3 maja 2025

Życie Stolicy: KGS nie będzie przeniesiony pod nadzór resortu rolnictwa?

pobrane 3 1KGS powinna podlegać ministrowi rolnictwa, a nie, jak dotychczas, ministrowi aktywów państwowych – uważa Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa.    MAP nie ma zaplecza, które mogłoby się tym zajmować … przeniesiono dom bez fundamentów, bo tutaj są fachowcy, tutaj są ludzie kreślą wizję polskiego rolnictwa na kolejne lata”. Jego zdaniem Krajową Grupę Spożywczą „ukradł (…) polskim rolnikom” ówczesny minister aktywów, a przeniesienie KGS pod nadzór MAP było „nielogiczne”.


pobrane 4Z podobnym postulatem występował w listopadzie 2023 roku NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” do premiera Mazowieckiego, który stwierdzał że:


Krajowa Grupa Spożywcza powstała na bazie Krajowej Spółki Cukrowej w odpowiedzi na postulaty rolników, aby stworzyć koncern spożywczy, którego współwłaścicielami będą rolnicy, a który pomoże w ustabilizowaniu rynku. Grupa powstała, ale trafiła w ręce ministra aktywów państwowych… Zdaniem NSZZ RI „Solidarność” podmiot ten, będący strategicznym elementem zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego i  stabilizującym rynki spożywcze w Polsce z oczywistych względów powinien znajdować się pod nadzorem Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.  Zdaniem Związku bez dokonania tej fundamentalnej zmiany pogłębi się destabilizacja rynków rolnych w najbliższych latach, co w efekcie doprowadzi do zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce.

MAP nie „ukradło” KGS

zdjecie Korona 2 1Jednak nie wszyscy przedstawiciele organizacji rolniczych podzielają takie rozwiązanie. 28 kwietnia dr Daniel Alain Korona, ekonomista i były prezes Elewarru, za czasów którego Spółka biła rekordy zysku, a dziś pełnomocnik Związku Zawodowego Rolnictwa „Korona” w piśmie do Ministra Aktywów Państwowych wyraził krytyczne stanowisko wobec propozycji Ministra Rolnictwa o przekazanie Krajowej Grupy Spożywczej z nadzoru MAP pod nadzór Ministerstwa Rolnictwa, stwierdzając:

W rzeczywistości od chwili powstania w kwietniu 2022 roku KGS był w nadzorze ministerstwa aktywów państwowych, a nie ministerstwa rolnictwa. Poprzedniczka Krajowa Spółka Cukrowa była najpierw w nadzorze Ministerstwa Skarbu Państwa, w 2016 roku po likwidacji Ministerstwa Skarbu Państwa trafiła pod nadzór Ministerstwa Rolnictwa by 3 lata później trafić do Ministerstwa Aktywów Państwowych. A zatem to usytuowanie w ministerstwie rolnictwa było tymczasowe, abstrahując od faktu że ministerstwo rolnictwa to nie polscy rolnicy.

Nie ukrywamy naszej negatywnej oceny

Nie uszło także naszej uwadze, że postulat przeniesienia KGS pod resort rolnictwa wzmógł się, po tym jak pozycja w KGS osób kojarzonych ze środowiskiem dawnego SKL uległa znacznemu osłabieniu.

Nie ukrywamy naszej negatywnej oceny dotychczasowego sposobu zarządzania i funkcjonowania KGS oraz spółek zależnych. Przytoczyć można takie okoliczności jak nadmierna liczba komórek organizacyjnych KGS, przerost zatrudnienia (w ciągi 4 lat wzrost o 10% w tym nieprodukcyjnych), nie-merytoryczna polityka sponsoringu sportowego, brak właściwej reakcji w obliczu spadku cen cukru w 2023/24, pozbawienie się wpływu w radzie nadzorczej ZetPeZet, marginalizacja Elewarru itd.

