10 grudnia 2024

KGS czyli kto ośmiesza premiera Donalda Tuska? - pyta Życie Stolicy

Polityka to bajka dla naiwnych, myśli się jedno, mówi drugie, robi trzecie, a po czwarte przekonują, że myśli, mowa i czyn są takie same. Ale czy naprawdę muszą traktować nas jak idiotów? O zadziwiającej sprzeczności narracji politycznej i czynów jaką jest casus prezesa KGS, pisze portal https://zyciestolicy.com.pl


Kto ośmiesza premiera Donalda Tuska? 

Dlaczego w kontekście ostatnich słów premiera Donalda Tuska, prezes Marek Zagórski, były minister cyfryzacji z czasów PIS, wobec którego sejmowa komisja śledcza ds. tzw. wyborów kopertowych złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku przekazaniem danych PESEL Poczcie Polskiej i wobec którego są liczne zastrzeżenia w zakresie zarządzania KGS, pozostaje na stanowisku prezesa?

"Rozliczanie PiS postępuje wolniej, bo nie wszyscy w Koalicji zrozumieli, że bez rozliczenia nie będzie naprawy Rzeczpospolitej. I jeśli się wreszcie nie ogarną, sami zostaną przez ludzi rozliczeni"

- napisał Donald Tusk na portalu X.

 

Odwołanie posiedzenia komisji rolnictwa, w celu uniknięcia pytań o prezesa Zagórskiego?

15 października miało się odbyć posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa poświęcone sytuacji w Krajowej Grupie Spożywczej, na czele której wciąż stoi b. minister z PIS - Marek Zagórski. Nie wiedzieć czemu posiedzenie zostało odwołane.

Toteż 23/10/2024 Związek Zawodowy Rolnictwa "Korona" wystąpił o zwołanie posiedzenia w sprawie, w związku z sytuacją ekonomiczną i sposobem zarządzania Spółką https://zyciestolicy.com.pl/wniosek-o-posiedzenie-komisji-rolnictwa-ws-kgs/ Jednak przewodniczący Komisji Mirosław Maliszewski od tamtej pory zwołał kilka posiedzeń komisji, ale żadna nie dotyczyła Krajowej Grupy Spożywczej (mimo że przecież takie posiedzenie planowane było w harmonogramie prac komisji uż na wrzesień br).

Czyżby trwoga o wizerunkową wtopę w sprawie Zagórskiego, jego braku pomysłu na spółkę i jej problemy?

- pyta jeden z naszych czytelników.

Sprawdziliśmy nadal nie ma żadnego terminu posiedzenia ws. KGS.

 

Fatalne zarządzanie?

Zawiadomienie do prokuratury ws. wyborów kopertowych to tylko jedna polityczna przesłanka potencjalnego odwołania.

Na inne kwestie (choć bez wniosku personalnego) wskazywał ZZR KORONA w wystąpieniu o zwołanie posiedzenia komisji rolnictwa tj. przegrany przetarg na terminal zbożowy przez KGS, lekceważenie przez kierownictwo spółki problemu spadku cen cukru, prognozowana strata na rok przyszły (600 mln zł, o ile ceny cukru nie wzrosną), absurdalny projekt przeniesienia siedziby Elewarru z Warszawy do Malborka, polityka kadrowa w Elewarrze (dziwne zatrudnienia np. działacza AgroUnii), układ stoisławski, wyniki finansowe spółek segmentu zbożowo-młynarskiego (w przypadku Elewarru ok. 18-20 mln zł straty po dofinansowaniu z KPO i sprzedażą ZZZ) itd.

Co Zagórski jako funkcjonariusz PIS robi jeszcze na stanowisku prezesa KGS? Zarabia? Psuje spółkę? Jest świętą krową, która jest pod ochroną ministra rolnictwa czy Ziejewskiego? ... Zagórski jest odpowiedzialny za kompromitację PSL i ministra Ziejewskiego ws. przegranego przetargu na terminal zbożowy w Gdyni. Jest korporacyjnie odpowiedzialny za wiele nieprawidłowości w spółkach zależnych obsadzonych jego ludźmi, którzy dbają tylko o trwanie na stanowisku, nie przyszli zarządzać ale wykonywać polecenia i decyzje KGS.

- z kolei stwierdzają nasi czytelnicy. Mocne opinie, ale czy nieuzasadnione?

