22 marca 2016

Islamskie zamachy w Brukseli na lotnisku w i metrze

22 marca na lotnisku Zaventem 12 km od centrum Brukseli (Belgia) ok. godz. 8.00 nad ranem doszło do 2 eksplozji, w wyniku których zginęło podobno co najmniej 10-11 osób a 30 zostało rannych. Do zamachu doszło przed (a nie za) bramkami kontrolnymi. Według belgijskich mediów przed wybuchami padły strzały. Świadkowie relacjonują też, że słyszeli krzyki w języku arabskim. Mimo tego w mediach cały czas stwierdza się, iż należy być ostrożnym z tezą o zamachu (sic).
Ok. 9.11 kolejny wybuch miał miejsce tym razem w metrze w Brukseli (stacja Malbeek)
10.50 według doniesień medialnych jest co najmniej 23 zabitych i ok. 35 rannych. Bilans może być cięższy.
Ostateczna liczba ofiar: 34 zabitych, ponad 200 rannych,

Oto do czego prowadzi politykę przyjmowania "islamskich imigrantów". Przypominamy, ze w sejmowej komisji petycji leżą petycje - projekty ustaw Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE ws. odmowy wjazdu do Polski dla cudzoziemców wyznających świętą wojnę (czyli Muzułmanów) oraz ws. odmowy wjazdu do Polski osób ze strefy Schengen stanowiących zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Jednak Komisja jak do tej pory się nie spieszy z rozpatrzeniem tych projektów.

Podwyżka opłat wieczystego orzeczona, ale można ją nie płacić a nawet zażądać zwrotu nadpłat

Gdy zapada orzeczenie SKO ws. podwyżki opłat wieczystego użytkowania, wiele osób poddaje się i płaci nową wyższą opłatę. Okazuje się jednak, iż część z nich w ogóle nie musi płacić, bo choć zapadło negatywne orzeczenie SKO, formalnie nadal postępowanie nie jest zakończone. Jak to możliwe?

Otóż jeżeli stronami postępowania byli np. małżonkowie, Kolegium w Warszawie przesyłało zazwyczaj orzeczenie na wspólny adres współmałżonków. Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE wskazuje, iż ten tryb procedowania przez Kolegium jest wadliwy. Jak stwierdził bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych, pisma kierowane do strony powinny być adresowane do niej imiennie, czyli adresując przesyłkę organ musi wymienić stronę jako indywidualnie określonego adresata, wobec którego jako podmiotu dokonywana jest czynność doręczenia. Co za tym idzie doręczanie pism oraz decyzji łącznie współmałżonkom uznać należy za nieprawidłowe. Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny uznał że, Gdy stroną postępowania jest małżeństwo organ winien kierować korespondencję do każdego z małżonków osobno tak, aby każdemu z nich jako stronie postępowania zagwarantować należytą ochronę interesów. Podobnie w rozdzielniku do decyzji prawidłowym jest umieszczanie każdego z małżonków osobno, pomimo zamieszkiwania pod jednym adresem. Nie można bowiem poczynić ogólnego domniemania, ze doręczenie jednemu małżonkowi jest skuteczne wobec drugiego.
Z powyższego wynika jednego, że jeżeli orzeczenie wysłano na wspólny adres, oznacza to, że nie zakończono postępowania administracyjnego, albowiem drugi współmałżonek formalnie nadal nie otrzymał w sposób skuteczny orzeczenia i wciąż przysługuje mu prawo sprzeciwu w przypadku doręczenia. Zatem mimo negatywnego orzeczenia, współmałżonkowie mogą płacić wciąż starą wysokość opłaty.

Ponadto niektórzy mieszkańcy, którzy wpłacili wyższe opłaty w związku z orzeczeniem de facto mają nadpłaty i mogą się zwrócić o zwrot tych nadpłat. do urzędu miasta.