Jednakże

Samo przeniesienie nadzoru z jednego resortu pod drugi nie poprawi efektywności działania

Sam fakt przeniesienia pod nadzór resortu rolnictwa nie spowoduje lepszego nadzoru czy efektywności działania firmy, a w naszej ocenie może nawet zaszkodzić, ze względu na fakt, iż Ministerstwo Rolnictwa będzie zainteresowane realizacją polityki resortowej w zakresie rolnictwa, a nie interesem spółki. Oprócz faktu, iż KGS nie ma żadnych realnych możliwości stabilizacji rynku, takie usytuowanie pod resort rolnictwa w sposób naturalny zwiększy oczekiwania ze strony środowisk rolniczych w celu uzyskania np. wyższych cen buraków, zbóż itp.

Właśnie takie nastawienie dominujące za poprzedniego rządu przyczyniło się do wyższych cen buraka cukrowego i zbóż co odpowiadało rolnikom, ale było niezgodne z interesem samych spółek. Kontynuacja takiej polityki może przynieść negatywne skutki nie tylko dla tychże, ale także długofalowo dla samych rolników. Zarząd, uzależniony od oczekiwań i decyzji personalnych resortu rolnictwa będzie skłonny do przekładania określonych oczekiwań nad interesem handlowym.

Zamiast przenosin należy zmniejszyć koszty funkcjonowania KGS

Dodatkowo zwracamy uwagę na fakt, iż w tym roku obrotowym, na skutek niekorzystnych zmian cenowych cukru i wcześniejszych decyzji w zakresie cen skupu, Krajowa Grupa Spożywcza zamknie rok obrotowy znaczną stratą finansową (600 mln zł według planu rzeczowo-finansowego).  Ponadto także rok 2025/2026 prawdopodobnie nie zakończy się dodatnim wynikiem finansowym, i to pomimo spadku cen skupu buraków kontraktowych. Konieczne w tej sytuacji wydają się  działania ws zmniejszenia kosztów funkcjonowania KGS.

Równocześnie Korona postuluje dokonanie określonych zmian w KGS i spółkach zależnych. Czy jego głos zostanie uwzględniony?

A zarząd wciąż nie uzupełniony

Według ostatnich nieoficjalnych informacji zapadła polityczna decyzja, że nie nastąpi przeniesienie KGS z nadzoru MAP pod resort rolnictwa. Równocześnie rada nadzorcza wciąż nie rozstrzygnęła postępowania konkursowego na prezesa i 2 członków zarządu. Dlaczego? Bo jak wieść niesie, mimo że różni kandydaci latali i zabiegali o wsparcie politycznie, ostatecznie rada nie otrzymała żadnej wskazówki (kogo wybrać?) a zważywszy słuchy o możliwych zmianach w radzie nadzorczej, w obawie przed „podłożeniem się”, nie dokonano żadnego wyboru. Czy to rzeczywista przyczyna? Tak czy inaczej po majówce się zobaczy, okres tymczasowości wciąż trwa …

29 kwietnia 2025

Życie Stolicy: W Rumunii chaos prawny. Sprzeczne wyroki sądowe ws. wyborów prezydenckich

 W Rumunii chaos prawny. W czwartek Sąd Apelacyjny w Ploeszti właśnie orzekł, że unieważnienie przez Trybunał Konstytucyjny (CCR) zeszłorocznych wyborów prezydenckich, które w I Turze wygrał Calin Georgescu,  było bezprawne, nadużyciowe i bezpodstawne. Decyzją tą przychylił się do jednej z ok. 130 skarg, które wpłynęły do sądów w całym kraju. Ten wyrok unieważnił w trybie ekspresowym Sąd Najwyższy,

Miażdżąca krytyka, która dotyczy wszystkiego, od nadużycia władzy po naruszenie prawa obywateli do głosowania.

GpUJjE WgAA2oDEOrzeczenie Sądu Apelacyjnego w Ploeszti podkreśla powagę konsekwencji unieważnienia wyborów, w tym kryzys polityczny i jego wpływ na rumuńską demokrację, uwydatniony przez obniżenie indeksu demokracji. Sąd wykorzystał argumenty z prawa europejskiego (orzecznictwo ETPC, raport Komisji Weneckiej), aby podkreślić konieczność przestrzegania procedur prawnych i ograniczenia arbitralnych interwencji władz.

