22 marca 2023

Elewarr skupuje tylko polskie zboże

W związku z trudną sytuacją na rynku zbóż Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił 20 marca 2023 r. do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Wicepremiera Henryka Kowalczyka o udzielenie informacji, które polskie firmy sprowadzały zboże z Ukrainy oraz o przekazanie do publicznej wiadomości informacji, o tych firmach. KRIR zwrócił się z pytaniem, czy to prawda, że podmioty polskie, w tym CEDROB, wynajmuje od Elewarru powierzchnię składową i przechowuje tam zboże z Ukrainy?

Elewarr zdementował tą informację: Elewarr sp. z o.o. informuje, że nie prowadziła, nie prowadzi i nie zamierza prowadzić skupu ani obrotu importowanych zbóż i rzepaku, m.in. z Ukrainy oraz nie wynajmuje żadnej powierzchni na rzecz Cedrob czy innych firm paszowych. Spółka swoją ofertę skupową zbóż (w tym kukurydzy) i rzepaku kieruje wyłącznie do polskich producentów rolnych. Dementujemy wszelkie informacje, które dotyczą skupowania przez Spółkę zbóż ukraińskich (w tym kukurydzy) i rzepaku ukraińskiego oraz posiadania takiego towaru w naszych magazynach. Takie informacje są nieprawdziwe. Spółka wielokrotnie informowała o tym na swojej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych.

https://elewarr.pl/komunikat-elewarr-skupuje-tylko-polskie-zboze/?fbclid=IwAR0mPSYV3-c6MvZW6Sg3J7jSHn4vwR9zvBhwLqcQHKIUK8Ti7zhvacGX6Mc


21 marca 2023

Organizacje rolnicze i branżowe nie porozumiały się w sprawie Funduszu Ochrony Rolnictwa

Fiaskiem zakończyło się spotkanie uzgodnieniowe w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi 21 marca dotyczące ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa. Na spotkanie przybyło kilkadziesiąt osób reprezentujących związki rolnicze (ZZR KORONA, Samoobrona, NSZZ Solidarność RI), izby rolnicze i organizacje branżowe (
sektora mlecznego, mięsnego, drobiarskiego). Nikt z kierownictwa resortu (minister, wiceminister) nie przybył.

Jak poinformowała przedstawicielka MRiRW spotkanie miało dotyczyć szczegółowych zapisów ustawy, a nie spraw ogólnych, te ostatnie mają zostać rozstrzygane za 2 tygodnie na spotkanie z wicepremierem Henrykiem Kowalczykiem. Jednakże dyskusja bardzo szybko przerodziła się o pytanie na temat sensu tej ustawy. Z jednej strony Solidarność RI, Izby Rolnicze, opowiadających się za Funduszem (i wpłatami na ten cel od sektora skupowego, przechowalniczego i przetwórczego), a z drugiej organizacje branżowe, które stwierdzały, że te regulacje spowodują bardziej opłacalny import, aniżeli produkcja krajowa. W atmosferze wzajemnych pretensji, argumentów demagogicznych, momentami podniesionych głosów, spotkanie zostało przerwane.

Rolnictwo to system naczyń połączonych - zauważa dr Daniel Alain Korona, pełnomocnik ZZR "Korona" - a zatem uderzenie w sektor skupowy, przechowalniczy i przetwórczy, odbije się docelowo na rolnikach. W tym roku wiele firm przeżywa trudności finansowe, nie należy pogłębiać ten stan, bo już dzisiaj jest problem już nawet nie z wypłacalnością firm, ale z możliwością sprzedaży zbóż, rzepaku itd. A zatem nie ma co ustanawiać nowego podatku. Tworzy się kolejne uprawnienia, przywileje dla poszczególnych grup, a całość działalności gospodarczej staje się nieefektywna. Zresztą zamiast tworzyć wiele różnych funduszy np. promocji produktów rolno-spożywczych, ochrony rolnictwa itp., z których nic pozytywnego nie wynika, może wystarczyłby, jeżeli już, jeden fundusz rolny.

źródło: ZZR KORONA

Język przepisów prawa dla rolników

Przepisy prawa dla rolników to mało zrozumiały bełkot.

Kocham czytać polskie przepisy prawa dla rolników. Są napisane prostym, przejrzystym, nieskomplikowanym językiem zrozumiałym dla każdego. I wybaczcie nie mówcie, mi, że to Unia każe, sami jesteśmy mistrzami świata w komplikowaniu sobie życia. Albo to zmienimy albo popłyniemy - stwierdził prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego Jacek Zarzecki. Oto przykład przepisu:


I gdzie tu zasada, iż prawo powinno być proste, jasne, zrozumiałe i powszechnie dostępne?