17 kwietnia 2025

Wiek emerytalny 55 lat dla represjonowanych w PRL? Jest petycja w Senacie

25 marca 2025 roku do Senatu wpłynęła petycja przygotowana przez Stowarzyszenie „Polskie Euro 2012”, w której autorzy apelują o wprowadzenie nowego przepisu do ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Chodzi o dodanie artykułu 50h, który umożliwiałby przejście na emeryturę w wieku 55 lat osobom, które:

  • były represjonowane z powodów politycznych w czasach PRL,
  • lub działały na rzecz niepodległości Polski,
  • i mają co najmniej 35 lat stażu składkowego i nieskładkowego.

To rozwiązanie miałoby objąć osoby, których aktywność opozycyjna często wiązała się z więzieniem, zwolnieniami z pracy, brakiem dostępu do leczenia czy wykluczeniem społecznym.

Zgodnie z treścią petycji, osoby ubiegające się o takie świadczenie musiałyby dodatkowo:

  • nie przystąpić do otwartego funduszu emerytalnego (OFE), lub
  • złożyć wniosek o przekazanie środków z OFE do budżetu państwa.

Ten wymóg ma zapewnić, że system emerytalny pozostanie zrównoważony, a nowy przepis nie będzie stanowił nadmiernego obciążenia finansowego dla państwa.

W uzasadnieniu petycji autorzy wskazali także w ich propozycji warunki są znacznie bardziej restrykcyjne niż w przypadku zawodowych tancerzy (kobietom po 40. roku życia, a mężczyznom po 45., przy minimalnym stażu pracy wynoszącym 20 lat) - wymagają bowiem wyższego wieku emerytalnego (55 lat) oraz dłuższego stażu pracy (35 lat). Podkreślają przy tym, że represje polityczne również wiązały się z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, które do dziś ograniczają możliwości zawodowe tych osób.

Wbrew obawom niektórych, że projekt mógłby nadwyrężyć budżet, autorzy petycji uspokajają:

„Ustawa nie będzie dotyczyć szerokiego grona osób, albowiem znaczna część osób nie żyje albo uzyskała już uprawnienie emerytalne. Będzie zatem obejmować co najwyżej działaczy i represjonowanych z 11 roczników z przełomu lat 60. i 70., a zatem skutki finansowe dla budżetu państwa będą znikome” - podkreśla Stowarzyszenie "Polskie Euro 2012".

Projekt jest zatem raczej symbolem sprawiedliwości i pamięci, niż zmianą systemową o dużej skali. W czasach PRL wiele osób odważnie stawało przeciwko reżimowi, walcząc o wolność słowa, demokrację i suwerenność Polski. Byli bici, więzieni, zwalniani z pracy, zmuszani do emigracji lub objęci dożywotnią inwigilacją. Dziś wiele z tych osób żyje w trudnych warunkach, niekiedy w samotności i zmagając się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Ustawodawca uznał wprawdzie okresy represji za „ubezpieczeniowe”, co pozwalało wliczyć je do stażu pracy, ale jak wskazują autorzy petycji – nikt nie wziął pod uwagę długofalowych skutków zdrowotnych tej działalnościDziałalność opozycyjna, choć bohaterska, często odbijała się na zdrowiu fizycznym i psychicznym.

3 kwietnia 2025 r. petycja została przekazana do Komisji Petycji Senatu, która ma zbadać jej zasadność i przygotować rekomendację dla dalszych prac legislacyjnych. Choć zmiana dotyczyłaby niewielkiej grupy osób, jej znaczenie symboliczne jest ogromne. Może być to nie tylko forma uznania dla walki o wolną Polskę, ale również realna pomoc dla tych, którzy zapłacili za swoją odwagę zdrowiem i życiem zawodowym.

źródło: INFOR

    ORDO IURIS: Dlaczego policja prawdę o brutalnej pacyfikacji rolniczych protestów?

    marcu ubiegłego roku całą Polską wstrząsnęła brutalna pacyfikacja rolniczych protestów pod Sejmem RP. Funkcjonariusze policji bili, pałowali, pryskali gazem pieprzowym w twarz rolników, rzucali przedmiotami w tłum i bezprawnie zatrzymali kilkudziesięciu rolników, protestujących przeciwko niszczącym rolnictwo przepisom Zielonego Ładu.

