17 marca 2014

Cud urn na Krymie. W Sewastopolu frekwencja wyniosła 123%

Tak jak można było się spodziewać nastąpił cud nad urną w trakcie krymskiego plebiscytu. Za przyłączeniem Krymu do Federacji Rosyjskiej głosowało 123% osób z Sewastopola. Jak podaje Euromaidan PR w 2013 roku zarejestrowanych było 385 462 osoby. Wczoraj głos oddało 474 137 osób.

ctivists counted: 123% of Sevastopol voters voted for joining Russia. #SoundsAboutRight
According to the head of the referendum commission in Crimea, "By 8pm 1,250,426 people had voted, not counting Sevastopol. If Sevastopol is included, the number is 1,724,563." Meaning, that 474,137 people voted in Sevastopol. However, according to data from Nov. 1st 2013, Sevastopol's total permanent population at that time was 383,499 people, and the number currently living there was 385,462. These numbers included everyone, including children, which cannot vote. [http://www.pravda.com.ua/news/2014/03/17/7019270/]

PLEBISCYT NA KRYMIE - JEDNA FARSA

Jak podałe "władze krymskie" w referendum uczestniczyło ponad 81,5% osób z czego ponad 96,77% opowiedziało się za przyłączeniem do Rosji. Wyniki nie dziwią, jeśli zważyć w jakiej atmosferze odbywały się referendum tj. w warunkach rosyjskiej okupacji, działań bandyckich grup samoobrony Krymu, porwań (np. 3 księży grekokatolickicj), morderstw (działacz tatarski torturowany i zamordowany 3 marca br.). Frekwencja zadziwia, gdyż Rosjan jest blisko 60%, a inne narody nie są zwolennikami przyłączenia do Rosji. Ponadto władze Krymu nie miały wiarygodnych list wyborców (bo Kijów nie udostępnił) a w referendum głosowali również osoby z Rosji. Zatem plebiscyt był jedną wielką farsą.



Powrót Sawickiego, powrót Śmietanki?

Po dymisji Stanisława Kalemby, ministrem rolnictwa zostanie ponownie Marek Sawicki (PSL). Przypomnijmy, iż Minister Sawicki zrezygnował w lipcu 2012 r. z kierowania resortem, po aferze taśm Serafina, w której ujawnione zostały patologie w spółce Elewarr kierowanej przez Andrzeja Śmietanko należącej do Agencji Rynku Rolnego, podległej faktycznie Ministrowi Rolnictwa. http://serwis21.blogspot.com/2012/07/elewarrgate-przychodzi-ukasik-do.html Andrzej Śmietanko (PSL) objął funkcję prezesa Elewarru 23 listopada 2013 r. (w dniu expose Tuska o apolitycznej spółek). Jak uzasadniał wówczas odwołania bezpartyjnego prezesa Daniela Alain Korona i powołanie partyjnego Andrzeja Śmietanki? Minister Sawicki wręcz twierdził, że w spółce Elewarr jest "pożar", że wyprzedano całe zapasy zboża, i wymagało to pilnych działań. Tymczasem w listopadzie 2013 r. spółka posiadała 100 tys. ton zboża własnego, nie licząc rezerw w dyspozycji ARM. Zysk spółki był jedno z najwyższych w jego historii, wynagrodzenia były wysokie (pierwszy raz pracownicy otrzymali premię z zysku, trzynastki, 100% wynagrodzenie chorobowe itp). Więcej na 3 dni przed odwołaniem prezesa Korony, ten ostatni otrzymał zapewnienie prezesa ARR Stanisława Kamińskiego, że w rozmowie minister Sawicki oznajmił mu, że żadnych zmian na razie nie będzie. Przez kilka lat mocny poparciem Sawickiego, Śmietanko i nowe kierownictwo Elewarru robiło co chciało, nadużywało stanowisk. O nieprawidłowościach w Elewarrze od 2008 r poprzedni prezes Daniel Alain Korona powiadomił Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, które przekazało informację do Ministra Rolnictwa http://serwis21.blogspot.com/2012/07/afera-w-psl-unikatowy-dokument-ws.html. Także pracownicy Elewarru alarmowali, ale żadnych działań minister Sawicki nie podjął. http://serwis21.blogspot.com/2012/07/elewarrgate-wicemarszaek-stefan.html Czy ministrem może być osoba, która już poprzednio na tym stanowisko tolerowała nieprawidłowości? I czy po powrocie Sawickiego, nie nastąpi także powrót Śmietanki? Wszak kompromitacja - jak widać - nie przeszkadza obejmować wysokie stanowiska.