9 marca 2016

Tzw. "wyrok" Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca gotowy od 2 tygodni

9 marca Trybunał Konstytucyjny ma wydać "wyrok" ws. nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z dn. 22.12.2015. Okazuje się, że wyrok (oczywiście o niekonstytucyjności ustawy) jest już gotowy od prawie 2 tygodni, a całe posiedzenie Trybunału to była jedna wielka mistyfikacja na użytek publiczny. Co prawda może zajść potrzeba jego korekty, w związku z faktem iż Prokurator Generalny wycofał swoje stanowisko, a także prawdopodobnymi 2 zdaniami odrębnymi, jednak ewentualne poprawki nie będą miały istotniejszego znaczenia. Skoro zatem wyrok zapada na 2 tygodnie przed rozprawą, a samo posiedzenie odbywa się w składzie niezgodnym z ustawą i konstytucją, to jaka jest wartość takiego orzeczenia? Co jest warte demokratyczne państwo prawne, w którym takie sytuacje mają miejsce?

8 marca 2016

Orzeczenia TK będą nieważne

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem prezesa Andrzeja Rzeplińskiego w składzie 12 osobowym postanowił rozpatrzyć wniosek ws. (nie)konstytucyjności ustawy o Trybunale Konstytucyjnym uchwalonej w grudniu 2015 r. przez większość sejmową. Problem w tym, że zgodnie z ustawą i w świetle przepisów Konstytucji, Trybunał powinien rozpoznać sprawę w składzie 13 osobowym. Naruszając ten przepis de facto Trybunał kwestionuje ustawę przed jej rozpoznaniem. Dlatego też ani Sejm, ani Prokurator Generalny, ani rząd nie bierze udziału w rozprawie.

Trybunał powołany jest do zbadania zgodności z prawem aktów normatywnych, ale sam jak tej pory nie stosuje się do przepisów prawa - stwierdza dr Daniel Alain Korona, prezes Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE - np. nie opublikował naszej petycji ws. wyłączenia sędziów TK na rozprawie z 3 i 9 grudnia, mimo ustawowego wymogu. Skierowaliśmy powództwo w tej sprawie do sądu powszechnego. Ponadto podejrzewamy że w TK wykreowano dodatkowe dokumenty na potrzeby postępowania prokuratorskiego, gdy złożyliśmy doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wydając wyroki z 3 i 9 grudnia w składzie niezgodnie z prawem. Czekamy na orzeczenie sądu karnego, który rozpatrzy nasze zażalenie na odmowę śledztwa w sprawie. Obecne zachowanie Trybunału zatem nie jest niczym nowym, wpisuje się w dalszy ciąg serii naruszeń prawa.

A jaki będzie skutek obecnego orzeczenia TK? Otóż będzie to stanowisko polityczne, bez mocy prawnej. Orzeczenie dla ważności musi zapaść w składzie ustawowym, a zatem wyrok będzie niezależnie od jego wyniku nieważny z mocy prawa i nie może być publikowany. W tej sytuacji każde następne orzeczenie TK może okazać się niezgodny z prawem, jeżeli zostanie podjęte w składzie niezgodnie z ustawą i w trybie niezgodnym z ustawą.

Trybunał Konstytucyjny pokazał, że jest ciałem stricte politycznym, nie ma żadnego autorytetu a jego rozstrzygnięcia od dawna mają niewiele wspólnego z prawem. A o poziomie moralnym TK niech świadczy ich wyjazdy "służbowe" i ich pomysł balowania z okazji 30lecia Trybunału za ok milion złotych - stwierdza dr Korona.

Jednolity podatek, kierunek słuszny, ale...

Zastąpienie 3 różnych danin - podatku dochodowego i składek na ZUS i NFZ - nowym, jednolitym podatkiem. Na taką możliwość wskazała premier Beata Szydło w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", a - jak informuje gazeta - rząd planuje rozpoczęcie prac nad tymi zmianami. Zgodnie z nowymi propozycjami, wysokość jednolitego podatku byłaby uzależniona od dochodów podatnika, bez kwoty wolnej czy innego rodzaju progów. W ten sposób powstałby idealnie progresywny podatek. Podobny pomysł w wyborach proponowała Platforma Obywatelska.

Pomysł uproszczenia poboru danin publicznych jest dobry - stwierdza niezależny ekonomista dr Daniel Alain Korona -jednakże znów lansuje się pomysł, ale nie zastanowiono się nad problemami, które równocześnie powstaną. Po pierwsze proponuje się likwidację kwoty wolnej od podatku, co oznacza iż niektóre osoby o małych dochodach, które do tej pory nie płaciły podatku lub składek, teraz będą obciążone. Zatem powinno zachować się kwotę wolną (stawkę 0%) dla dochodów do 8 tys. zł tak jak obiecywano w wyborach. Ponadto skoro nie będzie składki ZUS powstaje problem jak będzie wyliczona emerytura. Możemy przyjąć jednolity poziom dla wszystkich tzw. (emerytura obywatelska), ale wówczas powstaje problem tych, którzy płacili składki w dotychczasowym systemie ubezpieczeniowym, i którzy np. mają gwarantowane już dzisiaj wyższe świadczenie. Potrzebne jest zatem stworzenie mieszanego systemu w którym emerytura składałaby się z 2 części (tj. z poprzedniego systemu oraz część z obywatelskiej) dla osób, które do tej pory nie składkowały. Nie należy przy tym zapominać że dotychczasową składkę ZUSowską płacą w części pracobiorcy a w części pracodawcy, zatem potrzebne byłoby przy tym dodatkowo ubruttowienie wynagrodzeń. Korzyścią zaś nowego systemu byłby jednak fakt, iż nie byłoby dziesiątki milionów deklaracji ZUSowskich, setek tysięcy operacji bankowych, co przełożyłoby się na mniejsze koszty funkcjonowania tzw. systemu daninowego i uprościłoby księgowość w firmach. Innymi słowy kierunek właściwy, diabeł będzie tkwił w szczegółach.


http://serwis21.blogspot.com/2015/09/jednolity-podatek-co-z-podatkiem-od.html
http://serwis21.blogspot.com/2015/09/jedna-reka-deklaruja-ze-dadza-druga.html