Prawne wyjaśnienie decyzji:

Nadużycie władzy poprzez bezprawne skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Sąd potwierdził, że artykuł 10 ustawy nr 47/1992 wymaga pisemnych i uzasadnionych skierowań do Trybunału Konstytucyjnego (CCR), przy czym skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego jest dozwolone wyłącznie w wyraźnie uregulowanych przypadkach (np. zmiany konstytucji). W przypadku kompetencji na mocy artykułu 146(f) ani ustawa nr 47/1992, ani ustawa nr 370/2004 nie zezwalają na skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Ponadto artykuł 52(2) ustawy nr 370/2004 ogranicza prawo do wnioskowania o unieważnienie wyborów do konkurentów wyborczych (partii, sojuszy, kandydatów), z wyłączeniem samoskierowania CCR.

Sąd powołał się na Raport Komisji Weneckiej (27 stycznia 2025 r.), w którym podkreślono, że decyzje sądów konstytucyjnych z urzędu muszą być ograniczone do wyraźnie uregulowanych wyjątkowych okoliczności, co nie miało miejsca w tym przypadku. Wniosek: samoskierowanie CCR było niezgodne z prawem i stanowiło nadużycie władzy.

Naruszenie prawnego terminu unieważnienia wyborów. Sąd uznał, że CCR naruszyło prawny termin, ponieważ po zatwierdzeniu pierwszej tury mogło jedynie sprawdzić poprawność drugiej tury po głosowaniu i na żądanie konkurentów wyborczych. Unieważnienie całego procesu wyborczego, w tym zatwierdzonej pierwszej tury, odbyło się poza ramami prawnymi, bez pisemnego wniosku i z naruszeniem własnego wcześniejszego orzeczenia (nr 31/2024), co stanowi naruszenie zasady pewności prawnej. Wniosek: Spóźnione i nieuzasadnione unieważnienie pierwszej tury było niezgodne z prawem

Naruszenie nieodwołalności aktów administracyjnych. Uchylenie skutków orzeczenia nr 31/2024 było niezgodne z prawem i naruszało zasadę pewności prawnej. Naruszenie istotnych warunków unieważnienia wyborów Sąd uznał, że domniemane oszustwa wymienione przez CCR (np. manipulacja w mediach społecznościowych, nieprzejrzyste wydatki) nie spełniały warunków Artykułu 52(1), ponieważ dotyczyły fazy kampanii przedwyborczej, a nie głosowania lub ustalania wyników. Kwestie te nie były poparte konkretnymi dowodami, a CCR nie udowodnił, że miały wpływ na ranking kandydatów.

Sąd powołał się na Raport Komisji Weneckiej, który stwierdza, że ​​unieważnienie wyborów jest uzasadnione jedynie w wyjątkowych okolicznościach mających wpływ na wynik wyborów, a nie w przypadku drobnych nieprawidłowości. Sąd zauważył również, że CCR działał zapobiegawczo, unieważniając wybory bez dowodów powszechnego oszustwa, wbrew zasadzie „ultima ratio”. Wniosek: Brak dowodów oszustwa wyborczego i nieistotność przytoczonych nieprawidłowości sprawiają, że orzeczenie nr 32/2024 jest niezgodne z prawem.

Naruszenie suwerenności ludu. Sąd orzekł, że całkowite unieważnienie procesu wyborczego pozbawiło obywateli prawa do wyrażania suwerenności poprzez głosowanie, co stanowi naruszenie artykułu 2 Konstytucji. Podważyło to legitymację procesu demokratycznego i spowodowało znaczne zakłócenia w funkcjonowaniu władzy prezydenckiej, w tym zewnętrznej reprezentacji Rumunii. Sąd odnotował również obniżenie pozycji Rumunii w Indeksie Demokracji 2024 (z „wadliwej demokracji” do „reżimu hybrydowego”) z powodu kontrowersyjnego unieważnienia wyborów. Wniosek: Naruszenie suwerenności ludu stanowiło ważną podstawę nielegalności.

