7 września 2010

Serwis21 z dn. 07.09.2010 POWODZIANIE BEZ POMOCY

POWODZIANIE BEZ POMOCY



Gdy dziennikarze i politycy w mediach zajmują się analizą i krytykowaniem wypowiedzi tego czy innego polityka, w kraju tymczasem rozgrywa się prawdziwy dramat - powodzian, których rząd faktycznie pozostawił bez pomocy.





BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA



Stowarzyszenie „Polskie Euro 2012” otrzymało dramatyczne wezwanie o pomoc, ze strony rodziny z wsi Sokolniki w gminie Gorzyce dotkniętej majową powodzią. Powódź majowa wyrządziła ogromne straty i pozostaliśmy bez środków do życia. Został nam zalany dom parterowy aż do sufitu. Nadzór budowlany wydał decyzję o rozbiórce tego domu. Niestety nie byliśmy w stanie nic uratować. Mój tato jest po ciężkiej operacji kręgosłupa – dyskopatia, dlatego nie może nic dźwigać. Z mamą, która ma problemy reumatologiczne, co mogłyśmy starałyśmy się podnieść na stopy, parapety, ale okazało się to nieskuteczne, bo woda była dużo wyższa i niestety wszystko straciliśmy. Mieszka z nami jeszcze moja 88-letnia schorowana babcia, która ma problemy z poruszaniem się, ona nie zdaje sobie sprawy z całej sytuacji. Mamy również problemy z zakładami pracy, cała trójka pracowała na terenach, które zostały zalane. Oszczędności żadnych nie mamy, bo od jesieni ubiegłego roku robiliśmy remont całego domu dzień, przed zalaniem zakończyliśmy właśnie remont łazienki, nie mamy już nic oprócz rat kredytu do spłacenia.






HORROR POWODZI



Oprócz naszego domu zostały zalane garaże i inne budynki gospodarcze. Stodoła grozi zawaleniem, nawet po pierwszej fali powodziowej nie uprzątnęliśmy jej, gdyż zagraża życiu. Nasz dom został wybudowany w latach 50-tych, zamiast stropu jest drewniany sufit. Już widać duże pęknięcia. Ledwo powynosiliśmy zalane mebla, zdezynfekowaliśmy już ściany, a tu nadeszła kolejna fala, zalała dom, była niższa od pierwszej tylko o 10 cm. Rodzice są na strychu w tym domu, babcia śpi w tych pomieszczeniach zalanych, bo jej stan zdrowia aby wejść na strych, a ja byłam w szkole, a jestem teraz u ludzi, którzy pozwolili mi u siebie przenocować




APEL O POMOC


Bardzo proszę o pomoc, potrzebujemy mebli, sprzętu AGD, naczyń i innych materiałów czy środków pieniężnych na odbudowę domu. Nadzór Budowlany zakazał nam przebywać w tym domu, jednak w nim jesteśmy, bo nie mamy się gdzie podziać, nasz dom trzeba odbudować, a nie mamy na to pieniędzy. Zostałam z tym sama, tato jest na skraju załamania, a mama stara mu się tłumaczyć, że będzie dobrze, choć w sama w to nie wierzy. Liczy się każda pomoc. Agnieszka.






POZOSTAWIENI SAMI SOBIE


Takich rodzin w Polsce są dziś dziesiątki, setki, tysiące – praktycznie zawaliło się całe życie, i to w dużej mierze z winy rządu, który nie zadbał o stosowne inwestycje przeciwpowodziowe, by uchronić naszych rodaków od takich nieszczęść. Cała filozofia rządu polegała i wciąż polega na zrzucaniu z siebie obowiązków, odpowiedzialności. Jałmużny, jakie otrzymali powodzianie, i to jeszcze w wyniku procedur niekiedy uwłaczających godności tych osób, nie starczą nawet na przeżycie do wiosny przyszłego roku. Wielu powodzian zostało skazanych na wegetację.


Podajemy numer rachunku, na które można dokonywać wpłat na rzecz powodzian (podlegające odliczeniu od dochodu podatkowego max. do wysokości 6% dochodu w przypadku osób fizycznych i 10% w przypadku osób prawnych)


Stowarzyszenie „Polskie Euro 2012”


ul. Solec 20a/34, 00-410 Warszawa


nr. rach. 48 1050 1038 1000 0090 6392 2471


z dopiskiem darowizna na cele statutowe „powódź”.






Dr Daniel Alain Korona








WIADOMOŚCI






AHE: MNiSW przedłużyło do 31.10.2010 r. termin wydania decyzji dot. cofnięcia uprawnienia uczelni i nakazu jej likwidacji. Ale czy warto studiować w uczelni, która swoich studentów (Informatyki i Zarządzania) poświęciła na ołtarzu relacji z ministerstwem, mimo że decyzje MNiSW o cofnięciu uprawnień na danych kierunkach były prawnie nieskuteczne (i prawdopodobnie w razie potrzeby poświęci dalszych studentów). Czy warto pracować w uczelni, która zalega z należnościami b. pracownikom (i nie widać prób rozwiązania tej sytuacji)?