    Prawnicy Ordo Iuris ruszyli do pomocy ofiarom. Szczególnie poruszająca była historia Pana Andrzeja – 65-letniego, schorowanego rolnika z Dolnego Śląska, którego próbowano skazać w trybie przyspieszonym za rzekome rzucenie w nogi policjantów... jajkami. Mężczyzna został brutalnie zatrzymany i przewieziony na komendę, gdzie spędził wiele godzin.

    Dzięki naszej szybkiej interwencji, Pan Andrzej nie został skazany w szybkim procesie przeznaczonym dla czynów chuligańskich. Normalne postępowanie trwało rok i miało się zakończyć w ubiegłym tygodniu. Do wydania wyroku jednak nie doszło, bo policja (mimo kilkukrotnych wezwań sądu!)... nadal nie przekazała nagrań, mających dokumentować rzekome przestępstwo mężczyzny. To już piąta rozprawa, a trzecia, na której sąd bezskutecznie domagał się od organów ścigania nagrań z interwencji.

    Co ukrywa Policja? Dlaczego służbom tak bardzo zależy na niedostarczeniu tych nagrań? Tego dziś nie wiemy, ale zapewniam Pana, że będziemy do końca walczyć o prawdę i sprawiedliwość.

    Do sprawiedliwego końca doprowadziliśmy już sprawę młodego rolnika z Wielkopolski. 22-letni Pan Fabian również został zatrzymany podczas rolniczych protestów. Postawiono mu zarzut „brania czynnego udziału w zbiegowisku, w ten sposób, że przemieszczał się wraz z tłumem”. Podobnie jak Pan Andrzej – Pan Fabian miał zostać skazany w trybie przyspieszonym. Stanęliśmy w jego obronie, domagając się przeprowadzenia rzetelnego procesu. Służby, które pierwotnie twierdziły, że w nagraniach wideo są materiały potwierdzające agresywne zachowanie Pana Fabiana... po trzech miesiącach od zdarzenia przyznały w końcu, że młody mężczyzna „zachowywał się spokojnie” i „nie był agresywny”.

    Bez naszych prawników i bez zaangażowania naszych Przyjaciół i Darczyńców życie takich ludzi zostałoby naznaczone skazaniem za przestępstwo chuligańskie – wygrałoby kłamstwo szerzone przez państwowe służby.

    Liczę na to, że wkrótce dobrze skończy się sprawa Pana Andrzeja. Na ostatniej rozprawie sąd zdecydował o przekazaniu akt prokuratorowi, domagając się uzupełnienia materiału dowodowego o nagrania z interwencji policji. Jeśli prokuratura tego nie zrobi, sąd ma obowiązek rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego wątpliwości wynikające z nieprzeprowadzenia tych dowodów. Wówczas 65-letni Pan Andrzej może zostać w końcu oczyszczony ze wszystkich zarzutów. Bez wsparcia prawników Ordo Iuris mógłby być już od ponad roku osobą skazaną za rzekomą napaść na funkcjonariuszy policji...

    Media opisywały niedawno historię 25-letniego rolnika z Nakła nad Notecią, który po aresztowaniu przez policję za udział w proteście przed Sejmem załamał się i popełnił samobójstwo. Według jego rodziny ogromny wpływ na jego tragedię miała gehenna, którą przeżył w areszcie, gdzie próbowano mu wmówić, że jest przestępcą...

    Prawnicy Ordo Iuris udzielają niezbędnego wsparcia wszystkim rolnikom, którzy zgłosili się do nas z prośbą o pomoc, a którzy głośno sprzeciwiają się przepisom Zielonego Ładu bijącym nie tylko w interesy rolników, ale każdej z naszych rodzin.

    W ubiegłym tygodniu broniliśmy przed sądem rolnika, który podczas protestu przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów został zaatakowany od tyłu przez funkcjonariusza Służby Obrony Państwa. Rolnik został oskarżony o „naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza SOP”. Na razie naszą argumentację podzielił Sąd Rejonowy, uznając policyjne zatrzymanie za niesłuszne.

    Co więcej, pierwotnie zarzucono mu przestępstwo zanieczyszczenia środowiska, za które mogłaby grozić mu kara nawet 8 lat pozbawienia wolności. Ostatecznie postępowanie to zostało umorzone, a prokurator potwierdził, że rolnik nie popełnił żadnego przestępstwa.

