16 lipca 2017

Sfałszowano metrykę akt postępowania w IPN w sprawie Daniela Alain Korony?

Ciekawe kwiatki wychodzą w sprawie ze skargi dra Daniela Alain Korony na decyzję IPN ws. odmowy potwierdzenia spełnienia warunków, o których mowa w art.4 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej i osobach represjonowanych. 

Przypomnijmy IPN odmówił potwierdzenia warunków, gdyż w zasobach archiwalnych IPN znalazły się jednostronne notatki funkcjonariusza SB twierdzące iż przez okres 2,5 miesiąca 1988 r. Daniel się zgłosił i informował służby. Z akt sprawy okazało się jednak, że rzekome informacje były informacjami publicznie dostępnymi lub do których Daniel nie miał dostępu, a sam archiwista IPN w notatce służbowej wyraźnie wskazał, że informacje mogły pochodzić z innych źródeł operacyjnych a wobec Daniela w okresie rzekomego informowania SB prowadziła grę operacyjną w celu skompromitowania go w środowisku opozycjonistów  (mechanizm takiej operacji opisał Sławomir Cenckiewicz odnosząc się do sprawy fałszywej lojalki Kaczyńskiego). Dodajmy, że w okresie rzekomego informowania, SB nachodziła Daniela w miejscu pracy, utrzymany był dla niego zakaz paszportowy i inne podobne szykany. Jak widać cały sprawa jest zwykłą niedorzecznością, a sam IPN w decyzji odmownej stwierdził, ws. jego sprawie, że cyt. postawa i odwaga budzi podziw i zasługuje na najwyższy szacunek.
http://serwis21.blogspot.com/2016/12/scenariusz-sb-realizowany-po-28-latach.html
http://serwis21.blogspot.com/2017/01/akta-sb-jako-element-prowokacji-wobec.html

W toku postępowania administracyjnego, IPN dopuścił się rażącego naruszenia prawa odmawiając dostępu do akt, nie stwarzając możliwości wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego, odmawiając przeprowadzenia wniosków dowodowych itd. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 11 stycznia 2017 r. potwierdził racje Daniela, uchylając decyzje Prezesa IPN:
http://serwis21.blogspot.com/2017/02/ipn-jest-zobowiazany-do-stosowania-kpa.html

Od tego wyroku IPN złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
W sprawie odkryliśmy kolejny kwiatek. Otóż w każdym postępowaniu administracyjnym prowadzona jest tzw. metryka akt sprawy, czyli wykaz dokumentów i czynności z danego postępowania. Po zakończeniu postępowania administracyjnego, Daniel wystąpił o metrykę akt postępowania, która została mu udzielona 7 września 2016 r. Zgodnie z tą metryką założono ją 12 maja 2016, a pierwszą pozycją jest informacja o wpływie pisma nr 20828 z dnia 11 maja 2016 (wniosek o wydanie decyzji wraz dokumentami sprawy). Ta informacja może dziwić, zważywszy że wniosek złożono 25 kwietnia 2016 r. (zatem ponad 2 tygodnie wcześniej). O politycznym charakterze sprawy może świadczyć fakt, iż w metryce akt postępowania Daniel Alain Korona figuruje jako prezes Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89, chociaż występował w sprawie nie jako osoba funkcyjna a prywatna.

Okazuje się, że w aktach jest druga metryka akt sprawy, którą nie przesłano Danielowi naruszając w ten sposób przepisy Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Metryka ta o nazwie: wniosek o wydanie decyzji opozycja z 27 kwietnia 2016, informuje o 3 dokonanych czynnościach tj. przyjęcia wniosku (27 kwietnia), sporządzenia kserokopii wyników kwerendy, notatki służbowej i protokołu ze sprawy dot. Krzyża Wolności i Solidarności (10 maja) i pismo przekazujące wniosek do dalszej realizacji (10 maja). IPN zatem sfałszował metrykę akt postępowania przesłaną stronie, ukrywając dokonane czynności pomiędzy 27 kwietnia a 10 maja br. 

Dlaczego ukryto metrykę założoną 27 kwietnia 2016? Czy przypadkiem chciano w ten sposób ukryć informacje o dokonanych czynnościach i dokumentach, w których znajdowały się informacji o próbie kompromitowania Daniela przez SB?

