6 grudnia 2023

Jakiego naboru dotyczą decyzje odmowne ARiMR pomocy do zbóż i roślin oleistych?

Rolnicy dostaną dopłaty do zbóż. Zostaną one wypłacone jeszcze w grudniu – poinformowała dziś minister rolnictwa i rozwoju wsi Anna Gembicka.

Minister Gembicka podkreśliła, że konieczne były zmiany – przesunięcie środków w ramach krajowego budżetu – w momencie, gdy skończyły się środki unijne na to działanie. – Środki krajowe mamy zapewnione i rolnicy nie muszą się obawiać – poinformowała.

Od 1 czerwca do 31 lipca 2023 roku, rolnicy składali wnioski o przyznanie pomocy do zbóż i roślin oleistych (kukurydza, żyto, jęczmień, owies, pszenżyto, mieszanki zbożowe, rzepak, rzepik). Pula środków na ten cel wynosiła 799 mln zł. Wynikająca ze złożonych wówczas wniosków kwota znacznie przekroczyła dostępny limit. Dlatego, aby więcej rolników mogło skorzystać z takiego wsparcia uruchomiony został dodatkowy nabór wniosków od 6 do 31 października 2023 r. – tym razem w całości finansowany ze środków krajowych. Żeby rolnicy mogli otrzymać pomoc w ramach tego drugiego, październikowego naboru, muszą otrzymać decyzję odmawiająca im pomocy w tym pierwszy, letnim naborze.

Zatem jeżeli rolnik otrzymał decyzję odmawiającą przyznania pomocy – były on wydawane do 30 listopada, to oznacza, że będzie mógł otrzymać wsparcie w ramach październikowego naboru, o ile oczywiście złożył wówczas wniosek.

Nie wiem czy śmiać się czy płakać - stwierdza dr Daniel Alain Korona, pełnomocnik ZZR KORONA, b. prezes Elewarru - zgodnie z rozporządzeniem należało cofnąć wniosek letni, co skutkuje umorzeniem postępowania, a nie odmowną decyzją. Ponadto w decyzjach wydawanych ARiMR nie ma informacji, jakiego wniosku to dotyczy, a zatem należy przyjąć że wniosku październikowego. Zatem radziłbym wnioskować o uzupełnienie decyzji co do rozstrzygnięcia czyli jakiego wniosku ona dotyczy.

ZZR KORONA apeluje o nadsyłanie kopii odmownych decyzji do Związku. Związek zapowiada interwencję u rządzących lub ewentualnie wszczynanie postępowań wzruszeniowych w sprawie pomocy. (https://zzrkorona.blogspot.com/2023/12/zzr-korona-bedzie-interweniowac-ws.html)

źródło: ZZR KORONA, MRiRW

Część wiatrakowa ustawy usunięta. Wady prawne pozostały

Potwierdziły się doniesienia medialne. Koalicja Obywatelska złożyła autopoprawkę do projektu ustawy o zmianie ustaw wsparcia dla odbiorców energii... (druk nr 72a), w wyniku której część wiatrakowa ustawy została usunięta. 

Kwestia wiatrakowa będzie przedmiotem odrębnej ustawy. I dobrze, że tak się stało.

W podobnym duchu wypowiadał się Związek Zawodowy Rolnictwa "Korona" w złożonym do komisji sejmowych stanowisku (dziwnym trafem nie opublikowanym na stronie Sejmu RP).

Jednak przeglądając autopoprawkę (69 stron), należy stwierdzić że uwagi ZZR KORONA odnośnie części pierwszej ustawy wciąż pozostały aktualne. Związek m.in. stwierdzał, że:

1. W kampanii wyborczej, a także w pierwszych dniach nowej kadencji Sejmu, wiele mówiono o nowej jakości. Z przykrością stwierdzamy, analizując oba projekty ustaw, że tej nowej jakości w zakresie tworzenia projektów ustaw nie dostrzegamy. Na I roku studiów (przedmiot „Elementy Prawa” na SGPISie), wykładano że prawo powinno być proste, jasne, zrozumiałe i powszechnie dostępne. A były to przecież czasy PRL. Oba projekty zarówno rządowy z druku nr 71 jak i poselski z druku nr 72, podobnie jak wiele projektów ustaw z poprzednich kadencji stanowi zaprzeczenie tych zasad. Te ustawy nie są ani proste, ani jasne ani tym bardziej zrozumiałe. Wiele przepisów jest tak zapisanych, że bez zajrzenia do innych ustaw nie sposób zrozumieć o co w nich chodzi. W efekcie projekty ustaw są nieczytelne, a posłowie, senatorowie i pan Prezydent nie będą de facto w pełni świadomi tego co faktycznie głosują, przyjmują lub odrzucają.

