15 lipca 2013

SĄD WARSZAWA ŚRÓDMIEŚCIE NA SZKODĘ UŻYTKOWNIKA WIECZYSTEGO

15 lipca godz. 10.10 Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieście, sala 555 (sygn. akt VI C 1461/12) - rozprawa dot. aktualizacji opłat wieczystego użytkowania lokalu przy ul. Anielewicza. Państwo. 17 listopada państwo S. otrzymało wypowiedzenie opłat wieczystego użytkowania do wysokości i nową stawkę w wysokości prawie 3.500 zł. Pismo zostało wydane przez "Członków Zarządu Dzielnicy Śródmieście" i powoływało się na bliżej nieokreślone pełnomocnictwa prezydenta miasta oraz na uchwałę Rady M.St. Warszawy z dn. 18.12.2008 r. XLVI/1422/2008 ws. przekazania dzielnicom kompetencji (m.in. w zakresie opłat wieczystego użytkowania). 5 kwietnia 2012 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznał bezskuteczność wypowiedzenia, ze względu na brak określenia i załączenia pełnomocnictw. Od orzeczenia, sprzeciw złożyło Miasto Stołeczne Warszawa (pozwany). 
W trakcie postępowania sąd na wniosek pozwanego mimo sprzeciwu państwa S. (powodów) i Stowarzyszenia Interesu Społecznego "Wieczyste", które wstąpiło do postępowania zlecił opinię biegłego dot. wyceny nieruchomości. Wartość nieruchomości w tej wycenie była mniejsza o 12% w stosunku do wartości określonej w wypowiedzeniu. Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste" powołując się na orzecznictwo sądu rejonowego dla Warszawy Żolibórz wskazało w pismach procesowych niedopuszczalność postępowania, ze względu na dokonanie wypowiedzenia przez niewłaściwy organ (członkowie zarządu dzielnicy), pełnomocnictwa prezydenta nie sanują czynności prawnej dokonanej w imieniu niewłaściwego organu, brak wskazania osoby prawnej właściciela (M.ST.Warszawa) w wypowiedzeniu.
W trakcie rozprawy Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste" wystąpiło o zawieszenie postępowania ze względu na zagadnienie wstępne - tj. zaskarżenie uchwały Rady M.St. Warszawy z dn. 18.12.2008 r. tzw. uchwały kompetencyjnej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przez Stowarzyszenie. W przypadku stwierdzenia niezgodności z prawem uchwały, wówczas aktualizacja powołująca się na ww. uchwałę jest nieważna. Sąd wydał postanowienie o odmowie zawieszenia postępowania i pouczył że nie podlega zaskarżeniu.
Strony podtrzymały swoje stanowiska. Powód (80-kilku letni) zwrócił uwagę, że cała sprawa jest formą dręczenia, z czego ma zapłacić tak horrendalne opłaty. Stowarzyszenie zaś wskazało, że w różnych etapach postępowania występowały inne podmioty - członkowie zarządu dzielnicy śródmieście, burmistrz dzielnicy, później prezydent miasta, a pełnomocnik pozwanego okazuje pełnomocnitwa w imieniu 4 podmiotów w tym 2 bez zdolności procesowej (Prezydenta Miasta i Urzędu Miasta).
Ostatecznie Sąd ustalił nową wysokość opłaty wieczystego użytkowania zgodnie z wyceną biegłego, nie przyjął żadnych argumentów formalnych (nawet się do nich nie ustosunkował) i obciążył powodów kosztami procesowymi 2 tys. zł (koszt wyceny w 88%). Jedyny plus - podwyżka została rozłożona zgodnie z nowymi przepisami, czyli w 2011 r. dwukrotność starej stawki, i krocząca do 2013 r. (aż do ok. 3000 zł). Sąd zasłaniał się biegłym, ale przecież każda wycena biegłego może podlegać ocenie.
Strona powodowa w porozumieniu ze Stowarzyszeniem złoży apelację od wyroku. Niestety nie pierwszy to przypadek kiedy sąd rejonowy dla Warszawa Śródmieście działa na szkodę użytkownika wieczystego. Bulwersuje fakt ignorowania orzeczeń innych sądów rejonowych i lekceważenie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami w zakresie właściwego organu. 
Zatem w sprawach wieczystego użytkowania decydujące znaczenie może mieć wyrok jaki zapadnie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie (a następnie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym).

UBÓJ RYTUALNY NIE ZOSTAŁ ZAKAZANY

12 lipca Sejm odrzucił rządowy projekt ustawy zezwalającej na ubój rytualny. W mainstreamowych mediach przetoczyła się dyskusja, środowiska żydowskie z kraju i USA wprost oskarżają, że ogranicza się ich praktyki religijne. Tymczasem prawda jest taka, że ubój rytualny wcale nie został zakazany, ale jedynie nie zezwolono na taką czynność w celach gospodarczych (choć znając spryt naszych rodaków, zakaz ten zaraz ominą).
Otóż wciąż obowiązujący art. 9 ust.2 ustawy z dnia 20 lutego 1997 r. o stosunku Państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z dnia 26 kwietnia 1997 r.) stanowi, iż W celu realizacji prawa do sprawowania obrzędów i czynności rytualnych związanych z kultem religijnym, gminy żydowskie dbają o zaopatrzenie w koszerną żywność, o stołówki i łaźnie rytualne oraz o ubój rytualny.
A zatem ubój rytualny nie został zakazany zwłaszcza w celach religijnych.

14 lipca 2013

TAŚMY ELBLĄSKIE - MAINSTREAMOWE MEDIA BIORĄ NAS ZA IDIOTÓW

Jak informuje (a właściwie dezinformuje) "Wprost" - to współpracownicy z PiS nagrali Jerzego Wilka i przekazali taśmę mediom. Chodzić miało o "dorobienie ideologii" do spodziewanej porażki - krótko przed drugą turą wyborów na prezydenta Elbląga PiS zamówiło sondaż. Zapowiadać miał on przegraną kandydata tej partii. Już mainstreamowe media (np. Krzyszton na portalu Newsweeka) informują o podłości PISu, który przygotował SBecką prowokację przeciw własnemu kandydatowi. Czyli zdaniem mainstreamowych mediów, PIS postanowiło przyczynić się do porażki swego kandydata, by móc uzasadnić porażkę. Naprawdę biorą nas za idiotów, sądząc że uwierzymy w takie bajeczki. 
Po pierwsze - w I turze PIS odniósł sukces, a teren Elbląga nigdy nie był sprzyjający dla PISu, zatem nie musiało się obawiać przegranej. 
Po drugie - w nagraniach elbląskich nazwanych taśmami prawdy, tak naprawdę niczego nie ma, może poza kilkoma sformułowaniami niezbyt literackimi (jak się ostatnia mawia - parlamentarnymi)
Po trzecie - jeżeli ktoś w elbląskim PIS przyczynił się do ujawnienia taśm (tego nie wiemy), to raczej chodziłoby o spowodowanie porażki kandydata aby doprowadzić do zmiany lidera partii w Elblągu, a nie by uzasadnić ewentualną porażkę. Czyli wewnętrzna walka frakcyjna, ale na to nie ma żadnych dowodów.
Kolejny raz media próbują wmówić nam scenariusze, które nijak się mają do rzeczywistości.