15 marca 2023

Konflikt o nowego prezesa w stadninie Janów Podlaski

Po rezygnacji z funkcja prezesa Stadniny Janów Podlaski przez Lucjana Cichosza, KOWR powołał na to stanowisko Hannę Sztukę. Ta nominacja wywołała protest części pracowników, którzy zapowiedzieli że nie wpuszczą nową prezes do Janowa. 

W dniu 15 marca rolnicze związki zawodowe (OPZZRiOR, NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, ZZR Korona) zorganizowały konferencję prasową, na której zostało odczytane wspólne stanowisko:

To czego jesteśmy obecnie świadkami, pokazuje jak niewiarygodne a zarazem konieczne są zmiany w tak istotnej dla polskiej hodowli koni arabskich stadninie jaką jest Janów Podlaski, 
Doszło do manipulacji załogą z zewnątrz, której wmawia się, że nowa prezes stanowi zagrożenie dla ich interesów oraz przyszłości firmy. 
Wiemy jak trudnym przedsiębiorstwem jest Janów i z tego powodu nareszcie powołano właściwą osobę, z ogromnym kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w hodowli koni arabskich, a także w zarządzaniu gospodarstwem rolnym.
Osiągnięcia hodowlane w stadninie Koni Michałów oraz ostatnio w Stadninie w Białce, która nareszcie stanęła na nogi jest zasługą pani Hanny Sztuki. Te osiągnięcia oraz profesjonalizm, stały się powodem skierowania jej do Janowa, który po nieudanej ubiegłorocznej aukcji, gdzie doszło do utraty miliona euro, w tej chwili potrzebuje ręki prawdziwego fachowca. 
W momencie, kiedy po raz pierwszy w historii tej stadniny na jej czele miała staną kobieta, ruszyła ogromna kampania zniesławiająca uczciwą osobę i to tylko dlatego, że jest strach o naruszenie niejasnych interesów. 
W złej wierze oczernia się osobę mówiąc, że została zwolniona z Michałowa nie dodając, że z tego tytułu Spółka musiała wypłacić niesłusznie zwolnionej odszkodowanie. 
Rolnicze związki zawodowe nie tylko popierają tą zmianę, ale także uważają ją za tym bardziej konieczną, im większy opór stawiają ci, którzy chcą aby w Janowie działo się źle. 
Zrobimy wszystko, aby Janów odzyskał dawną świetność i stał się znowu wizytówką naszego Państwa.

Z kolei pracownicy Stadniny Janów Podlaski wystosowali do dyrektora KOWR pismo przeciwne powołaniu pani Hanny Sztuki
Lucjan Cichosz był prezes janowskiej stadniny stwierdził, że nie będzie komentował zmian kadrowych w stadninie.


Sytuacja jest patowa - stwierdza dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru i doradca ZZR KORONA - Dotychczasowy prezes zrezygnował, wiceprezes jak podają media złożył wypowiedzenie gdyż  nie chce współpracować z nowym prezesem, a nowego prezesa się nie wpuszcza. Stadnina musi funkcjonować i nie może być bez zarządu. Powinny obie strony sporu usiąść do stołu, w celu wyjaśnienia sobie sytuacji i znalezienia pozytywnego dla Spółki rozwiązania.

14 marca 2023

Śmieszne: Bruksela przekaże zaledwie 30 mln Euro na pomoc rolnikom poszkodowanych przez import zboża ukraińskiego

Pomoc dla rolników poszkodowanych na imporcie ukraińskiego zboża to kwestia dni. Ja przygotowałem uruchomienie tzw. rezerwy kryzysowej, czyli rezerwy, która jest w budżecie wspólnej polityki rolnej - zapowiedział unijny komisarz ds. rolnictwa, Janusz Wojciechowski. 