-----------------------------------------------------------
PS: Na marginesie, UdsKiOR wydał wcześniej Danielowi decyzję ws. świadczenia pracy na rzecz nielegalnych organizacji w PRL (nie mylić z decyzją ws. przyznania statusu działacza opozycji antykomunistycznej), a zatem nawet odmowa potwierdzenia warunków do uzyskania statusu działacza opozycji antykomunistycznej, nie zmienia faktu uznania działalności Daniela w nielegalnych organizacjach w PRLu.

15 lipca 2017

Czy nastąpi zrównanie działaczy opozycji antykomunistycznej i nielegalnych organizacji w uprawnieniach w komunikacji miejskiej?

Wspominaliśmy już o akcji petycyjnej Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 zmierzającej do zrównania w prawach do 50% ulg w komunikacji miejskiej kombatantów i działaczy nielegalnych organizacji z okresu PRL.
http://serwis21.blogspot.com/2017/07/czy-kolejne-miasta-przyznaja-ulgi-w.html

Stowarzyszenie zainicjowało także drugą akcję zmierzającą do zrównania w uprawnieniach do ulg i bezpłatnej komunikacji miejskiej działaczy opozycji antykomunistycznej i działaczy nielegalnych organizacji z czasów PRL. Do tej pory kilkanaście miast przyznało bądź 50% ulgi bądź prawa do bezpłatnych przejazdów działaczom opozycji antykomunistycznej. Stowarzyszenie, które domaga się zrównania w uprawnieniach wszystkich weteranów walk o niepodległość, zatem złożyło petycje o przyznanie tych samych praw dla osób świadczących pracę na rzecz nielegalnych organizacji lub które nie wykonywały prace z powodów politycznych przed 1989 r. z działaczami opozycji antykomunistycznych. Stosowne petycje w zakresie 50% ulg trafiły zatem do Gorzowa Wielkopolskiego, Koszalina, Legnicy, Słupska, Szczecina, a w zakresie bezpłatnej komunikacji do Elbląga, Krakowa, Lublina, Poznania, Wrocławia.

Dla niewtajemniczonych wyjaśniamy, że uzyskanie statusu świadczącego pracę w nielegalnych organizacjach wymaga by osoba pragnąca uzyskać potwierdzenie tych okoliczności, ma wskazać okoliczności faktyczne świadczące o jej pracy na rzecz nielegalnych organizacji politycznych, bądź o nie wykonywaniu na skutek represji politycznych, a po drugie okoliczności te udowodnić przy pomocy dokumentów lub zeznań świadków (IV SA/Wa 2960/13). Innymi słowy chodzi o udowodnienie faktycznej pracy w postaci druku, kolportażu, organizowaniu spotkań, a nie np. same uczestnictwo w spotkaniach, manifestacjach czy w jakichś organizacjach. W efekcie większość osób występuje o status działacza opozycji antykomunistycznej a nie świadczących pracę w nielegalnych organizacjach. Z kolei przy świadczeniu pracy w nielegalnych organizacjach w procedurze nie uczestniczy IPN (w przeciwieństwie do procedury przyznania statusu działacza opozycji antykomunistycznej). Ponadto różne są uprawnienia: działacze opozycji antykomunistycznej będą mieli prawo do świadczenia miesięcznego w wysokości ok. 400 zł., a działacze nielegalnych organizacji mają prawo do zaliczenia okresów działalności opozycyjnej do okresów emerytalnych jako składkowych).

W praktyce występują sytuacje w której osoby otrzymują status działacza opozycji przy równoczesnej odmowie poświadczenia pracy na rzecz nielegalnych organizacji (świadczy o tym np. casus o sygn. II SA/Sz 887/15) lub odwrotnie. Są ponadto osoby, które posiadają podwójny status. 

Przeciw temu bałaganowi prawnemu protestuje Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89, jednakże nie posłuchano jego głosu nowelizując ustawę o działaczach opozycji antykomunistycznej. Stąd akcja Stowarzyszenia mająca wymusić zmianę tej absurdalnej sytuacji.

14 lipca 2017

Stop szkalowaniu Polaków – zaapeluj do Sejmu o odwołanie Adama Bodnara z funkcji RPO...

