8 czerwca 2018

Podwójnego okresu składkowego dla weteranów walk o niepodległość z lat 1956-89 nie będzie

7 czerwca Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji odrzuciła jednogłośnie petycję Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 ws. zaliczenia okresów działalności na rzecz niepodległości z lata 1956-89 oraz represji za tą działalność (więzienia, internowanie) w wymiarze podwójnym przy obliczaniu emerytury.

Wraz z nowelizacją ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej wprowadzono zasadę podwójnych okresów składkowych przy ustalaniu prawa do emerytury za okresy internowania i uwięzienia z powodów politycznych. W praktyce przepis okazał się fikcją, gdyż jest bezprzedmiotowy w przypadku osób posiadających ustalone prawo do emerytury lub które mają wystarczające okresy składkowe do minimalnej emerytury.

Przekaz o podwójnych okresach składkowych wprowadził w błąd weteranów z lat 1956-89, którzy zrozumieli, że okresy internowania lub uwięzienia z powodów politycznych liczą się podwójnie do obliczenia wysokości emerytury. Jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych i sądy odmówiły uwzględniania podwójnych okresów składkowych (np. wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 16 stycznia 2018 r. sygn. akt IVU 1324/17)

Stowarzyszenie powoływało się właśnie na powyższe okoliczności oraz na fakt, że przez ponad 25 lat osoby walczące o niepodległość z lat 1956-89 były pozbawione dodatków jakie przyznano kombatantom, a żadnego wyrównania z tego tytułu w żadnej formule nie otrzymali.

Senator Jan Rulewski (ex PO) stwierdził, że świadczenie specjalne (nieco powyżej 402,72zł) przewidziane w ustawie o działaczach opozycji antykomunistycznej kompensuje wszelkie straty jakie ponieśli ww. osoby w związku z działalności. Tyle że projekt dotyczył internowanych, więzionych, świadczących w nielegalnych organizacjach lub nie wykonujących pracy na skutek represji politycznej, a nie działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych (kategorie pokrywają się tylko w części). Wymiar finansowy represji w czasach PRL (brak pracy z powodów politycznych, obniżone wynagrodzenia itd.) w sposób istotny wpłynął na wysokość emerytur ww. i od 1989 roku nie był kompensowany żadnym dodatkiem.

Jednak wniosek senatora Rulewskiego o odrzucenie petycji zyskał poparcie przewodniczącego komisji senatora Mamątowa (PIS) i komisja 8 głosami odrzuciła petycję.

7 czerwca 2018

Wybory 4 czerwca 1989 r. był elementem procesu zdrady i zmowy elit

Media sympatyzujące z totalną opozycją są oburzone tym, iż w materiałach "Wiadomości" TVP z okazji rocznicy 4 czerwca (wyborów z 1989 roku i obalenia rządu Jana Olszewskiego z 1992 roku) pojawiły się słowa o "zdradzie" i "zmowie elit". Władze TVP stwierdzają że dotyczyło to drugiego zdarzenia z 1992 roku a nie pierwszego z 1989 roku, pasek był nieprecyzyjny.

Właśnie te słowa "zdrady" i "zmowy elit" należy odnieść także do wyborów z 4 czerwca 1989 r. - uważa prezes Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 dr Daniel Alain Korona - Już w roku 1989 r. na łamach niektórych pism podziemnych "Spartakusa" "Robotnika", "Syndromu" pojawiały się już stwierdzenia, że doszło do zmowy elit "Solidarnościowej i partyjnej. Wiemy także, co m.in. ujawnił Andrzej Kołodziej, iż władza już w lecie 1988 roku proponowała stronie solidarnościowej zmiany na wzór okrągłostołowych, ale bez jednego elementu tj. relegalizacji Solidarności. Jednak liderzy tzw. konstruktywnej opozycji rozumieli, że akceptacja oznaczałaby oddanie Związku w ręce tzw. grupy roboczej KK, i utratę przez nich w szybkim czasie rzeczywistych wpływów. W całej sprawie nie chodziło, ani o odzyskanie suwerenności, ani o społeczeństwo (które miało ponieść koszty zmian z całą brutalnością), ale o współrządzenie elit. Wybory 4 czerwca były zatem tylko jednym z elementów tego procesu. Oczywiście były niespodzianki, jak np. skreślenie listy krajowej w wyborach, ale strony konsekwentnie zrealizowały to porozumienie wówczas i w okresie następnym czego przejawem był m.in. wybór Jaruzelskiego na prezydenta, gruba kreska, zachowanie sądownictwa komunistycznego, uwłaszczenie nomenklatury itd. Koszty tejże zdrady i zmowy (które ponieśli robotnicy), trwają do dnia obecnego, choć jak w przypadku każdego państwa czy systemu, z biegiem lat następują zmiany. Dlatego uprawnione są słowa "zdrady" np. w kontekście ówczesnych oczekiwań społecznych i "zmowy elit". Środowiska beneficjentów tego systemu oczywiście tego nie mogą przyjąć, będą negować w całości jak to czyni opozycja totalna, Gazeta Wyborcza, Newsweek, lub ograniczać te słowa tylko do obalenia rządu Olszewskiego - jak czynią to środowiska proPISowskie. 

6 czerwca 2018

Znamy zwycięzców 22. Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej




Najlepszą znawczynią Księgi Psalmów oraz Listów św. Pawła do Galatów i Filipian okazała się Katarzyna Zelek z diecezji tarnowskiej, która zwyciężyła w 22. Ogólnopolskim Konkursie Wiedzy Biblijnej. Wielki finał miał miejsce 5 czerwca w klasztorze Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie. Każdego roku konkurs przyciąga niemal 30 tysięcy młodych ludzi z całej Polski.

W tym roku zakres merytoryczny Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej obejmował: Księgę Psalmów, List do Galatów i List do Filipian (wraz z wprowadzeniami, przypisami i komentarzami oraz słownikiem). W ostatecznych eliminacjach wzięło udział 118 finalistów. Spośród nich wyłoniono dziś 7 laureatów. Po ogłoszeniu wyników części pisemnej, młodzież wzięła udział w etapie ustnym konkursu. Pytania, które padały dotyczyły m.in. synagog żydowskich w Filippii, zadań niewolników w starożytności czy przebiegu podróży św. Pawła po jego nawróceniu.

Wysoki poziom przygotowania młodych sprawił, że konieczne okazały się trzy dogrywki o miejsca na finałowym podium. W rywalizacji najlepsze okazały się: Kamila Paluch z arch. krakowskiej (I miejsce), Katarzyna Zelek z diec. tarnowskiej (II miejsce), Martyna Zarzycka z arch. warszawskiej (III miejsce). Grono laureatów stanowią także: Kamila Dymarek z diec. gliwickiej i Dominika Dereń z z arch. przemyskiej (ex aequo IV miejsce),  Ewelina Knopek z diec. bielsko-żywieckiej (VI miejsce) oraz Piotr Krzyżak z arch. wrocławskiej (VII miejsce). 
Uroczyste wręczenie nagród odbyło się w auli św. Bonawentury. Zwyciężczyni tegorocznej edycji, Kamila Paluch, pojedzie wraz z katechetką, Wioletą Sulką, na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, ufundowaną przez Biuro Podróży Trinity-pl. Nagrodę za drugie miejsce dla Katarzyny Zelek i jej katechety, ks. Sylwestra Brzeźnego, stanowi pielgrzymka do Ziemi Świętej, sponsorowana przez firmę Grupa Inco SA. Miejsce trzecie, które zajęła Martyna Zarzycka (katecheta: Łukasz Bajer), nagrodzono pielgrzymką do Grecji - śladami św. Pawła Apostoła, ufundowaną przez organizatora konkursu i Biuro Podróży Trinity-pl. Ponadto zwycięzcy otrzymali upominki rzeczowe w postaci tabletów od Instytutu Papieża Jana Pawła II w Warszawie i Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana". Komplety Superprodukcji Biblia Audio podarowała laureatom Fundacja Civitas Christiana. Zestawy książkowe przekazały wydawnictwa: Jedność, Biały Kruk oraz Instytut Wydawniczy PAX. Siedmiorgu laureatom przysługują również indeksy uprawniające do podjęcia studiów na kilkunastu kierunkach wielu renomowanych uczelni wyższych.  

Uroczystą galę finałową konkursu poprzedziła Eucharystia, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Stanisław Stefanek, biskup senior diecezji łomżyńskiej. Kaznodzieja zachęcił młodych, by "wzrastali w łasce", czym nawiązał do słów św. Piotra z Ewangelii dnia (2 P 3,12-15a.17-18). - Niech to polecenie św. Piotra będzie przewodnikiem w medytacji o czytaniu Słowa Bożego - życzył biskup Stefanek.

Hierarcha zwrócił uwagę na relacje, które tworzą się w poszczególnych etapach konkursu biblijnego. - To coś więcej niż "wygooglować" przyjaciela. To wielkie dobro i nowa rzeczywistość, zalążek bardzo dobrych środowisk - ocenił biskup. Konkursowe dzieło biblijne Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" celebrans złożył na Ołtarzu, określił je dziełem Ducha Świętego. - Duch Święty nie musi się krępować poszczególnymi ograniczeniami, etapami. Duch Święty ma swoje rankingi i swoje dojście do każdego serca - mówił. 

Marta Kowalczyk/Marcin Kluczyński


(fot. Patrycja Guevara-Woźniak)