14 kwietnia 2016

Poselskie głosowanie w sejmie, gorzej niż małe dzieci

Wydarzenia w Sejmie wskazują, że klasa polityczna nie dorosła, zachowują się gorzej niż małe niesforne dzieci. Głosowano nad kandydaturą prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jak się okazało przed głosowaniem wszystkie kluby opozycji (PO, PSL, Nowoczesna i Kukiz'15) porozumiały się ws. zerwania głosowania. Gdy doszło do niego padło 233 głosów, z czego 227 za, 0 przeciw i 6 wstrzymujących (od Kukiz'a). Opozycja triumfowała, sądząc że kandydaturę odrzucono, tymczasem okazało się iż jest odwrotnie. Jak wynika z przepisów prawa  wybór nastąpił, albowiem większość bezwzględna w takiej sytuacji wynosi 117 posłów, a quorum także uzyskano (albowiem głosy wstrzymujące się są ważne).

Opozycja nie złożyła broni i zażądała powtórki głosowania, bo jedna z posłanek Kukiz'15, która wyłamała się z projektu zrywania sejmu, zagłosowała także za Kornela Morawieckiego (za jego wiedzą i zgodą), który akurat źle się poczuł i musiał na chwilę wyjść. Słyszymy gromy o przestępstwie i oszustwie, tyle że w prawie cywilnym znana jest procedura głosowania per procura (w podobnych sprawach głosowań sejmowych jednak kierowano sprawy do prokuratury) a ponadto orzekając np. ws. ważności wyborów samorządowych, do parlamentu czy na prezydenta, Sądy badają nieprawidłowości pod kątem czy mogły one zmienić wynik wyborów. Otóż nawet jeden przypadek głosowania na tzw. dwie ręce nie zmieniłoby rezultatu, a zatem nie ma obowiązku reasumpcji głosowania. Ponadto należałoby także uznać za oszustwo sytuację, w której poseł jest na sali, a nie głosuje się ani za, ani przeciw ani wstrzymujące się. Niewątpliwie stanowi to naruszenie art.7 ust.4 pkt.1 regulaminu Sejmu, jest poświadczeniem nieprawdy (jakoby się nie było), a tak uczynili posłowie opozycji.

Najwyraźniej wszyscy się pogubili. Opozycja (PO, PSL, Nowoczesna) próbując działać destrukcyjnie, nie baczy to że mają służyć i pracować dla dobra narodu, a nie torpedować prace sejmowe. Do tej destrukcji niestety teraz dołączył Kukiz'15. Także posłowie PIS się nie popisali, których aż 10 było nieobecnych na sali. Czy stali się aż tak zadufani w sobie, że nawet nie przychodzą na ważne głosowania?

Może czas by posłowie dorośli, a nie dbali tylko o swoją kasę (czego przykładem było wczorajsze rozstrzygnięcie sejmowej komisji petycji odrzucające projekt ustawy Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE, który zrównywał posłów emerytów i zwykłych emerytur w kwestii pobierania emerytury i uposażenia, posłowie mogą pobierać oba świadczenia, a zwykły emeryt ma świadczenie emerytalne wówczas ograniczone lub zawieszone gdy przekracza określone progi dochodowe).

Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło śpi spokojnie?

Jak poinformował Minister skarbu Dawid Jackiewicz na konferencji prasowej, pan prezes Jagiełło śpi spokojnie, gdyż rada nadzorcza PKO BP nie dała wyrazu niezadowolenia z jego działalności". 
Przypomnijmy, że o odwołanie władz PKO BP wystąpiło 15 stycznia Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE, które uzasadniało swój wniosek zmianą kondycji banku (MSP zdecydował się pod koniec stycznia jedynie na zmianę rady nadzorczej). Posłowie PIS złożyli ponad 10 interpelacji poselskich zaniepokojonych m.in. decyzją zarządu dot. likwidacji ośrodków Centrum Restrukturyzacji i Windykacji PKO BP, NSZZ "Solidarność" wystąpiło w tej sprawie do prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego. Z kolei w ankiecie przeprowadzonej przez Serwis21 ponad 98% respondentów (głównie pracowników PKO BP) wypowiedziało się za odwołaniem zarządu banku z prezesem Jagiełłą na czele".

Oczywiście stanowiska rządu i rady nadzorczej mogą ulec jeszcze zmianie, ale już z komentarzy np. pod artykułami dot. banku zamieszczonymi w Serwis21, dostrzegamy rozczarowanie brakiem "dobrej zmiany" w tym Banku.

Fundacja Pro Prawo do Życia: Uratujemy dzieci przed aborcją! Od soboty zbieramy podpisy!



Od Fundacji Pro Prawo do Życia otrzymaliśmy następujące informację:

Ogłoszenie wiadomości o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej spowodowało frontalny atak środowisk lewicowych na Komitet i naszą Fundację. Gazeta Wyborcza, TVN i podobne media prześcigają się w wymyślaniu kłamstw na nasz temat. A przecież treścią naszego projektu jest ochrona życia każdego dziecka, również tych, które na mocy obowiązującego obecnie prawa można legalnie mordować, tak jak małego Wiktora z Zespołem Downa, zabitego niedawno w warszawskim szpitalu.
Chcę zapewnić, że ta kampania oszczerstw nie zniechęca nas do działania. Przeciwnie, nasza mobilizacja rośnie.
Od soboty zbieramy w całej Polsce podpisy. Nasi wolontariusze ruszyli do pracy z ogromnym entuzjazmem. Mamy szansę zebrać więcej podpisów niż kiedykolwiek. Na naszej stronie www.stopaborcji.pl zarejestrowało się już ponad 2 000 osób, które chcą wziąć udział w zbiórce podpisów. Mamy nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej.

Z zabijaniem dzieci walczymy na wielu frontach
Nasi przyjaciele walczą na różnych frontach. Dowódcy komórek regionalnych Fundacji podejmują ogromny wysiłek organizacyjny i organizują pikiety i zbiórki podpisów na terenie całego kraju. Setki wolontariuszy wyszły na ulice polskich miast, aby pokazywać prawdę o aborcji i dopominać się o prawo do życia dla każdego poczętego dziecka. Spotykają się tam często ze zwolennikami zabijania najmłodszych Polaków. Wyposażeni w prawdę, dzięki naszym kursom, i megafony, dzięki ofiarności naszych darczyńców, demaskują mordercze zamiary przeciwników. Mariusz Dzierżawski, Agnieszka Kocimska, Anna Kiljan, Malina Świć, Magda Łońska, Danusia Kucharska, Jacek Januszewski i wielu innych codziennie występują w mediach i tłumaczą Polakom, czym jest aborcja i przekonują, że teraz trzeba ją powstrzymać.
Wszyscy spotykamy się z szykanami, oszczerstwami i kłamstwami. Siły dodaje nam świadomość, że ta furia środowisk popierających zabijanie dzieci w łonach matek, wynika z bezsilności i poczucia porażki. Niestety, aborcjoniści są wciąż dobrze usytuowani w mediach i korzystają z gigantycznych pieniędzy z zagranicy.

Z całego serca proszę Pana o wsparcie kampanii "Stop Aborcji". Właśnie teraz najbardziej potrzebujemy poświęcenia naszych darczyńców. Każda złotówka pomoże w sprawnym prowadzeniu akcji zbierania podpisów.

Potrzebujemy plakatów, naklejek, transparentów, wydrukowanych tysięcy formularzy do podpisów, megafonów i koszulek dla wolontariuszy.

PS. Dołączam również krótkie podsumowanie wydarzeń z marca.
W marcu nasi wolontariusze zorganizowali 38 pikiet antyaborcyjnych i 5 wystaw "Wybierz życie". Odbyło się też 5 kursów obrońców życia, na których przeszkoliliśmy 61 osób.
W ostatnim miesiącu szczególnie aktywnie zajmowaliśmy się tragicznym wydarzeniem w Szpitalu im. Świętej Rodziny w Warszawie. Protestowaliśmy pod szpitalem, żeby wyrazić zdecydowany sprzeciw wobec okrucieństwa, jakie tam się dokonało. 24-tygodniowe dziecko, które przeżyło własną aborcję, zostało tam pozostawione na śmierć w męczarniach. Najgorsze jest to, że takie rzeczy dzieją się w majestacie prawa. Konsultanci krajowi ds. neonatologii i ginekologii zgodnie uważają, że taka właśnie jest procedura. Dzieci, które przeżyły aborcje mają być pozostawiane samym sobie, cierpiące i błagające o pomoc, aż umrą. Żeby takie sytuacje nie mogły mieć miejsca, musimy zmienić prawo.
Na szczęście mam też dobrą wiadomość. Jedna z naszych najaktywniejszych komórek regionalnych, czyli Wrocław pod wodzą prześladowanego przez policję Adama Brawaty, zorganizowała od października 2014 do marca 2016 pod Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym we Wrocławiu 17 pikiet w obronie zabijanych tam dzieci. W 2014 dokonano tam ogółem 51 aborcji, a w 2015 już tylko 19 z powodu podejrzenia choroby. Ponad 96 % aborcji w Polsce, to aborcje eugeniczne wiec można założyć, że całkowita liczba zabijanych we wrocławskim szpitalu dzieci znacznie zmalała. Bez bardzo ciężkiej pracy naszych wolontariuszy i wsparcia naszych darczyńców nie byłoby to możliwe!

Przelew na konto

79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 
Fundacja Pro - prawo do życia
ul. Grzybowska 37a lok. 25
00-855 Warszawa
Tytułem: Darowizna na cele statutowe - zbiórka podpisów




Kinga Małecka-Prybyło
Fundacja Pro - Prawo do życia