6 lipca 2018

HGW wprowadza Warszawiaków wprowadza w błąd w sprawie rozliczeń za wodę?

Prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz zapragnęła pochwalić się sukcesem. W wysłanym piśmie do mieszkańców Warszawy z 4 czerwca br stwierdza "Wreszcie po 12 latach starań mogę powiedzieć, że do naszych domów płynie smaczna, bezpieczna i tania warszawska kranówka". Jeżeli przyjąć te słowa za prawdę, oznacza to że przez 12 lat serwowano nam niebezpieczną wodę w kranie, co samo w sobie jest skandalem.


Jednak nie to stanowi główny motyw przewodni listu. Pani prezydent postanowiła pochwalić się obniżką cen wody cyt. "składając wniosek do regulatora podjęliśmy właścicielską decyzję o obniżce cen za wodę i oprowadzenie ścieków. Nowa taryfa to 9,85 zł brutto i jest niższo o 14,12% od poprzedniej tj. 11,47 zł brutto. Nowe wysokości stawek wynoszą 3,89 zł/m3 wody (obniżka o blisko 15%) i 5,96 zł /m3 ścieków (obniżka o 14%)… Szacujemy, że tak skonstruowana taryfa pozwoli na roczne oszczędności na poziomie co najmniej 233 zł dla 3-osobowej rodziny, 311 zł dla 4-osobowej rodziny …"

Jak Urząd Miasta wyliczył te oszczędności? Jeżeli podzielimy rzekome oszczędności przez 1,62 (różnica między stawką nowej i starej taryfy) otrzymamy zużycie wody na poziomie 144 m3 rocznie dla 3 osobowej rodziny i 192 m3 rocznie dla 4 osobowej rodziny, czyli 48 m3 zużycia wody na osobę.

Otóż przeciętne zużycie wody przez gospodarstwa domowe w 2016 r. wynosiło według GUS 32,2 m3 na 1 mieszkańca, a w miastach - 34,2 m3 na 1 mieszkańca.
Innymi słowy dla 3 osobowej rodziny przeciętne zużycie wynosi - 102,6 m3 a dla 4 osobowej rodziny - 136,8 m3 czyli o 41,4 i 55,2 m3 niż przyjmuje Urząd Miasta. Innymi słowy oszczędności będą znacznie mniejsze niż wskazane przez panią Prezydent (ok. 166 zł dla 3 osobowej rodziny i 221 zł dla 4 osobowej). 

A dodać należy, ze mówimy o przeciętnym zużyciu, że w miastach nieznacznie (ale jednak) spada i że są gospodarstwa zużywające więcej ale też i znacznie mniej wody na osobę (bo np. są bardziej oszczędne w używaniu). Np. jedno z 3 osobowych gospodarstw domowych na Sadybie zużywa rocznie według liczników ok. 70 m3 wody (zimnej i ciepłej) czyli dwukrotnie mniej niż w założeniach Urzędu Miasta. 

Jakim zatem sposobem uzyskano zużycie wody na poziomie 48 m3 na osobę, a tym samym tak szacowane poziomy oszczędności?

dr Daniel Alain Korona
Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE

5 lipca 2018

Przekształcenie wieczystego użytkowania nieruchomości mieszkaniowych do sejmowej komisji

5 lipca na posiedzeniu plenarnym Sejmu odbyło się I czytanie rządowego projektu ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności gruntów. Generalnie nie było głosów przeciwnych ustawie, zarówno PIS jak i kluby opozycyjne popierają ustawę, choć ci ostatni z zastrzeżeniami. Kluby totalnej opozycji lamentowały nad stratami finansowymi samorządów (czyli urzędów). Wobec braku sprzeciwu, marszałek sejmu skierował projekt do komisji infrastruktury i komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej, których posiedzenie wspólne ma odbyć się już dnia następnego (choć pojawiła się też informacja o odwołaniu posiedzenia, z tym że odbędzie się w przypadku skierowania do komisji).

Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE zgłosiło swój udział w posiedzeniu, ale jak do tej pory nie zostało ono potwierdzone..

4 lipca 2018

Niższy wiek emerytalny zgodny z konstytucją - według Trybunału Konstytucyjnego z 1998 roku

Sędziowie Sądu Najwyższego i totalna opozycja nie chcą pogodzić się z wejściem w życie ustawy o Sądzie Najwyższym, która przewiduje przechodzenie sędziów w stan w spoczynku w wieku 65 lat, z możliwością przedłużenia w przypadku złożenia oświadczenia o zamiarze dalszego orzekania i zgodzie prezydenta.

Totalni i sędziowie SN w mediach i na ulicy wołają, że jest to niezgodne z konstytucją. Tymczasem sprawa obniżenia wieku emerytalnego sędziom była już rozstrzygana w 1998 roku przez Trybunał Konstytucyjny, które wówczas uznał to rozwiązanie za zgodne z ustawą zasadniczą. Nie wierzycie, to przeczytajcie:



Zatem obecnie nie chodzi o konstytucyjność przepisów, tylko o dużą kasę i określone wpływy niektórych środowisk, układów w państwie, które zostają tą ustawą o SN ograniczone. Jedyny żal, że ustawodawca nie poszedł znacznie dalej w tym kierunku.