7 lutego 2017

W Prokuraturze Krajowej - o uwolnienie Marcina Karłowicza

6 lutego Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE zwróciło się do Prokuratury Krajowej o zwolnienie Marcina Karłowicza z aresztu i umożliwienie mu odpowiadanie z wolnej stopy.

Marcin Karłowicz jest znanym aktywistą społecznym, w okresie PRL był drukarzem m.in. opozycyjnego - KF „Syndrom”, działał w kilku organizacjach społecznych, jest członkiem założycielem Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 i Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE. Jest też działaczem Narodowego Odrodzenia Polski.

Jak informuje NOP, Marcin był zaangażowany w akcje na rzecz wyrwania Polski spod unijnej okupacji, został zatrzymany pod zarzutem…posiadania niedozwolonych środków chemicznych. Faktyczny powód był jednak prosty: Marcin był jednym z organizatorów przygotowywanego w Warszawie antyNATOwsiego protestu, organizowanego pod siedzibą prezydenta Dudy
Nie podzielamy antyNATOwskich poglądów, ale to nie powód do zatrzymania. Marcin nie wykazywał przejawów agresji fizycznej lub przygotowania jakichkolwiek działań, których skutki wiązałyby się ze szkodą fizyczną osób. 

Według naszych informacji zarzuty nie dotyczą nawet posiadania niedozwolonych środków chemicznych, ale "zamiaru" ich posiadania. Od ponad 7 miesięcy Marcin siedzi w więzieniu na Białołęce. Jak na razie nie pomogło ani wystąpienie Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE do prokuratury okręgowej we wrześniu 2016 r. (wystąpienie bez odpowiedzi), ani manifestacje narodowców w Warszawie z 6 listopada ubr i w Londynie w grudniu ubr. Stąd wniosek do prokuratury Krajowej o zwolnienie z aresztu i umożliwienie mu odpowiadanie z wolnej stopy przed wymiarem sprawiedliwości.

6 lutego 2017

Presja ma sens. Wygrana petycja Reduty w obronie dobrego imienia Polski! (Niemieckie obozy)

Presja ma sens, a walka o dobre imię Polski może być skuteczna. Kolejny już raz Reduta Dobrego Imienia udowodniła to petycją na CitizenGO. Tym razem petycja była skierowana do włoskiej agencji prasowej ANSA, która już drugi raz w ciągu jednego miesiąca użyła określenia „polski obóz koncentracyjny” w odniesieniu do Auschwitz-Birkenau.

Włosi przeprosili!
Jak pisze Reduta "Włoska agencja prasowa ANSA opublikowała komunikat, w którym ubolewa z powodu użycia niewłaściwego terminu i zdaje sobie dobrze sprawę z prawdy historycznej o wydarzeniach, kiedy to armia niemiecka dokonała inwazji na Polskę, a Niemcy zbudowali obóz Auschwitz. ANSA podkreśliła także, że będzie pamiętać o konieczności ścisłego i precyzyjnego języka, który nie pozwoli na błędne interpretacje historii."

Pozdrawiam Państwa serdecznie i dziękuję, że wspólnie możemy walczyć o dobre imię Polski i Polaków.

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk z Zespołem CitizenGO

Kilka milionów złotych na referendum z absurdalnym pytaniem?

6 lutego Rada Warszawy głosami Platformy Obywatelskiej przyjęła uchwałę o przeprowadzenie referendum 26 marca. Warszawiacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: Czy jest Pan/Pani za zmianą granic Miasta Stołecznego Warszawy poprzez dołączenie kilkudziesięciu sąsiednich gmin?". Pod pytaniem umieszczone będą dwa warianty odpowiedzi: "TAK"/ "NIE". 

Zatem ma odbyć się referendum ws. nieistniejącej prawnie kwestii, albowiem żaden projekt (chyba że Platformy) nie przewiduje zmiany granic gminy Miasta Stołecznego Warszawa i dołączenie do tejże gminy kilkudziesięciu sąsiednich gmin. Projekt grupy posłów złożony do Sejmu mówi o zupełnie innej koncepcji tj. o utworzenie metropolii (starostwa) składającej się z gminy Warszawa i 32 gmin okolicznych. Nie jest to jednak zmiana zakresu granic gminy Warszawa, a jedynie zmiany granic starostwa. Pytanie referendalne jest zatem sformułowane w sposób zbyt ogólnikowy, nieprecyzyjny i w rezultacie nie odpowiada na żadne istotne zagadnienie.

Jeżeli już wydatkować miliony złotych na referendum, to nie na ogólne absurdalne pytanie, ale konkretnie w sprawie istniejącego projektu i jego postanowień. Inaczej szkoda kilku milionów złotych - stwierdza dr Daniel Alain Korona ze Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE - W tej sytuacji nie wykluczamy wniosku o uchylenie uchwały, a jeżeli nie odniesie to skutku, nie będziemy uczestniczyć w tej farsie i prawdopodobnie opowiemy się za bojkotem referendum. Polityczne fajerwerki nas nie interesują, chcemy poważnego potraktowania kwestii ustroju administracyjnego Warszawy i okolic.