    Na tym sprawa jednak się nie zakończyła, ponieważ Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie rolnika, zarzucając mu wykroczenie, polegające na zanieczyszczeniu drogi i spowodowaniu utrudnień w ruchu. Aktualnie walczymy o uniewinnienie mężczyzny od tych zarzutów.

    Z kolei w lutym odnieśliśmy sukces w sprawie trójki rolników, którzy protestowali w kwietniu 2024 roku w Wartkowicach przeciwko rozwiązaniu tego samego dnia protestu rolników w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku. Policjanci usiłowali utrudniać przebieg zgromadzenia oraz skierowali do sądu wnioski o ukaranie losowo wybranych osób. Jedną z nich był rolnik, który w ogóle nie uczestniczył w proteście, a jedynie wracał drogą z prac polowych i zatrzymał się, aby zapytać policjantów o powód utrudnień w ruchu drogowym!

    Sąd Rejonowy w Łasku uznał słuszność argumentów prawników Ordo Iuris i uniewinnił troje obwinionych, uznając, że wolność zgromadzeń może być realizowana poprzez protest spontaniczny, a rozwiązanie protestu rolników w Dorohusku było istotnym dla tej grupy społecznej zdarzeniem, z którym mogli się nie zgadzać.

    Zwycięstwo odnieśliśmy także, broniąc uczestników rolniczego protestu zorganizowanego na Dolnym Śląsku w marcu 2024 roku. Policja, która została powiadomiona o demonstracji oraz informowała, że tego dnia rolnicy planują protest, legitymowała jego uczestników, karała ich mandatami i skierowała do sądu wnioski o ukaranie kilkunastu uczestników manifestacji. Włączyliśmy się do sprawy broniąc 10 z nich. Po kilku miesiącach, Sąd Rejonowy w Trzebnicy umorzył wszystkie wszczęte przez policję postępowanie, stając po stronie wolności zgromadzeń.

    Wszystkie te zwycięstwa potwierdzają to, o czym o czym od początku mówimy – działania policji wobec rolniczych protestów były bezprawiem wykonywanym na polityczne zlecenie.

    Prawnicy Ordo Iuris pracują obecnie nad aktualizacją naszego raportu o praworządności, w której zwrócimy uwagę na zmianę stosunku policji do protestów rolniczych, do której doszło na przełomie lutego i marca 2024 roku. Do tamtej pory policja prezentowała wobec rolniczych protestów podejście oparte o współpracę i próbę porozumienia z protestującymi, które nagle radykalnie zmieniło się na podejście charakteryzujące się utrudnianiem prowadzenia pokojowych zgromadzeń i prowadzeniem wobec protestujących postępowań mandatowych i spraw o wykroczenia. Taka zmiana spowodowała ingerencję w prawo do wolności zgromadzeń potwierdzone w Konstytucji RP oraz szeregu aktów prawa międzynarodowego.


    Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris"


    16 kwietnia 2025

    Zycie Stolicy - KGS: Sprawozdanie finansowe Elewarru z zastrzeżeniem biegłego. Kolejna wtopa Łukasiewicza?

    Jacek Łukaszewicz, jeszcze prezes Elewarru, trzykrotnie bezskutecznie startował w poprzednich konkursach na prezesa i wiceprezesa KGS, i podobno ma ponownie startować?

    Ale czy menedżer, który wydaje się mieć "talent i predyspozycje" do strat finansowych (zarówno ZZZ jak i Elewarr zakończyły rok obrotowy stratami finansowymi i nie tylko) oraz do "nieprawidłowości" związanych ze sprawozdaniami finansowymi (zarówno w ZZZ jak i w Elewarrze), jest odpowiednim kandydatem na stanowiska w tak "skomplikowanej" i trudnej do zarządzania spółce jak KGS S.A. (Krajowa Grupa Spożywcza), która może zaliczyć za rok bieżący stratę według planu rzeczowo-finansowego KGS - 602, 61 mln zł?

    Kilka słów o faktach. ZZZ sp. z o.o. osiągnął stratę finansową za rok 2023/24 - 4,5 mln zł (Łukaszewicz był p.o. prezesa od 1.08.2023 do 10.06.2024), a Elewarr blisko 18 mln zł (jest prezesem od 1.05.2024). Ponadto Łukaszewicz gdy był prezesem ZZZ niezgodnie z ustawą o rachunkowości nie podpisał sprawozdania finansowego za rok 2022/23 i nie złożył żadnego oświadczenia, a dopiero po ujawnieniu tego faktu przez Życie Stolicy w maju 2024 roku, złożył podpisane sprawozdanie finansowe z nową datą czyli znów niezgodnie z przepisami, skoro sprawozdanie było już zatwierdzone przez Zgromadzenie Wspólników.

    Mówiąc jezykiem agrarnym: każdy orze jak może! Należy to ocenić jako korporacyjną wtopę i błędy zarządzania Łukaszewicza.

    Widać nie nauczył się zbyt więcej o rachunkowości i finansach w Elewarrze, bo najnowsza wtopa to fakt, że biegły rewident wydał opinię z zastrzeżeniem do sprawozdania finansowego Elewarru za rok 2023/24 (za który odpowiedzialny jest prezes Jacek Łukaszewicz), stwierdzając że nie może potwierdzić, iż nie doszło do istotnych zniekształceń w wyniku finansowym i w poszczególnych pozycjach bilansu.

    Rada nadzorcza też nie jest bez winy, bo zaakceptowała takie sprawozdanie. W szczególności obciąża to przewodniczącego rady, który jest ... biegłym rewidentem. Jak można było tego nie kwestionować, nie zgłosić zastrzeżenia i doprowadzić do publikacji w RDF???

    Dyletanci czy fachowcy od prezesa Narojka ze Stoisławia czy po prostu ludzie Balazsa, głównego kadrowego od lat "zaprzyjaźniony" z każdym kto jest przy władzy? Kto ma ich rozliczyć jak to sami swoi?

    - komentuje jeden z naszych rozmówców. Mocna ocena, czy uzasadniona?

    Strata finansowa zamiast wyniku zerowego?

    Przyjrzyjmy się sprawozdaniu. W roku obrotowym 2023/2024 Spółka łącznie zakupiła 412,433 tys. ton (w wadze brutto) zbóż i rzepaku w tym: 313,697 tys. ton zbóż:

    204,094 tys. ton pszenicy; 16,064 tys. ton żyta; 3,825 tys. ton jęczmienia; 12,895 tys. ton pszenżyta; 5,473 tys. ton owsa; 0,056 tys. ton łubinu, 0,357 tys. ton grochu, 0,299 tys. ton soi oraz 70,603 tys. ton kukurydzy i 98,736 tys. ton rzepaku.

    Mogło by się wydawać że spółka znacząco zwiększyła skup zbóż w stosunku do lat poprzednich. W rzeczywistości tak nie jest, rok obrotowy został wydłużony z 12 do 15 miesięcy i objął tym samym 2 okresy żniwne rzepaku, pszenicy.

    Równocześnie Spółka sprzedała ogółem 295,837 tys. ton zbóż i rzepaku, ale uzyskana marża cenowa ze sprzedaży zbóż była dramatycznie niska (4%)

    Przez wiele miesięcy mamiono ministra Ziejewskiego i radę nadzorczą KGS, że Elewarr zamknie rok obrotowy wynikiem zerowym (według planu finansowego ok. +4 tys. zł.). Ostatecznie, przy wypracowanych marżach, Spółka zamknęła rok obrotowy stratą finansową 17,99 mln zł.... a koniunktura przecież nie była zła. Co zawiodło?

    Jak twierdzą pracownicy:

    wynik zerowy był do osiągnięcia, ale trzeba było pomyśleć o spółce, czuć rynek, zachęcić cenami rolników do oferty spółki i odważnie podejmować decyzje w oderwaniu od ... poleceń tzw. "przełożonych".

    Z drwiną można dodać, że takich w zarządzaniu spółki Elewarr przecież być nie powinno .... ale to trzeba wiedzieć, czuć zarządzanie i znać przepisy.

    Transakcje ze Stoisławiem i ZZZ?

    W roku obrotowym 01.07.2023 r. - 30.09.2024 r. Spółka Elewarr sprzedała do Spółki powiązanej Przedsiębiorstwo Zbożowo - Młynarskie „PZZ” w Stoisławiu pszenicę konsumpcyjną na kwotę 16 886 220,03 zł i owies na kwotę 2 323 822,20 zł oraz do Zamojskich Zakładów Zbożowych Sp. z o.o. pszenicę o wartości 2 161 316,00 zł.

    - informuje sprawozdanie z działalności. Dlaczego Spółka to zrobiła, na czyje polecenie i w czym interesie działalności? Dla porównania w roku 2022/23 sprzedaż do PZZ Stoisław wynosiła tylko 1 884 679,80 zł.

    Niektórzy poddają w wątpliwość rentowność tych operacji. Czy w ich wyniku nie doszło do transferowania potencjalnej marży do tych podmiotów? Takie pytanie jest usprawiedliwione, jeżeli zważyć informacje nieoficjalne o dziwnej transakcje w bieżącym roku skupu pszenicy przez Elewarr od ZZZ po "zbyt wysokiej" cenie a także o procederze skupu pszenicy przez PZZ Stoisław przy wykorzystywaniu infrastruktury Zamojskich Zakładów Zbożowych, a następnie odsprzedaży ZZZ po wyższej cenie w 2023/24 (ten fakt potwierdzony w dokumencie sygnowanym przez prezesa KGS Marka Zagórskiego i dyrektora nadzoru właścicielskiego Rafała Małeckiego).

    Według informatorów - ZZZ, gdy był kierowany przez p.o. prezesa Jacka Łukaszewicza (b. dyrektora ds. surowców w PZZ Stoisław) w niektórych przypadkach „przepłacał” za towar na rzecz PZZ Stoisław, podobno nawet o 200 zł/t. W interesie której spółki działał... problem z lojalnością?

    Brak kontroli kosztów?

    Wynagrodzenie prezesa ... podobno najwyższe w historii Spółki do pozazdroszczenia (w każdym razie wysokie). Łukaszewiczowi przyznano maksymalne wynagrodzenie dla spółek tego typu czyli 8-krotność średniego wynagrodzenia (podstawą jest wskaźnik z 2016 roku). Ponadto może liczyć na dodatki czyli elegancka limuzyna bez limitu, mieszkanie służbowe w Warszawie na koszt Spółki (gdzie podobno mieszka również jego emerytowana małżonka; jeżeli to prawda, czy nie byłaby to nieuzasadniona prywata?) Ale kto go rozliczy? Robił przecież karierę za PIS, robi teraz za PSL i PO.

    Elewarr w 2023/24 poniósł nieuzasadnione koszty - ponoszone przecież nie w interesie spółki, bo co ona może mieć z tego w praktyce. Kolejny przykład 134,1 tys zł darowizn, z czego:

    100 000,00 zł - wpłata na Fundusz Badań i rozwoju Grupy Kapitałowej KGS S.A.;

    Jaką korzyść uzyskała Spółka w sytuacji niemożności odliczenia od dochodu podatkowego? I jaki projekt badawczo-rozwojowy realizowany przez ten Fundusz Badań dotyczył Elewarru? I ktoś będzie twierdził, że takie decyzje są podejmowane w interesie spółki - przecież to czysta propaganda.

    Pogorszyły się wskaźniki płynności

    Wskaźniki płynności na dzień 30 września 2024 r. kształtują się na poziomie niższym w porównaniu do osiągniętych w analogicznym okresie roku poprzedniego.

    Wskaźnik płynności bieżącej wyniósł 1,27 i oznacza, iż aktywa obrotowe Spółki ponad 1,2 przekraczają kwotę zobowiązań krótkoterminowych. Na bardzo niskim poziomie 0,33 i 0,01 ukształtowały się wskaźniki płynności przyspieszonej i środków pieniężnych.

    Na koniec roku obrotowego 2023/2024 poziom kapitału pracującego netto stanowiącego nadwyżkę aktywów obrotowych ponad wartość zobowiązań krótkoterminowych ukształtował się na poziomie 37 678,15 i w stosunku do poprzedniego roku uległ zmniejszeniu o 39,67%.

    Brak Środków?

    Spółka Elewarr rozpoczynając rok obrotowy 2023/2024 miała na dzień 1 lipca 2023 r. w całości spłacony kredyt obrotowy zaciągnięty w minionym roku 2022/23, co umożliwiło zaciągnięcie nowego bankowego kredytu obrotowego, który zabezpieczał finansowanie w zaplanowanym wolumenie, skup zbóż, rzepaku i kukurydzy w okresie akcji żniwnej 2023.

    Ale wtedy był inny zarząd, a zatem jego zasługa i sukces!

    W dniu 06 lipca 2023 r. został popisany aneks nr 11 do umowy kredytowej nr 2017/74, w którym Bank udziela Spółce kredytu odnawialnego w wysokości 230 000 000,00 PLN, na skup. Kredyt został udostępniony w terminie od 6 lipca 2023 r. do dnia 30 listopada 2023 r. Data ostatecznej spłaty upływała w dniu 31 lipca 2024 r.

