26 stycznia 2016

Nowy argument na rzecz odwołania władz PKO BP - nowa podwyżka opłat klientom detalicznym

PKO BP zdecydował się podnieść opłaty klientom detalicznym. Wzrosną opłaty warunkowe za niektóre pakiety, obsługę kart kredytowych, przewalutowania, wypłaty z bankomatów  czy prowizje pobierane przy kredytach studenckich.  Zmiany w cenniku wejdą w życie w maju 2016 roku. Informacja ta zaskoczyła nie tylko klientów, ale także polityków PiS, którzy uważali, że PKO BP zaszachuje konkurencję i nie dokona zmian w cenniku. Teraz decyzją zarządu zajmie się Komisja Finansów Publicznych.

Być może decyzja zarządu Banku ws. podwyżki opłat przyspieszy jego koniec. 15 stycznia do Ministerstwa Skarbu Państwa trafiła petycja Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE o odwołanie zarządu i rady nadzorczej Banku. Władzom PKO BP, Stowarzyszenie zarzuca:
- brak dbania o interes akcjonariuszy i skarbu państwa
- pogarszającą się rentowność Banku, kłopoty z utrzymaniem wskaźnika wypłacalności
- brak dywersyfikacji źródeł przychodu - uzależnienie Banku od różnicy w przychodach i kosztach odsetkowych
- brak znaczącego wzrostu udziału w rynku. Wzrost liczby klientów i kart wystąpił głównie w wyniku przejęcia Banku Nordea oraz innych podmiotom, a nie z przyczyn organicznych
- brak efektywnego rozwoju spółek grupy
- brak efektów w zakresie zapewnienia wartości marki PKO BP
- brak dbałości o Małe i Średnie Przedsiębiorstwa (MŚP)
- niewspółmierne do efektów wynagrodzenie członków zarządu PKO BP
- istnienie znacznych roszczeń klientów oraz organów administracji. Brak efektywnego zarządzania ryzykiem prawnym
zob. http://serwis21.blogspot.com/2016/01/rada-nadzorcza-i-zarzad-pko-bp-na.html

Decyzja zarządu banku ws. podwyższenia opłat jest dodatkowym argumentem na rzecz uwzględnienia wniosku Stowarzyszenia dot. odwołania zarządu i rady nadzorczej Banku. Przypomnijmy prezes Banku zarabia blisko 3 mln zł rocznie, wyniki są coraz gorsze, a Bank podwyższa opłaty.

Śmierć z rąk uchodźcy

Pomóc uchodźcom okazuje się ryzykownym zajęciem. Kilka miesięcy temu informowaliśmy o gwałcie jednej z woluntariuszek pomagającej we Włoszech w ośrodku imigranckim oraz o wcześniejszym zgwałceniu i próbie zamordowania kierowniczki ośrodka migracyjnego
Przez ponad miesiąc sprawę ukrywano, by nie „zaszkodzić sprawie imigranckiej”
 Kanclerz Merkel otworzyła szeroko drzwi dla islamskiej imigracji. Przybyło ponad milion "uchodźców". W noc sylwestrową ponad tysiąc kobiet w Niemczech (i nie tylko) zostało napadniętych przez imigrantów. Przez wiele dni próbowano ukryć fakt napaści, a następnie skalę zjawiska. 


A teraz w Szwecji 22-letnia pracownica ośrodka dla uchodźców Moelndal pod Goeteborgiem, została pchnięta nożem przez jednego z mieszkańców ośrodka dla uchodźców. Kobieta była odpowiedzialna za zakwaterowanie nowo przybyłych. Mimo niezwłocznej interwencji lekarzom nie udało się uratować jej życia. Sprawcę zatrzymano, ale policja nie podaje jego narodowości, no bo przecież zaszkodziłoby to „sprawie imigranckiej” i stanowiłoby to argument dla przeciwników islamskiej inwazji. W 2015 roku w Szwecji zgłoszono 1,6 tys. przypadków przemocy w ośrodkach dla młodych imigrantów. 

25 stycznia 2016

Władze Częstochowy chcą finansować lekcje islamu dla dzieci

W czwartek na sesji radni Częstochowy mają podjąć decyzję (razem z władzami Katowic) nt. finansowania, czyli  z publicznych pieniędzy, m.in. lekcji islamu organizowanych przez Ligę Muzułmańską. Za uchwałą opowiadają się lewicowy prezydent, radni PO i SLD. W celu uzasadnienia uchwały, władze Częstochowy powołują się iż fakt 3 uczniów wyznaje islam oraz na ustawę o systemie oświaty, która zobowiązuje do umożliwienia nauki religii. Przeciw uchwale opowiadają się radni PIS.
Z kolei Gazeta Wyborcza szermuje hasłem tolerancji. Ciekawe czy w ramach tych lekcji, dzieci będą uczeni o zabijaniu niewiernych zgodnie z Koranem sura IX lub że napaści seksualne na kobiety (tak jak w noc sylwestrową w Kolonii) to wina samych kobiet (słowa imama tego miasta).