022 r. wzrósł o blisko 3800 proc. Jeśli chodzi o rzepak, w analogicznym okresie zanotowano wzrost o niemal 700 proc.

– Komisja Europejska chciałaby, aby Polska brała na siebie główny ciężar przechowywania zbóż, które są masowo sprowadzane z Ukrainy. Łączy się to z perspektywą realnego zagrożenia, nie tylko jakości życia, ale także bezpieczeństwa żywnościowego Polski i polskich rolników – podkreślił Zbigniew Ziobro.

Działania Ministerstwa Sprawiedliwości na rzecz rolników

Wychodząc naprzeciw interesom polskiej gospodarki rolnej, Minister Sprawiedliwości zwrócił się do Premiera Mateusza Morawieckiego o to, aby Rada Ministrów na najbliższym posiedzeniu podjęła decyzję o formalnym złożeniu przez Polskę wniosku do Komisji Europejskiej o wszczęcie postępowania wyjaśniającego na mocy art. 4 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/870. W inicjatywę podjętą przez Ministra Sprawiedliwości zaangażowani byli również Minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Wójcik oraz Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Janusz Kowalski.

Po złożeniu przez Radę Ministrów wniosku oraz pozytywnym jego rozpatrzeniu przez Komisję Europejską możliwe będzie skorzystanie z unijnej klauzuli ochronnej dla polskich producentów zbóż i rzepaku. Zgodnie zasadami prawa unijnego kraj członkowski, którego gospodarka rolna ma trudności z powodu tymczasowej liberalizacji handlu z Ukrainą, może rozpocząć odpowiednią procedurę.

– Komisja Europejska nie zauważa kryzysu, który może doprowadzić do bankructw tysięcy polskich producentów zbóż i rzepaku. Brak reakcji z jej strony jest zatrważający – podkreślił wiceminister Janusz Kowalski. Zaznaczył także, iż przedłużenie stosowania o kolejny rok regulacji o liberalizacji handlu z Ukrainą w obecnym brzmieniu doprowadzi do zapaści polskiego rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego oraz realnej groźby zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego Polski.

Rozsądna pomoc dla Ukrainy – nie kosztem polskich producentów

Należy jednocześnie podkreślić, że Ministerstwo Sprawiedliwości popiera działania mające na celu wspieranie gospodarki Ukrainy. Pomoc atakowanemu sąsiadowi nie może jednak odbywać się kosztem polskich rolników. Polscy producenci, którzy wykazują się godną podziwu solidarnością, ponoszą dzisiaj straty. Zastosowanie wobec nich unijnej klauzuli ochronnej jest pierwszym krokiem do unormowania obecnej sytuacji i jest działaniem ukierunkowanym na ochronę polskiego rolnictwa.

Ministerstwo Sprawiedliwości wyraża nadzieję, że Rada Ministrów i Komisja Europejska dostrzegą problemy rolników, co przełoży się na realne wsparcie polskiej gospodarki rolnej.  Kluczowe dla interesu polskiej wsi jest przywrócenie stosowania Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/478. Otworzy to możliwość zdywersyfikowania stawek celnych w państwach członkowskich UE na importowane produkty z Ukrainy. Będzie to stanowić znaczną korzyść dla polskiego rolnictwa.

Biuro Komunikacji i Promocji Ministerstwo Sprawiedliwości