23 października 2013

W Sądzie Rejonowym Wwa Żoliborz - wyrok z góry na niekorzyść powódki

Sąd Rejonowy Warszawa Żoliborz. Sprawa opłat wieczystego użytkowania. Powódka pani Maria w grudniu 2009 r. otrzymała podwyżkę opłat wieczystego użytkowania. Wypowiedzenie zawierało w nagłówku Prezydent Miasto Stołecznego Warszawy i było podpisane z up. Prezydenta Miasta. SKO podtrzymało podwyżkę i na skutek sprzeciwu użytkownika sprawa trafiła do sądu rejonowego. 
8.10 odbyła się rozprawa. Powódka uznała wycenę nieruchomości dokonaną przez Miasto (by nie narazić się na koszty biegłego), ale zarzuciła błędy formalnoprawne. Pani sędzia nie była jednak zbyt wyrozumiała dla powódki, przerywała wywód, pytaniami czy pani czytała akta. Od razu było widać, że wyrok będzie nie po myśli powódki, a nie użytkownika wieczystego. Powódka wystąpiła o zawieszenie postępowania w związku ze skargą Stowarzyszenie Interesu Społecznego „Wieczyste” do sądu administracyjnego ws. niezgodności z prawem uchwały kompetencyjnej, w części dotyczącej aktualizacji opłat wieczystego użytkowania.  Przedstawiciel Stowarzyszenia obecny na salę wsparł powódkę, wskazując że zarówno wypowiedzenie jak i pełnomocnictwa powołują się expressis verbis na uchwałę kompetencyjną, które są niezgodne z prawem. Pani sędzia nie wydawała być przekonana i zadała pytanie – czy uchwałą można zmienić ustawę? Przedstawiciel Stowarzyszenia wyjaśnił, iż uchwała nie może zmienić ustawę, ale w danej sprawie wypowiedzenie i pełnomocnictwo wydano w oparciu o tą uchwalę, a zatem skoro podstawa prawna jest niezgodna z prawem, zatem i dokonane czynności prawne (pełnomocnictwa, wypowiedzenia) są niezgodne z prawem. Z postawy pani sędziny widać było jednak, że powódka sprawę ma przegraną.
W tej sytuacji 15.10 Stowarzyszenie wystąpiło z wnioskiem o ponowne otwarcie rozprawy, gdyż pełnomocnictwo procesowe pełnomocnika strony przeciwnej było wadliwe. Prezydent Miasta upoważnia pełnomocników do działania w imieniu 4 podmiotów tj. Prezydenta Miasta, Urzędu Miasta, Miasta Warszawa i Skarbu Państwa reprezentowanego przez Prezydenta Warszawy.  Z pełnomocnictw nie wynika, by pełnomocnik występował wyłącznie w imieniu Miasta. Innymi słowy w sprawie występuje reprezentując 4 różne podmioty, z czego dwa z nich (Prezydent Miasta, Urząd Miasta) nie mają zdolności procesowej, a jeden (Skarb Państwa) nie ma prawa uczestnictwa w postępowaniu. 
22.10 Sąd Rejonowy wydał orzeczenie na niekorzyść powódki. Pani sędzia uznała, że sprawa uchwały kompetencyjnej jest bez znaczenia w sprawie, bo przecież Prezydent ma prawo udzielić pełnomocnictwa i wypowiedzenie dokonano w imieniu Prezydenta Warszawy (czyżby?). Także pouczała, że w celu zakwestionowania wysokości opłat, należało kwestionować wycenę nieruchomości (czyli narazić się na znaczne koszty sądowe). Już po odczytaniu wyroku, przedstawiciel Stowarzyszenia zahaczył Wysoki Sąd, że przecież został złożony wniosek o ponowną rozprawę, na co pani sędzia orzekła że skoro wydała wyrok, to znaczy że go nie uwzględniła. Żadnego postanowienia jednak w tej kwestii nie wydano, co jest naruszeniem zasad postępowania. Najpierw rozstrzyga się wnioski formalne, a dopiero później można wydać wyrok. W tej sytuacji sprawę rozstrzygnie Sąd Okręgowy, albowiem strona powodowa zapowiada apelację. W sprawie zastanawia jednak lekceważenie podstawowych zasad prawa przez Wysoki Sąd.



