24 lutego 2016

Udział organizacji społecznych w postępowaniach sądowych wciąż ograniczony i bez prawa do kasacji

24 lutego br. Sejmowa Komisja Petycji obradowała nad projektem ustawy Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE o udziale organizacji społecznych w postępowaniach sądowych. Stowarzyszenie proponowało zmianę art.61 kpc polegającą na umożliwienie wstąpienia organizacji społecznej w każdym postępowaniu cywilnym, a nie tylko w kilku sprawach jak dotychczas. Stowarzyszenie wskazywało na fakt, iż w tych samych sprawach organizacje społeczne raz są dopuszczane, innym razem nie w zależności od widzi mi się sędziego. Ponadto Stowarzyszenie wnosiło o możliwość kasacji dla organizacji społecznych.

Poseł referent Magdalena Kochan (PO) wsparta przez Biuro Analiz i przewodniczącego komisji posła Piechota (PO) wniosła o odrzucenie petycji. Poseł referent w sposób kłamliwy uzasadniał jakoby nie było problemu z dopuszczaniem organizacji społecznych w postępowaniach, jak również iż kasacja skoro jej przedmiotem są m.in. kwestie formalne wymagają jakichś specjalnych kwalifikacji (tak jakby inne osoby o długim doświadczeniu sądowym takich kwalifikacji nie opanowali). Posłanka Augustynowska z Nowoczesnej użalała się nad przewlekłością sądową, którą spowoduje udział organizacji społecznych.

Oponował poseł Jachnik (Kukiz'15), który wniósł o kontynuowanie prac nad petycją a nawet jej rozszerzeniem. Wskazał na rozbieżność w orzecznictwie i na przykłady nie dopuszczania organizacji społecznych, a odnośnie przewlekłości wyraźnie stwierdził iż winni są nie organizacje, ale m.in. sędziowie, którzy nie znają często akt rozpatrywanych spraw. 

Niestety w głosowaniu posłowie zarówno pro-rządowi jak i opozycyjni (zwłaszcza ci "obywatelscy") ręka w rękę odrzucili petycję w stosunku 14 do 1. Organizacje społeczne będą miały zatem wciąż utrudniony dostęp do postępowań sądowych w celu obrony obywateli i nadal nie będą mogli wnieść kasacji. I to ma być demokratyczne państwo prawne.

Winda satysfakcji czy niezadowolenia pracowniczego w PKO BP?

Bank PKO odniósł się także do artykułu "Winda likwidacji i zwolnień w PKO BP". Jak można było się spodziewać podobno "nieprawdziwe i nieścisłe" wiadomości.

Zdaniem Banku, każdy pracownik otrzyma ofertę pracy. cyt.
Jednakże w komunikacie PKO BP z 8 lutego już przedstawiono inną wersję. cyt. Obecnie, w projekcie centralizacji procesu restrukturyzacji i windykacji kredytów klientów indywidualnych, składamy wszystkim pracownikom biur regionalnych oferty pracy w dotychczasowym miejscu zamieszkania na stanowiska, w których powstają wakaty w innych częściach Banku. Osobom, które nie będą chciały z nich skorzystać, w porozumieniu z partnerami społecznymi, przygotowaliśmy pakiet osłonowy obejmujący: odprawy, świadczenia dla pracowników znajdujących się w okresie przedemerytalnym, pomoc w uzyskaniu zatrudnienia u kontrahentów PKO Banku Polskiego, pomoc w założeniu placówki agencyjnej PKO Banku Polskiego. Zatem Bank jasno w oficjalnym komunikacie uzależnia ofertę pracy od wakatów (a jeżeli ich nie ma?). 


Dalej dowiadujemy się, iż wedle banku pracownicy CRW byli usatysfakcjonowani, a akcja czerwonych kartek była anonimowa i nie było żadnej skonkretyzowanej skargi. Cyt.


