14 września 2017

Kolejny atak we Francji, władze nie dostrzegły związku z islamizmem

W wyniku ataku 42-letniego mężczyzny w Tuluzie w południowej Francji, rannych zostało 7 osób, w tym trzech policjantów. Do zdarzenia doszło wieczorem przy ulicy Frederica Estebe, w bezpośrednim sąsiedztwie stacji metra w Tuluzie. 

Według władz mężczyzna do kwietnia przebywał w szpitalu psychiatrycznym. Związku z islamizmem, władze nie dostrzegają, choć atakujący krzyczał "Allahu Akbar". A przypadkowo islamski terroryzm nie był inspiracją dla tego chorego człowieka?

Mary Wagner nie trafi do więzienia!

Pod zorganizowaną przez Fundację Pro Prawo do Życia petycją w obronie Mary Wagner (a były też petycje innych organizacji)  podpisało się w krótkim czasie ponad 31 000 osób. Wszystkie petycje, przetłumaczone na język angielski, trafiły bezpośrednio do sędziego prowadzącego sprawę. Prokurator żądał dla Mary aż 18 miesięcy więzienia. Sędzia, uwzględniając wysłane petycje, postanowił inaczej.

Mary została skazana na 9 miesięcy więzienia. Na poczet tej kary sędzia zaliczył jej jednak wcześniejszy pobyt w areszcie. Oznacza to, że dzielna obrończyni życia nie wróci za kratki! Sam wyrok skazujący jest oczywiście skandaliczny i bulwersujący, ale Mary Wagner jest wolna!

Jak stwierdza Kinga Małecka-Prybyło z Fundacji Pro Prawo do Życia - W całej tej historii jest jednak coś ważniejszego... Czy pamiętacie szczegóły aresztowania Mary i powód rozpoczęcia całego procesu? W grudniu Mary weszła do tzw. „kliniki” aborcyjnej i zaczęła rozmawiać z jedną z matek czekających w kolejce na zabicie swojego nienarodzonego dziecka. Dzięki Mary ta kobieta odstąpiła od tego zamiaru i dzisiaj ma 2 miesięcznego synka! Co więcej, wstawiła się za Mary Wagner przed sądem! Podziwiam Mary za to, co zrobiła. Za jej odwagę i determinację. Walka o życie w jej kraju jest niezwykle trudna. Każdego roku w Kanadzie zabija się poprzez aborcję tysiące nienarodzonych dzieci a ich obrońcy są prześladowani.

13 września 2017

Oszukano rodziców. Na Bielanach w Warszawie, darmowe przedszkola z podwyżką opłat

Gdy Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE zabiegało o zniesienie podatku od nieruchomości mieszkaniowych w Warszawie, pani prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz przedstawiając negatywne stanowisko uzasadniała tym, że zabrakło by pieniędzy na realizację innych ważnych projektów w tym darmowego przedszkola. Co prawda argumentacja mało przekonująca, ale tak uzasadniano.
Podatku od nieruchomości nie zniesiono (Stowarzyszenie ponowiło jednak wniosek), a jak donoszą media - darmowe przedszkola w Warszawie skończyły się podwyżką opłat. Co dało miasto, to zabrała dzielnica. 

Otóż z jednej strony co prawda zlikwidowano płatność za pobyt dziecka -  (1 zł za każdą godzinę pobytu dziecka w przedszkolu publicznym powyżej sześciu godzin opieki), ale równocześnie zwiększono opłatę za wyżywienie, na Bielanach (gdzie rządzi partyjny kolega pani prezydent Hanny Gronkiewicz Waltz) o 25% z 8 do 10 złotych. Miało być nawet 1000 złotych oszczędności według miasta, a tak jest ... figa z makiem. Rodzice zapłacą tyle samo. Zostali oszukani przez władze Warszawy.