Jak dowiedzieliśmy się jest wiele skarg do rady nadzorczej i do departamentu nadzoru właścicielskiego na zarządzanie w KGS i spółkach zależnych. Ws. potencjalnych nadużyć w KHBC powiadomiona została nawet prokuratura przez organy samorządowe. I ... nic się nie zmienia.

 

Oburzenie zwolenników koalicji rządzącej

Zwolennicy koalicji rządzącej, którzy uwierzyli hasłom rozliczeń, wypowiadają się jednoznacznie w tej kwestii:

Według komisji śledczej ds. wyborów kopertowych Marek Zagórski działał na szkodę interesu publicznego i powinna się nim zająć prokuratura. Były minister w rządzie PIS nadal jest prezesem w spółce kontrolowanej przez rząd Donalda Tuska.

I co, ci którzy go tam umościli, tego nie wiedzieli ? Czy wolą rżnąć głupa ?

Przeciez ta "polityka kadrowa" rządzących to jakaś tragedia. Po takim czasie pisowcy już by do sprzątaczek wyczyścili kadry...

https://x.com/Propeertys/status/1845897050107297898

Prezes Marek Zagórski PiS-owiec pełną gębą. Krajowa Grupa Spożywcza 10 miesięcy po przejęciu władzy siedzi spokojnie na stołeczku. A co u was robaczki ?

Tyram jak zawsze, żeby zarobić na takich, jak ten, pieniążki 

- https://x.com/Polina12180179/status/1826162464284725634

 

Ośmieszają premiera Donalda Tuska?

W tej sytuacji słowa premiera o rozliczeniach PIS brzmią jak żart, a sam Donald Tusk naraża się na śmieszność.

Przypomnijmy Krajowa Grupa Spożywcza podlega Ministrowi Aktywów Państwowych, którym jest obecnie Jakub Jaworowski (wskazany przez Koalicję Obywatelską, poprzednio był Borys Budka). Wiceministrem nadzorującym formalnie KGS z ramienia resortu jest Zbigniew Ziejewski (PSL).

MAP wskazał aż 8 członków rady nadzorczej (na 12) i są to osoby zarekomendowane przez obecną koalicję rządzącą. Gros osób powołanych związanych jest ze środowiskiem toruńskim prawników. Nieoficjalnie kojarzy się ich z Arkadiuszem Myrchą (wiceministrem sprawiedliwości KO). Miłosława Zagłoba z kolei to członek zespołu ekspertów Instytutu Strategie 2050 ruchu Szymona Hołowni, a Leszek Jan Świętochowski to działacz PSL.

Dlaczego zatem ani minister nadzorujący ani rada nadzorcza w świetle powyższych okoliczności, nie byli w stanie podjąć decyzji odwoławczej? Czy to brak umiejętności i kompetencji, woli, a może prezes KGS, były minister PIS z zarzutami jest po prostu wygodny dla niektórych środowisk rządzących?

Ale to wszystko skłania do pytania: Komu w tym gronie zależy na ośmieszeniu Premiera?

 

16 listopada 2024

Życie Stolicy: KGS o sukcesie którego nie ma, a porażka się zbliża

 14 listopada w serwisie PAP Media Room ukazał się materiał pochodzący z KGS (Krajowej Grupy Spożywczej), w którym Spółka chwali się wynikiem finansowym i inwestycjami. Ale to jak chwalić się sukcesem, którego nie ma i gdy porażka nieuchronnie się zbliża.


Na koniec roku obrotowego Krajowa Grupa Spożywcza osiąga dobry wynik finansowy i wciąż rozwija swój potencjał. W ciągu ostatnich miesięcy spółki wchodzące w skład Grupy Kapitałowej zrealizowały strategiczne inwestycje – do użytku oddano oczyszczalnię ścieków w Cukrowni Malbork za 95 mln zł, czy nowoczesną oborę w Danko o wartości ponad 20 mln zł… Z końcem września Krajowa Grupa Spożywcza S.A. zakończyła rok obrotowy 2023/2024. Spółka kolejny rok z rzędu osiągnęła wynik finansowy wyższy od pierwotnie zaplanowanego. Wypracowany zysk jest niewątpliwie dowodem na skuteczność w budowaniu istotnej roli Grupy w sektorze rolno-spożywczym.

– informuje Krajowa Grupa Spożywcza (https://pap-mediaroom.pl/biznes-i-finanse/kgs-sa-konczy-kolejny-rok-obrotowy-z-zyskiem)

 

Tajny wynik finansowy?

Wspaniale, ale jaki jest wynik finansowy KGS?

Tego czytelnik się nie dowie, bo KGS go nie ujawnił. Chyba po raz pierwszy w historii, Spółka szczyci się dobrym wynikiem finansowym po zakończeniu roku obrotowego, nieznanym, utajnionym. Czy to jakiś nowy rodzaj transparentności?

Wynik finansowy jest tak dobry, że nie można go ujawnić

– żartuje jeden z pracowników.

Pewną wskazówką może stanowić informacja KGS, że Spółka kolejny rok z rzędu osiągnęła wynik finansowy wyższy od pierwotnie zaplanowanego. Problem w tym, że jak wynika ze sprawozdania zarządu KGS za rok 2022/23, wynik finansowy brutto był o 433 tys. zł, a netto o 32,716 mln zł wówczas niższy od zaplanowanego. Czy zatem ktoś nie zagalopował się powyższym stwierdzeniem? I co sądzić o obecnej zapowiedzi dotyczącej roku 2023/24?

Przypomnijmy wyniki finansowe w roku obrotowym:

2020/21 – brutto: 121,599 mln, netto: 84,499 mln zł

2021/22 – brutto: 374,410 mln zł, netto: 284,90 mln zł

2022/23 – brutto: 578,873 mln zł, netto: 430,7 mln zł

Czyli obserwowaliśmy do 2023 roku trend wzrostowy w zakresie wyniku finansowego brutto i netto.

Wynik finansowy za rok 2023/24 będzie znacznie niższy niż w latach ubiegłych, a za rok prognozowana strata jakiej jeszcze nie było.

– twierdzą nasze źródła?

 

Porażka się zbliża

I rzeczywiście z szacunków byłego prezesa Elewarru dra Daniela Alain Korony z czerwca br. wynikało, że strata KGS w roku 2024/25 może sięgać 600 mln zł. https://zyciestolicy.com.pl/kgs-i-elewarr-zamkna-rok-obrotowy-stratami/. Przy obecnych cenach cukru i kosztach produkcji przy założeniu że ceny cukru nie wzrosną, nie można wykluczyć straty rzędu 800 mln – 1 mld zł. Wprawdzie w ostatnich dniach ceny cukru zaczęły lekko rosnąć, ale ceny są wciąż daleko niższe od kosztów produkcji.

Trend spadkowy cen cukru był widoczny od dawna, ale z informacji z posiedzeń rady nadzorczej które ujawniliśmy wynikało, że zlekceważono ten fakt, nie podjęto (a przynajmniej o nich nie wiemy) żadnych działań zmierzających do obniżenia kosztów na rok 2024/25. https://zyciestolicy.com.pl/kgs-spokojnie-ceny-cukru-tylko-spadaja/

Ale jest gorzej, gdyż nawet po zmniejszeniu cen skupu buraka cukrowego w kontraktacji na rok 2025/26, KGS może nadal wykazywać ujemne wyniki finansowe. https://zyciestolicy.com.pl/burak-nieoplacalny-dla-rolnikow-cukier-dla-kgs/

 

Fatalne zarządzanie?

Ale dla KGS i jego prezesa, ważniejszy okazał się temat oczyszczalni ścieków. Czy naprawdę 95 mln wydanych na tą inwestycję (być może nawet i potrzebne) jest ważniejszym osiągnięciem niż wynik KGS i spółek zależnych? Czy KGS chce kojarzyć się oczyszczalnią ścieków, zamiast np. z terminalem zbożowym (KGS przegrał przetarg), magazynami zasypanymi polskim zbożem (skup Elewarru był bardzo słaby) i rolnikami zadowolonymi ze współpracy (na razie uciekają od Elewarru do konkurencji np. w Bielsku Podlaskim).

Ten artykuł jest kabaretowy. Ktoś nie docenia inteligencji rolników, branży i myśli że kogoś nabierze na autopromocję prezesa Zagórskiego.

– mówi nam jeden z pracowników.

Faktem jest, że ta promocja KGS w PAPie kłóci się z odczuciami wielu pracowników, którzy wskazują że:

spółki zależne są gorzej zarządzane niż gdy były pod Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa, rozmnożyły się zatrudnienia i wynagrodzenia najbliższych współpracowników prezesa, a jedynym sukcesem prezesa jest trwanie na stanowisku.

To oczywiście tylko pogląd, ale czy bezpodstawny?

W segmencie zbożowo-młynarskim w roku 2023/24 spółki miały uzyskać dodatnie wyniki finansowe. Tymczasem Elewarr zakończy rok obrotowy według naszych szacunków ze stratą 18-20 mln zł (i to po dokapitalizacji z KPO i sprzedaży ZZZ), Zamojskie Zakłady Zbożowe musiały zostać dokapitalizowane (co KGS przedstawia jako wsparciem spółek zależnych, czego dowodem jest podjęcie w ostatnich dniach przez Zarząd KGS S.A. uchwały w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego „Zamojskich Zakładów Zbożowych” sp. z o.o.) gdyż spółka miała trudności ze spłatą odsetek od pożyczki udzielonej przez Krajową Grupę Spożywczą S.A., wynoszących ponad 170 tys. zł miesięcznie, a wyniki finansowe PZZ Stoisław z kolei pozostawiają do życzenia…

A zatrudnienia np. w Elewarrze wzbudzają kontrowersje, specjalista od restrukturyzacji (z PKD w zakresie pogrzebów), dyrektor ds. logistyki w oddziale Gądki (choć takiej potrzeby nie ma), działacz Agrounii w Rzeszowie (choć firma tego działacza ma w PKD działalność konkurencyjną), prezes Łukasiewicz … – jak mówią pracownicy – lepiej nie mówić.

 

Jedyny sukces: trwanie prezesa Zagórskiego?

A zatem być może rzeczywiście jedynym sukcesem jest trwanie na stanowisku prezesa Zagórskiego tj. byłego posła i ministra w czasach PIS, wobec którego sejmowa komisja śledcza złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku z przekazaniem danych PESEL Poczcie Polskiej w sprawie wyborów kopertowych, wbrew elektoratowi obecnej koalicji rządzącej (KO-Lewica-Trzecia Droga) i pomimo publicznych deklaracji premiera Tuska, ministrów o rozliczeniach.

Komunikat powinien dotyczyć autoprezentacji jak trwać na stanowisku i tańczyć chocholi taniec z PSL i premierem Tuskiem , na tyle skutecznie że chcą go oglądać i słuchać na stanowisku prezesa?

– komentuje jeden z pracowników.

Może czas by ten spektakl się już wreszcie zakończył.


za https://zyciestolicy.com.pl

5 listopada 2024

ŻycieStolicy: Elewarr, kim jest prezes Jacek Łukaszewicz?

Dramat. Nie ma z kim współpracować – mówią nam anonimowo o prezesie Jacku Łukaszewiczu pracownicy spółki Elewarr i załamują, rozkładają ręce. Dodają – Nie rozumie spraw i nie przejmuje się Spółką.

Głos jakichś sfrustrowanych pracowników, czy też opis stanu faktycznego? Kim jest prezes Elewarru Jacek Łukaszewicz? Dlaczego i w jakim celu został wybrany na czele Spółki?

Szukaliśmy jego biografii w wielu źródłach internetowych, ale trudno znaleźć informacje. nawet w Elewarrze niewiele pracownicy wiedzą o jego życiorysie.

Neo-rada, neo-konkurs, a zatem i neo-prezes?

Został prezesem Elewarru 1 maja br w wyniku tzw. konkursu. Wcześniej był dyrektorem skupu surowców PZZ Stoisław, a następnie p.o. prezesa Zamojskich Zakładów Zbożowych. Jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursowym nieoficjalnie słychać było, że zostanie prezesem.

Postępowanie konkursowe na prezesa przeprowadziła Rada Nadzorcza współodpowiedzialna za obecną trudną sytuację spółki. Istnieją zresztą poważne wątpliwości czy rada nadzorcza była w sposób skutecznie prawnie obsadzona.

Członkami rady byli i są Mariusz Obszyński (który wbrew umowie spółki, doktryną i orzecznictwem przez 9 miesięcy był oddelegowany do zarządu; ciekawostka za uchwałą nr 5/6/23 ws. oddelegowania do zarządu, głosowali wszyscy członkowie rady, w tym sam pan Mariusz. Czy można samego siebie oddelegować z Rady do Zarządu?) i Piotr Kocięcki, dyrektor finansowy PZZ Stoisław, a zatem kolega Łukaszewicza. https://zyciestolicy.com.pl/stoislawski-uklad-w-kgs-elewarr/ Trzecim członkiem rady była pani Magdalena Bartnik-Jaszewska, która w momencie powołania była dyrektorem Biura Ministra Zdrowia. Następnie została w 2024 roku dyrektorem biura Dyrektora Generalnego Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

Zajmowanie funkcji dyrektora biura dyrektora generalnego i członka rady nadzorczej w Elewarrze budziło wątpliwości co do łączenia tych funkcji w świetle ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. https://zyciestolicy.com.pl/dlaczego-kgs-doprowadza-elewarr-do-upadku/

Pod koniec kwietnia (już po postępowaniu konkursowym) i ujawnieniu sprawy przez portal https://zyciestolicy.com.pl  została odwołana ze stanowiska członka rady, co stanowi potwierdzenie ujawnionych wątpliwości.

Do tego dochodzą wątpliwości proceduralne odnośnie samych wymogów konkursowych, zabrakło bowiem wymogu oświadczenia/zaświadczenia o niekaralności, który był w poprzednich konkursach w spółce (gdy się one odbywały). A warto przypomnieć, że Elewarr jest przechowawcą rezerw państwowych zbóż. Czy brak tego wymogu nie było przypadkiem celowe? https://zyciestolicy.com.pl/konkurs-na-prezesa-spolki-elewarr-czy-zanosi-sie-na-skandal-i-kompromitacje/

Afera Elstar

Już po wyborze portal „Farmer” przypomniał sprawę „afery zbożowej” Elstar z 2003 roku w której „zamieszany” był Jacek Łukaszewicz (https://www.farmer.pl/fakty/wybrano-nowego-prezesa-elewarr,145669.html):

Dwaj członkowie zarządu stargardzkiej spółki Elstar zostali zatrzymani przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutem przywłaszczenia 20 tys. ton pszenicy będącej własnością BRE Banku SA. Jeden z nich to prezes Elstaru Jacek Ł. Drugi – Leszek Andrzej Ł., główny akcjonariusz sprywatyzowanej w 1996 r. spółki. Obu podejrzanym prokuratura zarzuca przywłaszczenie należących do BRE Banku SA 20 tys. ton zboża o wartości ponad 9 mln zł, które było zabezpieczeniem kredytu w wysokości 11 mln zł udzielonego przez ten bank spółce Elstar. Podejrzani mieli według prokuratury sprzedać zboże bez wiedzy banku, a uzyskane z transakcji pieniądze wyprowadzić poza spółkę, uniemożliwiając jej spłatę zadłużenia.

Sam Łukaszewicz twierdzi, że został w sprawie ostatecznie uniewinniony. https://zyciestolicy.com.pl/goraco-wokol-prezesa-spolki-elewarr-2/. Pracownicy drwią, że ulubionym zajęciem prezesa jest opowiadanie o swoim zatrzymaniu i sprawie karnej.

Jednak na stronie internetowej Elewarru brak jakiejkowiek wzmianki lub wyjaśnienia całej sprawy.

Znajomość z Zagórskim?

Dlaczego został powołany na stanowisku? Otóż na początek lat 2000-tych Jacek Łukaszewicz to vice prezes SKL AWS województwa zachodniopomorskiego (oryginalna pisownia z https://forum.gazeta.pl/forum/w,73,6915119,6915119,Afera_zbozowa_Aresztowania.html#p6953518). Stąd  prawdopodobnie znajomość z Markiem Zagórskim aktualnym prezesem KGS, który wówczas był jednym z czołowych działaczy tej partii.

Po 2005 roku pojawia się przerwa w życiorysie w IMSIGu aż do 2023 roku.

Na stronie CEIDG można znaleźć firmę „JACEK ŁUKASZEWICZ PRZEDSIĘBIORSTWO HANDLOWO USŁUGOWE „AGRO TRADER” ze Stargardu Szczecińskiego, działająca w latach 2006-2021 i zajmująca się m.in. hurtową sprzedażą zboża.

W tym okresie Łukaszewicz odnalazł się jako dyrektor skupu w PZZ Stoisław.

Od 1 sierpnia 2023 roku Jacek Łukaszewicz zarządzał spółką Zamojskie Zakłady Zbożowe jako p.o. prezesa., czyli w okresie kiedy prezesem KGS był Marek Zagórski, a wiceprezesem KGS Mirosław Narojek, czyli prezes PZZ Stoisław. Przypadek?

Dziwne powołanie i zamojskie zarządzanie?

Jego powołanie na prezesa ZZZ nastąpiło z dniem 1 sierpnia 2023roku. Uchwałę w tej sprawie podjął prezes Elewarru i oddelegowany uchwałą z 25 lipca 2023 roku do pełnienia funkcji członka zarządu, członek rady nadzorczej Mariusz Obszyński (ten sam, co do którego są ww. wątpliwości i który później był w składzie rady wskazującej Łukaszewicza na prezesa Elewarru).

Łukaszewicz zgodę na powołanie do zarządu ZZZ podpisał dopiero 4 sierpnia, a zatem dopiero od tego dnia został skutecznie powołany. Za jaki okres jednak pobrał wynagrodzenie w sierpniu 2023 roku, czy także za pierwsze 3 dni? Czy zostało to zbadane?

A jak wyglądało zarządzanie? Niezgodnie z ustawą o rachunkowości Łukaszewicz nie podpisał sprawozdań zarządu i finansowego za 2022/23, nie złożył także uzasadnienia odmowy ani żadnego innego oświadczenia. https://zyciestolicy.com.pl/czy-sprawozdanie-zamojskich-zakladow-zbozowych-za-2022-23-jest-niewazne/

Ponadto w lipcu 2023 roku KGS doprowadziła do zawarcia umowy pomiędzy ZZZ a PZZ Stoisław. Na czym umowa polegała w praktyce? Skup prowadzi PZZ Stoisław przy wykorzystywaniu infrastruktury Zamojskich Zakładów Zbożowych. Następnie część zakupionego zboża (pszenicy) odsprzedawano ZZZ, gdyż ten potrzebował na cele produkcyjne (mąkę). W ten sposób ZZZ kierowany przez Łukaszewicza przepacał za towar na rzecz PZZ Stoisław, w niektórych przypadkach podobno nawet o 200 zł/t. Czy tak powinien zarządzać prezes spółki? https://zyciestolicy.com.pl/goraco-wokol-prezesa-spolki-elewarr-2

Jak na ironię, ww. praktyki uzasadniano w celu utrzymania działalności oraz poprawy trudnej sytuacji finansowej Zamojskich Zakładów Zbożowych (sic). Dodajmy, że fakt takich praktyk był znany prezesowi KGS Markowi Zagórskiemu a także Rafałowi Małeckiemu, dyrektorowi nadzoru właścicielskiego w KGS (a zarazem przewodniczący rady nadzorczej PZZ Stoisław). Świadczy o tym dokument z KGS do którego dotarliśmy.

Niedoszły członek zarządu KGS?

Gdy w lutym po zmianie członków rady nadzorczej KGS, ogłoszono konkurs do zarządu Krajowej Grupy Spożywczej, złożył swoją kandydaturę, która jednak wówczas przepadła. Wydawało się wówczas, że pozostanie już w ZZZ. A jednak 1 maja zostaje prezesem spółki Elewarr.

Hojne wynagrodzenie

Łukaszewiczowi przyznano maksymalne wynagrodzenie dla spółek tego typu czyli 8-krotność średniego wynagrodzenia (podstawą jest wskaźnik z 2016 roku). Ponadto może liczyć na mieszkanie służbowe (opłacone przez Spółkę), samochód służbowy bez limitu itd.  Pan Prezes ponadto często jeździ w delegacje do … Stoisławia, gdzie uprzednio był dyrektorem ds. skupu surowców w tamtejszym PZZ. Jeżeli te wszystkie informacje zostaną potwierdzone (jak na razie KGS i Elewarr milczą w tej sprawie), znaczyłoby to że prezes otrzymuje bardzo hojne wynagrodzenie, w sytuacji w której kondycja spółki jest marna. https://zyciestolicy.com.pl/stoislawski-uklad-w-kgs-elewarr/

Fatalny skup Elewarru

Tymczasem pod zarządzaniem Łukaszewicza, sytuacja Elewarru jest dramatyczna. Skup rzepaku i zbóż jest delikatnie mówiąc słaby. Przyznał to w wywiadzie dla Radia Olsztyn minister Ziejewski. Według naszych szacunków może on wynosić 100-120 tys. ton, co jest jednym z najgorszych skupów z ostatnich lat. Wprawdzie żniwa kukurydziane się jeszcze nie zakończyły, ale jak informują nas rolnicy i pracownicy – skup nie będzie rewelacyjny, gdyż Elewarr oferował zbyt niskie ceny. Efekt elewatory są puste, a pracownicy nie mają co robić? Takich problemów nie ma konkurencja (zwłaszcza w rejonie Bielska Podlaskiego), która wprost odbiera z gospodarstwa rolników i po wyższych cenach.  https://zyciestolicy.com.pl/niska-cena-i-slaby-skup-kukurydzy-w-elewarrze/

Tymczasem uwaga prezesa Elewarru skoncentrowana jest na restrukturyzacji. Zatrudniono na umowę zlecenie pełnomocnika, który w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej zajmuje się między innymi … pogrzebami. Ciekawa perspektywa.