Rzecznika bardzo trudno jest odwołać przed upływem pięcioletniej kadencji, ale wspólnym wysiłkiem może nam się to udać!
Można to zrobić w przypadku sprzeniewierzenia się przez Rzecznika złożonemu ślubowaniu, na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów, dlatego tak ważny jest każdy protest wysłany w tej sprawie. Musimy wysłać posłom czytelną wiadomość – NIE DLA BODNARA!
Misją Rzecznika Praw Obywatelskich jest stać na straży wolności i praw człowieka i obywatela, w tym realizacji zasady równego traktowania.
A co zrobił Adam Bodnar podczas swojej kadencji? Wielokrotnie sprzeniewierzył się swojemu ślubowaniu.
Jego decyzje w wielu sprawach wskazują, że obrał sobie za cel reprezentowanie interesów tylko jednej grupy społecznej – lobby LGBT – dla której gotów jest całkowicie poświęcić wszystkich tych, którzy nie wyznają wartości nachalnie promowanych przez homolobby.
W poczet swoich „zasług” Rzecznik może wpisać m.in. interwencję przeciwko Urzędom Stanu Cywilnego, które nie chciały ułatwiać zawierania sprzecznych z porządkiem konstytucyjnym związków jednopłciowych. Ponadto, wbrew orzeczeniu sądu cywilnego, wsparł organizację LGBT podważającą naukową renomę i wolność prowadzenia badań naukowych przez amerykańskiego psychologa dr. Paula Camerona, który odważył się zbadać i opisać konsekwencje praktykowania zachowań homoseksualnych.
Łódzki drukarz, który odmówił produkcji materiałów promujących działania radykalnych, homoseksualnych aktywistów, spotkał się ze zmasowaną nagonką, którą – z całą mocą swojego urzędu – wsparł Adam Bodnar. RPO przyczynił się w ten sposób do wydania przez sąd wyroku kary grzywny, naruszającego konstytucyjne prawa i wolności drukarza.
Drogi Przyjacielu, jak widzisz, obecny RPO zupełnie nie nadaje się do sprawowania tak zaszczytnego urzędu. Nie tylko sprzeniewierzył się swojej przysiędze jaskrawą stronniczością na korzyść homolobby, ale również swoim działaniem pokazał kompletną nieznajomość polskiego prawa.
Dlatego gorąco namawiamy Cię, weź sprawy w swoje ręce i daj posłom wyraźny znak, że Polacy nie chcą, aby Adam Bodnar był ich obrońcą. Kliknij w link poniżej i wyślij protest.
Niestety, Rzecznik Praw Obywatelskich „nie zwolnił tempa”. Według Adama Bodnara, Polacy uczestniczyli w realizowaniu Holocaustu – największej zbrodni XX wieku. To nie żart, Rzecznik Praw Obywatelskich naprawdę to powiedział - i to do kamery - w programie „Minęła Dwudziesta” w TVP Info.
To ohydne kłamstwo nie tylko działa na szkodę naszego państwa. To również obrzydliwa potwarz, która uderza we wszystkich Polaków, także tych, którzy walczyli i polegli w walce z niemieckim okupantem.
Według prawników z Fundacji Ordo Iuris, Adam Bodnar zrelatywizował w ten sposób odpowiedzialność narodu niemieckiego za Holokaust, przypisując częściową winę Polakom. Podkreślając współudział różnych grup narodowościowych, umniejszył główną odpowiedzialność Niemców za popełnienie zbrodni, a więc pośrednio zakwestionował jej stricte nazistowski charakter. Takie działanie mieści się w ramach tzw. kłamstwa oświęcimskiego.

Podpisz się pod protestem umieszczonym na stronie www, który zostanie wysłany do szefów wszystkich klubów parlamentarnych. Oto link do protestu:
Domagamy się natychmiastowego podjęcia odpowiednich działań mających na celu pozbawienie Adama Bodnara funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Zgodnie z zapisami ustawowymi, odwołanie RPO jest możliwe decyzją Sejmu, jeśli Rzecznik sprzeniewierzy się złożonemu ślubowaniu. Decyzje i wypowiedzi medialne Adama Bodnara w pełni wyczerpują tę przesłankę.
Nie możemy dłużej udawać, ze nic się nie stało. Adam Bodnar musi ustąpić ze swojego stanowiska. Tylko w ten sposób unikniemy kolejnych skandali. Jego miejsce powinna zająć osoba godna tego urzędu, która respektuje prawo i dba o dobro wszystkich obywateli.

Zespół Protestuj.pl