A zatem ocena subiektywna i nieuzasadniona. Może i tak, tylko dlaczego zatem w liście otwartym do dyrektora CRW Kuryłkę w ramach tzw. czerwonych kartek pracownicy bardzo negatywnie odnosili się do tego co działo się w CRW zob. https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=sites&srcid=ZGVmYXVsdGRvbWFpbnxzZXJ3aXMyMXJvem5lfGd4OjE0M2FmMTNmZWQzMDNjNmU)


Samą akcję czerwonych kartek, PKO BP dezawuuje gdyż była to akcja anonimowa, a w badaniach satysfakcji pracowników uzyskano lepsze wyniki. cyt.


No cóż wiadomo, że badania nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość (wszystko zależy od metodologii, atmosfery itd), a sam fakt anonimowości czerwonych kartek najwyraźniej z czegoś wynikało. 

Zdaniem PKO BP wszystkie działania są prawidłowe, nie było protestów czy prób represji cyt. 

Najciekawsze są twierdzenia o braku protestów. Rzeczywiście nie było strajku absencyjnego czy okupacyjnego, trudno takowe sobie wyobrazić w bankowości, ale jak nazwać pisma podpisywane w jednostkach terenowych jednoznacznie przeciwnych zamierzeniom władz banku w postaci projektu "Winda", a dysponujemy pismami m.in. podpisanymi przez pracowników CRW w czerwcu 2015 r. z Warszawy, Katowic, Wrocławia, Poznania, Krakowa, Lublina nadesłanych do centrali PKO BP. 

Dlaczego PKO BP ukrywa ocenę BION?

5 lutego Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE wystąpił do banku o udostępnienie oceny BION (Badania i Ocena Nadzorcza). Wniosek Stowarzyszenia wynikał z faktu, iż wszelkie niejasności nt. sytuacji PKO BP wyjaśni właśnie ocena BION. Jak informuje KNF w decyzji dot. odmowy udostępnienia oceny BION spółki PZU - Celem tego procesu jest dokonanie przez organ nadzoru m.in. oceny ryzyka, oceny jakością zarządzania, oceny zgodności działania z odpowiednimi ustawami i regulacjami ostrożnościowymi oraz identyfikacji nieprawidłowości. W wyniku przeprowadzenia BION uzyskuje ocenę ryzyka, która jest wypadkową ocen kluczowych ryzyk, adekwatności kapitałowej jakości zarządzania oraz ocenę istotności. Ocena BION jest wyliczana na podstawie algorytmu, oparta na 33 wskaźnikach ilościowych oraz ocenie ocenie jakościowej systemu zarządzania 16 obszarów

Ocena BION to bardzo istotna informacja, ocena BION ma status informacji cenotwórczej a zatem powinna być udostępniona akcjonariuszom. także klientom banku. Jednak w piśmie z dn. 23 lutego PKO BP de facto odmówił ujawnienia tej informacji i odsyła do KNB cyt. jest to dokument sporządzony przez KNF, więc ewentualnie ta instytucja może być adresatem Pana wniosku. Tymczasem KNF odmawia udostępnienia oceny BION zarówno banków jak i spółki PZU SA, o czym świadczą negatywne odpowiedzi i decyzja z 28 sierpnia ws. spółki PZU SA. Komisja bowiem traktuje ocenę BION co prawda jako informację publiczną, ale stanowiącą "tajemnicę przedsiębiorstwa". Zatem bez zgody PKO BP, KNF nie udostępni oceny BION, może to uczynić jednak sam bank.



Zatem dlaczego PKO BP ukrywa ocenę BION? Być może dlatego, że ocena wcale nie jest dobra. Według niektórych informacji, ogólna ocena może kształtować się na poziomie niewiele lepszym niż 2,5 (przypominamy ocena w skali od 1 do 4, gdzie 1 jest oceną najlepszą, a 4 – najgorszą, świadczącą o wysokim poziomie ekspozycji podmiotu na dane ryzyko). Jeżeli zatem ocena ogólna kształtuje w granicach od 2 do 2,5 oznacza to że w niektórych kategoriach ryzyka, ocena może być gorsza.