W ramach restrukturyzacji planuje się przeniesienie siedziby z Warszawy do Malborka. Nie spowoduje to żadnych oszczędności, wręcz odwrotnie spowoduje dodatkowe koszty ze względu na dezorganizację jakie spowoduje w spółce (pracownicy z Warszawy nie przeniosą się do Malborka). Skąd w ogóle ten pomysł? Bo Malbork należy do okręgu wyborczego obecnego wiceministra aktywów państwowych Zbigniewa Ziejewskiego? https://zyciestolicy.com.pl/przeniesienie-siedziby-elewarru-do-malborka/

Prezes Elewarru Jacek Łukaszewicz trafił do zespołu monitorującego sprawy zbożowe powołanego przez wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka (zdjęcie z posiedzenia z 10.10.2024). Zespół ten zasadniczo powtarza informacje dostępne także w artykułach prasowych. Jak czytamy w komunikacie MRiRW Podczas posiedzenia Zespół omówił: sytuację cenową na rynku zbóż; znaczenie dywersyfikacji produkcji rolnej w gospodarstwach w celu zmniejszania ryzyka rynkowego; rolę informacji o sytuacji na rynkach rolnych jako narzędzia dla rolników w podejmowaniu decyzji biznesowych (https://www.gov.pl/web/rolnictwo/monitoring-rynku-zboz–przebieg-zniw-kukurydzianych) czyli przysłowiowe ble ble ble.

Ale jak może być inaczej, skoro sytuację zbożową przedstawia, doradza osoba, która nie ma obecnie na koncie sukcesów w zakresie skupu zbóż lub wyników finansowych.

Fatalne wyniki ZZZ i Elewarru?

Jak wiemy wyniki finansowe zarówno Zamojskich Zakładów Zbożowych jak i Elewarru za rok 2023/24 są ujemne. W przypadku Elewarru ostatecznie szacowana strata dzięki sprzedaży ZZZ i pieniądzom z Krajowego Planu Odbudowy uzyskanym dzięki działaniom poprzedniego zarządu – będzie kształtować się będzie w granicach 18-20 mln złotych.

cała działalność polega na tworzenie strategii koncepcji, nierealnych planów, czysta propaganda sukcesu… On wykonuje polecenia z góry, nie przejawia samodzielności. To jeden z najgorszych prezesów

– mówią nam anonimowo pracownicy Elewarru.

Sytuacja finansowa spółki jest bardzo zła, pracownicy martwią się o jej istnienie, bo przez brak kupna i sprzedaży towaru, brak marż, wygaszana jest jej działalność.

Czy chodzi o bankructwo spółki, wyprzedaż majątku i prywatyzację elewatorów?

– pyta jeden z pracowników.

A nie będzie można liczyć na pomoc Krajowej Grupy Spożywczej, gdyż w roku 2024/25 będzie ona miała gigantyczną stratę (szacowaną jeszcze w czerwcu na 600 mln zł, a dziś zważywszy obecne ceny cukru pomiędzy 800 mln a miliard złotych). A przed nami jeszcze liberalizacja handlu z Mercosur.

Można mydlić oczy ministrom (obiecywano wynik zero +), zapewnić o wielkich planach, wizjach, portach, ale liczby nie kłamią. Elewarr jest w dramatycznej sytuacji, a kolejne plany są oderwane od rynków i realiów gospodarczych.

Może ministrowie Czesław Siekierski i Zbigniew Ziejewski wreszcie przejrzą na oczy i zaprzestaną obrony status quo w grupie KGS, gdyż nie leży to ani w interesie rolników ani polskiego rolnictwa.

 

Konkret Tuska nr 68

W spółkach z udziałem Skarbu Państwa zwolnimy wszystkich członków rad nadzorczych i zarządów.  Przeprowadzimy nowy nabór w transparentnych konkursach, w których decydować będą kompetencje a nie znajomości rodzinne i partyjne.