16 marca 2023

Ardanowski: KGS powinna stabilizować rynek żywności

 

06__KPRP-rada_ds_rolnictwa_20230315_PK1_4338.jpg
Krajowa Grupa Spożywcza powinna stabilizować rynek żywności i zapobiegać panice na rynku – wskazał w środę Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP. 

Jak poinformował, podczas środowego posiedzenia prezydencka Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich dyskutowała o roli Krajowej Grupy Spożywczej. 

– W wypowiedziach przedstawicieli organizacji rolniczych słuchać było rozczarowanie dotychczasową działalnością Grupy – powiedział. 

Przypomniał, że celem powołanego około rok temu podmiotu była m.in stabilizacja rynku rolno–spożywczego m.in. poprzez zorganizowanie punktów skupu produktów od rolników i przetwórstwa np. zboża, owoców czy warzyw. Grupa miała chronić interesy rolników, a w konsekwencji także konsumentów. Ale – w jego ocenie – nie do końca udało się to zrealizować. 

– Wydaje się, że odwołany prezes zarządu nie udźwignął powierzonego mu zadania – wskazał. Wyraził też nadzieję, że wyłoniony w trwającym obecnie konkursie nowy szef KGS będzie potrafił skutecznie zarządzać spółką i inwestować w kolejne obszary. 

Jan K. Ardanowski relacjonując posiedzenie Rady, wskazał też, że „od KGS oczekuje się również zapobiegania panice na rynku żywnościowym, takiej jak niedawno obserwowaliśmy na rynku cukru, masła czy paliwa”. – Sądzimy, że Grupa wymaga wsparcia, ale nawet w obecnym stanie może takim zjawiskom przeciwdziałać – powiedział. 

Jego zdaniem, KGS może mieć też istotną rolę do odegrania w zagospodarowaniu przez gorzelnie nadmiaru zbóż, które przetwarzane byłyby na bioetanol, a ten mógłby być stosowany jako dodatek do benzyny. – Można to powiązać z sektorem biogazowni, zarówno wywar gorzelniany, jak i ziarno przeznaczyć do produkcji metanu w biogazowniach. To jest kierunek, który pozwoliłby pewną nadwyżkę zboża zagospodarować – stwierdził. Uważa on, że KGS powinna też zająć się szukaniem nowych rynków zbytu na polskie produkty rolno – spożywcze. 

Jan K. Ardanowski zaznaczył też, że KGS musiałby uruchomić własne nabrzeże portowe. – Nie może być sytuacji, że państwo polskie nie dysponuje możliwościami eksportu, ponieważ nabrzeża są w rękach firm zagranicznych handlujących zbożem. Jeżeli chcemy być liczącym się producentem zbóż i partycypować w zaopatrzeniu świata w zboże, to musimy mieć możliwości techniczne – wskazał. (PAP)

15 marca 2023

Konflikt o nowego prezesa w stadninie Janów Podlaski

Po rezygnacji z funkcja prezesa Stadniny Janów Podlaski przez Lucjana Cichosza, KOWR powołał na to stanowisko Hannę Sztukę. Ta nominacja wywołała protest części pracowników, którzy zapowiedzieli że nie wpuszczą nową prezes do Janowa. 

W dniu 15 marca rolnicze związki zawodowe (OPZZRiOR, NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, ZZR Korona) zorganizowały konferencję prasową, na której zostało odczytane wspólne stanowisko:

To czego jesteśmy obecnie świadkami, pokazuje jak niewiarygodne a zarazem konieczne są zmiany w tak istotnej dla polskiej hodowli koni arabskich stadninie jaką jest Janów Podlaski, 
Doszło do manipulacji załogą z zewnątrz, której wmawia się, że nowa prezes stanowi zagrożenie dla ich interesów oraz przyszłości firmy. 
Wiemy jak trudnym przedsiębiorstwem jest Janów i z tego powodu nareszcie powołano właściwą osobę, z ogromnym kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w hodowli koni arabskich, a także w zarządzaniu gospodarstwem rolnym.
Osiągnięcia hodowlane w stadninie Koni Michałów oraz ostatnio w Stadninie w Białce, która nareszcie stanęła na nogi jest zasługą pani Hanny Sztuki. Te osiągnięcia oraz profesjonalizm, stały się powodem skierowania jej do Janowa, który po nieudanej ubiegłorocznej aukcji, gdzie doszło do utraty miliona euro, w tej chwili potrzebuje ręki prawdziwego fachowca. 
W momencie, kiedy po raz pierwszy w historii tej stadniny na jej czele miała staną kobieta, ruszyła ogromna kampania zniesławiająca uczciwą osobę i to tylko dlatego, że jest strach o naruszenie niejasnych interesów. 
W złej wierze oczernia się osobę mówiąc, że została zwolniona z Michałowa nie dodając, że z tego tytułu Spółka musiała wypłacić niesłusznie zwolnionej odszkodowanie. 
Rolnicze związki zawodowe nie tylko popierają tą zmianę, ale także uważają ją za tym bardziej konieczną, im większy opór stawiają ci, którzy chcą aby w Janowie działo się źle. 
Zrobimy wszystko, aby Janów odzyskał dawną świetność i stał się znowu wizytówką naszego Państwa.

Z kolei pracownicy Stadniny Janów Podlaski wystosowali do dyrektora KOWR pismo przeciwne powołaniu pani Hanny Sztuki
Lucjan Cichosz był prezes janowskiej stadniny stwierdził, że nie będzie komentował zmian kadrowych w stadninie.


Sytuacja jest patowa - stwierdza dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru i doradca ZZR KORONA - Dotychczasowy prezes zrezygnował, wiceprezes jak podają media złożył wypowiedzenie gdyż  nie chce współpracować z nowym prezesem, a nowego prezesa się nie wpuszcza. Stadnina musi funkcjonować i nie może być bez zarządu. Powinny obie strony sporu usiąść do stołu, w celu wyjaśnienia sobie sytuacji i znalezienia pozytywnego dla Spółki rozwiązania.

14 marca 2023

Śmieszne: Bruksela przekaże zaledwie 30 mln Euro na pomoc rolnikom poszkodowanych przez import zboża ukraińskiego

Pomoc dla rolników poszkodowanych na imporcie ukraińskiego zboża to kwestia dni. Ja przygotowałem uruchomienie tzw. rezerwy kryzysowej, czyli rezerwy, która jest w budżecie wspólnej polityki rolnej - zapowiedział unijny komisarz ds. rolnictwa, Janusz Wojciechowski. 

Oznajmił także, iż: Przygotowujemy pomoc dla trzech krajów najbardziej dotkniętych tym nadmiarem importu zboża z Ukrainy, tj. Polska, Rumunia i Bułgaria. W tych krajach widać dość istotne zaburzenia rynkowe. Największe widać w Polsce, stąd w Polsce ta pomoc byłaby największa. Do dyspozycji jest kwota 30 milionów euro z możliwością powiększenia jej o taką samą sumę z budżetu krajowego, przy czym to jest pomoc niezależna od tej, którą już rząd polski uruchamia w postaci dopłat do sprzedanego zbóż. Tutaj mogą być różne formy zastosowane. Mogą to być, np. dopłaty za przechowanie zboża przez określony czas, żeby tę nadwyżkę zdjąć z rynku. Mam nadzieję, że to się okaże skuteczne, dlatego że takiej presji eksportowej na Ukrainie już nie będzie, dlatego, że Ukraina ma zapowiadane zbiory na 2023 r. o połowę mniejsze niż zbiory w 2021 r., które zostały zablokowane, a potem nie mogły być wyeksportowane przez rosyjską agresję. Myślę, że ta presja eksportowa będzie mniejsza i sytuacja powinna stopniowo wracać do normy. Oczywiście rolnicy musza dostać pomoc i Komisja Europejska to co ma w swojej dyspozycji, czym ja zarządzam w KE, to zostanie udostępnione polskim rolnikom. 

Unia chce przeznaczyć 30 mln Euro na pomoc rolnikom poszkodowanych przez import zboża ukraińskiego. Nie wiadomo, śmiać się czy płakać. Przypomnijmy tylko od 1 lipca ubr. napłynęło do Polski ok. 2 mln ton zboża ukraińskiego (o tyle mniej sprzedali polscy rolnicy), a od początku wojny ok. 2,6 mln ton. W międzyczasie ceny spadły o ponad 300 złotych (w stosunku do listopada, a znacznie więcej w stosunku do okresu żniwnego), a zatem przyjmując tylko tą różnicę cenową i wielkość importowanego zboża, to otrzymujemy sumę rzędu blisko 800 mln złotych. 30 mln Euro zaś to tylko ok. 140 mln złotych. Mowa zresztą o pomocy dla rolników, a ani słowem nie wspomina się o firmach handlowych, bez których przecież rynek zbóż i rzepaku dobrze funkcjonować nie może, a których bardzo dotknęła obecna sytuacja. Gorzej przygotowany został projekt ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa, przewidujące dodatkowo opodatkowanie tychże firm.