Oznajmił także, iż: Przygotowujemy pomoc dla trzech krajów najbardziej dotkniętych tym nadmiarem importu zboża z Ukrainy, tj. Polska, Rumunia i Bułgaria. W tych krajach widać dość istotne zaburzenia rynkowe. Największe widać w Polsce, stąd w Polsce ta pomoc byłaby największa. Do dyspozycji jest kwota 30 milionów euro z możliwością powiększenia jej o taką samą sumę z budżetu krajowego, przy czym to jest pomoc niezależna od tej, którą już rząd polski uruchamia w postaci dopłat do sprzedanego zbóż. Tutaj mogą być różne formy zastosowane. Mogą to być, np. dopłaty za przechowanie zboża przez określony czas, żeby tę nadwyżkę zdjąć z rynku. Mam nadzieję, że to się okaże skuteczne, dlatego że takiej presji eksportowej na Ukrainie już nie będzie, dlatego, że Ukraina ma zapowiadane zbiory na 2023 r. o połowę mniejsze niż zbiory w 2021 r., które zostały zablokowane, a potem nie mogły być wyeksportowane przez rosyjską agresję. Myślę, że ta presja eksportowa będzie mniejsza i sytuacja powinna stopniowo wracać do normy. Oczywiście rolnicy musza dostać pomoc i Komisja Europejska to co ma w swojej dyspozycji, czym ja zarządzam w KE, to zostanie udostępnione polskim rolnikom. 

Unia chce przeznaczyć 30 mln Euro na pomoc rolnikom poszkodowanych przez import zboża ukraińskiego. Nie wiadomo, śmiać się czy płakać. Przypomnijmy tylko od 1 lipca ubr. napłynęło do Polski ok. 2 mln ton zboża ukraińskiego (o tyle mniej sprzedali polscy rolnicy), a od początku wojny ok. 2,6 mln ton. W międzyczasie ceny spadły o ponad 300 złotych (w stosunku do listopada, a znacznie więcej w stosunku do okresu żniwnego), a zatem przyjmując tylko tą różnicę cenową i wielkość importowanego zboża, to otrzymujemy sumę rzędu blisko 800 mln złotych. 30 mln Euro zaś to tylko ok. 140 mln złotych. Mowa zresztą o pomocy dla rolników, a ani słowem nie wspomina się o firmach handlowych, bez których przecież rynek zbóż i rzepaku dobrze funkcjonować nie może, a których bardzo dotknęła obecna sytuacja. Gorzej przygotowany został projekt ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa, przewidujące dodatkowo opodatkowanie tychże firm.

10 marca 2023

Bez porozumienia w sprawie Funduszu Ochrony Rolnictwa

9 marca w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli różnych branż z wicepremierem Henrykiem Kowalczykiem. Był to dalszy ciąg spotkania w KPRM z dnia 02 marca 2023 roku.

Jednym z tematów była kwestia Funduszy Ochrony Rolnictwa. Uczestnicy, w tym były prezes Elewarru, doradca ZZR KORONA - Daniel Alain Korona, wyrażali negatywne opinie nt. projektu ustawy (UD 480) W szczególności zastrzeżenia budził art.3.1 projektu ustawy ustanawiający wpłaty od firm skupowych, przechowalniczych i przetwórczych w wysokości 0,25% przychodu. Wskazywano, że ten quasi-podatek zmniejszy rentowność firm i może przyczynić się do jeszcze większych trudności (a nawet upadku wielu firm). Ponadto wskazywano, iż może zostać faktycznie przeniesiony na rolników lub konsumentów, a produkcja zbożowa już jest w świetle kalkulacji Wielkopolskiej Izby Rolniczej nieopłacalna.

Niestety minister rolnictwa prezentował odmienny pogląd, wskazując że mogą nastąpić kolejne bankructwa firm i dlatego fundusz jest potrzebny, a dotychczasowe instrumenty nie działają.

Spotkanie było bardzo krótkie, nie zakończyło się jakimkolwiek porozumieniem, wicepremier Kowalczyk śpieszył się bowiem na głosowania w Sejmie.


źródło: ZZR KORONA