13 lipca 2015

Zarząd Dzielnicy nie może samodzielnie zmienić treść wniosku o przekształcenie?

W ramach akcji zorganizowanej przez Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE, 16 marca 2015 r. państwo K. z warszawskiej sadyby zwrócili się do Zarządu Dzielnicy z wnioskiem o przekształcenie nieodpłatne udziałów wieczystego użytkowania w prawo własności. W odpowiedzi Zarząd Dzielnicy postanowieniem z dn. 26.06.2015  odmówił przekształcenie prawa wieczystego użytkowania wieczystego w prawo własności – całej nieruchomości gruntowej. W uzasadnieniu organ wskazał, iż dla przekształcenie nieruchomości gruntowej, konieczny jest wniosek co najmniej 50%+1 udziałów, a wskazany udział był mniejszy. 5 lipca państwo K. zaskarżyło postanowienie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W uzasadnieniu zażalenia wskazują, iż Zgodnie z art.61 kpa organ administracyjny związany jest wnioskiem stron wszczynającym postępowanie administracyjne, nie może go samodzielnie zmienić, a tym samym wszelkie rozstrzygnięcia (postanowienia, decyzje) powinny się odnieść do zgłoszonego żądania, a nie do innego. Z treści wniosku wynika wyraźnie, że dotyczy posiadanych udziałów a nie całej nieruchomości, Zatem postanowienie w zakresie w jakim rozstrzyga inne żądanie niż zgłoszone przez strony postępowania – narusza podstawowe zasady kodeksu postępowania administracyjnego.
Dlaczego Zarząd Dzielnicy rozstrzyga inny wniosek niż zgłoszony? Bo musiałoby przyznać, iż żaden przepis nie zabrania przekształcenie samych udziałów, to dyskrecjonalna decyzja właściciela czyli Miasta. Ale to uruchomiłoby lawinę żądań. Zatem łamią prawo odnosząc się do żądań dotyczących całych nieruchomości, a nie udziałów.

12 lipca 2015

Przypomnijmy Prezydentowi RP, że nie powinien podpisywać ustawy o selekcji dzieci poczętych in vitro