Do pobrania - Pismo do organu w związku z wadliwym doręczeniem orzeczenia SKO

Akcja Gielen

Pobierz obrazki



Akcja Gielen - informacja bieżąca  
Pobierz obrazki
Warszawa, 2016-03-21

Reduta Dobrego Imienia w ramach akcji antydyfamacyjnej „Gielen” wysyła informację do niemieckich mediów na temat zachowania niemieckiego przedsiębiorcy w Polsce, który chce nas rozstrzeliwać - Hansa Guntera Gielena.Treść informacji poniżej. 

Rozsyłana jest do większości niemieckich mediów, zarówno tych głównych jak i lokalnych.Na razie nie planujemy petycji do władz polskich w sprawie „Gielen”.

Pani Natalia Nitek, która ujawniła zachowanie Niemca przyznającego się do hitleryzmu została przesłuchana w charakterze świadka w sprawie Gielena. Prokuratura zadziałała z urzędu.Będziemy bacznie obserwować rozwój sytuacji.

Wiadomo też, że firma Gielena otrzymała w ostatnim czasie zamówienia od firmy T-mobile. Zwrócimy się do T- Mobile o ustosunkowanie się do sprawy i poinformujemy o odpowiedzi.

Poniżej treść listu do niemieckich mediów (list jest rozsyłany w wersji niemieckiej)
Nie pozwolimy na to, by 70 lat po wojnie niemiecki przedsiębiorca z polskiego Pomorza deklarując hitlerowskie poglądy, bezkarnie poniżał Polaków
„Chcę! Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu. Nienawidzę Polaków, naprawdę. Nienawidzę. To nie, że ich nie lubię. Nienawidzę ich. Tak, jestem, jestem hitlerowcem, ale to wina tego kraju, że taki jestem".

„Tak, jestem hitlerowcem, ale to wina tego kraju”. To są słowa współczesnego Niemca zatrudniającego Polaków i prowadzącego interesy w Polsce.

Takimi słowami Hans Gielen obywatel Niemiec i prezes firmy POS System z Kosakowa pod Gdynią (Polska), którego nagrała jedna z pracownic opisuje swój stosunek do Polaków.

Naśladując odgłos rozstrzeliwania Hans Gielen mówi o ustawianiu Polaków pod ścianą i zabijaniu.

Nagranie trafiło do Internetu, gdzie jest dostępne do dziś, wywołując falę oburzenia. Wyemitowała je także jedna ze stacji telewizyjnych.

Sprawa jest o tyle bulwersująca, że miejscowość Kosakowo jest położona o 30 kilometrów od Lasów Piaśnickich, miejsca kaźni Polaków z rąk hitlerowskich oprawców na Pomorzu. W miejscu tym niemieccy naziści z Selbstschutzu zabili w 1939 roku od 12 do 15 tysięcy Polaków, swoich sąsiadów z terenów Pomorza. Z samej miejscowości, w której Gielen ma firmę zabito kierownika szkoły i proboszcza parafii.

Była to pierwsza niemiecka masowa zbrodnia ludobójstwa dokonana przez Niemcy podczas II wojny światowej.


Tymczasem pracownica, która ujawniła nagranie otrzymała pismo od pełnomocnika Hansa Gielena z żądaniem usunięcia z wszystkich stron internetowych nagrań i przeproszenia prezesa owej firmy za naruszenie dóbr osobistych.

Kobieta ta działała w interesie społecznym, ponieważ słowa Gielena przez nią nagrane nie były jednorazowym wyskokiem. Człowiek ten według niej systematycznie poniżał Polaków.

Polska Liga przeciw Zniesławieniom podjęła kroki przeciw zniesławieniu narodu polskiego przez Hansa Gielena.

Wniosek zawiadamiający o popełnieniu przestępstwa trafił także do ministra sprawiedliwości. W chwili obecnej prowadzone jest rozpoznanie sprawy.

Maciej Świrski,

Prezes Reduty Dobrego Imienia
Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom