10 czerwca 2016

Austria: Nieprawidłowości wyborcze dotyczyły aż 570 tys. głosów

Manipulacje podczas liczenia głosów (wcześniejsze składanie podpisów w komisji), nieprawidłowy przebieg głosowania listownego, nieprawidłowa (w wielu wypadkach) identyfikacja osób głosujących, w efekcie czego zaistniały wypadki oddania głosów przez nieuprawnione osoby - Polska za czasów PO-PSL, nie austriackie wybory prezydenckie w 2016 roku.

Nieprawidłowości, jak wynika ze skarg złożonych do Austriackiego Trybunału Konstytucyjnego przez FPO i Norberta Hofera, było znacznie więcej. Gazeta Polska Codzienna dotarła do tekstu skarg i przytacza przykłady tych nieprawidłowości. Ponad 60 tys. poważnie chorych psychicznie lub z innymi ograniczeniami ludzi oddało swoje głosy za pośrednictwem pełnomocników, a takiego głosowania nie można traktować jako samodzielnego i świadomego, co gwarantuje konstytucja. W 94 okręgach wyborczych ze wszystkich 117 istniejących w Austrii stwierdzono nieprawidłowości podczas głosowania. Natomiast w 82 okręgach rozpoczęto sortowanie kart nadesłanych listownie przed obowiązkowym terminem (w sumie dotyczy to ok. 574 tys. nadesłanych głosów), a w 17 okręgach zbyt wcześnie otworzono koperty (dotyczy to ponad 120 tys. nadesłanych głosów). W 11 okręgach wcześniej niż zezwalają przepisy dokonano otwarcia urn do głosowania (dotyczy to ponad 81 tys. głosów). W czterech okręgach lokalne komisje wyborcze zbyt wcześnie rozpoczęły swoje posiedzenia i złożyły podpisy pod protokołem wyborczym (ponad 30 tys. głosów). W siedmiu okręgach głosy były liczone nie przez upoważnionych ludzi z komisji, lecz przez osoby niepowołane (to dotyczy prawie 60 tys. głosów). Ponadto w kilku wypadkach okazało się, że swoje głosy oddały osoby niepełnoletnie lub niebędące Austriakami, które nie posiadały praw wyborczych. W sumie te wszystkie nieprawidłowości i manipulacje dotyczą aż ponad 570 tys. głosów.

Przypomnijmy, iż różnica głosów pomiędzy kandydatami w II turze wyborów prezydenckich wyniosło ok. 31 tys głosów. 

Immunitet konstytucyjny do likwidacji?

Już ok. 20 projektów ustaw odrzuconych w tej kadencji parlamentu, ale Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE nie składa broni. 9 czerwca złożyło właśnie kolejną petycję - projekt ustawy tym razem o zmianie konstytucji RP. Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji będzie musiała odnieść się do propozycji uchylenia konstytucyjnych zapisów dotyczących immunitetu sędziów, sędziów Trybunału Konstytucyjnego, członków Trybunału Stanu, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jak stwierdza Stowarzyszenie w uzasadnieniu projektu - Konstytucyjne zapisy w zakresie ochrony przed pociągnięciem do odpowiedzialności karnej dla określonych kategorii osób oznacza, że w Polsce istnieje zasada „świętych krów”, którzy mogą popełniać przestępstwa i korzystać z ochrony konstytucyjnej przed odpowiedzialnością za ewentualne czyny niedozwolone. Jest to absolutnie sprzeczną z zasadą równości wobec prawa czy sprawiedliwości społecznej. Żadnego uzasadnienia nie ma by w konstytucji dokonać zagwarantowania nietykalności karnej, uzależnionej od decyzji danych korporacji. Dlatego też proponujemy zniesienie przepisów konstytucyjnych w zakresie ochrony przed pociągnięciem do odpowiedzialności karnej. Nie oznacza to likwidacji immunitetu w całości, albowiem zapisy przed odpowiedzialnością karną zawierają także stosowne ustawy, ale przynajmniej łatwiejsze będą ewentualne zmiany z czasem ograniczające immunitet.

Dodajmy, że w Polsce ponad 17 tys. osób jest objętych immunitetem. Gdyby projekt Stowarzyszenia został przyjęty, pozostałyby w konstytucji jedynie zapisy dotyczące posłów i senatorów, ale Konstytucja w ich przypadku odsyła do ustawy.

Rządowe założenia projektu ws. wieczystego użytkowania do zmiany?

Na przełomie 2014/2015 Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE protestowało przeciw tzw. haraczom czyli nadmiernym opłatom wieczystego użytkowania. Były demonstracje przed sądem, manifestacje uliczne, spotkania, były zbierane podpisy pod projektem ustawy ws. obniżenia stawek opłat i na rzecz nieodpłatnego przekształcenia wieczystego w prawo własności w przypadku nieruchomości mieszkaniowych. Po wyborach prezydenckich Stowarzyszenie ograniczyło swoją działalność w/s wieczystego, oczekując na nowe rozdanie polityczne, wszak PIS deklarował przychylność wobec społecznych oczekiwań, zmierzających do ograniczenia i likwidacji dolegliwości wieczystego użytkowania. Korzystając z nowej ustawy o petycjach, Stowarzyszenie wniosło do Sejmu kilka projektów ustaw. O dziwo były one odrzucone jednogłośnie zarówno przez posłów PIS jak i opozycji, a głos Ministerstwa w tej decyzji był istotny. W tym roku Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało likwidację wieczystego użytkowania w przypadku nieruchomości wielo-lokalowych od 1 stycznia 2017 roku.

Jednak założenia projektu wzbudziły zaniepokojenie Stowarzyszenia, które dostrzega w nich powiedzenie "jak nie kijem to pałką". Bowiem likwidacji wieczystego towarzyszyć ma pobieranie w dalszym ciągu opłat, tyle że zamiast opłat rocznych, mają to być opłaty cykliczne, do tego waloryzowane o wskaźnik zmiany cen nieruchomości. Opłaty te miały by być opłacane do końca okresu użytkowania wieczystego czyli zazwyczaj jeszcze przez 50-70 lat. Wprawdzie w przypadku jednorazowej odpłatności przewidziano bonifikatę, ale zaledwie w wysokości 50%, co oznacza że użytkownik wieczysty miałby uiścić sumę rzędu 25-35 opłat rocznych, gdyby dokonywał jednorazowej płatności. Z tych powodów Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE wystąpiło do Ministra Adamczyka o spotkanie w sprawie, zanim projekt zostanie poddany uzgodnieniom międzyresortowym i konsultacjom.

Nie możemy się zgodzić by w dalszym ciągu mieszkańcy w blokach płacili po kilka tysięcy złotych wieczystego za swoje mieszkanie. Zmiana nazwy z opłaty rocznej na cykliczną to żadna zmiana - stwierdza dr Daniel Alain Korona ze Stowarzyszenia - Ten projekt mógłby być zaakceptowany, pod warunkiem iż uprzednio zmniejszy się stawkę wieczystego do 0,3% a tym samym opłatę roczną. Ponadto projekt nie uwzględnia nieruchomości jednorodzinnych, a mieliśmy zgłoszenia z Warszawy, w których od 14 lat użytkownik wieczysty nie może doczekać się decyzji przekształceniowej (choć w tym samym czasie następowały aktualizacje opłat). Żałożenia projektu muszą zostać zmienione.