17 marca 2023

Radosna twórczość legislacyjna Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Jak wynika z wykazu rządowego centrum legislacji, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi od 26.10.2021 roku tj. objęcia funkcji przez obecnego ministra do 16 marca 2023 r. złożyło 17 projektów ustaw, 230 projektów rozporządzeń, nie licząc jeszcze zarządzeń itp. A wiele projektów legislacyjnych było już w toku. Ww. projekty to nie zawsze kilku lub kilkunastostronnicowe opracowania. To byłoby zbyt piękne.

Niektóre z tych projektów to arcydzieła urzędniczej pisaniny. I tak projekt ustawy o Planie Strategicznym Wspólnej Polityki Rolnej wraz z uzasadnieniem, oceną skutków regulacji i innymi załącznikami  w druku sejmowym (nr 2953) liczył blisko 2077 strony. Dodatkowo kwestię wspólnej polityki rolnej znalazły się w projekcie ustawy o finansowaniu wspólnej polityki rolnej na lata 2023-2027, który z uzasadnieniem, załącznikami itp  (druk sejmowy 2934) liczy zaledwie 181 stron. 

Projekty rozporządzeń też potrafią mieć wolumen książki. I tak projekt rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie szczegółowych warunków i szczegółowego trybu przyznawania i wypłaty pomocy finansowej w formie płatności ekologicznych w ramach Planu Strategicznego dla wspólnej polityki rolnej na lata 2023– 2027 to już 101 stron i 33 strony uzasadnienia i OSRu. Z kolei Projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków i szczegółowego trybu przyznawania i wypłaty pomocy finansowej w ramach wsparcia inwestycji leśnych lub zadrzewieniowych oraz w formie premii z tytułu zalesień, zadrzewień lub systemów rolno-leśnych w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027 liczy z załącznikami, uzasadnieniem i OSRem zaledwie 82 strony.

Dodać należy, iż od 26.10.2021 inne resorty przedłożyły 225 projektów ustaw, które podlegały konsultacjom, uzgodnieniom międzyrządowym.

Sprawdziliśmy jak wyglądało to za poszczególnych ministrów:
Grzegorz Puda (6.10.2020-26.10.2021) -  29 projektów ustaw i 294 projekty rozporządzeń,
Jan Krzysztof Ardanowski (19.06.2018-6.10.2020) - 26 projektów ustaw i 312 projektów rozporządzeń
Krzysztof Jurgiel (16.11.2015 - 18.06.2018) -  44 projekty ustaw i 385 projektów rozporządzeń

Jeżeli uwzględnimy czas urzędowania, to okazuje się że największą liczbę projektów zgłaszał minister Grzegorz Puda (0,84 dziennie), następnie Henryk Kowalczyk (0,51 dziennie), Krzysztof Jurgiel (0,45) i Jan Krzysztof Ardanowski (0,40). Jak widać zatem po odejściu Ardanowskiego, już nikt nie panuje nad radosną twórczością legislacyjną, a minister rolnictwa nawet nie wie co przyjmuje.

A może Ministerstwo by wreszcie przyhamowało z nowymi regulacjami i dała wreszcie rolnikom ... święty spokój, skoro nie potrafi im pomóc w kwestii trzody chlewnej, dramatu na rynku zbóż i rzepaku, nawozów czy nadchodzących trudności w sektorze mleczarskim i drobiarskim


wykaz projektów przedłożonych przez Ministerstwo Rolnictwa od 26.10.2021 roku

16 marca 2023

Po spotkaniu w MRiRW: Tylko obietnice, konkretów wciąż brak

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk po raz kolejny spotkał się z Prezydium Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność” i innymi organizacjami tj. Oszukana Wieś, ZZR Samoobrona, ZZR Ojczyzna, ZZR "Korona" (zdjęcie MRiRW). Dominującym tematem rozmów była trudna sytuacja na rynku zbóż i możliwe scenariusze pomocy.


Dopłaty czekają na zgodę Komisji Europejskiej

Musimy mieć pełną świadomość, że główną przyczyną trudności na rynku zbóż jest niska cena na rynkach światowych – podkreślił szef resortu rolnictwa. Wicepremier zwrócił uwagę, że kłopoty mają przede wszystkim rolnicy z państw frontowych, do których należą: Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria, ale także Czechy. Spadek światowych cen jest wynikiem bardzo niskich cen zboża z rosyjskich dostaw. Związkowcy podnosili kwestię braku możliwości dopięcia rolniczych budżetów – nie mają gdzie sprzedać zboża, a muszą kupić nawozy, które w dalszym ciągu są drogie, zwłaszcza wieloskładnikowe.

Wicepremier Henryk Kowalczyk poinformował, że proponowane przez polski rząd dopłaty do zbóż w dalszym ciągu czekają na zgodę Komisji Europejskiej. Szef resortu rolnictwa powiedział także o kolejnych formach pomocy, które są brane pod uwagę. Jedną z nich będą nisko oprocentowane kredyty dla rolników i podmiotów skupujących, które będą zaopatrywać się w zboże od polskich rolników. Kolejną propozycją, która będzie wymagała jednak zgody Komisji Europejskiej, będą dopłaty do transportu zbóż na eksport. Związkowcy poruszyli ponadto kwestię budowy magazynów na zboża bez konieczności ubiegania się o pozwolenie. Wicepremier poinformował, że jest wstępna zgoda na takie rozwiązanie i zostanie ono wprowadzone do przepisów w najbliższym czasie.


Protesty na granicach z Ukrainą?

Widzimy dobrą wolę po stronie rządu, dostrzegamy, że klucz do rozwiązania naszych problemów leży w Brukseli... Chcemy w porozumieniu z organizacjami rolniczymi ze Słowacji, Węgier i Rumunii zablokować granicę z Ukrainą. Ten protest może potrwać dwa lub trzy dni, bo Komisja Europejska musi zauważyć nasz problem. Trzeba wypracować długotrwałe mechanizmy regulujące napływ produktów z Ukrainy – stwierdza Adrian Wawrzyniak, rzecznik NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych. Protest mógłby się odbyć na przełomie marca i kwietnia.


ZZR Korona: są tylko obietnice, a konkretów wciąż brak.

Formuła tych spotkań, sprowadza się do wyrażania żali, pretensji przez rolników oraz wypowiedzenia tez przez ministra, a nie prac nad konkretnymi propozycjami rozwiązań - stwierdza dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru, pełnomocnik i doradca ZZR "Korona" - Ze strony ministra są obietnice działań, konkretnych terminów realizacji brak, często słyszymy że wymaga to zgody Unii Europejskiej, a niektóre pomysły np. kolejne kredyty to w ocenie ZZR "Korona" żadne rozwiązanie.

Sprawa wniosku MRiRW o zastosowanie klauzuli ochronnej złożony do Ministra Rozwoju i Technologii ma być w przyszłym tygodniu przedmiotem stanowiska rządu, ale wicepremier nie wróży pozytywnej decyzji w tej kwestii.

Minister stwierdził także, iż ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o biokomponentach niczego nie zmieniła, co świadczy o braku świadomości rządzących co przyjmują, udział biokomponentów w oleju napędowym zmniejszono z 6,2% do 5,2%, a Narodowy Cel Wskaźnikowy który miał wynieść 85% od 1 stycznia 2023 roku, zmniejszono do 80%. Ministerstwo teraz deklaruje zwiększenie udziału biokomponentów, ale trzeba zważyć na długość procesu legislacyjnego. 

W sumie, nie widzimy pomysłu resortu rolnictwa na rozwiązanie problemu nadpodaży zbóż i rzepaku - konkluduje Korona.

Ardanowski: KGS powinna stabilizować rynek żywności

 

06__KPRP-rada_ds_rolnictwa_20230315_PK1_4338.jpg
Krajowa Grupa Spożywcza powinna stabilizować rynek żywności i zapobiegać panice na rynku – wskazał w środę Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP. 

Jak poinformował, podczas środowego posiedzenia prezydencka Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich dyskutowała o roli Krajowej Grupy Spożywczej. 

– W wypowiedziach przedstawicieli organizacji rolniczych słuchać było rozczarowanie dotychczasową działalnością Grupy – powiedział. 

Przypomniał, że celem powołanego około rok temu podmiotu była m.in stabilizacja rynku rolno–spożywczego m.in. poprzez zorganizowanie punktów skupu produktów od rolników i przetwórstwa np. zboża, owoców czy warzyw. Grupa miała chronić interesy rolników, a w konsekwencji także konsumentów. Ale – w jego ocenie – nie do końca udało się to zrealizować. 

– Wydaje się, że odwołany prezes zarządu nie udźwignął powierzonego mu zadania – wskazał. Wyraził też nadzieję, że wyłoniony w trwającym obecnie konkursie nowy szef KGS będzie potrafił skutecznie zarządzać spółką i inwestować w kolejne obszary. 

Jan K. Ardanowski relacjonując posiedzenie Rady, wskazał też, że „od KGS oczekuje się również zapobiegania panice na rynku żywnościowym, takiej jak niedawno obserwowaliśmy na rynku cukru, masła czy paliwa”. – Sądzimy, że Grupa wymaga wsparcia, ale nawet w obecnym stanie może takim zjawiskom przeciwdziałać – powiedział. 

Jego zdaniem, KGS może mieć też istotną rolę do odegrania w zagospodarowaniu przez gorzelnie nadmiaru zbóż, które przetwarzane byłyby na bioetanol, a ten mógłby być stosowany jako dodatek do benzyny. – Można to powiązać z sektorem biogazowni, zarówno wywar gorzelniany, jak i ziarno przeznaczyć do produkcji metanu w biogazowniach. To jest kierunek, który pozwoliłby pewną nadwyżkę zboża zagospodarować – stwierdził. Uważa on, że KGS powinna też zająć się szukaniem nowych rynków zbytu na polskie produkty rolno – spożywcze. 

Jan K. Ardanowski zaznaczył też, że KGS musiałby uruchomić własne nabrzeże portowe. – Nie może być sytuacji, że państwo polskie nie dysponuje możliwościami eksportu, ponieważ nabrzeża są w rękach firm zagranicznych handlujących zbożem. Jeżeli chcemy być liczącym się producentem zbóż i partycypować w zaopatrzeniu świata w zboże, to musimy mieć możliwości techniczne – wskazał. (PAP)