7 września 2016

9 września "Smoleńsk" trafi do kin

5 września odbyła się premiera filmu "Smoleńsk”. Jest to film fabularny dotyczący katastrofy smoleńskiej i tego co działo się po katastrofie. "Smoleńsk" powstał na podstawie scenariusza autorstwa Antoniego Krauzego, Macieja Pawlickiego, Tomasza Łysiaka i Marcina Wolskiego. W filmie zagrali Lech Łotocki w roli prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Ewa Dałkowska – jako Maria Kaczyńska. W filmie występują także m.in. Marek Bukowski, Beata Fido, Dominika Figurska, Maria Gładkowska, Redbad Klynstra, Katarzyna Łaniewska, Andrzej Mastalerz, Anna Samusionek, Aldona Struzik, Jerzy Zelnik, i inni,

W filmie młoda dziennikarka Nina rozpoczyna śledztwo i usiłuje się dowiedzieć się, jakie były przyczyny katastrofy prezydenckiego samolotu.

Na projekcji premierowej były członkowie rodzin katastrofy smoleńskiej, byli przedstawiciele rządu, politycy, artyści. Zanim odbyła się premiera film wywołał wściekły atak mainstreamowych środowisk. Atakowano osoby, które zadeklarowały przybycie na premierę filmu (jak np. Dodę), próbowano zdezawuować film zanim go nie obejrzano, bez przeczytania skryptu reżyserskiego, ba nawet bez szerszego opisu filmu. Widać wyraźnie, że niektórym środowiskom nie smak że w ogóle powstał film o Smoleńsku.


Dobrze, że taki film powstał, a czy dobry. Film ocenia się na podstawie jego fabuły (sposobu konstrukcji tej fabuły, treść historyczna jest mniej znacząca) i gry aktorskiej. Każdy będzie mógł ocenić ten film, 9 września trafi do kin.




6 września 2016

Skandal: sędzia składający fałszywe oświadczenie lustracyjne ma być objęty immunitetem

O Sprawie przypomina portal niewygodne.info.pl - cyt. 

W kontekście ostatniego zjazdu sędziów, gdzie usłyszeć mogliśmy, że środowisko to nie jest żadną "kastą", ani "grupą kolesi", warto przypomnieć ubiegłoroczne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dotyczące lustracji sędziów. Otóż TK stwierdził, że sędzia, który świadomie złożył fałszywe oświadczenie lustracyjne musi być... chroniony immunitetem, a o jego uchyleniu decydują inni sędziowie! Czy kłamcom, kapusiom i współpracownikom SB w togach rzeczywiście włos z głowy spaść nie może?
          
Do debaty jaka toczy się w zakresie oceny wymiaru sprawiedliwości w III RP, warto dorzucić i ten "kamyczek" - orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego na temat odpowiedzialności sędziów, którzy dopuścili się lustracyjnego kłamstwa. Otóż szacowny skład TK pod przewodnictwem Piotra Tulei orzekł 2 kwietnia 2015 r., iż sędzia, który świadomie złożył fałszywe oświadczenie lustracyjne musi być chroniony immunitetem, a o jego uchyleniu decydują inni sędziowie

Jak TK uzasadnił swoje rozstrzygnięcie? Uznano, że potrzeba lustracji sędziów winna być "zrównoważona odpowiednimi gwarancjami służącymi bezpieczeństwu sędziego i wymiaru sprawiedliwości".

Jak w świetle powyższego nie mówić, że mamy do czynienia z układem, ze zorganizowaną grupą, która w majestacie prawa własne interesy przedkłada nad interes społeczeństwa? Czy kłamcom, kapusiom i współpracownikom SB w togach rzeczywiście włos z głowy spaść nie może? Jak to się ma do zapewnień sędziowskiego środowiska, które w ostatni weekend apelowało, aby nie nazywać ich żadną grupą interesów czy kolesi? Przecież cytowane powyżej orzeczenie TK jest klasycznym przykładem tego, jak "swoi wspierają swoich"...

Adam Strzebosz, były prezes Sądu Najwyższego (który również był obecny na weekendowym zjeździe sędziów), powiedział kiedyś, że "środowisko sędziów oczyści się samo" (bez lustracji i dekomunizacji). Jak się oczyściło widzimy teraz, po upływie ponad ćwierćwiecza trwania III RP...


Skoro sędzia składające fałszywe oświadczenie lustracyjne musi być chroniony immunitetem, to jak rozumiemy podobnie będzie w przypadku fałszywych oświadczeń majątkowych. Dlatego też Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE zaproponowało likwidację w konstytucji immunitetów sędziowskich. Niestety w czerwcu senatorowie PIS i PO z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji odrzucili stosowny projekt nowelizacji konstytucji.

5 września 2016

Mieszkańcy Calais mają dość imigrantów

Mieszkańcy francuskiego Calais mają dość imigrantów. Protestują już prawie wszyscy – od kierowców i pracowników transportu po policjantów, rolników i zwykłych mieszkańców. W dzisiejszym proteście dziesiątki ciężarówek blokowały ruch samochodowy na autostradzie poprzez manifestacyjnie powolne poruszanie się jezdnią w kierunku port, a do przewoźników dołączyli lokalni rolnicy na traktorach, i ok. 500 osób tworzących ludzki łańcuch w pobliżu portu i stadionu. Wśród ubranych w jaskrawe kamizelki była mer miasta, Natacha Bouchart. Domagają się likwidacji obozowiska tzw. "Dżungli", w której przybywa blisko 10 tys. uchodźców, imigrantów. Rolnicy są przez nich okradani z płodów rolnych, kierowcy atakowani i napadani, restauracje i lokalne placówki handlowe tracą klientów, nawet we własnych mieszkaniach nie można się czuć bezpiecznie. Imigranci nie przebierają w środkach rzucają kamieniami, używają maczet, ustawiają blokady z opon. Francuski rząd nic nie czyni, padają jedynie puste nic nie znaczące deklaracje.