Cechą zwycięzców jest wytrwałość, dlatego nie poddajmy się w kwestii in vitro. Walczmy także wtedy, gdy wydaje się, że wszystko stracone (nigdy nie jest tak, że wszystko stracone). Przypomnijmy Prezydentowi RP, że "niezależnie od oceny właściwości etycznej zapłodnienia pozaustrojowego, niezależnie od poglądów na ewentualne przepisy prawne opisujące jego funkcjonowanie – ustawa o in vitro w żadnym wypadku nie może przekreślać obowiązujących przepisów potwierdzających prawa do życia, przysługujące każdemu dziecku od poczęcia i nie może kwestionować jego człowieczeństwa, obojętnie czy negując, czy "nadając” mu prawa ("nadawanie praw” jest również negacją ich aktualnego istnienia w prawie)."
W apelu przypominamy panu Prezydentowi o możliwych skutkach in vitro. Bolesnym ich przykładem jest "trwający dramat dziecka ze Szczecina, którego biologiczna matka wciąż jest poszukiwana. Dziecko to jest najlepszym świadkiem swej tożsamości, którą miało już w momencie pozaustrojowego zapłodnienia i która nie powstała potem, w trakcie ciąży. Oczywiście, świadek ten nie przemówi – jak żaden noworodek, ale żyje i w jego imieniu mówi opinia publiczna, a władze Rzeczpospolitej – wypełniając jego prawa – szukają jego rodziców." Z tego powodu "apelujemy do Pana Prezydenta o moralną solidarność z życiem każdego dziecka poczętego pozaustrojowo i o obronę jednego z najważniejszych osiągnięć prawodawstwa niepodległej Polski, które tak korzystnie wyróżnia nas na tle współczesnego świata. Jego przekreślenie byłoby aktem podporządkowania prawa roszczeniom ideologii i polityki. Tego nikt nie powinien robić, nieżalenie od poglądów na temat in vitro."
Apel przygotował Instytut Ordo Caritatis, którego założycielem jest Pan Marszałek Marek Jurek, obecnie poseł do PE. Wraz z Instytutem oraz Panem Marszałkiem zachęcam Państwa do zapoznania się z apelem, do podpisania go oraz do zachęcenia jak największej grupy znajomych do tego, aby uczyniła to samo.
Życzę Państwu dobrego tygodnia i serdecznie pozdrawiam Każdego z osobna!
Magdalena Korzekwa
Campaigns Director CitizenGO Polska
P.S. Drodzy Państwo, zdaję sobie sprawę z tego, że w naszym społeczeństwie mamy do czynienia z dużym niezrozumieniem tego, dlaczego in vitro jest metodą etycznie niedopuszczalną. Warto wiedzieć, że proponowana ustawa zawiera szereg przepisów, które godzą w normy konstytucyjne, które pozwalają na "produkcję" zarodków, jakie nigdy nie będą mogły się rozwinąć, wprowadzają surogację oraz możliwość anonimowości dawcy, eugeniczne praktyki (zarodki, u których wykryje się jakieś wady, mogą być bezkarnie niszczone), a z metody może korzystać każdy, czyli niekoniecznie osoby pozostające w związku małżeńskim. Jednak nawet, gdyby powyższe normy zostały częściowo zmienione, to i tak w kwestii in vitro żaden kompromis nie jest uzasadnionyTej metody nie da się etycznie obronić. Wiele osób, które próbowało przejść przez tę metodę, potwierdza, że cały proces był upokarzający, a zakończył się wyrzutami sumienia, które powracają na myśl o zamrożonych lub zniszczonych dzieciach.
Instytut Ordo Caritatis trafnie pokazuje problem z innej strony. Przypominamy panu Prezydentowi o już obowiązujących przepisach i domagamy się respektowania prawa potwierdzającego prawo do życia przysługujące każdemu dziecku od poczęcia.
P.S.2. Nie zapomnijmy podpisać petycji i podzielić się nią ze znajomymi: http://citizengo.org/pl/wzywamy-prezydenta-rp-do-zawetowania-ustawy-o-in-vitro.
----

10 lipca 2015

Listu otwarty do Prezydenta RP - Reduta Dobrego Imienia zaprasza do podpisania

Polecam Państwu podpisanie listu otwartego Reduty Dobrego Imienia:
pod którym podpisali się już m. in.: prof. dr hab. Anna Gruszczyńska-Ziółkowska - AKO Warszawa, dr Justyna Kozłowska - AKO Warszawa, dr hab. Marek Gutowski - AKO Warszawa, prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak- AKO Poznań, prof. Józef Medard Namysłowski - AKO Warszawa, prof. Andrzej Nowak - Uniwersytet Jagielloński, dr Józef Orzeł – Prezes Klubu Ronina, prof. Włodzimierz Pańków - Akademia Leona Kożmińskiego, Maciej Pawlicki - producent filmowy, dr hab. Krystyna Pawłowicz - Poseł na Sejm, AKO Warszawa, red. Tadeusz - Płużański- Prezes Fundacji "Łączka", dr Jan Rempała- AKO Warszawa, prof. Artur Świergiel - AKO Warszawa, Maciej Świrski - Prezes Reduty Dobrego Imienia, dr hab. inż. Krzysztof Weiss - AKO Warszawa, red. Aleksander Wierzejski - Radio Wnet, red. Marcin Wolski - Prezes Warszawskiego Oddziału SDP, prof. Andrzej Zybertowicz - Uniwersytet Mikołaja Kopernika".
Jak wyjaśnia Reduta, "Prezydent Bronisław Komorowski wziął udział w uroczystości ku czci Clausa von Stauffenberga, człowieka, który został przez niemiecką propagandę wykreowany za symbol niemieckiego "ruchu oporu" podczas II wojny światowej. Tymczasem prawda jest taka, że żadnego ruchu oporu nie było, były pojedyncze przypadki wystąpień przeciwko zbrodniczemu reżimowi, takie jak Sophie School, działającej z pobudek chrześcijańskiego humanitaryzmu, za co została skazana przez trybunał ludowy III Rzeszy na śmierć.
Niemcy z entuzjazmem przyjmowali Hitlera. Claus von Stauffenberg był czynnym oficerem Wehrmachtu w momencie najazdu na Polskę i brał udział w tej napaści. Już tylko z tego powodu prezydent Polski nie powinien brać udziału w takich uroczystościach.
Claus von Stauffenberg dokonał w 1944 roku zamachu na Adolfa Hitlera w momencie, gdy okazało się, ze klęska Rzeszy Niemieckiej jest nieuchronna i usunięcie Hitlera miało być droga do pertrakcji z aliantami zachodnimi dla utrzymania zdobyczy na wschodzie - z granicą Niemiec z 1914 roku. Nie było w  jego działaniu śladu motywacji humanistycznych czy chrześcijańkich, lecz jedynie chęć utrzymania zdobyczy Niemiec.
Dla Stauffenberga nie było w Europie miejsca dla wolnej Polski. O Polakach wyrażał się w sposób rasistowski i pochwalał niewolniczą pracę Polaków na rzecz Niemiec, tak jak w liscie do żony z 4 września 1939 roku:
"miejscowa ludność to niewiarygodny motłoch, bardzo dużo Żydów i mieszańców. Wokół czuje się nadzwyczajną nędzę. Jest to naród, który, aby dobrze się czuć, najwyraźniej potrzebuje batoga. Tysiące jeńców przyczynią się na pewno do rozwoju naszego rolnictwa. Niemcy mogą wyciągnąć z tego korzyści, bo oni [Polacy i Żydzi] są pilni, pracowici i niewymagający"
Słowa tego listu wskazują, że ten niemiecki oficer był rasistą. Jak widać z powyższego cytatu uważał samego siebie i naród niemiecki za "wyższą rasę” (Herrenvolk – naród panów), wyznawał obłędną ideologię rasową i akceptował pracę niewolniczą podbitych narodów na rzecz Niemiec.
Stauffenberg brał udział w ludobójczej wojnie wywołanej przez Niemcy przeciwko Narodowi Polskiemu i przeciw Żydom, obywatelom Rzeczypospolitej. Uczczenie tej ponurej postaci przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego stało się uwiarygodnieniem niemieckiej polityki historycznej, a w oczach świata, nie znającego prawdy, kolejnym dowodem na to jakoby w Niemczech okresu II Wojny Światowej istniał znaczący antyhitlerowski ruch oporu, co jest oczywistym kłamstwem."
Na zakończenie tej wiadomości pragnę podziękować Państwu za to, że jesteśmy wytrwałą drużyną i że wspólnie walczymy o fundamentalne sprawy: o życie bezbronnych dzieci, o rodzinę, o wolność i dobre imię Polski, jak i o jeszcze inne wartości, które wypływają z godności człowieka. Jest nas już prawie 400 tys. Polaków (do tylu osób wysyłam tę wiadomość). Jak Państwo wiedzą, CitizenGO jest organizacją działającą w wielu językach i z radością donoszę, że - jako Polacy - jesteśmy najbardziej aktywną i zaangażowaną grupą wśród prawie 3 milionów citizenowych członków na całym świecie. Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę osób biorących udział w akcjach na CitizenGO z poszczególnych krajów, to wyprzedzają nas (w liczbie) tylko Brazylijczycy. Jeśli jednak chcemy być coraz skuteczniejsi, musi być nas jeszcze więcej! Bądźmy wytrwali!
Serdecznie Państwa pozdrawiam wraz z całym Zespołem CitizenGO
Magdalena Korzekwa
Campaigns Director