    Na mocy Porozumienia holdingowego, Strony uzgodniły, że jednym z obszarów współpracy, w którym zobowiązują się do współdziałania, jest Zarządzanie finansami. W związku z tym, Zarząd Elewarr sp. z o.o. podpisał 22 maja 2024 r. umowę o współpracy stron w zakresie systemów zarządzania środkami pieniężnymi w Grupie Kapitałowej KGS S.A. Wprowadzenie Cash poolingu w Grupie Kapitałowej KGS S.A. ma na celu efektywne zarządzanie posiadanymi środkami pieniężnymi oraz płynnością finansową poszczególnych uczestników Cash pooling Grupy.

    Nie dowiedzieliśmy się ze sprawozdania, jakie są warunki i zabezpieczenia w ramach cash-poolingu?

    A jak z tą efektywnością? Na koniec września Spółka, kasa Spółki była prawie pusta. Ogółem w Kasie i na rachunkach było zaledwie 972,7 tys. złotych. Zapasy wynosiły 132,563 mln zł, Należności krótkoterminowe 44,853 mln zł, a zobowiązania 142,293 mln zł. Ale to może okazać się zbyt mało na uzyskanie w 2024/25 - zysku.

    Elewarr-fiction

    Mimo tych niepokojących danych, optymizm najwyraźniej nie opuścił prezesa Łukaszewicza, skoro na rok 2024/25 zaplanował sprzedaż netto na poziomie 567,344 mln zł, wynik brutto na sprzedaży 79,989 mln zł, a wynik netto na poziomie ... 29,498 mln zł.

    Papier wszystko przyjmie.

    - mówi znane powiedzenie.

    Dobrze będzie jak będzie zero. Otóż od kwietnia sytuacja finansowa spółki zacznie się ponownie pogarszać. Nie wykluczona jest, przy takim zarządzaniu i skupie,  strata finansowa na koniec roku obrotowego podobna do tej z okresu 2023/24. Zmiana strategii działania i zarządzania jest konieczna od zaraz.

    A może chodzi o sprzedaż Elewarru?

    Znów słychać głosy o ewentualnej "prywaty-yzacji", sprzedaży spółki. Zorientowani twierdzą, że chętnych na przejmowanie elewatorów jest kilku na rynku. Czy zatem o to chodzi w ostateczności w tym zbiegu okoliczności ... od zarządzania prezesa KGS Marka Zagórskiego, przez nadzór Mirosława Narojka (do lutego 2024, który jak słyszymy nie otrzymał absolutorium), zarządzania Elewarrem Jacka Łukaszewicza i propozycji przekazania do resortu rolnictwa pod nadzór Michała Kołodziejczaka?

    Biegły rewident nie może wykluczyć istotnego zniekształcenia?

    W swojej opinii biegły rewident stwierdza:

    Sprawozdanie finansowe sporządzone na dzień 30.09.2024 r. wykazuje w pozycji środki trwałe wartość 85 334 920,48 zł co łącznie stanowi 32,1% sumy bilansowej na ten dzień, z czego wartość brutto na dzień bilansowy to 270 825 804,78 zł wartość dotychczasowego umorzenia to 185 490 884,30 zł oraz wartość kosztów amortyzacji ujęta w wyniku jednostki za okres 30.06.2023 r. - 30.09.2024 r. to 10 270 331,13 zł.

    W trakcie badania Zarząd Spółki nie przedstawił nam potwierdzenia przeprowadzenia oceny przyjętych na potrzeby wyliczenia amortyzacji okresów ekonomicznej użyteczności środków trwałych. Uzyskane w trakcie badania dowody i wyjaśnienia wskazują że taka ocena nie została przeprowadzona, a ustalone na potrzeby określenia wartości amortyzacji za okres okresy ekonomicznej użyteczności nie są prawidłowe.

    W Spółce funkcjonują dwa rejestry środków trwałych – jeden dla celów włączenia danych jednostkowych Spółki do skonsolidowanego sprawozdania finansowego Grupy kapitałowej, a drugi dla celów sporządzenia statutowego sprawozdania finansowego, z których wynikają różne okresy ekonomicznej użyteczności przyjęte dla tych samych pozycji.

    W związku z tym nie byliśmy w stanie uzyskać wystarczających i odpowiednich dowodów badania dla oceny prawidłowości wyceny środków trwałych na 30.09.2024 roku oraz 30.06.2023 roku ustalenia kosztów amortyzacji za okres 1.07.2023 r. - 30.09.2024 r. oraz 1.07.2022 r. - 30.06.2023 r.

    W rezultacie nie jesteśmy w stanie sformułować wniosku, czy prezentowana w bilansie na dzień 30.09.2024 r. oraz 30.06.2023 wartość środków trwałych, wynik finansowy za okres 1.07.2023 r. - 30.09.2024 r. oraz 30.06.2022 r. - 30.06.2023 r. oraz prezentowana w rachunku zysków i strat w kosztach operacyjnych kwota amortyzacji za okres 1.07.2023 r. - 30.09.2024 r. oraz 1.07.2022 r. - 30.06.2023 r., a także odpowiednie pozycje w pozostałych elementach sprawozdania finansowego nie zawierają istotnego zniekształcenia.

    Sprawozdanie finansowe za rok 2022/23 był badany przez innego biegłego rewidenta. A zatem jaki był wynik finansowy Elewarru za rok 2023/24?

    31 marca 2025 r. Zgromadzenie Wspólników Elewarr (czyli Zarząd KGS minionej kadencji) uchwałą nr 2 zatwierdził sprawozdanie finansowe za rok obrotowy od 1 lipca 2023 do 30 września 2024 roku.  Czy sprawozdanie nie powinien skontrolować resortowy nadzór ministra Kropiwnickiego?

    Balazs, Kołodziejczak, Łukaszewicz

    Za sprawy finansowe, za sporządzanie sprawozdania odpowiada prezes spółki, czyli Jacek Łukaszewicz.

    Co on jeszcze w tej spółce robi?

    - pyta nas rozmówca. Jak twierdzą informatorzy, trwa ze względu na jego znajomość z (lojalność?) Arturem Balazsem  i nową relację biznesową-kadrową z Michałem Kołodziejczakiem, który zabiega o przeniesienie KGS (a tym samym i Elewarru) pod resort rolnictwa. Co panowie sobie obiecali?

    Czy minister Kołodziejczak widzi Łukaszewicza jako członka zarządu KGS? Jakim kosztem i czy ma to przypadkiem związek z zatrudnieniem w spółce pana Błażeja Bieniasza z AgroUnii w oddziale Krupiec,  jak komentuje anonimowo jeden z pracowników oddziału:

    na pohybel wszystkim pracownikom, którzy muszą pracować żeby otrzymać swoją pensję, a przynajmniej muszą przychodzić do pracy.

    Być może to przesada, ale dla nas ważne są fakty, a te są bezsporne - nie dość, że strata finansowa, to jeszcze zastrzeżenie biegłego rewidenta do sprawozdania finansowego.

    Kto poniesie odpowiedzialność?

    Zarząd Spółki jest odpowiedzialny za sporządzenie, na podstawie prawidłowo prowadzonych ksiąg rachunkowych, sprawozdania finansowego, które przedstawia rzetelny i jasny obraz sytuacji majątkowej i finansowej oraz wyniku finansowego Spółki, zgodnie z przepisami ustawy o rachunkowości, przyjętymi zasadami (polityką) rachunkowości oraz obowiązującymi Spółkę przepisami prawa i umową Spółki...
    Zarząd Spółki oraz członkowie Rady Nadzorczej są zobowiązani do zapewnienia, aby sprawozdanie finansowe spełniało wymagania przewidziane w ustawie o rachunkowości. Członkowie Rady Nadzorczej są odpowiedzialni za nadzorowanie procesu sprawozdawczości finansowej Spółki.

    - stwierdza w swej opinii biegły rewident.

    W świetle powyższej sytuacji, czy rada nadzorcza Spółki nie powinna zostać odwołana, a prezes Jacek Łukaszewicz - natychmiast odsunięty od zarządzania spółką, chociażby po to by spółka mogła "normalnie" przygotować tegoroczny skup (zostały 3 miesiące), zdynamizować obrót, odbudować zaufanie rolników nadwyrężone po ubiegłorocznej fatalne oferty cenowej w skupie (pisaliśmy o niskim skupie w żniwach), zapewnić lepsze finansowanie spółce, bez jej nadmiernego zadłużania...?

     

    źródło: https://zyciestolicy.com.pl/kgs-sprawozdanie-elewarru-z-zastrzezeniem/