Naruszenie podstawowego prawa do głosowania. Sąd potwierdził, że unieważnienie procesu wyborczego pozbawiło obywateli, w tym powoda, prawa do wyboru prezydenta, co stanowi naruszenie przepisów konstytucyjnych i konwencyjnych. Ograniczenie praw wyborczych nie było uzasadnione prawnie, a uznanie wyborców za pozbawionych rozeznania było bezpodstawne i sprzeczne z demokracją.

Decyzja Sądu Apelacyjnego w Ploeszti unieważniona przez Sąd Najwyższy

GpY pYuWUAAbzJNDecyzję sądu w Ploesti z kolei w piątek w trybie ekspresowym unieważnił Sąd Najwyższy, a do organów inspekcji sądowej wpłynął wniosek o postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego z Ploeszti, gdyż podważanie wyroków CCR, mające moc ostateczną, jest niezgodne z konstytucją. Ponadto Centralne biuro wyborcze i tak zapewniało, że decyzja Sądu Apelacyjnego nie będzie miało żadnego wpływu na przebieg wyborów, a powtórne głosowanie odbędzie się zgodnie z planem.

Punkt widzenia prawnika: To, co wydarzyło się dzisiaj w Najwyższym Sądzie Kasacyjnym, jest absolutnie szokujące i bezprecedensowe. Niedopuszczalne jest wyznaczenie rozprawy na 14:00 na 16:00 w sesji niepublicznej, z nielegalnym wezwaniem powoda, lekceważąc jego prawo do budowania obrony, wynajęcia prawnika lub złożenia apelacji. Dla porównania, większość procesów w Sądzie Najwyższym trwa latami, zanim dojdzie do pierwszego wezwania.

I tura wyborów prezydenckich w Rumunii – 4 maja

GpZQgO9WoAAIu TCalin Georgescu został definitywnie pozbawiony możliwości startu w wyborach.  Jego miejsce zajął George Simion, lider prawicowej AUR i dziś prowadzącego w sondażach, który tak to skomentował:
„Sąd Najwyższy uchylił decyzję odważnego sędziego z Ploiești w rekordowym czasie! Wstyd!  Druga tura za nami, wszyscy głosują 4 maja!” Wszyscy Rumuni głosują 4 maja, konserwatywny kandydat suwerenny musi wygrać w pierwszej turze.

22 kwietnia 2025

Oświadczenie w sprawie artykułu Gazety Wyborczej p. red. Pauliny Nodzyńskiej zawierającego nieprawdziwe i/lub nieścisłe treści.

Oświadczenie w sprawie artykułu Gazety Wyborczej p. red. Pauliny Nodzyńskiej zawierającego nieprawdziwe i/lub nieścisłe treści. 

