24 kwietnia 2018

Lekarze i sądy chcieli go zabić, ale Alfie Evans jeszcze żyje

Alfie Evans miał już nie żyć, na śmierć skazali go lekarze, brytyjskie sądy a nawet Europejski  Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, a jednak żyje, choć nie wiadomo jak długo przeżyje. 

Dwuletni Alfie Evans leży w szpitalu w Liverpoolu od grudnia 2016 roku. Cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną. Lekarze ze szpitala wbrew woli rodziców, zdecydowali o odłączeniu chłopca od aparatury podtrzymującej życie. Brytyjski sąd zdecydował nie tylko o odłączeniu dziecka od aparatury, ale też o podaniu mu środków powodujących chemiczne uduszenie. Co gorsza ani lekarze, ani sąd nie chcieli się zgodzić by Alfiego leczyć w innej placówce, o ironio ze względu na ryzyko zdrowotne transportu chorego. 

O sprawie pisaliśmy w styczniu br:
http://serwis21.blogspot.com/2018/01/ratujmy-20-miesiecznego-alfiego-evansa.html

Ale zabicie Alfiego na razie się nie powiodło. Włochy nadały dziecku włoskie obywatelstwo, a szpital Bambino Gezu w Rzymie jest gotowe kontynuować diagnozowanie i terapię. Ponadto, mimo odłączenia aparatury, Alfie Evans od wielu godzin skutecznie walczy o życie, oddycha samodzielnie. Zaskoczeni i zdezorientowani lekarze w końcu podłączyli mu tlen.

Skoro inny szpital (watykański) zadeklarował gotować diagnozowania i terapii, to czemu brytyjscy lekarze i sądy konsekwentnie działali w celu uśmiercenia dziecka. 

PS: Sąd w Manchesterze wydał ostateczne postanowienie zabraniające przewóz Alfiego do Włoch na dalszą terapię ... bo dziecko mogło by nie przeżyć podróży (sic) i polecił rozważenie wypisanie dziecka do domu, a to oznacza śmierć.






Nędza liderki rodziców niepełnosprawnych czyli wyjazd do Chorwacji

Od jakiegoś czasu w Polsce pojęcia się dewaluują i przestają mieć pierwotne znaczenie. Wiele w tej materii zawdzięczamy politykom opozycji (choć nie tylko), celebrytom itp. Ostatni przykład takiej dewaluacji - pojęcie nędzy czy biedy, które za sprawą liderki protestujących rodziców osób niepełnosprawnych Iwony Hartwich będzie teraz kojarzyć się z wakacjami w krajach Morza Śródziemnego.

Z czym kojarzy się potocznie bieda czy nędza - zazwyczaj z brakiem możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb, czyli brakiem na mieszkania, na chleb, na sprzęt dla niepełnosprawnego dziecka. Okazuje się jednak że bieda czy nędza, w których żyją osoby rodziców niepełnosprawnych, głodowe świadczenia to w przypadku pani Iwony Hartwich możliwość wyjazdu rodzinnego na wakacje do Chorwacji (2013 rok). Internet wszystko pamięta, i wyciągnął zdjęcia z rodzinnej wycieczki pani Iwony.

W kontekście słów jakie padały ze strony protestujących w tym liderki, sprawia to wrażenie hipokryzji. Nie chcieli rozmawiać w centrum dialogu, nie chcieli nawet zapoznać się z porozumieniem rządu z przedstawicielami części środowisk osób niepełnosprawnych a oskarżali rząd o bezduszność. 

Tymczasem odrzucone porozumienie spełnia jedno z dwóch postulatów protestujących tj. zrównanie renty socjalnej z wysokością minimalnej (i to już od czerwca 2018 r.). Zatem czy chodzi o realne sprawy niepełnosprawnych czy też o polityczne gierki, urażone ambicje liderów protestu?

Wyjazd na wakacje to żaden luksus, ale nie jest to też objaw, świadectwo biedy lub nędzy. Swoim zachowaniem liderka protestujących zdyskredytowała cały protest, i co gorsza także poprzez dewaluację pojęć także sprawę potrzeb niepełnosprawnych i ich rodziców, dodajmy potrzeb realnych.

23 kwietnia 2018

Prawdziwe zarzuty wobec PKO BP nie stanowią przestępstwa

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ umorzył postępowanie przeciwko Robertowi Rewińskiemu, redaktorowi portalu Patriot24.net, oskarżonego przez PKO BP o czyn zniesławienia (art.212 par. 2 KK).

Jakie przestępstwo miał zdaniem PKO BP popełnić redaktor portalu? Otóż w dniu 23.10.2017 r. opublikował artykuł: "Prokuratura Krajowa sprawdza czy Prezes PKO BP i dwójka decydentów działają od lat na szkodę banku i klientów! Czy pompują długi, a potem za 1 procent odsprzedają firmie KRUK!" a w dniu 26.10.2017 artykuł "Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło Prokuraturze Krajowej zbadanie drugiego wątku afery z pompowanymi długami w PKO BP - odsprzedaż firmie KRUK niemal za bezcen! Bank nie podjął dotąd zaleconej przez Ministerstwo Rozwoju kontroli i straszy Patriot24.net!". Ponadto redaktor rozsyłał maile z informacjami z tych artykułów.

Jak podkreślił sąd nie popełnia przestępstwa ..., kto publicznie podnosi i rozgłasza zarzut prawdziwy: dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Zamieszczenie artykułu spowodowało dyskusję pomiędzy odbiorcami na temat współpracy z bankiem, czytelnicy dzielili się własnymi doświadczeniami... W ocenie sądu można mówić o działaniu w celu przeciwdziałania nadużywania przez PKO BP SA przewagi w kontaktach z poszczególnymi klientami, a zatem o społecznie uzasadnionym interesie ...

Dodajmy, iż wcześniej Sąd Okręgowy Warszawa Praga, a następnie także Sąd Apelacyjny w Warszawie odmówiły uwzględnienia wniosku PKO BP o zabezpieczenie roszczenia m.in. poprzez zakaz publikacji i rozpowszechnia.

Więcej na ten temat: