16 czerwca 2018

PKO BP przypomina pracownikom CRW o zasadach ws. potencjalnego konfliktu interesów

Jak informuje jeden z pracowników CRW w komentarzu z 15/06 pod artykułem "Skuteczna rezygnacja, której KRS nie odnotował. PKO BP ściemnia?" - Dziś wszyscy pracownicy CRW otrzymali przypomnienie zasad dotyczących zgłaszania potencjalnego konfliktu interesów. W tym informowanie Banku o wszelkiej działalności gospodarczej, posiadaniu udziałów o wartości większej niż 5%, zasiadanie w organach.To jest efekt zainteresowania Serwis21 i prawdopodobnie potwierdzenie,że że skala problemu jest znacznie większa... 

Ponadto jak informuje w komentarzu inny pracownik - Pracownicy dostali maila z przypomnieniem zasad ale również zostali poproszeni przez głównego dyrektora o zgłaszanie do 22.06 przypadków podejrzeń konfliktu interesów. Przypadek? ... W takich sytuacjach nie ma przypadków.

Powyższy fakt także świadczy (wbrew niektórym wcześniejszym opiniom), że publikacje SERWIS21, wystąpienia Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE/NSZZ "Wyzwolenie" odnoszą pewien skutek. Może wciąż niewystarczający, ale jednak skutek.

Przypomnienie zasad pracownikom CRW - to dopiero pierwszy krok, czekamy na dalsze. Pozostaje jednak pytanie jak to się stało, że przez lata niczego nie zauważano. Ponadto Bank wciąż nie udzielił odpowiedzi na pytania publiczne postawione na łamach Serwis21.
http://serwis21.blogspot.com/2018/02/pytania-do-pko-bp-milczenie-w-sprawie.html

15 czerwca 2018

Odpręż się (humor żydowski)

W ramach odprężenia i bez żadnego motywacji antysemickiej (co zaraz zarzucą nam zwolennicy politycznej poprawności) kilka kawałów żydowskich:

Rachela zgłasza się do rabina z prośbą o rozwód.
- Bój się pani Boga!! - powiada rabin - przecież ma pani takiego porządnego męża! Czy ma pani coś mu do zarzucenia?!
- Rebe, ja podejrzewam mojego męża, że to ostatnie dziecko, które mamy, że to nie jest jego.
------------------------------------------------------------
- Panie Lippe ! - oburza się bankier. - Jak pan śmie oświadczać się mojej córce?! Pan nie masz ani interesu, ani pieniędzy, ani nawet posady!
- Tak... ale mam widoki..
- Co? Widoki? W takim razie panu potrzebna lornetka, a nie moja córka!
-----------------------------------------------------------
Mosze zaprosił na randkę swoją przyjaciółkę, Salcie. Spacerują po mieście i w pewnym momencie mijają elegancką restaurację.
- Ach, jakie smakowite zapachy... - wzdycha dziewczyna.
- Podoba ci się? - Mosiek na to. - Jeśli tak, to możemy przejść się tędy jeszcze raz.
--------------------------------------------------------
Lejb Sobel ożenił się i do znudzenia wychwala kolegom zalety swej urodziwej żony.
Pewnego dnia spotyka przyjaciela. Ten bierze go pod ramię i szepcze do ucha:
- Daj ty spokój z tym gadaniem. Śmieją się z ciebie. Czy ty nie wiesz, ze twoja żona ma czterech kochanków na boku?
- I co z tego? - uśmiecha się beztrosko Sobel. - Wolę mieć dwadzieścia procent w dobrym interesie niż sto procent w złym!
----------------------------------------------------
Icek spotyka panią Salcię (w której się od dawna kocha) i mówi: 
- Pani Salcie! Pani mąż wyjechał w delegację, może ja bym do pani przyszedł wieczorkiem na kolacyjkę ze śniadankiem, nie będzie się pani czuła samotna...
Na co pani Salcia z oburzeniem:
- Ależ panie Icek! Ja nie jestem kobietą lekkich obyczajów!
- Ależ pani Salcie! Któż tu mówi o pieniądzach?
----------------------------------------------------------
Ojciec Żyd pyta się syna.
- Mosze co byś chciał mieć?
- Pieniądze.
- A potem?
- Bardzo dużo pieniędzy.
- A gdybyś miał bardzo dużo pieniędzy to co chciałbyś mieć?
- Odsetki.
-----------------------------------------------------------
Do żydowskiego milionera Rotschilda podchodzi lokaj i mówi, że za drzwiami czeka jakiś obdarty Żyd, który ma do pana barona interes. Obdartus obdartusem,ale Rotschild nie byłby milionerem,gdyby nie reagował na słowo "interes". Kazał wpuścić petenta. Obdartus wchodzi i nadaje:
- Panie Rotschild, ja mam taki interes,co my oba zarobimy po pół miliona w jeden dzień...
- Pół miliona, ładny grosz... a co za interes?
- Panie Rotschild ja słyszałem, że pan wydajesz córkę za mąż i dajesz pan zięciowi milion w posagu.
- To prawda.
- Panie Rotschild ... ja ją wezmę za pół.
----------------------------------------------------------
Ariel Szaron pojawił się w Knesecie (parlamencie) bez marynarki. Marszałek Knesetu, zdenerwowany, zwraca mu uwagę na niewłaściwy strój.
- Mnie na to pozwoliła angielska królowa! - odparowuje Szaron.
Posłowie zdumieni, a premier objaśnia, że na wizycie u królowej Anglii zdjął marynarkę.
Królowa powiedziała mu wtedy:
- Panie Szaron, marynarkę to pan możesz sobie zdjąć u siebie w Knesecie!
---------------------------------------------------------
Dzwoni Żyd do swojego przyjaciela:
- Mosze, ile to jest 2x2?
Mosze zamyślił się i pyta:
- A kupujesz czy sprzedajesz?
----------------------------------------------------------- 

