13 czerwca 2014

Sąd niczego nie uwzględnia, nawet faktu nie doręczenia postanowienia

13 czerwca (piątek) Sąd Rejonowy Warszawa Mokotów. Sprawa o aktualizację opłat użytkowania wieczystego nieruchomości przy ul. Stępińskiej. Wiadomo pechowy piątek. Rozprawa zaczęła się prawie z godzinnym opóźnieniem. Sędzia oddalił wnioski procesowe interwenienta ubocznego Stowarzyszenia Interesu Społecznego "Wieczyste". 
Stowarzyszenie domagało się odroczenia i zawieszenia postępowania w związku z faktem, iż postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie uchylające zawieszenie postępowania (w związku ze skargą do WSA na uchwałę kompetencyjną) nie zostało skutecznie doręczone Stowarzyszeniu, postanowienie doręczone powódce nie zawierało ani pieczątki ani podpisu. Jak uzasadniało Stowarzyszenie jest prawny wymóg podpisu postanowień sądu okręgowego II instancji, a zarządzenia Ministra Sprawiedliwości umozliwiające nie podpisywanie pism jest niezgodne z prawem. Sąd wyraził zdziwienie kwestionowaniem braku podpisu (przecież i tak sędziowie nie podpisują wyroków wysyłanych do stron. sic). 
Sąd także nie uwzględnił wniosku o przesłuchanie prezydenta Miasta Hanny Gronkiewicz Waltz, na okoliczność wydanych pełnomocnictw (Stowarzyszenie wskazywało, iż prezydent jak wynika z treści pełnomocnictw nie ma świadomości prawnej podpisywanych dokumentów). 
Także nie został uwzględniony wniosek o skierowanie zapytania do Trybunału Konstytucyjnego w/s zgodności z konstytucją art.78 ust.1 i 3 oraz art.80 ust.2 zd.2 ustawy o gospodarce nieruchomościami. A przecież zapis ustawy wyraźnie zobliguje do składania wniosków do SKO (zastępujących pozew) przeciw "organowi właściwemu" gdy z przepisów kpc oraz postanowienia Sądu Najwyższego wynika, że pozwanym jest właściciel nieruchomości, a w rezultacie użytkownik wieczysty narażony jest na możliwość odrzucenia pozwu a priori. Fakt, że sądy powszechne próbują w drodze wezwań do uzupełnienia braków formalnych pozwu sprostować ustawową pułapkę nie zmienia faktu, iż ustawodawca wprowadził przepisy mające wprowadzić w błąd użytkowników wieczystych i uniemożliwić drogę sądową.
Sąd nie uzasadnił odmowy uwzględnienia wniosków, zresztą formalnie stwierdził że odrzuca wnioski dowodowe, a tymczasem wnioski o odroczenie i zawieszenie postępowania mają charakter formalny a nie dowodowy. 
Wyrok zapadnie 23 czerwca, ale tak naprawdę jest on bez znaczenia. Będzie apelacja bądź strony powodowej bądź pozwanej. Paradoksalnie bardziej korzystne dla powoda byłaby przegrana w I instancji, wszak możnaby wówczas zablokować całe postępowanie sądowe poprzez zakwstionowanie opłaty sądowej od apelacji - właśnie z powodu braku pieczątki i podpisu, co znacznie przedłuży postępowanie.

12 czerwca 2014

"Terror" na Walnym Zgromadzeniu WSM


Jak informują mieszkańcy, to co działo się  na  I części Walnego Zgromadzenia  [10/06/14] Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej tj. Osiedli Wawrzyszew i Wawrzyszew Nowy przechodzi ludzkie pojęcie! Członków spółdzielni, którzy chcieli bronić spraw spółdzielczych, wolności wniesienia pod obrady Najwyższego Organu Spółdzielni mieszkańców projektów uchwał, prowadzący wyzwał od warchołów, mącicieli, rozrabiaków. Członków, którzy mają zagwarantowane Konstytucją RP i prawem spółdzielczym, prawo do wypowiadania się, obrony naruszonych przez władze spółdzielni praw, zelżono, potraktowano jak smarkaczy. Prawnicy obecni podczas tych skandalicznych zachowań prowadzącego, członkowie zarządu milczeli, nie reagując na naganne zachowanie przewodniczącego. Przewodniczący oprócz inwektyw, odbierał głos, wyłączał mikrofon, wydawał rozkazy musztrował  obecnych, wydając komendy siadać, odejść etc. czuł się jak ryba w wodzie dowodząc, kto tu rządzi. Zupełnie inaczej odnosił się do członków zarządu, prawników i "zaufanych". Na wszystkich innych wrzeszczał. Tak, dokładnie wrzeszczał! Wszyscy, których rażą ceny grubiańskie w TV, TVP, w kinie w dniu wczorajszym - bali  się odezwać.... w obronie suwerennych praw poszanowania praw Człowieka, Członka Spółdzielni. Na marginesie przewodniczący Walnego Zgromadzenia, człowiek lżący członków spółdzielni został wytypowany przez prezydium Rady Nadzorczej do odznaczenia jako Zasłużony Członek Spółdzielni.
Na Walnym Zgromadzeniu doszło również do innego skandalu. Były wiceprezes WSM Jarosław Żulewskiego rozdawał tekst ulotki proszącej o udzielenie mu absolutorium. Tekst ulotki (poniżej) jak można stwierdzić nikogo nie obrażał, nie oskarżał. Pomimo tego wzbudził wiele emocji, zwłaszcza ze strony Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Rady Nadzorczej, który zarzucił Żulewskiemu, że jest ścigany prawem i że doprowadził do strat finansowych spółdzielnię. Tymczasem żadnego listu gończego za wyżej wymienonym nie wystawiono, nic wiadomo o jakimkolwiek prokuratorskim oskarżeniu, nie jest też osobą skazaną. Innymi słowy zwykłe pomówienie ze strony przewodniczącego komisji. Ponadto sprawozdanie finansowe za rok 2013 (czyli za okres urzędowania wiceprezesa Żulewskiego) nie wzbudziło zastrzeżeń, co więcej zostało przyjęte na tej części walnego. A zatem na jakiej podstawie Przewodniczący Komisji Rewizyjnej formułował takie zarzuty? Jednak cel został osiągnięty, wiele ludzi od razu zniechęcono do udzielania absolutorium.

Przebieg I części Walnego Zgromadzenia WSM potwierdza tylko smutną prawdę, iż te 11-godzinne walne zgromadzenia członków (na WSM w dni powszednie od 17.30, kiedy wielu ludzi następnego dnia pracuje) to zwykła manipulacja, zaś bagno i patologie w spółdzielni będzie się dalej pogłębiać. Czas by ustawowo zmienić spółdzielczość mieszkaniową, tj. doprowadzić do powszechnych wyborów w ramach spółdzielni oraz do wyodrębnienia się większej liczby lokali ze spółdzielni (co stwarzy bat na władze spółdzielcze, w postaci możliwości powstania wspólnot mieszkaniowych).


===============================================================
Jarosław Żulewski
w roku 2013 Z-ca Prezesa ds. Ekonomiczno-finansowych
Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej
Warszawa, dnia 10 czerwca 2014 r.


Szanowni Państwo
Spółdzielcy i Mieszkańcy
Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

W związku z odbywającym się w 10, 12, 17 i 23 czerwca Walnym Zgromadzeniem chciałbym serdecznie podziękować Mieszkańcom, Członkom Rad Osiedli i Rady Nadzorczej, Zarządowi i Współpracownikom za okazywane mi zaufanie, zaangażowanie i współpracę na przestrzeni trzynastu miesięcy mojej służby w WSM. Dzięki wspólnemu wysiłkowi mogło zostać zrealizowanych wiele konkretnych spraw. Jednocześnie przepraszam Tych Państwa, których spraw nie byłem w stanie doprowadzić do końca lub szerzej, którzy oczekiwali bardziej dynamicznych zmian w WSM.

W styczniu ubiegłego roku Zarząd w nowym składzie przejął stery Spółdzielni, dużej organizacji o ponad 90-cio letniej historii, o utrwalonych metodach i organizacji pracy, a także – niestety – bagaż niewyjaśnionych spraw i konfliktów. Poznanie organizacji pracy i poszczególnych Współpracowników oraz ewolucyjne zmiany w jakości pracy wymagają czasu.

Dla mnie rok ubiegły był rokiem bardzo wytężonej pracy, zaangażowania i wysiłku na rzecz usprawniania pracy i podnoszenia jej jakości, otwartości na sprawy Mieszkańców, gotowości do współdziałania dla dobra WSM. Z wielkim rozczarowaniem przyjąłem odwołanie mnie ze stanowiska. Dziękuję tym Członkom Rady, którzy mieli odwagę mieć inny pogląd i wyrazili go w głosowaniu.

Podsumowując efekty pracy w minionym roku wymienię przykładowo kilka ze spraw, które były efektem mojej inicjatywy, zaangażowania i pracy:
- systematyczny przegląd umów i renegocjacja ich warunków, w efekcie w trakcie roku doprowadziliśmy do istotnego zmniejszenia części kosztów i zwiększenia przychodów, w tym m.in.:
- zaproponowaliśmy wykorzystywanie tzw. efektu skali, czego wynikiem był m.in. wspólny przetarg na dostawę energii elektrycznej dla części wspólnych co powinno skutkować rocznymi oszczędnościami w skali WSM w wysokości przekraczających pół miliona zł w roku 2013 oraz ponad milion zł w latach 2014 i 2015,
- zmniejszyliśmy utrzymywane od wielu lat stawki prowizji bankowych, co powinno skutkować w skali WSM roczną oszczędnością rządu 125 tys. zł,
- zwiększyliśmy (po piętnastu latach) stawki czynszu za najem miejsc w hali garażowej przy Elbląskiej 14, co powinni skutkować zwiększeniem rocznych przychodów o 30-35 tys. zł,
- zmieniliśmy umowy najmu lokali użytkowych w SDK, doprowadzając do zrównoważenia kosztów eksploatacji oraz zwiększenia przychodów z czynszów, co powinno skutkować progresywnym wzrostem rocznych przychodów z czynszów poczynając od kilkudziesięciu tys. zł w roku 2014,
- rozpoczęcie i kontynuacja procesów uzyskiwania zgód BGK na dokonywanie wyodrębnień mieszkań KFM,
- wprowadzone zostały szkolenia dla służb finansowych, zostały rozpoczęte prace nad zwiększeniem wydajności i bezpieczeństwa środowiska informatycznego,  rozpoczęte zostały prace i projekty zmierzające do zwiększenia efektywności pracy, opisania i usprawnienia procedur itd.

Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o udzielenie mi absolutorium.

Dziękując za Państwa głos życzę owocnych obrad, wszelkiej pomyślności w życiu osobistym oraz załączam serdeczne pozdrowienia.

Z wyrazami szacunku,
Jarosław Żulewski

P.s.

Walne Zgromadzenie jako najwyższy organ Spółdzielni odgrywa niezwykle ważną rolę. W bieżącym roku powoływać będzie Radę Nadzorczą na nową kadencję. Życzę nam wszystkim abyśmy wybrali do Rady Osoby bogate w wiedzę i doświadczenie, wrażliwość na sprawy Współmieszkańców, potrafiące łączyć i tworzyć klimat współpracy oraz motywowania do podnoszenia jakości pracy, rozumiejące kompetencje i zadania poszczególnych organów Spółdzielni, wyznaczające priorytety, odróżniające rzeczy błahe od istotnych, potrafiące wytyczać kierunki prac na wiele lat tak, aby zasoby spółdzielni, jej majątek i współpracownicy, jak najlepiej służyli Mieszkańcom. Porównanie wielu płaszczyzn działania WSM z innymi Spółdzielniami skłania do refleksji, że możemy być sprawniejszą i wydajniejszą organizacją. Są ku temu warunki. 

11 czerwca 2014

Odtajnić wniosek prokuratory i wystąpienie Mariusza Kamińskiego

10 czerwc wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu b.szefowi CBA przepadł w Sejmie, ponieważ nie udało się uzyskać wymaganej większości 231 głosów. W głosowaniu udział wzięło 419 posłów, za uchyleniem opowiedziało się 216, przeciw 160, wstrzymało się 43 posłów. Zaskoczenie było wielkie, już w Platformie Obywatelskiej oraz w Sojuszu Lewicy Demokratycznym słyszymy o wyciąganiu konsekwencji, o karach dla posłów, którzy zagłosowali przeciw lub wstrzymali się wnioskowi, czyli za głosowanie zgodnie z własnym przekonaniem. Ładna ta demokracja partyjna, nie ma co.
Przypomnijmy, że sprawa od początku była jedną wielką szopką, wszystko miało mieć charakter tajny (zob. http://serwis21.blogspot.com/2014/06/tajne-posiedzenie-materia-i-obrona.html), a opinia publiczna miała uzyskać jedynie przekaz, że Mariusz Kamiński usłyszał zarzuty. Stąd też utajnienie wniosku prokuratury, nadzwyczajne środki zabezpieczenia posiedzenia sejmowego, utajnienie wystąpienia Kamińskiego czy wszelkich informacji/dokumentów w sprawie dotyczącej nieujawnionych źródeł dochodów byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żony. 
Skoro jednak odtajniono kto i jak głosował, to należy teraz odtajnić zarówno wniosek prokuratury jak i treść wystąpienia Mariusza Kamińskiego w Sejmie, a następnie ewentualnie dalszej elementy tej sprawy, tak aby opinia publiczna mogła wyrobić sobie własny pogląd, a nie była skazana na oświadczenie jednej czy drugiej strony.