10 października 2017

Wyższe wynagrodzenie dla nauczycieli, ale poziom ich nie zadowala

Proponowany przez rząd poziom wzrostu wynagrodzeń nie zadowala nauczycielskiej Solidarności. Rząd proponuje 5%, natomiast Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego żąda 15% podwyżki płac dla nauczycieli od 1 stycznia 2018 r.  Propozycja resortu - jak stwierdza Związek - absolutnie nie satysfakcjonuje nauczycieli, którzy w wyniku reformy zostali bardzo obciążeni dodatkowymi pracami dostosowania dokumentacji szkolnej, zmian programowych i strukturalnych. Zwracamy uwagę, że porównywalnie coraz niższe wynagrodzenia pracowników pedagogicznych grożą brakiem zainteresowania zatrudnieniem w oświacie przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach. Dzisiaj wynagrodzenie nauczyciela jest niższe niż średnie wynagrodzenie w kraju, a uposażenie stażysty jest niższe niż minimalna płaca krajowa. Ponadto siła nabywcza tego wynagrodzenia wciąż spada! Często nauczyciel nie posiada zdolności kredytowej w celu zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych. Od nauczycieli oczekuje się podnoszenia kwalifikacji poprzez uczestnictwo w odpłatnych formach doskonalenia (zmiana siatek godzin wymaga uzyskania nowych kwalifikacji), dziennik elektroniczny wymaga od nauczyciela posiadania płatnego Internetu, nawet za podręczniki, z których nauczyciel uczy musi zapłacić z własnego wynagrodzenia! W żadnym innym zawodzie nie dopłaca się do swojej pracy, tak jak w zawodzie nauczyciela... Brak znaczących podwyżek w oświacie jest tym bardziej niezrozumiały w sytuacji wysokiego wzrostu gospodarczego odnotowanego przez Rząd RP.

Niespełnienie naszego postulatu płacowego od stycznia 2018 r. będzie powodem podjęcia zdecydowanych działań protestacyjnych przez pracowników oświaty - konkluduje Związek.

8 października 2017

11 rannych w Londynie. Wypadek drogowy czy zamach

11 osób zostało rannych, kiedy na chodnik przed Muzeum Historii Naturalnej w Londynie wjechał rozpędzony pojazd. Policja i media od razu zakwalifikowały zdarzenie jako wypadek, kolizja drogowa, żaden atak terrorystyczny. 

Być może tak było, choć samochód potrącający przechodniów to ostatnio ulubiona metoda terrorystów. I jeszcze jeden drobiazg, kierowca wcale nie jest białym europejczykiem.

7 października 2017

Co z nowelizacją ustawy o uznanie za nieważne za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego?

Co stało się z senackim projektem ustawy o zmianie ustawy o uznanie za nieważne za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (druk nr 665) zapytała przewodniczącego specjalnej podkomisji Bartłomieja Wróblewskiego - Alina Cybula Borowińska ze Stowarzyszenia Kobiet Internowanych, Więzionych i Represjonowanych w stanie wojennym Regionu Mazowsze. Przypomnijmy projekt trafił do Sejmu 13 czerwca 2016 r., skierowany został do I czytania 23 czerwca 2016 r. 25 maja 2017 roku Sejmowa nadzwyczajna podkomisja przyjęła sprawozdanie uwzględniające stanowisko rządu. I od tego momentu, prace dalsze jakby zaniechano.

Podstawową kwestią, którą ma rozstrzygać ustawa jest termin przedawnienia. Aktualnie ws. unieważnienia orzeczeń wątpliwości budzi sposób liczenia upływu terminu przedawnienia. Zgodnie z zasadami ogólnymi termin przedawnienia wynosi lat dziesięć (art. 118 kc), a bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (art. 120 § 1 zdanie pierwsze kc). Stąd powstaje pytanie, od kiedy roszczenia dochodzone na podstawie ustawy stają się wymagalne. Czy z dniem powstania szkody, czy też od dnia wejścia w życie ustawy (ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, czy też jej poszczególnych nowelizacji). Dodanie do ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego nowego art. 11a, zgodnie z którym roszczenia o odszkodowanie za poniesioną szkodę i zadośćuczynienie za doznaną krzywdę nie przedawniają się, miało jednoznacznie rozstrzygać powyższe wątpliwości.

Jest wiele osób które jeszcze nie składały wniosków do sądu o zadośćuczynienie. Jeżeli ustawa nie będzie poprawiona i uchwalona przez sejm to te osoby nie będą mogły ubiegać się o należne im zadośćuczynienie - stwierdza pani Alina. 

Okazuje się, że nie za bardzo wiadomo, co dzieje się z projektem ustawy. Przewodniczący Komisji Bartłomiej Wróblewski stwierdził bowiem w odpowiedzi - jest mi bardzo przykro z powodu spowolnienia prac. Prace podkomisji zakończyliśmy pod koniec maja. Od tego czasu czekamy, aż projekt ustawy rozpatrzy Komisja Sprawiedliwości. Na każdym posiedzeniu Sejmu staram się przypominać Panu Przewodniczącemu. Myślę, że prace związane z reformą wymiaru sprawiedliwości spowodowały spowolnienie prac. Jak tylko otrzymam wiadomość, co do dalszych prac, napiszę.