14 czerwca 2018

Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego w sprawie drukarza, który odmówił usług organizacji LGTB

Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego, utrzymując wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi w sprawie Adama J. – drukarza, który odmówił wydruku materiałów promocyjnych organizacji promującej homoseksualizm. Prawnicy Ordo Iuris zapowiadają odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zbierane są także podpisy pod petycją dotyczącą prawa do sprzeciwu sumienia.

Petycja dostępna na: http://www.wobroniesumienia.pl/ 

Historia Adama J. nasuwa pewne analogie ze sprawą słynnego już cukiernika z USA, Jacka Phillipsa, który w 2012 r. odmówił wykonania tortu dla pary homoseksualistów, a którego prawo do sprzeciwu sumienia potwierdził Sąd Najwyższy USA. Niestety, Sąd Najwyższy RP, uznając Adama J. za winnego stwarza niebezpieczny precedens, który stawia pod znakiem zapytania wolność przedsiębiorczości w Polsce. 

Długa droga polskiego drukarza do Sądu Najwyższego RP rozpoczęła się 31 marca 2017 r., gdy Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał drukarza za winnego niewykonania usług na zlecenie Fundacji LGBT Business Forum z Warszawy, ale odstąpił od wymierzenia kary (powołując się na art. 138 kodeksu wykroczeń). Prawnicy Ordo Iuris – broniący drukarza – wnieśli apelację. Niestety Sąd Okręgowy w Łodzi (sąd drugiej instancji) utrzymał wyrok, nie uwzględniając wszystkich wywiedzionych apelacji (obrońcy, prokuratora, ale także oskarżyciela posiłkowego). 14 września 2017 r. Prokurator Generalny skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi. Została ona poparta w pisemnym stanowisku przez prawników Instytutu Ordo Iuris oraz uzupełniona o argumenty wskazujące na nierozpoznanie szeregu zarzutów zawartych w apelacjach. Obrońca obwinionego podkreślił ponadto wadliwą interpretację art. 138 kodeksu wykroczeń, zakładającą, że samo zaoferowanie usług na rynku zobowiązuje przedsiębiorcę do ich świadczenia każdemu podmiotowi – w tym innemu przedsiębiorcy. 

Jak podkreśla Ordo Iuris, Sąd Najwyższy dopuścił do niebezpiecznego precedensu: wykładnia art. 138 Kodeksu Wykroczeń, którą zastosował Sąd Okręgowy w Łodzi jest niezwykle groźna dla wolności działalności gospodarczej i wolności sumienia, zagwarantowanych w artykułach 20, 22, oraz 53 ust. 1 Konstytucji RP. 
- Wyrok Sądu Najwyższego przyjmujemy z ogromnym rozczarowaniem. Szczególnie, że Polska zawsze stała na straży wolności, tymczasem przy sprzeciwie sumienia, czyli niezbywalnym prawie uchylenia się od propagowania postaw czy postulatów, które naruszają fundamentalne wartości, został postawiony znak zapytania - komentuje obrońca oskarżonego adw. Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris. – Sąd Najwyższy nie stanął dzisiaj po stronie obywateli, jak zrobił to chociażby ostatnio Sąd Najwyższy USA. Zakwestionował obowiązywanie w Polsce swobody kontraktowania i wolności działalności gospodarczej. Czekamy obecnie na rozpatrzenie naszej skargi konstytucyjnej wniesionej w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiadamy także odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 

Z kolei pozytywnym rozstrzygnięciem w tej sprawie jest to, że Sąd Najwyższy podkreślił, iż wolność sumienia, przekonania religijne oraz wyznawane wartości mogą stanowić uzasadnioną odmowę świadczenia usługi w rozumieniu art. 138 Kodeksu wykroczeń nawet z naruszeniem zasady równego traktowania.  – dodał adw. Bartosz Lewandowski.

Instytut Ordo Iuris już wcześniej postulował usunięcie z kodeksu wykroczeń art. 138, który jest jednym z tzw. komunistycznych reliktów w polskim prawodawstwie. Przepis pochodzi z początku lat 70-tych i miał zwalczać spekulacje na rynku, od 1990 r. pozostawał martwy, a obecnie zaczął być wykorzystywany przez środowiska LGBT jako instrument nacisku i łamania sumienia przedsiębiorców, zmuszanych do wykonywania usług korzystnych dla tych organizacji. 

Dla zapewnienia wolności sumienia niezbędne jest wykreślenie art. 135 i 138 Kodeksu wykroczeń, komunistycznych reliktów. Dzisiaj wykorzystywane są wobec pracowników i przedsiębiorców, które nie chcą uczestniczyć w promowaniu ideologii gender i politycznych postulatów grup LGBT. Petycję w tej sprawie przygotowało Centrum Życia i Rodziny oraz Instytut Ordo Iuris (petycja skierowana do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji). 

Więcej o petycji dotyczącej prawa do sprzeciwu sumienia:
http://www.wobroniesumienia.pl

źródło: Ordo Iuris