1. Nie byłem lekarzem prowadzącym Panią Anitę w ciąży ani nie wykonywałem u niej diagnostyki prenatalnej. 
2. Nie jest prawdą, że Pani Anita dowiedziała się o wadzie płodu od studentów medycyny. 
3. Ciąża Pani Anity była prowadzona przez lekarza spoza naszej Kliniki. 
4. Pani Anita przebywała łącznie 3 dni w naszej Klinice. Pani Anita została przyjęta do naszej Kliniki w Łodzi w zaawansowanej, 35 tygodniowej ciąży z już postawionym rozpoznaniem: wrodzona łamliwość kości u płodu, zdiagnozowanym w Zakładzie Genetyki CKD. 
5. Wrodzona łamliwość kości jest wadą, przy której dzieci są sprawne intelektualnie i istnieje leczenie celowane tej wady, bez potrzeby terapii eksperymentalnej. 
6. Nasza Klinika jest ośrodkiem referencyjnym dla kobiet ciężarnych z łamliwością kości u dzieci i ściśle współpracuje z kliniką zaburzeń metabolicznych UM w Łodzi. 
7. Nie jest prawdą, że lekarze „zbyli Panią Anitę”. Po przyjęciu pacjentki, w trakcie konsyliów z genetykiem i neonatologiem otoczyliśmy Panią Anitę opieką i wsparciem oraz zaproponowaliśmy rozwiązanie przez cięcie cesarskie z dalszym, wysokospecjalistycznym leczeniem dziecka w Klinice Pediatrii.
8. Pani Anita wyraziła zgodę na przedstawiony plan leczenia, jednakże po 2 dobach pobytu załamała się psychicznie (co jest w pełni zrozumiałe w sytuacji stresowej). Miała proponowane wsparcie z naszej strony, ale odmówiła pomocy psychologicznej.
9. Była skonsultowana przez lekarzy psychiatrów, którzy zalecili kolejną konsultację w razie pogarszania się jej stanu psychicznego. Następnego dnia Pani Anita przekazała lekarzom dyżurnym położnictwa własnoręczny list świadczący o jej skrajnym załamaniu psychicznym, wskazujący na zamiar popełnienia samobójstwa.
10. W związku z tym odbyła się niezwłoczna konsultacja psychiatryczna, w trakcie której lekarze dyżurni psychiatrii po badaniu postanowili o przymusowym jej leczeniu i zabezpieczeniu w Klinice Psychiatrycznej w Łodzi (ze względu na zagrożenie życia pacjentki). 
11. Oznajmiła, że nie zmienia wniosków ze swojego listu i decyzja lekarzy psychiatrii opiekujących się Panią Anitą o leczeniu, z uwagi na bezpośrednie zagrożenie życia i realne ryzyko samobójstwa. Taka decyzja była wspólna i konieczna z lekarskiego obowiązku.
12. Po 2 dniach zostaliśmy poproszeni o następną konsultację położniczą ciąży. W trakcie kolejnego konsylium Pani Anita wręczyła nam pismo napisane przez adwokata fundacji FEDERA z żądaniem „indukcji asystolii płodu” (czyli zabicia dziecka zdolnego do życia poprzez wbicie igły do jego serca z podaniem chlorku potasu).
13. Zaproponowaliśmy natychmiastowe rozwiązanie przez cięcie cesarskie (ze względu na zły stan psychiczny Pani Anity) w znieczuleniu ogólnym z objęciem dziecka wysokospecjalistycznym leczeniem pediatrycznym.
14. Oznacza to, że zaproponowaliśmy Pani Anicie niezwłoczne zakończenie ciąży, co nie jest jednoznaczne z uśmierceniem płodu zdolnego do życia.
15. Postępowaliśmy zgodnie z obowiązującym prawem, które nie zezwala na uśmiercanie płodu w trzecim trymestrze ciąży (tym bardziej, że mieliśmy do czynienia z dzieckiem zdolnym do życia).
16. Nasza decyzja nie była podyktowana subiektywnym przekonaniem personelu medycznego czy też uprzedzeniami do kobiet, lecz obiektywną sytuacją prawną, a przede wszystkim możliwością sprawdzonej i stosowanej terapii po urodzeniowej.
17. Podkreślam, że Pani Anita była traktowana z empatią i szacunkiem, badana przez najlepszych specjalistów oraz informowana uprzejmie i jasno o leczeniu.
18. Rozumiem, że stres wynikający z tak trudnej sytuacji emocjonalnej doprowadził do załamania psychocznego pacjnetki. Uszanowaliśmy także brak akceptacji Pani Anity do naszej propozycji leczenia, w związku z czym po ustabilizowaniu stanu psychicznego została wypisana ze szpitala CKD UM w Łodzi. 


 Prof. dr n. med. Piotr Sieroszewski Kierownik II Katedry Ginekologii i Położnictwa Kierownik Kliniki Patologii Ciąży i Ginekologii Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników