18 września 2013

Sąd odmówił dopuszczenia, ale odroczył podwyżkę opłat wieczystego

18 września Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście. Rozprawa ws. podwyżki opłat wieczystego użytkowania (sygn. I C 738/13). Kilka dni wcześniej Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste" wstąpiło do postępowania. Na rozprawie pani Sędzia wydaje postanowienie o odmowie dopuszczenia Stowarzyszenia do postępowania, bo jej zdaniem nie jest to sprawa dot. ochrony konsumentów (to czemu ustawa o podatku VAT określa nabycie wieczystego użytkowania jako dostawę towarów?). Postanowienie Sąd wydał z urzędu w celu uniemożliwienia Stowarzyszeniu zaskarżenia (co to za prawo, które nie pozwala odwołać się od rozstrzygnięcia?). Jednak sprawa nie poszła po myśli władz, pełnomocnik powoda (żona), wcześniej pouczony przez stowarzyszenie wystąpił o zawieszenie postępowania, ze względu na skargę Stowarzyszenia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na tzw. uchwałę kompetencyjną uchwaloną w 2008 r. i będącą podstawą wypowiedzeń opłat wieczystego użytkowania w Warszawie. Przy okazji wręczono także Sądowi kopię postanowienia tegoż samego Sądu z innej sprawy sierpniowej, w której Sąd zawiesił postępowanie ws. opłat wieczystego użytkowania na wniosek Stowarzyszenia w związku ze złożoną skargą do WSA. W tej sytuacji Wysoki Sąd odroczył rozprawę i wyznaczyła termin stronie pozwanej na ustosunkowanie się do złożonego wniosku.
Jednak sprawa odmowy dopuszczenia Stowarzyszenia będzie miało swój ciąg dalszy, albowiem sytuacja w której raz Stowarzyszenia dopuszcza się, a innym razem odmawia powoduje dyskryminację części osób w sądach, których pozbawia się bezpośredniej pomocy stowarzyszenia. Dla przypomnienia już jedną sprawę tego typu Stowarzyszenie skierowało do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Stowarzyszenie także nie wyklucza inne kroki prawne w związku z odmową dopuszczenia Stowarzyszenia do postępowania.

PRZEKRĘCONE ZEZNANIA ŚWIADKÓW

W sprawie Katastrofy Smoleńskiej trudno o rzetelność mainstreamowych mediów. Ostatni przykład to artykuł Gazety Wyborczej – Jak eksperci Maciarewicza skompromitowali się w prokuraturze. Porównując protokoły zeznań świadków (opublikowane przez naczelną prokuraturę wojskową) z relacją w Wyborczej uderza rozbieżność tekstów. I tak jak twierdzi dla GW Kpt. Maksjan: "Jeden z przesłuchanych świadków wskazał, że podstawą wniosków na temat katastrofy był "eksperyment myślowy" oparty na wiedzy pochodzącej z fotografii z miejsca katastrofy. Inny świadek formułował wnioski, opierając się na 40-minutowym kontakcie z niewielkim elementem metalowym, który jakoby pochodził z miejsca zdarzenia. Jako podstawę do formułowania wniosków wskazywano np. doświadczenie związane z lataniem samolotami w charakterze pasażera".  W jednym akapicie same kłamstwa. GW dorzuca, że Żadnych dowodów czy obliczeń nie zaprezentował też prof. Jan Obrębski z Politechniki Warszawskiej. To ekspert, który broni hipotezy wybuchu. Publicznie opowiada, że przeprowadził "badanie elementu o rozmiarach 20 cm na 20 cm, który ukazała mu nieznajoma osoba, zapewniając go, że to część Tu-154, choć nie wiadomo, z jakiej części samolotu pochodził". Profesor po 40-minutowej analizie stwierdził, że element "został rozerwany od wewnątrz". - Posłużę się terminologią ginekologiczną: widać na nim rozstępy - stwierdził. Wskazywał, że wnętrze elementu jest osmalone. - Może to świadczyć o punktowych eksplozjach. Otóż wspomniany świadek co prawda opisywał swoją historię i styczność z lotnictwem (w tym także że jest pasażerem), jednak podstawą do formułowania wniosków jest jego specjalność naukowa w zakresie problematyki wytrzymałości materiałów i mechaniki prętów cienkościennych i w tym obszarze czuje się – jak zeznaje świadek - bardzo dobrze. O tym Gazeta milczy, pytanie dlaczego. Odnośnie zaś badanego metalowego elementu, świadek wskazywał – jak wynika z protokołu – opisał go i wskazywał na co mogą wskazywać ślady. Świadek wskazał także od kogo otrzymał ww. element, a zatem źródło zostało zidentyfikowane. Wyborcza zaś mówi o nieznajomej osobie.
W sprawie dotyczącej przesłuchania prof. Wiesława Biniendy z Uniwersytetu w Akron w USA, GW twierdzi, iż Profesor nie przekazał śledczym słynnej symulacji, która ma dowodzić, że skrzydło winno wytrzymać zderzenie z brzozą. Mówił, że nie jest dysponentem tych materiałów ani programu komputerowego, jest to własność uniwersytetu (uczelnia twierdzi, że nie wydała na Biniendę ani dolara, pracował prywatnie). Profesor poprosił też prokuratorów o parametry skrzydła tupolewa. To ciekawe, bo bez tych danych nie da się stworzyć symulacji zachowania się skrzydła w zderzeniu z przeszkodą. Tymczasem w protokole zeznań świadka nie mogłem odnaleźć wzmianki by prosił prokuratorów o parametry skrzydła tupolewa. Zatem nie wiadomo skąd ta informacja, z jakiego źródła, zwłaszcza iż profesor wielokrotnie wskazywał, iż do modelów przyjął dane techniczne ogólnodostępne dot. skrzydła Tupolewa (co najwyżej mógłby chcieć potwierdzenia, że przyjął prawidłowe dane). Prof. Binienda nie odmówił także przekazania informacji, zastrzegł tylko że skoro dokonywał badań w ramach swojej pracy naukowej na zatrudniającej go uczelni, dlatego też przed przekazaniem tych wyników badań musi skonsultować się z władzami uczelni. Ponadto niektóre materiały (pliki) wytworzone zostały przez inne osoby z jego zespołu, pracujących dla NASA, a zatem wolałby mieć odpowiednie zezwolenia z NASA. Prof. Binienda wyjaśniał w zeznaniach na czym polegała jego praca, w tym dot. katastrofy. Zatem co innego Wyborcza, a co innego w protokole zeznań.
Jak widać Gazeta Wyborcza, z uporem lepszej sprawy próbuje dyskredytować świadków. Odnośnie prof. Jacka Rońda z AGH pisze, w latach 80. był wykładowcą na Uniwersytecie Technicznym Hamburg-Harburg, gdzie pracował przy programie komputerowym do spawania pod wodą. W latach 90. opracowywał w RPA program do budowy silników turbinowych i rurociągów. Po powrocie do Polski projektował m.in. implanty kości twarzy i czaszki. Nie jest i nigdy nie był specjalistą w dziedzinie lotnictwa. W filmie Anity Gargas "Anatomia upadku" na pytanie, dlaczego eksplozji nie wykryła polska komisja państwowa, odparł: "Nie odważyła się wykonać pewnych badań ze względu na miłość do Putina". Nie pokazał śledczym żadnych obliczeń. GW usilnie stara się dyskredytować kompetencje profesora. Otóż ww. zajmował się w swoim życiu m.in. balistyką, pracował w grupie zajmującej się silnikami lotniczymi. W zeznaniach opisuje jak zaczynając od zwykłych rozważań myślowych, następnie poprzez zapoznanie się z różnymi elementami dowodowymi (informacji i zdjęć z miejsca) doszedł do wniosku, iż mogło dojść do wybuchu.

Zatem protokoły zeznań świadków pokazują zupełnie inny obraz, niż to co przedstawiła w swojej relacji Gazeta Wyborcza. Zastosowano metodę wybierz wycinki z kontekstu dorzuć komentarz, do tego pojawiają się zdania które w protokółach nie ma, plus ironiczne komentarze i otrzymujemy negatywny obraz. A przecież można było polemizować z tezami ww. świadków, profesorów, próbując wskazać gdzie mogli popełnić błędy. Tego się nie czyni, bo celem nie jest przybliżenie do prawdy w sprawie katastrofy, a dezawuowanie jednej ze stron. W latach 80-tych walczyliśmy o wolność słowa, ale nie o wolność manipulacji.

17 września 2013

Festiwal Filmów Dokumentalnych NNW w Gdyni 19-21.09.2013

Festiwal Filmów Dokumentalnych "NNW" w Gdyni (19-21.09.13)

Już po raz piąty odbędzie się Festiwal Filmów Dokumentalnych „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” 1944–1989. W tym roku Festiwal odbywać się będzie równolegle w 3 miejscach: Teatrze Miejskim w Gdyni (pokazy konkursowe), a także w DKF Żyrafa oraz Klubie Muzycznym „Ucho”. Do konkursu o nagrodę „Złoty Opornik” zgłoszono ponad 30 filmów, do ostatniego – festiwalowego etapu zakwalifikowano 18 z nich.
Konkursowi towarzyszyć będą: pokazy specjalne w ramach „Panoramy Kina Europejskiego”, 8 dyskusji panelowych, wystawa, kiermasz książek, a także koncerty: „Panien Wyklętych” Maleo Reggae Rockers; Tadka Polkowskiego z orkiestrą symfoniczną oraz mini recitale Pawła Roszkowskiego oraz Lecha Makowieckiego.
Tradycją Festiwalu staje się dwudniowy blok wydarzeń dedykowany młodzieży „Młodzi dla Historii”. W jego ramach zorganizowane zostaną pokazy konkursowe filmów kręconych przez młodych (nagroda „Anioła Wolności”) oraz warsztaty filmowe prowadzone przez uznanych twórców filmowych w Polsce.

19 września (czwartek)
Tematem przewodnim pierwszego dnia Festiwalu są „Żołnierze Wyklęci”. Tego dnia w sali kinowej Teatru Miejskiego odbędą się pokazy filmów zakwalifikowanych do konkursu „Złoty Opornik” oraz panel dyskusyjny „Żołnierze Wyklęci”, który poprowadzi prof. Jan Żaryn.
Wydarzeniem pierwszego dnia będzie pokaz specjalny – nieznany szerszej publiczności film „Anna Proletariuszka” o Annie Walentynowicz, zrealizowany w 1981 roku przez S. Grünberga i M. Ciecierskiego. Wieczorem Grzegorz Królikiewicz zostanie uhonorowany nagrodą „Platynowy Opornik” za całokształt twórczości. Laureat zaprezentuje swój film "Kern".



20 września (piątek)
Drugi dzień Festiwalu dedykowany jest opozycji i Solidarności. Tego dnia odbędą się wydarzenia,  które mogą być szczególnie interesujące dla młodszych widzów:
       w panelu dyskusyjnym "Subkultury w PRL-u" wezmą udział m.in. Krzysztof Dudek, Darek Malejonek, Krzysztof Skiba i Jan Pospieszalski;
       pokazany zostanie niemiecki film „To nie jest Kalifornia” (o środowisku deskorolkowców ze wschodnich Niemiec w latach 80-tych).
Ciekawie zapowiada się panel dyskusyjny dedykowany kobietom opozycjonistkom „Od Fordony do Gołdapi”, prowadzony przez Grażynę Raszkowską, w którym udział wezmą m.in. Weronika Sebastianowicz (AK Grodno), Lidia Lwow-Eberle, Ewa Kubasiewicz, Bożena Rybicka-Grzywaczewska, Grażyna Przybylska-Wendt, Jolanta Wiśniewska.
Wieczorem, w klubie „Ucho”, Maleo Reggae Rockers i najlepsze polskie wokalistki (Kasia Kowalska, Ania Brachaczek, Lilu, Mona) zaprezentują utwory z płyty „Panny Wyklęte”.

21 września (sobota)
Panel dyskusyjny "Przywracamy bohaterów" prowadzony przez Michała Karnowskiego będzie głównym punktem ostatniego dnia Festiwalu. W dyskusji wezmą udział m.in. Zofia Optułowicz-Pilecka, Lidia Lwow-Eberle, Witold Mieszkowski, dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, Grzegorz Wąsowski, Andrzej Łukasiuk – syn „Młota”, dr Andrzej Ossowski, Piotr Szubarczyk,
Podczas gali zamknięcia Festiwalu zostaną wręczone nagrody „Złoty Opornik” dla najlepszego filmu, pozaregulaminowa nagroda im. Janusza Krupskiego, a także „Źródło” – nagroda specjalna.
Festiwal Filmów Dokumentalnych "Niepokorni Niezłomni Wyklęci" w Gdyni zakończy koncert Tadka Polkowskiego z orkiestrą symfoniczną.

„Siłą festiwalu jest to, że nie skupiamy się tylko na filmach. Oczywiście są one najważniejsze, ale proponujemy gościom także udział w panelach dyskusyjnych
i w koncertach muzycznych. 
Gwarantuję, że jesteśmy w stanie zainteresować każdego”
 Arkadiusz Gołębiewski, Dyrektor Festiwalu Filmów Dokumentalnych NNW w Gdyni

(szczegółowy program na stronie www.festiwalnnw.pl)