ANTYBIUROKRACJA TUSKA: Szacuje się, że od początku rządów Platformy przybyło nam 60 000 urzędników. Tydzień temu Donald Tusk powołał urzędnika nr 60001 na stanowisko pełnomocnika szefa rządu do walki ze zbędną biurokracją … sam nowopowołany urzędnik nie ogarnie istoty problemu. Będzie potrzebował, co najmniej jednej sekretarki, asystenta, doradców, aż stworzy odpowiednio duży Departament Do Walki Ze Zbędną Biurokracją (DDWZZB). DDWZZB oczywiście również nie ogarnie istoty problemu i będą potrzebni wojewódzcy pełnomocnicy do walki ze zbędną biurokracją, potem powiatowi i gminni. Walka z biurokracją będzie się toczyła aż miło będzie patrzeć. http://wasiukiewicz.salon24.pl/226069,60001-urzednik-rzadu-tuska






BUDŻET 2011: Rząd przyjął wstępnie projekt budżetu na rok 2011, opartego na założeniu podwyżki podatku VAT. Mimo podwyżek podatku VAT, deficyt budżetowy wyniesie ponad 40,2 mld zł, nie wliczając przelewy do OFE oraz deficyt instytucji publicznych. Łącznie deficyt sektora finansów publicznych według ekonomistów przekroczy 6% PKB






LIST KACZYŃSKIEGO DO CZŁONKÓW PIS: 1.09 Prezes PIS Jarosław Kaczyński wystosował list do członków. Jak napisał jeden z internautów, słyszał w TVN24 omówienie tego listu i gdyby nie przeczytał go w Internecie nie odgadłby jak ten list brzmi. Zacytujmy zatem jego fragment: zaangażowanie PiS w sprawę Smoleńska w najmniejszym stopniu nie może ograniczyć zaangażowania partii w inne bieżące przedsięwzięcia, zarówno dotyczące funkcji, jaką musi ona wypełniać jako opozycja, krytykując władzę – a jest do tego mnóstwo powodów – jak i wobec przygotowania do wyborów samorządowych, które są dla nas bardzo ważne. Każdy baczny obserwator sceny politycznej może zauważyć, że te zadania są wykonywane. Trudność tkwi w mechanizmie medialnym, koncentrującym się na wydarzeniach, na które jest zapotrzebowanie. A zapotrzebowanie jest na atak na PiS – za Smoleńsk, za krzyż, za rzekomą brutalność (chodzi o jednoznaczne stawianie sprawy roli takich osób, jak Palikot). Wystarczy podać przykład jednej naszej konferencji prasowej (7 sierpnia 2010) – 90% jej czasu poświęcono sprawom ekonomicznym i tzw. ustawie kompetencyjnej, czyli statusowi Polski w Unii Europejskiej, tymczasem przekaz medialny skoncentrował się prawie wyłącznie na sprawie Smoleńska. Stoi przed nami zadanie znalezienia sposobu ominięcia tych medialnych przeszkód i pracujemy nad tym …


Polską nie mogą dłużej rządzić ludzie, których jedynym celem jest pilnowanie interesów establishmentu i którzy są jednocześnie głęboko przekonani, że w naszym kraju nic tak naprawdę zmienić się nie da. Którzy nie potrafią nawet wykorzystać środków „leżących wręcz na stole" (środki europejskie po prawie czterech latach, jeśli liczyć uczciwie, są wykorzystane w minimalnym stopniu), ale za to biorący się za zniszczenie tego, co stanowi jedyna moralną podstawę funkcjonowania naszego społeczeństwa ,..








LISTY PROSKRYPCYJNE: Janina Jankowska, przewodnicząca Rady Programowej TVP, trafiła na listę proskrypcyjną (wykładowców o poglądach pro-PISowskich) w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. M. Wańkowicza. Czyżby tworzono listy osób politycznie niewygodnych do ewentualnego zwolnienia z pracy? Na razie pani Jankowska jeszcze pracuje.






OBCHODY, UROCZYSTOŚCI I OKRĄGŁE ZDANIA: Prezydent Komorowski zapowiadał inną prezydenturę i dotrzymał słowa. Nie wetuje ustaw, nie kieruje je do Trybunału Konstytucyjnego (PO rozważa cofnięcie tych ustaw, które skierował do TK Lech Kaczyński, nie dając tym samym szansy na ocenę ich zgodności z konstytucją). Zamiast aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu prawa, kontrolowaniu poczynań rządu, prezydent zajmuje się reprezentacją, tj. uczestniczeniem w różnych obchodach i uroczystościach, wyjazdach zagranicznych, na których może wygłaszać okrągłe zdania, bez znaczenia w naszej rzeczywistości społecznej. Pytanie pozostaje – czy taki prezydent jest potrzebny?






