4 marca 2023

Miliony wydatkowane przez Miasto Warszawa na niepotrzebne programy antydyskryminacyjne

6.982.825 złotych wydało Miasto Stołeczne Warszawa na ... upowszechnianie i ochrona wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działania wspomagające rozwój demokracji, jednym słowem na ideologiczne programy.

Fundacja Kultury Dialogu i Stowarzyszenie Praktyków Dialogu otrzymało 151 tys. zł na realizację programu "Warszawa Włącza". Program realizowany był w latach 2018-2020. Jak czytamy w streszczeniu oferty tych instytucji - Współczesną różnorodność Warszawy tworzą ludzie i relacje pomiędzy nimi – nienawistne napisy na murach, akty przemocy, ale też akcje wsparcia i solidarności. W dokumencie „Warszawa 2030” Warszawa przyszłości określona jest jako miasto, w którym „każdy czuje się u siebie – bezpieczny i wolny”. Co musi się wydarzyć w mieście, żeby każdy czuł się tu u siebie? Poprzez działania promocyjne i przeprowadzenie 20 warsztatów antydyskryminacyjnych dla pracownic i pracowników Urzędu Miasta i jego jednostek organizacyjnych możliwe będzie wzmacnianie perspektywy antydyskryminacyjnej, włączającej i zapewniającej równe traktowanie zarówno w oddziaływaniu wewnętrznym jak i zewnętrznym Urzędu Miasta i jego jednostek organizacyjnych. 

No cóż każde przedsięwzięcie da się uzasadnić warsztatami, antydyskryminacją. By było zabawniej jak czytamy warsztaty były przeznaczone dla pracowników Urzędu miasta i jednostek organizacyjnych. W szczególności beneficjentami tych "antydyskryminacyjnych" programów są organizacje promujące ideologie LGTB. Przykładowo na programy Stowarzyszenia Lambda w latach 2018-2023 wydatkowano 540.805 zł z tytułu upowszechniania i ochrony wolności itp, ale łączna kwota dotacji na wszystkie programy z udziałem Lambdy wyniosło 4.778.611 złotych w latach 2018-2023. Wystarczyłoby na kupno domu na siedzibę? Jak uzasadniano ww. programy. Np. Razem przeciwko dyskryminacji z 2021 roku miał mieć na celu cyt. zwiększenie dostępności poradnictwa antydyskryminacyjnego w zakresie pomocy psychologicznej i prawnej dla osób z dwóch szczególnie wrażliwych grup ryzyka - mieszkających w Warszawie osób LGBT (w tym z grupy ukraińskiej) oraz migrantów i migrantek. Na opracowanie i wydanie niepotrzebnego informatora na temat równości dla warszawskich organizacji pozarządowych wydano 33.405 złotych.

Na programu realizowane przez Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego przyznano 1.374.755,98 zł dotacji, z czego z tytułu "ochrony praw człowieka" aż 1.053.840 złotych.

Zazwyczaj każdy z programów dotowanych jest na kilkadziesiąt do stu kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale niektóre to sumy milionowe. Np. 1,1 mln, 1,85 mln i 1,245 mln zł wydatkowano na realizację programów Stowarzyszenia na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego "Pro Humanum" . Co tak hojnie sfinansowało Miast Stołeczne Warszawa? Otóż - Centrum Wielokulturowe. Warszawskie Miejskie Dialogu. Czy naprawdę nie ma innych pilniejszych wydatków niż  Dni Nigerii, Tadżykistanu, Indonezji, Gruzji, Dzień Włoski, śniadania wielokulturowe, wystawy, konferencje, warsztaty wielokulturowe, spotkania społeczności lokalnej, festiwal filmów uchodźczych, konferencja Stop Hejtowi w Sieci wraz z warsztatami o mowie nienawiści , wystawa fotografii podróżniczej Dzieci Świata, wycieczki wirtualne po Warszawie, prelekcje z różnych stron świata, Birma, Malezja, Tunezja, Maroko, Wietnam, edukacja antydyskryminacyjna i wielokulturowa, wizyty delegacji samorządowych i NGO z innych miasta Polski itd. Ogółem na ww. 3 programy a także na te z "innych" dziedzin realizowanych przez Stowarzyszenie przyznano 5.532.263 złotych dotacji

Trzeba powiedzieć, że dla zmyłki opinii publicznej dane programy są często realizowane nie przez jedną organizację, ale kilka, w efekcie czego można wykazać ze to nie dotacja dla pojedynczej organizacji, tylko program, a dzieląc proporcjonalnie kwota dotacji na poszczególną organizację okazuje się mniejsza.

Marnowanie środków publicznych przez Miasto Stołeczne Warszawa na tzw. NGOsy jest na porządku dziennym. Ale prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie musi się tym martwić, wszak za wszystko i tak w ostateczności zapłaci warszawski podatnik.

Szczegółowy wykaz dotacji na stronie:

https://witkac.pl/Offer/OffersApiSearch?urzadid=93

3 marca 2023

Na ratunek trzody chlewnej, Premier zapewnia że Locha Plus będzie kontynuowana

W dniu 02.03.2023r, w KPRM, odbyło się spotkanie Zespołu Doradców Premiera Mateusza Morawieckiego d/s rolnictwa.

Przewodnicząca Związku Zawodowego Rolnictwa "Korona" Alina Ojdana przedstawiła głównie problemy na rynku trzody chlewnej (dynamiczny spadek liczby gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną oraz spadek pogłowia loch). W ciągu ostatnich dwóch lat ubyło 48 tysięcy gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną, tj. 46%. Pogłowie loch, w ciągu dwóch lat zmniejszyło się o 223 tys. sztuk, a liczby świń o 2,3 mln sztuk. Żadna inna branża rolna i gospodarcza nie zwinęła się tak dynamicznie jak hodowla trzody chlewnej. Przy takim tempie spadku w okresie 2030 roku, może zabraknąć mięsa wieprzowego na półkach sklepowych.


Na podstawie opracowanego materiału i przedstawionych danych, Alina Ojdana stwierdziła, że tylko kontynuacja programu " LOCHA PLUS", może powstrzymać dalszy upadek gospodarstw produkujących trzodę chlewną. Argumenty Przewodniczącej ZZR "Korona", były na tyle skuteczne, że przekonały Pana Premiera Mateusza Morawieckiego, który złożył deklarację, że program LOCHA PLUS, będzie kontynuowany.

Kolejnym tematem obrad była kwestia projektu ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa (projekt z dnia 14.02.2023 r. UD480), polegający na obciążeniu podmiotów skupowych, przechowalniczych i przetwórczych dodatkowym quasi-podatkiem w postaci wpłat na rzecz funduszu. Alina Ojdana (ZZR "Korona") Witold Choiński (Polskie Mięso) czy Sławomir Izdebski (Przewodniczący OPZZRiOR) wyrazili swoje negatywne stanowisko wobec tego projektu i zwrócili się o jego wycofanie, uzasadniając, że w konsekwencji firmy skupowe obciążą jego kosztami  rolników.

W dalszej części, omówiono bardzo ważny temat w zakresie utworzenia Wolnej Strefy Ekonomicznej dla Rolnictwa, na terenach wiejskich, który przedstawił Pan Szczepan Wójcik - prezes Instytutu Gospodarski Rolnej.

Omówione zostały także problemy barier tworzone przez administrację i lokalne społeczności, na które napotykają rolnicy, którzy planują inwestycje budowy chlewni, lub modernizację budynków (długi okres oczekiwania na decyzje środowiskowe, pozwolenia na budowę budynków).

Przewodniczący OPZZRiOR Sławomir Izdebski przedstawił z kolei temat konieczności zmiany ustawy o prawie łowieckim, jako jedynej ustawy nie zmienionej od 1952 roku, mającą przydomek ustawy Bierutowskiej, z której zyski czerpie wyłącznie Polski Związek Łowiecki, nie wpłacając ani przysłowiowej złotówki do budżetu Państwa. Ponadto postulował utworzenie w Polskim Banku specjalnego Pionu dla Rolnictwa i dziedziczenia kredytów, tak jak to jest w innych Państwach UE.

Uczestnicy zebrania ocenili spotkanie ogólnie jako merytoryczne i wyszli z pozytywnymi oczekiwaniami ws. zgłoszonych postulatów. 

Może tym razem na oczekiwaniach się nie skończy?

2 marca 2023

Import zbóż z Ukrainy przyhamował, eksport wciąż niewystarczający

Import zbóż przyhamował. Według danych celnych w ostatnich 4 tygodniach tj od 30.01 do 26.02.2023 import zbóż wyniósł odpowiednio 14.679 t, 7350 t., 18.604 t i 5536 t. (głównie pszenicy). Dla porównania w styczniu importowano 30-40 tys. ton tygodniowo, a w II półroczu ubr. od kilkudziesięciu do prawie 120 tys. ton tygodniowo.

Zahamowanie importu zbóż z Ukrainy, w warunkach wysokiej nadpodaży jaką mamy w naszym kraju, to pozytywny trend, ale martwi wciąż niewystarczający eksport - komentuje dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru i doradca ZZR KORONA

Eksport poza UE w tygodniach od 30.01-19.02 wyniósł odpowiednio 82.312 ton, 47.905 t i 86.568 ton głównie pszenicy i kukurydzy.

Mimo że ceny zbóż w Polsce znacząco spadły, wciąż nie jesteśmy w stanie skutecznie konkurować z rosyjską pszenicą sprzedawaną w lutym do krajów arabskich na CIFie po cenach 310-320 usd/t. Bez dalszego spadku cen lub uruchomienia mechanizmów wsparcia eksportu, problem nadpodaży zbóż może utrzymać się i wystąpią znaczne zapasy na koniec sezonu. Według szacunków Ministerstwa Rolnictwa przy eksporcie rzędu 12 mln ton będziemy mieli 8 mln ton zapasów na koniec sezonu, ale taki poziom eksportu wydaje się wciąż dyskusyjny i raczej zapasy będą oscylowały w granicach 10-12 mln ton zbóż na koniec sezonu - stwierdza Korona


Import i eksport do krajów UE od 1 lipca 2022 roku