22 grudnia 2022

Import zboża ukraińskiego jest problemem, a nie jego tranzyt

Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa - Tranzyt produktów rolnych z Ukrainy przez terytorium Polski był głównym tematem rozmów wicepremiera, ministra rolnictwa i rozwoju wsi Henryka Kowalczyka z ministrem polityki rolnej i żywności Ukrainy Mykołą Solskim. Spotkanie odbyło się dziś w formacie zdalnym... Wicepremier Kowalczyk zapowiedział udział w inicjatywie strony ukraińskiej „Zboże z Ukrainy”. W ramach tej inicjatywy strona ukraińska planuje wysłać co najmniej 60 statków w pierwszej połowie 2023 r. do najbardziej dotkniętych głodem krajów Afryki i  Azji. Polska i Ukraina będą wypracowywać mechanizmy bezpiecznego tranzytu ukraińskiego zboża, aby zagwarantować, że nie pozostanie ono w Polsce.

Dlaczego polskie ministerstwo rolnictwa angażuje się w inicjatywie "Zboże z Ukrainy", zamiast zainicjować "Zboże z polski", czyli eksporcie 60 statków z polskim zbożem do najbardziej dotkniętych głodem krajów Afryki i Azji? Jak przypominają eksperci w Polsce występuje wysoka nadpodaż zbóż, która grozi dramatem.

21 grudnia 2022

Cła na towary ukraińskie nie obejmą kukurydzy i rzepaku?

Jak informuje portal cenyrolnicze.pl, unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski zapowiedział, że Import zbóż z Ukrainy znacząco wzrósł w krajach sąsiadujących z tym krajem  - w Polsce, Rumunii, na Węgrzech i Słowacji i tu może być dla rolników problem. Na zachodzie prawie bez zmian. Jeśli państwa dotknięte nadwyżkami zwrócą się, to Komisja Europejska wdroży klauzulę ochronną na podstawie rozp. UE 870/2022. 

Z danych Komisji Europejskiej dotyczące unijnego importu zbóż z Ukrainy za okres 24.03-8.12 2022 r. wynika, że do Polski w tym czasie przyjechało 2 152 000 ton ukraińskiego ziarna, podczas gdy w tym samym okresie ubiegłego roku było to zaledwie 40 000 t.

Jak zauważa dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru, współpracującego dziś ze Związkiem Zawodowym Rolnictwa "Korona" - Na mocy rozporządzenia z 30 maja 2022 roku Komisja Europejska może zawiesić środki preferencyjne dla Ukrainy w przypadku naruszenia, któregokolwiek z warunków korzystania, a w przypadku gdy produkt pochodzący z Ukrainy jest przywożony na warunkach, które powodują poważne trudności lub stwarzają zagrożenie wystąpienia poważnych trudności dla unijnych producentów produktów podobnych lub bezpośrednio konkurencyjnych, na taki produkt w dowolnym momencie mogą zostać ponownie nałożone cła, które w przeciwnym razie miałyby zastosowanie na podstawie układu o stowarzyszeniu.

Równocześnie Korona zauważa, że Opinię ws. zawieszenia Komisja wydaje w terminie 4 miesięcy od złożenia wniosku, a samo postępowanie wyjaśniające Komisji ws. ponownego nałożenie ceł zawieszonych rozporządzeniem potrwa do 6 miesięcy. Zatem decyzja nie nastąpi szybko. Co ważniejsze z Ukrainy importowana jest głównie kukurydza (wśród zbóż) i rzepak, które na mocy układu stowarzyszeniowego z tym krajem nie były objęte cłem, a zatem nie będzie można objąć ich klauzulami ochronnymi na mocy rozporządzenia. A zatem cła mogą dotyczyć wyłącznie pszenicy i produktów mączno-pszenicznych.

Innymi słowy cła można przywrócić, ale nie obejmą one kukurydzy czy rzepaku, bo wymagałoby to zmiany układu stowarzyszeniowego, a na to zgody nie będzie.

20 grudnia 2022

Minister Rolnictwa: zostanie wdrożony mechanizm regulujący przewóz ukraińskiego zboża?

Już w tym tygodniu zostanie wdrożony pewien mechanizm regulujący przewóz ukraińskiego zboża przez Polskę, tak żeby skutki były jak najmniej widoczne i jak najmniej odczuwalne przez rolników. Myślę, że wtedy przyczyny jakichkolwiek protestów zupełnie ustaną
– powiedział minister rolnictwa wicepremier Henryk Kowalczyk. Dodał, że, rozumiem lęki i obawy, szczególnie w kontekście przywozu zboża z Ukrainy – bo to jest główny powód rozpoczęcia akcji protestacyjnej – ale musimy też pamiętać o tym, że mamy pewne obowiązki pomocowe wobec Ukrainy. 

To przypomnijmy, że Unia Europejska zniosła cło na towary z Ukrainy, a w lipcu Ukraina  wprowadziła cło na żywność z Unii Europejskiej, w tym z Polski. W tym roku wystąpiły rekordowe plony zbóż w Polsce (ponad 35 mln ton), w warunkach wystąpienia ubiegłorocznych zapasów (3 mln ton) i załamania naszego eksportu. I w tej sytuacji Polska importuje zboże!

Wicepremier poinformował, że w związku z zapowiadanym na 17 stycznia 2023 r. ogólnopolskim protestem rolniczej Solidarności, na najbliższym posiedzeniu Rady Krajowej ... rozpoczynają, w sposób łagodny tę dyskusję – w tej dyskusji będę uczestniczył. Jestem przekonany, że wszystkie argumenty, które są po naszej stronie zostaną przyjęte  – powiedział Kowalczyk. 

Pomysł premiera Kowalczyka, aby zaproponować wszystkim rolnikom stabilną i dobrą cenę za pszenicę na poziomie 1400 zł/t ustabilizował wtedy rynek. Dziś na prezydium Rady Ministrów dyskutowaliśmy o tym, w jaki sposób podejść do kwestii związanych z kukurydzą i z rzepakiem, aby nie było niepotrzebnych niepokojów. Jestem przekonany, że sobie z tym poradzimy – powiedział premier Mateusz Morawiecki

Michał Kołodziejczak na konferencji zorganizowanej zaraz po briefingu prasowym Morawieckiego i Kowalczyka zaznaczył, że wypowiedzi polityków świadczą o całkowitym braku zrozumienia problemów polskiej wsi.

Minister zapowiedział ogólniki, że będzie jakiś mechanizm. Jaki nie wiadomo? Problemem jest wysoka nadpodaż zbóż i rzepaku, której import z Ukrainy jest częścią. Należy zahamować import, ale nie rozwiąże to dramatycznej sytuacji na rynku zbóż i rzepaku, potrzebne są bardziej kompleksowe działania.