OCENZUROWANY PREZYDENT: Podczas obchodów 30. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych w Szczecinie Bronisław Komorowski powiedział: "Nie tylko Amerykanie mają statuę wolności, ale my też mamy swoją wielką, wspaniałą statuę wolności, a tą statuą wolności są przecież portowe i stoczniowe dźwigi, które widać z daleka, które świadczą o tym, że potrafiliśmy wznieść Polskę wysoko". Tymczasem znaczna część mediów podała wersję bez słowa „stoczniowych”, kluczowe zdanie w wersji ocenzurowanej wygląda tak: „To portowe dźwigi, które świadczą o tym, że potrafimy wznieść naszą Polskę wysoko”. Oczywiście to jedno słowo zmienia wszystko, ponieważ to rząd przez niego popierany zlikwidował tę stocznię w czasie, kiedy Komorowski pełnił bardzo ważną funkcję w Państwie - zatem uznanie przez niego symbolu upadku za symbol wolności i nadziei jest czymś niewyobrażalnym, surrealistycznym, po prostu kompletnym nonsensem. Słowa Komorowskiego ocenzurowały m.in. „Gazeta Wyborcza”, Onet.pl, „Super Express”.








OCENZUROWANY KACZYŃSKI: 5 września na blogpress pl zamieszczono wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Następnego dnia konto było już czasowo nieaktywne. Taka sytuacja może być spowodowana blokadą konta.






PRYMITYWNY ŻART: Dlaczego w zderzeniu z brzozą odpadło skrzydło Tu-154M? Bo ktoś je nadpiłował. W ten sposób "żartuje" rzecznik rządu Donalda Tuska. Swoim specyficznym poczuciem humoru, a raczej zwyczajnym chamstwem, Paweł Graś popisał się, reagując na kolejne pytania dotyczące przyczyn katastrofy smoleńskiej. Rzecznikowi rządu w "żartach" nie przeszkadza nawet to, że w katastrofie zginęło także kilku jego partyjnych kolegów.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100906&typ=po&id=po01.txt






ROK 1984 STAŁ SIĘ FAKTEM: Czy po latach można zmieniać fakty, historię. W „Roku 1984” G.Orwella było to możliwe, a dziś ma to miejsce w Polsce. Oficjalne media wmawiają nam, że pani Henryka Krzywonos rozpoczęła strajk komunikacji miejskiej w trójmieście w roku 1980. Rzeczywistość jest jednak inna, co ujawnia Leszek.Sopot: 15 sierpnia 1980 r. strajk podjęła trójmiejska komunikacja. Od około godz.4.30, na trasy nie wyjechali kierowcy z zajezdni autobusowej przy ul. Karola Marksa (dziś Józefa Hallera) w Gdańsku. Zostały spisane postulaty i wybrano Komitet Strajkowy, którego przewodniczącym został Jan Wojewoda. Postulaty przekazano dyrektorowi Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Gdańsku. (...) Pierwszym tramwajem, który wyjechał z zajezdni w Nowym Porcie kierowała Henryka Krzywonos. Przed nią dwóch motorniczych odmówiło wyjazdu na trasę - jeden gdzieś się zapodział, a drugi dostał raptem biegunki. Gdy raptem przerwano zasilanie trakcji tramwajowej wszystkie tramwaje które wyjechały na miasto stanęły. Krzywonos porzuciła swój tramwaj i poszła do stoczni. Inni motorniczowie pozostali w tramwajach. Krzywonos za pozostawienie tramwaju mogły grozić konsekwencje łącznie ze zwolnieniem z pracy. W stoczni nie reprezentowała swoich kolegów z pracy, gdzie pracowała od niedawna i była mało znana ... Lech Wałęsa i podobni twierdzą dziś, że bez znaczenia jest czy Krzywonos była pierwsza, druga, trzecia. Tak wygląda rzetelność historyczna mediów i polityków.






RZĄDOWA WALKA Z BEZROBOCIEM: Ekipa Donalda Tuska wreszcie próbuje ograniczać bezrobocie. Zwraca się ku młodym Polakom i zatrudnia ich w różnych ministerstwach. Przy dawaniu pracy w rządzie najwyraźniej obowiązuje zasada, że im mniej wykształceni są pracownicy tym lepiej. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć fakt, iż atrakcyjne posady asystentów i doradców ministerialnych otrzymują studenci a więc osoby legitymujące się tylko wykształceniem średnim? … Jeden z 21 postulatów sformułowanych przez strajkujących w 1980 r. w Gdańsku mówił: Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej. Studenci w kadrze kierowniczej jeszcze nie są ale za to otrzymują etaty asystentów lub doradców w gabinetach politycznych ministrów z kilkutysięczną pensją płaconą z kieszeni podatników.








UGODOWI EKSPERCI: Przy okazji 30lecia strajków sierpniowych poruszono kwestię postaw doradców, ekspertów w czasie pamiętnych strajków. Jarosław Kaczyński stwierdził na zjeździe Solidarności, iż nie odmawiając im dobrej woli zajmowali postawę ugodową. Oburzył się Mazowiecki, Wałęsa itp. Tymczasem ta część twierdzenia Kaczyńskiego znajduje potwierdzenie w źródłach historycznych. Jerzy Holzer (związany z tzw. warszawką) w książce "Solidarność 1980-81. Geneza i Historia", publikowanej w 1984 r. w Instytucie Literackim w Paryża napisał m.in. te słowa: "większość ekspertów bardziej liczyła się z interwencja zbrojną, także radziecką, niż sam MKS... MKS zajmował pozycję bardziej nieustępliwą". Także inne źródła, relacje potwierdzają fakt, iż eksperci byli skłonni do rezygnacji z żądania wolnych związków zawodowych na rzecz nowych wyborów w ramach dotychczasowych związków zawodowych.






UŚCIŚLENIE: W poprzednim numerze stwierdziliśmy, iż wystąpienie pani Henryki Krzywonos było formą promocji i reklamy swej książki. Wyjaśniamy, że chodzi o książkę nie autorstwa Krzywonos, ale jej poświęconą.






ZANIM PÓJDZIESZ NA WYWIADÓWKĘ: Właśnie wprowadzono w życie ustawę o przemocy w rodzinie, która skutecznie znosi władzę rodzicielską …Dodatkowo w ramach zajęć „przysposobienia do życia w rodzinie” będzie można prowadzić wychowanie seksualne oraz wpajać młodym ludziom poglądy przeciw rodzicom. A zatem na wywiadówce porozmawiaj z innymi rodzicami. Złóżcie stosowne oświadczenia. Np takie. Powołując się na §4.1. rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 sierpnia 2009 r., w sprawie sposobu nauczania szkolnego oraz zakresu treści dotyczących wiedzy o życiu seksualnym człowieka, nie zgadzam się na udział mojego syna/córki ............................. w zajęciach „Przysposobienia do życia w rodzinie”.










LISTY, OPINIE






ŻOŁNIERZE NIEZWYCIĘŻONEJ SZKOŁY


Szanowni Państwo Dziennikarze w TVN24. Przypominam, że nauczyciele polscy dzięki swojej heroicznej odwadze uratowali Polskę przed wynarodowieniem i przed analfabetyzmem narażając swoje życie w tajnym nauczaniu w okresie okupacji, a teraz ich następcy są najmniej opłacana grupa zawodowa w Polsce. To jest ciężki wstyd. Proszę zapoznać się z publikacją książkową Pani Niny Gabis pt. „Żołnierze niezwyciężonej szkoły”. Nakład tej książki przedstawiającej sylwetki tych patriotów powinien być wznowiony jak najszybciej. Pozdrawiam Bogusław Berlinski, syn S.P.. znanego nauczyciela í wielkiego patrioty nauczyciela i żołnierza Romana Berlińskiego, a bibliografia jest zawarta w książce pt. 'Żołnierze niezwyciężonej szkoły'.






10 września o 20.00 w Katedrze w Warszawie – msza smoleńska, a potem marsz z pochodniami pod Pałac Prezydencki (Iza)


5 września 2010

WSA UCHYLA SIĘ

W odpowiedzi na wniosek o wyjaśnienie treści postanowienia o oddaleniu skargi Stowarzyszenia Interesu Społecznego na nie dopuszczenie Stowarzyszenia przez MNiSW do postępowania dotyczący zlikwidowanych kierunków na AHE w Łodzi, 6 sierpnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (skargi uprzednio wycofanej przez SIS) stwierdził, że rozpoznanie wniosku o cofnięcie skargi mogło być dokonane dopiero po uiszczeniu wpisu od skargi, a skoro wpis nie został uiszczony (bo złożyło wniosek o cofnięcie skargi), zatem nie można było nadać skardze i wnioskom złożonym w następstwie wniesionej skargi dalszego biegu (sygn. akt I SA/Wa468/2010). Stanowisko WSA jest absurdalne. Ponadto w przeszłości sąd nie uzależniał cofnięcia skargi od uprzedniego uiszczenia wpisu. W rzeczywistości WSA oddaliło skargę, czyli nie rozpatrywało wniosek o cofnięcie, gdyż wówczas musiałby odnieść się do kwestii dopuszczalności jej cofnięcia, zważywszy argumenty poruszane przez Stowarzyszenie przy cofnięciu tj. zastosowanie szantażu likwidacyjnego przez MNiSW w sprawach dotyczących AHE. WSA uchyliło się od zajęcia stanowiska i zamyka oczy (jak wcześniej prokuratura i sąd karny) na fakt przekroczenia uprawnień przez Ministerstwa i rażącego naruszenia prawa w postępowaniach administracyjnych.

(Serwis21 z 17/08/2010)

31 sierpnia 2010

Serwis21 z dn. 31.08.2010 ZDRAJCY I WIERNI SOLIDARNOŚCI

ZDRAJCY I WIERNI SOLIDARNOŚCI


Mija 30 rocznica strajków sierpniowych i powstania NSZZ „Solidarność” W przekazach, oficjalne media interesowały się przede wszystkim listą obecności i nieobecności na uroczystych obchodach, zamiast weryfikować, co zrealizowano z 21 postulatów sierpniowych i dlaczego po 30 latach od pamiętnych strajków kraj nasz jest w tak głębokiej zapaści społecznej.






ZJAZD JUBILEUSZOWY


W tej atmosferze odbywał się jubileuszowy krajowy zjazd "Solidarności". Dwa i pół tysiąca osób obchodziło w Gdyni 30. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Delegaci "S" gorąco przyjęli prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Gwizdy i pomruki niezadowolenia towarzyszyły z kolei wystąpieniu premiera Donalda Tuska, chłodno reagowano także na słowa prezydenta Bronisława Komorowskiego. Związkowcy byli rozczarowani nieobecnością Lecha Wałęsy (ten ostatni jednak woli huczne imieniny z udziałem osób możnych, aniżeli spotkania ze stoczniowcami, ze zwykłymi ludźmi)


Przesłanie prezydenta Komorowskiego było nawiązywaniem do kompromisów i potrzeby zgody. - Porozumienia Sierpniowe były mądrym zakończeniem etapu ryzykownej, ale niesłychanie ważnej walki. To wspomnienie porozumień jako metody rozwiązywania konfliktu, jako metody kończenia sporu i kończenia etapu walki jest w moim przekonaniu jednym z ważniejszych elementów fundamentów współczesnej Polski - podkreślał prezydent. Przemówienie prezydenta delegacji przyjęli chłodno, ale spokojnie.






RZĄDOWA BUTA


Natomiast wystąpieniu szefa rządu towarzyszyły gwizdy i pomruki niezadowolenia. Winny jest sobie sam premier, który chciał pouczać, prowokacyjnie i cynicznie atakował – gdzie podziało się 9 mln członków (w domyśle Solidarność ich utraciła, bo się upolityczniła). Zapomniał jedynie wspomnieć, że zlikwidowano setki zakładów pracy (przypomnijmy stocznie w Szczecinie i w Gdyni, które miał wykupić katarski inwestor), a w firmach prywatnych (ale też w państwowych instytucjach) za działalność związkową można stracić pracę, o którą dziś niełatwo (jest 1,8 mln bezrobotnych), gdy życie jest drogie (nie subwencjonowane jak w PRL). Premier zapomniał, iż, wielu naszych rodaków emigruje za chlebem i pracą.


Donald Tusk najwyraźniej nie chce zauważyć, iż 58% ankietowanych przez CBOS uważa, że liderzy lat 80tych i związani z nimi politycy zdradzili ideały strajkujących robotników Sierpnia 1980 r. i Solidarności. A dziwnym trafem większość tych liderów należy do Platformy Obywatelskiej lub jest z nimi związana. Na garbach robotników dostali się do władzy, dla nich były i są bogactwa oraz zaszczyty, a dla zwykłych pracowników – szarość, bieda i poniżenie. NIE NA TYM POLEGA SOLIDARNOŚĆ? Czy można się w tej sytuacji dziwić, iż znaczna część społeczeństwa straciła wiarę w sens jakiegokolwiek działania?






WIERNOŚĆ SOLIDARNOŚCI


Zupełnie inne reakcje towarzyszyły przemówieniom Janusza Śniadka czy Jarosława Kaczyńskiego. Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek oddał hołd zmarłym działaczom "Solidarności", w tym prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, Annie Walentynowicz, ks. Henrykowi Jankowskiemu, i innym. Odpowiadając premierowi, Śniadek podkreślił, że związek w dalszym ciągu musi stać na straży praw ludzi pracy. Wezwał władze do prawdziwego dialogu, a nie z pozorem dialogu. Stwierdził także, iż Polacy nie cenią swojego państwa, nie ufają żadnej władzy, nie chcą brać aktywnego udziału w życiu publicznym. Polemizował z oskarżeniami, że związek jest upolityczniony. - Takie oskarżenia padają zawsze, gdy podnosimy trudne problemy. Zapewniam, że oskarżeniami o mieszanie się do polityki nie damy sobie zamknąć ust - podkreślił Śniadek.


Równie entuzjastycznie przyjęto wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Lider PiS podkreślił, że przemawia niejako w zastępstwie swego brata, który na pewno by przemówił w Gdyni na zjeździe, gdyby nie poległ tragicznie. Pamiętajcie o nim, pamiętajcie, bo jego misja wskazuje na to, że idea "Solidarności" trwa, że jest nieśmiertelna – apelował do zebranych. W wypowiedzi przypomniał, że Solidarność to był ruch, który domagał się obecności religii w życiu publicznym (msza święta w radiu), odnowy moralnej, prawdy, wolności i sprawiedliwości.






TU JEST POLSKA


Gdy prezydent Komorowski i premier Tusk opuszczali zjazd, związkowcy zaczęli skandować: "Tu jest Polska! Tu jest Polska! 'Solidarność'!". Ludzi władzy są na piedestale oficjalnych mediów, ale nie zwykłych ludzi, czego dowodem był Zjazd.










WIADOMOŚCI






POMOC DLA POWODZIAN: Stowarzyszenie „Polskie Euro 2012” apeluje o wpłaty na rzecz powodzian. Sytuacja wielu z nich jest dramatyczna. Zarówno z listów jak z posiadanej dokumentacji i zdjęć (w następny numerze Serwisu21 będzie obszerny materiał) ukazuje się obraz nędzy i rozpaczy. Domy zniszczone, brak pieniędzy na ich odbudowę, brak mebli, sprzętu, naczyń, materiałów – słowem wegetacja, a do tego brak perspektyw. Powodzian pozostawiono samych sobie, w obliczu nieszczęścia. Podajemy numer rachunku:


Stowarzyszenie „Polskie Euro 2012”


ul. Solec 20a/34, 00-410 Warszawa


nr. rach. 48 1050 1038 1000 0090 6392 2471


z dopiskiem darowizna na cele statutowe „powódź”.






ANTYVATOWSKI PROTEST: Kilkadziesiąt osób protestowało w czwartek 26 sierpnia wieczorem przed Pałacem Prezydenckim przeciwko planowanej przez rząd podwyżce podatku VAT; protestujący chcą, by prezydent Bronisław Komorowski zawetował przyszłą ustawę w tej sprawie. Protest zorganizowało konserwatywno-liberalne stowarzyszenie KoLiber i internetowe radio KonteStacja.






DOBRY CAR I ŹLI BOJARZY: Generalisimus Władimir Władimirowicz Putin co jakiś czas urządza publiczne połajanki swoich urzędników, co skwapliwie transmituje telewizja państwowa. Tradycja w Rosji nie ginie, zmieniają się jedynie narzędzia. Tę właśnie tradycję postanowił zaszczepić na nasz ojczysty grunt premier Tusk. Nie dawno TVP pokazywała zebranie dyrektorów OFE w towarzystwie szefa rady ministrów. Trzeba pokazać społeczeństwu, że pan premier się o nie troszczy. Po spotkaniu Donald Tusk był się wypowiedział że jeśli sytuacja się nie zmieni to on podejmie zdecydowane działania likwidacji OFE. Zapomniał widać, że projekt reformy systemu emerytalnego wprowadzał jego poprzednik Jerzy Buzek (PO), a on sam głosował za wprowadzeniem tejże. http://harcownik.salon24.pl/223043,dobry-car-i-zli-bojarzy-ratujemy-co-sie-da






KŁAMSTWO ONET.PL: Portal Onet.pl zamieścił notkę „Europoseł: teraz kolej na krzyż na Giewoncie”, z której wynikałoby iż europoseł Janusz Wojciechowski, opisując sprawę usunięcia krzyża z Rysów, opowiadał się za jego usunięciem. W rzeczywistości wcale nie jest przeciwnikiem krzyża, napisał na swoim blogu mocno sarkastyczny tekst skierowany we władze i tych, którzy z wszelkimi symbolami religijnymi walczą, gdyż ich działania zakrawają już na absurd. Dlaczego Onet.pl okłamuje swoich czytelników?








MONITORING TYGODNIKÓW: „Gość Niedzielny” od czerwca 2010 jest najpotyczniejszy w Polsce, podają Wirtualne Media - ośrodek m.in. monitoringu prasy. 'Gość Niedzielny' wyprzedził pod względem sprzedaży w czerwcu z liczbą 142 441 egzemplarzy 'Politykę' (138,5tys), 'Newsweek' (104tys), 'Wprost' (91tys), na 5 miejsce awansowała Gazeta Polska (51tys), która zanotowała rekordowy wzrost w stosunku do roku bieżącego o 108%(!). Do defensywy zepchnięte zostały 'Przekrój' i 'Przegląd'.






NICZYJE OGRODZENIA: Przed Pałacem Prezydenckim (a właściwie Namiestnikowskim) nadal stoją ogrodzenia, które oddzielają ludzi od Krzyża Smoleńskiego. Ogrodzenia postawiono tuż przed uroczystościami związanymi z dniem wojska polskiego 15 sierpnia, ale dziwnym trafem ogrodzenia pozostały. Nikt dziś do tych ogrodzeń się nie przyznaje: ani policja, ani władze miasta, ani BOR.






POMNIK NA KRAKOWSKIM? Gdy Kancelaria Prezydenta chciała wmurować tablicę na ścianie budynku przy Krakowskim Przedmieściu, to Konserwator Zabytków, Pani Nekanda-Trepka podjęła decyzję w kilka godzin, a urzędnicy Kancelarii wiedzieli, że będzie pozytywna (bo mieli przygotowaną tablicę, robotników do jej osadzenia itp.). Decyzja podjęta została zapewne na podstawie pisemnego wniosku, ale tablica była już gotowa. Gdy dywaguje się o pomniku na Krakowskim Przedmieściu, to Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wie, że to niemożliwe. Wie, mimo, że Prezydent miasta nie ma w tym zakresie kompetencji, nie ma żadnego projektu pomnika, nie ma żadnego wniosku o jego postawienie, nie wypowiedziała się Rada Warszawy, nie wypowiedział się Konserwator Zabytków. I tu rodzi się pytanie, czy Konserwator Zabytków jest kompetentnym, suwerennym urzędnikiem, czy chłopcem (dziewczynką) na posyłki władzy? http://piotrstrzembosz.salon24.pl/222273,pomnik-na-krakowskim-przedmiesciu






PROWOKACJA CZY REKLAMA: Na okolicznościowym zjeździe Solidarności, po przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego, na mównicę wdrapała się Henryka Krzywonos i zaatakowała Kaczyńskiego. Okazuje się, że w trakcie zjazdu konsultowała się z Donaldem Tuskiem (na jaki temat?), a 31 sierpnia w Warszawie w sprzedaży będzie jej książka. A zatem całe wystąpienie było albo prowokacją PO lub formą promocji i reklamy swej książki.






RADIO MARYJA NA CELOWNIKU: Jedną z pierwszych decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest zarządzenie monitoringu Radia Maryja. Przewodniczący KRRiT Jan Dworak wystosował do o. Tadeusza Rydzyka, dyrektora rozgłośni, pismo, w którym domaga się przesłania nagrań programu od 9 do 15 sierpnia. Tygodniowy monitoring zarządza się m.in. w sytuacji, gdy Krajowa Rada zamierza podjąć decyzję o przedłużeniu bądź nie koncesji na nadawanie.








SKOK NA TVP: 27.08 członkowie rady nadzorcze TVP związani z SLD wraz z reprezentantem skarbu państwa (PO) zawiesili 2 członków zarządu TVP kojarzonych z PIS i odwołali przewodniczącego rady Bogusława Szwedo. Przewodniczącemu Rady zarzucano spotkanie się ze związkami zawodowymi w TVP (sic), a członkom zarządu – upolitycznienie telewizji na rzecz jednej opcji (czyżby Tomasz Lis, Jacek Żakowski znani ze swej nieprzychylności do PIS nie pracowali w telewizji?). Teraz telewizja będzie mogła zostać oczyszczona z nieprawomyślnych dziennikarzy i wreszcie zaprezentuje się jedynie słusznie polityczną linię. Widzów nakarmi się kłamstwami, za którzy sami płacić będą w formie abonamentu (przedtem wzywali do niepłacenia, a teraz będą egzekwowali). Są jednak wątpliwości ws. zgodności uchwał rady z prawem, albowiem abstrahując od przedwczesnego terminu zwołania rady, uchwały podejmowano po zamknięciu obrad przez przewodniczącego. Ostateczne słowo będzie zatem należało do Krajowego Rejestru Sądowego.






STOŁECZNE MARNOTRACTWO: Stołeczni radni zdecydowali, że na tegoroczną zabawę sylwestrową na Placu Konstytucji miasto wyda 3,6 mln zł. Tematem przewodnim imprezy ma być polska prezydencja w UE. Czy naprawdę nie było innych pilniejszych wydatków (Np. wzmocnienie wałów, pomoc społeczna dla najuboższych itp.).






SZYKANA ZA PROTEST: Wicemarszałek sejmiku Waldemar Bonkowski został karnie wykluczony przez Przewodniczącego Sejmiku Województwa Pomorskiego Brunona Synaka, oraz Marszałka Województwa Pomorskiego Mieczysława Struka, członków Platformy Obywatelskiej, z oficjalnej delegacji województwa pomorskiego na EXPO2010 w Szanghaju, a ponadto może zostać odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego Sejmiku. Jaką zbrodnię popełnił wicemarszałek? Otóż wziął udział w obywatelskim proteście 15 sierpnia w Ossowie, przeciw próbie odsłonięcia pomnika najeźdźcy armii bolszewickiej. http://1maud.salon24.pl/222388,wychowac-niepokornych. PO pokazała na czym polega istota nowego systemu. Każdorazowy akt sprzeciwu wobec władzy będzie karany (jeszcze nie więzieniem, ale utratami różnych korzyści, funkcji, pracy). Jednak wicemarszałek powinien być w tym przypadku być wdzięczny za wykluczenie z delegacji. Nie będzie uczestniczył w procederze przywłaszczenia środków publicznych na egzotyczne, niepotrzebne wyjazdy samorządowców.






WOJNY RELIGIJNE LEWICY: SLD zapowiada cały szereg inicjatyw ustawodawczych (związki partnerskie, aborcja, itd.), które mają doprowadzić do konfrontacji z kościołem katolickim. Dlaczego? Bo SLD najwyraźniej brakuje pomysłów na problemy służby zdrowia, bezrobocia, nędzy w kraju, zatem chce epatować, co bardziej naiwnych obywateli tematami zastępczymi, czyli takimi, od których nie będzie więcej zamożności, dobrobytu czy wolności.










LISTY, OPINIE






AD. SERWIS21 Z DN. 5.08.2010 R. SĄD NAJWYŻSZEGO BEZPRAWIA:


Protesty (wyborcze – red.) były nie przeciwko konkretnemu zwolennikowi opcji politycznej, ani PO czy PiS, tylko przeciwko jawnemu łamaniu art. 60 i 54 Konstytucji RP, które stanowią o jednakowych zasadach w ubieganiu się o funkcje publiczne, które politycy wszystkich opcji złamali uchwalając w Sejmie ustawę o subwencjach i dotacjach dla siebie i swoich partii politycznych od 2001 roku, jakich nie mają zwykli obywatele jeśli chcą się ubiegać o takie funkcje publiczne. Natomiast art. 54 stanowi o prawie do swobodnego zbierania i rozpowszechniania informacji, co jest blokowane cenzurą mediów. Oddzielną sprawą jest rzeczywiście celowe opóźnianie wysyłania Postanowień przez Sąd Najwyższy, przez ich dostarczanie do Poczty Polskiej dla wysyłania do adresatów w ok. tydzień lub półtora od ich wydania, oraz niezgodne z prawem uchylanie się SN od rozpoznawania zaskarżania, dopuszczalnego w kpc art. 510 i 518, oraz gwarantowanego w Konstytucji art. 176, więc niech czytający sami odpowiedzą sobie kto tu jest warchołem (odpowiedź na inne pomówienia), a kto walczy o konstytucyjne prawa i wolności obywatelskie. (Andy)






OBNIŻANIE PODATKU KORZYSTNE


Obniżanie podatku VAT zawsze, ale to zawsze prowadzi do dynamicznego rozwoju gospodarki. Jest to dowiedzione empirycznie w krajach, w których obniżano podatki … Teoria o tym jak to przedsiębiorca przenosi obciążenia na klienta końcowego jest prawdziwa, ale niepełna. Otóż wobec wzrastających cen dookoła czego naturalnym następstwem jest wzrost wszystkich kosztów a także roszczeń pracowników wobec pracodawcy (no bo przecież ruszyła inflacja) chyba nikt nie będzie od przedsiębiorcy oczekiwał że nie podniesie cen tylko z pokorą zapłaci większy podatek pomimo że wszystkie możliwe koszty łącznie z największymi z nich, czyli zatrudnieniem idą w górę … Naturalną więc rzeczą jest fakt że firmy po prostu MUSZĄ podnieść ceny usług aby przetrwać. Kolejnym krokiem będzie drastycznie cięcie kosztów, co odbije się na jakości produktów i usług, co dodatkowo wyhamuje gospodarkę. Naturalną konsekwencją będzie wzrost bezrobocia ... Tak więc oprócz chwilowego napełnienia budżetu skutki będą opłakane a kolejnego budżetu mogą już nie uratować nawet kolejne podwyżki podatków. Popatrzmy teraz na mechanizmy wolnorynkowe w przypadku, gdy podatki maleją. Jeśli jest tak, że przedsiębiorstwa nie obniżają cen to wydaje się być naturalnym, zdrowym odruchem. Celem nadrzędnym a wręcz obowiązkiem każdego, ale to każdego przedsiębiorstwa jest zarabianie pieniędzy. Wszystkie inne cele łącznie z poprawą jakości i konkurencyjnością oferty wynikają właśnie z dążenia do tego celu … Jeśli więc przedsiębiorstwo nie obniży cen to jego rentowność wzrasta … Niskie podatki to bujna gospodarka, pracujący i zarabiający obywatele, spadek cen i wzrost jakości. Przykładów ze świata można mnożyć … (Grzegorz Gierek)


Pełny tekst listu na stronie: http://www.serwis21-express.salon24.pl/223155,obnizac-a-nie-podwyzszac-podatki






ABRACADABRA


Serdecznie zapraszam na premierę mojej książki ABRACADABRA wydanej w polsko-angielskiej wersji. Poezję zaprezentuje Krzysztof Gosztyła. O książce będzie mówić Jarosław Klejnocki. Spotkanie poprowadzi Karol Samsel. Stroną muzyczną zajmie się Juliusz Rogulski. Poniedziałek, 6 września 2010 roku, godz. 19.00 Klub Księgarza, Rynek Starego Miasta 22/24, Warszawa. Pozdrawiam. Juliusz Bolek