22 października 2013

WIECZYSTE UŻYTKOWANIE W WARSZAWIE - ROZSTRZYGNIE WSA

Sprawa ze skargi Stowarzyszenia Interesu Społecznego „Wieczyste” z dnia 28 czerwca 2013 r. ws. stwierdzenia niezgodności z prawem uchwały Rady M.St. Warszawy nr XLVI/1422/2008 z dn. 18.12.2008 r. (tzw. uchwała kompetencyjna) - §7 PKT.1-3 I 15 c dot. m.in. aktualizacji i przekształcenia opłat wieczystego użytkowania nabiera rozpędu. Miasto Stołeczne Warszawa udzieliło odpowiedzi na skargę, Stowarzyszenie opłatę sądową uiściło i w piśmie procesowym rozprawia się z argumentacją Miasta Stołecznego Warszawy. Podstawową kwestię, które rozstrzygnie WSA jest uprawnienie Rady Miasta do przekazania kompetencji w zakresie opłat wieczystego użytkowania do dzielnic/jednostek pomocniczych. Przypominamy iż zarówno podwyżki jak i pełnomocnictwa do dokonywania podwyżek powoływały się właśnie na uchwałę kompetencyjną. Zatem przedmiotem rozstrzygnięcie sądowego będą kompetencje w zakresie określanie lub zmiany stawki procentowej oraz aktualizacji opłat wieczystego użytkowania gruntu, ustalanie innego terminu wnoszenia opłat, udzielanie 50% bonifikaty od opłat rocznych. Dodatkowo Stowarzyszenie zaskarżyło kompetencje dzielnicy w zakresie przekształcenia opłat wieczystego użytkowania w prawo własności.
 Dla uzasadnienia swego uprawnienia, Urząd miasta powołuje się na:
art.11. ust.1 ustawy warszawskiej: Dzielnica działa na podstawie statutu dzielnicy nadanego przez Radę m. st. Warszawy i innych uchwał Rady m. st. Warszawy przekazujących dzielnicy zadania i kompetencje gminne i powiatowe, zadania zlecone gminie z zakresu administracji rządowej oraz zadania realizowane na podstawie porozumień zawartych pomiędzy jednostkami samorządu terytorialnego.
art.39 ust.4 ustawy o samorządzie gminnym:
Do załatwiania indywidualnych spraw z zakresu administracji publicznej rada gminy może upoważnić również organ wykonawczy jednostki pomocniczej oraz organy jednostek i podmiotów, o których mowa w art. 9 ust. 1.
Tymczasem jak wynika zarówno z przepisów prawa, orzecznictwa sądowo-administracyjnego i Sądu Najwyższego, sprawy aktualizacji opłat wieczystego użytkowania są sprawami cywilnymi i nawet fakt stosowania w ograniczonym zakresie KPA nie nadaje im charakteru administracyjnego.
Z powyższego wynika, że zgodnie z prawem WSA powinno uznać niezgodność z prawem przepisy uchwały kompetencyjnej w zakresie aktualizacji opłat wieczystego użytkowania, natomiast może uznać kompetencje dzielnicowe ws. przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Nie wiadomo czy przy orzeczeniu WSA i NSA, prawo jednak  będzie miało zastosowanie (wszak Polska demokratycznym państwem prawnym jest tylko na papierze, ale zdarzają się także orzeczenia zgodne z prawem).

W obawie przed werdyktem sądu administracyjnego ws. aktualizacji opłat, Urząd Miasta próbuje doprowadzić do odrzucenia skargi Stowarzyszenia, ze względu na brak legitymacji procesowej. Miasto próbuje kwestionować interes prawny zarówno Stowarzyszenia (uczestnika postępowań sądowych cywilnych ws. opłat wieczystego użytkowania) jak i osób reprezentowanych (którzy ponoszą opłaty wieczystego użytkowania i których część otrzymała podwyżki opłat). Argumentacja, iż podmiot, który uczestniczy w postępowaniach sądowych, lub który ma stosunek użytkowania wieczystego z Miastem, lub wreszcie któremu podwyższono opłata wieczystego użytkowania – nie ma interesu prawnego jest oczywiście całkowicie niedorzeczny. Zatem wydaje się, iż sprawa kompetencji w zakresie aktualizacji opłat wieczystego użytkowania w Warszawie doczeka się rozstrzygnięcia sądowo-administracyjnego, a wygrana Stowarzyszenia (ewentualna) może spowodować istne trzęsienie ziemi w Warszawie.

21 października 2013

PEDOFILSKA HIPOKRYZJA MAINSTREAMOWYCH MEDIÓW

Od wielu dni w mainstreamowych mediach króluje temat pedofilii w Kościele i reakcji hierarchii na to zjawisko. Nie da się nie zauważyć, że ws. pedofilii media wykazują wiele hipokryzji.

Niewątpliwie każdy przypadek księdza pedofila jest naganny, jest dramatem dla Kościoła i wymaga ostrej reakcji. Jednak codzienne publikacje nt. księży pedofilów nie odzwierciedlają rzeczywistości. W diecezji warszawsko-praskiej na ok. 700 księży i katechetów były 3 przypadki podejrzanych o pedofilię. W 2 przypadkach sprawy nie są zakończone prawomocnymi wyrokami (a zatem sąd nie orzekł prawomocnie o winie). W jednym przypadku ksiądz zawieszony został w czynnościach kapłańskich, a ostatecznie okazało się że był niewinny (w międzyczasie całkowicie się załamał). Mówimy zatem o promilu, może kilku promilach księży. Co więcej przykłady z zagranicy np. USA wskazują, iż wiele oskarżeń o pedofilię wśród księży było nieprawdziwych. W latach 1950-2002, było 10667 oskarżeniach o molestowanie postawionych 4392 księżom czyli 4 proc. amerykańskich księży działający w tamtym okresie. 4300 z nich zostało oczyszczonych z zarzutów. Czy ksiądz którego fałszywie oskarżono o pedofilię nie staje się ofiarą? Ale o tych przypadkach media wolą milczeć lub szybko przejść nad tym do porządku dziennego. Zatem mówiąc o pedofilii w kościele warto pamiętać o proporcjach i warto też pamiętać, że łatwo skrzywdzić osobę takim zarzutem. Nie oznacza to oczywiście, że należy bagatelizować doniesienia czy zarzuty, wręcz przeciwnie, Kościół z racji swej pozycji powinien przyjąć zasadę ostrożności czyli odsunąć od pracy z młodzieżą, ale także warto mieć na uwadze by nikogo przy tym nie skrzywdzić. Te sprawy nie są łatwe.

Hipokryzja mediów jednak nie jest związana z zakresem pedofilii w kościele katolickim. Jest związana z faktem przemilczenia lub wręcz pomniejszenia zjawiska i przypadków pedofilii w innych sferach społecznych. Np. nie słychać medialnej wrzawy dotyczące działań pedofilskich w innych kościołach (poza katolickim), w środowisku nauczycielskim, dziennikarskim, artystycznym. Ba w tym ostatnim przypadku, podejrzanych pedofilów wręcz fetowano. Przypominam przypadek Romana Polańskiego (oficjalnie oskarżonego), który w Polsce był przyjmowany, uznawany, a oskarżenia w zakresie kontaktów seksualnych z 13-letnią dziewczynką próbowano dyskredytować, że to sprawa sprzed lat, że chodziło o próbę wyłudzenia pieniędzy itd. Gdy w 1977 r. toczył się proces trzech Francuzów oskarżonych o molestowanie dwojga dzieci, to wsparcia zboczeńcom udzielili m.in. Jean-Paul Sartre, Simone de Beauvoir, André Glucksmann i Bernard Kouchner. Czy ww. celebrytów choćby zbojkotowano za taką postawę? Skądże. Ogłasza się bojkot serialu „Derrick”, bo główny aktor był w młodości w SS, ale równocześnie nikt nie ogłasza bojkotu filmów aktora i reżysera Klausa Kińskiego, których skłonności pedofilskie do małych dziewczynek były znane.

Także w środowisku politycznych nie brak osób o skłonnościach pedofilskich. Czołowa postać niemieckich zielonych, europarlamentarzysta Daniel Cohn Bendit zachwycał się pedofilskimi inklinacjami gdy w roku 1975, w książce „Wielki bazar” opisywał, jak w przedszkolu dzieci rozpinały mu rozporek, aby go połaskotać, a on nie pozostawał im dłużny i w roku 1982 twierdzeniem., że . „Gdy mała, pięcioletnia dziewczynka zaczyna cię rozbierać, to jest to fantastyczne. To fantastyczne, bo to gra, czysto erotyczno-maniakalna gra” . Inklinacją pedofilską wśród pedofilów wykazywali także inni politycy. W książce „Pedofilia dzisiaj” z 1980 r. Dagmar Döring (niemieckiej liberalnej FDP) opowiadała o „długim, seksualnie intensywnym związku z pewną dziewczynką”. Aż do 1993 r. niemieccy zieloni postulowali legalizację pedofilii, poprzez wykreślenie zakazu kontaktów seksualnych z dziećmi w kodeksie karnym.


Pedofilia jest wielkim problemem dla Kościoła, ale także w innych sferach społecznych. Wymaga zdecydowanego działania. Ale nagonka na kościół katolicki, przy równoczesnym rozgrzeszeniu tego zjawiska w innych sferach społeczeństwa zwłaszcza artystycznego to zwykła hipokryzja. Niech ta sama miara ws pedofilii zostanie zastosowana, bez względu na to czy mamy do czynienia z księdzem, artystą, dziennikarzem czy politykiem.