Oceniając fakt zmiany wielu ustaw w ramach jednej ustawy Związek zauważył, że 

2. ...Taka praktyka ustawodawcza w naszej ocenie jest całkowitym zaprzeczeniem podstawowych zasad prawnych i nawiązuje do niechlubnej tradycji ustaw z poprzedniej kadencji, zwanych „warzywniakami” czyli ustaw w ramach których zmienia się kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt ustaw, choć pomiędzy ustawami brak związku legislacyjnego. Taki sposób konstrukcji ustawy powoduje też dużą trudność we właściwym zaopiniowaniu projektu, zwłaszcza że krótki termin na uchwalenie ustawy (zamrożenie cen energii powinno nastąpić już od 1 stycznia br.) uniemożliwia rzetelną, merytoryczną i pełnowartościową dyskusję z udziałem środowisk społecznych...

Odnosząc się do meritum, Związek podkreślał, że:

3.     W tak krótkim czasie i bez pogłębionej analizy, zważywszy obszerność obu projektów, nie sposób odnieść się do wszystkich zapisów. Odnośnie przepisów w zakresie wsparcia odbiorców energii nasuwa się przy okazji wiele pytań np. w jakim procesie logicznym powstały wzory z art.3 i 4 ustawy z druku nr 72, a w szczególności kto jest autorem tych wzorów, a także kto je zweryfikował pod względem ich prawidłowości? Podobne pytanie można postawić odnośnie wzoru z druku nr 71. Wątpliwości budzą także daty zawarte w ustawie dla limitów zużycia energii elektrycznej z druku nr 72. Czemu 30 czerwca 2024 roku, a nie 31 grudnia 2024 roku? Ponadto zdziwienie budzą daty wejścia w życie ustaw tj. z dniem 31 grudnia 2023 roku zgodnie z projektem poselskim (druk nr 72) i z dniem ogłoszenia zgodnie z projektem rządowym (druk nr 71). Przecież poprzednie przepisy obejmowały cały rok 2023. Zazwyczaj przyjmuje się w takiej sytuacji wejście w życie przepisów z początkiem roku, czyli z dniem 1 stycznia.

Niestety, autopoprawka nie przekreśla wad prawnych projektu. Nie wiadomo po co np. dokonuje się zmiany w ustawie o aplikacji mobywatel, która to ustawa wprowadzała zmiany w ustawie z dnia 7 października 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej. Czy nie prościej było dokonać zmiany już tej zmienionej ustawy. Jaki sens ma tworzenie wielopiętrowych przepisów?

5 grudnia 2023

Wiatraki niszczą im życie. "Nie ma nikogo, kto by się tym zajął. Każdy umywa ręce"

Notoryczny szum pochodzący z pobliskiego wiatraka, zamienił życie rodziny Wyszyńskich w niekończącą się uciążliwość. Wiatrak postawiono zbyt blisko gospodarstwa, w dodatku bez wiedzy rodziny. Tymczasem urzędnicy stojący za wydaniem zgód, czerpią zyski z powstałej inwestycji i w żaden sposób nie czują się odpowiedzialni za zaistniały problem... - to nie fragment audycji TVP Info, to nie PISowska propaganda, to uwaga ... no właśnie fragment audycji UWAGA stacji TVN wyemitowany 6 lat temu.

Czy dzisiaj stacja z Wiertniczej, odważyłaby się taką audycję wyemitować, zwłaszcza w kontekście złożonego projektu ustawy  liberalizujące przepisy dotyczące inwestycji wiatrakowych z druku sejmowego nr 72? Wątpliwe.

Przypominamy zatem: