27 listopada 2017

Czy będzie darmowa komunikacja miejska dla rozliczających PIT w Warszawie?

30 listopada Rada Warszawy rozstrzygnie kwestię wprowadzenia darmowej komunikacji miejskiej dla osób rozliczających podatek PIT W Warszawie. Z propozycją takiego rozwiązania wystąpiło Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE w sierpniu br.

 Impulsem do złożenia wniosku ws darmowej komunikacji dla osób rozliczających podatek PIT w Warszawie był fakt złożenia przez radną Małgorzata Żuber-Zielicz (61 l., PO) wniosku o przeprowadzenie dogłębnej analizy zysków i strat ewentualnego wprowadzenia w Warszawie darmowej komunikacji miejskiej dla osób rozliczających swój podatek w stolicy. W przeszłości podobny postulat wysuwał kandydat PIS na Prezydenta Warszawy - dziś poseł Jacek Sasin. Stowarzyszenie postanowiło zatem złożyć stosowną petycję. Jak wskazywało Stowarzyszenie - Wprowadzenie darmowej komunikacji dla osób rozliczających podatek na terenie Warszawy zmniejszyłoby dochody z tytułu sprzedaży biletów o 252 mln zł. Równocześnie spowodowałoby to znaczący wzrost osób, rozliczających swój podatek dochodowy w Warszawie. W Warszawie wiele jest ludności napływowej, które zasadniczo rozlicza swój podatek dochodowy w miejscu zameldowania (według szacunków powyżej 0,5 mln). Zniżka z tytułu karty Warszawiaka jest niewielka i nie jest czynnikiem wystarczająco zachęcającym do rozliczenia się w Warszawie. Zniesienie odpłatności spowodowało by wzrost osób rozliczających się w Warszawie i przyrost podatków. Mediana wynagrodzeń w 2016 r. w Warszawie wynosiła 5300 zł/miesięcznie, co oznacza pod względem podatkowym ponad 1830 zł wpływów do budżetu gminnego, w przypadku rozliczenia się w stolicy (czyli więcej niż 4 imienne bilety kwartalne, czy 12 imiennych biletów miesięcznych). Zatem wystarczy, że 150 tys. osób zacznie rozliczać się w Warszawie i będzie to korzystne rozwiązanie dla budżetu Miasta.

Prezydent Warszawy negatywnie odniósł się do propozycji, a uzasadnienie projektu uchwały Rady powtarza jego argumentację i nie odnosi się do danych finansowych przedstawionych w petycji - https://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/C599B38C-1954-47AD-B259-56539FC9F7B9/1309568/1754_druk.pdfA zatem płacenie podatku PIT w Warszawie nadal ma nie być premiowane.

26 listopada 2017

Sąd orzeknie ws. kary więzienia za mieszkankę witaminy C i środka konserwacji mięs

27.11 (poniedziałek) o godz.12.00 w Sądzie Okręgowym w Warszawie (Al. Solidarności 127, sala 238) odbędzie się rozprawa apelacyjna ws. Marcina Karłowicza oskarżonego o przestępstwo z art.171 kodeksu karnego (bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom, wyrabia, przetwarza, gromadzi, posiada, posługuje się lub handluje substancją lub przyrządem wybuchowym).

Jak się okazało Marcin w ramach hobby tworzył mieszkanki (np. środki konserwacji mięsa z witaminą C) na bazie legalnie zakupionych produktów w sklepach, m.in. mających służyć do paliw w silnikach rakietowych, w ramach hobby modelarskiego. Dla prokuratury takie mieszanki były środkami wybuchowymi. Marcin przesiedział w więzieniu 9 miesięcy, a prokurator rejonowy nie rozpatrzył wniosku Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE ws. zwolnienia Marcina celem odpowiadania przed sądem z wolnej stopy (mimo że prokuratura krajowa nakazała rozpatrzenie wniosku). Ostatecznie mimo że biegli nie stwierdzili realnego dla innych osób lub mienia, Sąd Rejonowy skazał Marcina na rok i 3 miesiące więzienia zaliczając dotychczasowy pobyt w więzieniu. Po rozprawie zwolniono jednak Marcina z więzienia. W przypadku podtrzymania wyroku Marcin będzie musiał powrócić na 4 miesięcy do więzienia. 

http://serwis21.blogspot.com/2017/05/czy-doszo-do-przestepstwa-sadowego-w.html

PS (27.11) - Sąd odroczył wydanie wyroku do 12 stycznia 2018 r.

Jak ze stojaka zrobiono szubienicę, a z Polski kraj faszystowski?

Pokażcie te szubienice w Brukseli i Strasburgu. Pokażcie, że w Polsce brunatna maź zaczyna zalewać policję, media, prokuraturę, sądy, urzędy. Jeszcze nie jest za późno, aby powstrzymać faszyzm - apeluje b. doradca prezydenta Komorowskiego - Krzysztof Król. Platforma Obywatelska, Gazeta Wyborcza i inne środowiska "politycznej poprawności" grzmią o panoszącym się na faszyzmie na ulicach.

Jesteśmy świadectwem kolejnej manipulacji mającej udowodnić, iż Polska staje się krajem faszystowskim, nazistowskim, ba że chce wieszać się posłów opozycji. A jaka jest prawda? Otóż w sobotę w Katowicach doszło do spontanicznej manifestacji 4 organizacji narodowych z udziałem kilkudziesięciu osób. W trakcie tej demonstracji 6 osób trzymało takie stojaki drewniane, na których powieszono 6 portretów europosłów PO, którzy głosowali za rezolucją dotyczącą procedury, której efektem końcowym mają być sankcje przeciw naszemu krajowi. Portal Katowice24.info napisał, iż narodowcy Powiesili na szubienicach zdjęcia polityków (stojak z powieszonym portretem wyglądem może przypominać szubienicę) Mieli też jakoby przekonywać, że nawet jak minister Szyszko wytnie wszystkie drzewa w Polsce, to szubienic nie zabraknie. Z informacji nie wiemy czy to wypowiedź organizatora, jednej z osób trzymających stojak, osoby mówiącej przez głośnik czy też jakiejś pojedynczej osoby która przybyła na demonstrację.  W tekście przytoczono tylko jeden cytat Jacka Lanuszny prezesa Ruchu Narodowego na Śląsku, w którym akurat nie ma słowa o szubienicach – Wyrażenie sprzeciwu wobec pomówień przede wszystkim zachodnich demoliberałów i ich mediów przeciwko Polakom wyrażającym swoją dumę w trakcie Marszu Niepodległości, ale także sprzeciwiamy się tym europosłom z Platformy Obywatelskiej, którzy głosowali przeciwko Polsce w rezolucji w Parlamencie Europejskim.

W ok. półminutowym nagraniu zamieszczonym przez Arkadiusza Nowakowskiego ze zdarzenia https://www.facebook.com/events/1953029628292772/permalink/1955322334730168/ słychać jedynie, że rozliczenie polityków następuje przy urnach wyborczach, ale czasami może być ono ostrzejsze gdy szkodzi się własnemu narodowi. Nic o szubienicach. 

Ale nawet jeśli rzeczywiście padły jakieś słowa o szubienicach, byłby to przecież tylko lokalny incydent, a nie widok częsty czy powszechny. Na tej podstawie jednak media politycznie poprawne i PO próbują wykreować wizerunek Polski jako kraju faszystowskiego, brunatnego, gdzie na ulicach miast panuje faszyzm, który zalewa policję, prokuraturę, urzędy, a w przyszłości będzie się ... wieszać się opozycjonistów. Tyle że ten obraz ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

PS: Rzeczywiście padło zdanie, że szubienic nie zabraknie, co nie zmienia istoty rzeczy, że był to lokalny incydent.