24 września 2017

14 polityków opozycji zatrzymanych. Komisja Europejska nie dostrzega naruszenia praworządności


Powyższy tekst humorystyczny pokazuje podwójne standardy Komisji Europejskiej.

Sąd Najwyższy zaprzecza, że starsza chora osoba została skazana za batonik, bo skazano ją za batonik

KRS, Sąd Najwyższy, totalna opozycja próbują zdezawuować kampanię billboardową "Sprawiedliwe Sądy" przy pomocy zaprzyjaźnionych sprzedajnych mediów. Zatem jest zarzut wydawania 19 mln złotych na tą kampanię (zarzut słuszny, nie było potrzeby wydać takich pieniędzy przez Polską Fundację Narodową), ale również jest próba zdezawuowania przytoczonych przykładów patologii i absurdów sądowniczych. 

"67-letnia mieszkanka Legnicy została oskarżona przez lokalny hipermarket o kradzież jednego batonika. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom oskarżonej, że niezjedzenie takiego batonika poważnie zaszkodziłoby jej zdrowiu, ponieważ choruje na cukrzycę. Skazano ją na grzywnę. Sąd Najwyższy podtrzymał ten wyrok, choć w kasacji prokurator generalny zwracał uwagę na zaawansowany wiek i chorobę kobiety" - czytamy na stronie internetowej kampanii "Sprawiedliwe Sądy". Ów batonik wart był 69 groszy.

Sąd Najwyższy postanowił odnieść się do tej informacji i ogłosił, że "67-letnia legniczanka została skazana nie za zjedzenie batonika, ale za niezgłoszenie tego faktu przy sklepowej kasie". Jest to oczywiste, że nie jest się skazanym za samo zjedzenie, ale za nie zapłacenie. 

Nie zmienia to faktu, że pociągnięcie do odpowiedzialności karnej i skazanie starszej chorej osoby był w tej konkretnej sytuacji zwykłym absurdem, zważywszy chociażby na koszty postępowania - wielokrotnie wyższe niż orzeczona grzywna (nawet przy uwzględnieniu dodatkowej opłaty z tytułu kosztów postępowania). Zatem albo nie należało prowadzić postępowania albo orzec znacznie wyższą grzywnę.

23 września 2017

Działalność na rzecz weteranów walk o niepodległość 1956-89 nie jest działalnością pożytku publicznego?

Mnożenie przepisów ustawowych prowadzi do braku spójności. Zmiana jednej ustawy najczęściej powoduje konieczność zmian także w innych ustawach, a i tak nie ma się pewności że zmieniono wszędzie tam gdzie należało. Tak też było w przypadku ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych.

W 2013 roku Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89 zaproponowało, by zamiast nowej ustawy, włączyć weteranów walk o niepodległość z okresu 1956-89 (zwanych wówczas w przepisach emerytalnych osobami świadczącymi pracę na rzecz nielegalnych organizacji w rozumieniu przepisów do kwietnia 1989 roku lub nie wykonujących pracę przed dniem 4 czerwca 1989 r. na skutek represji politycznych) do kombatantów i przyznać uprawnienia kombatanckie. Wówczas pomysł ten nie zyskał akceptacji ani rządzących, parlamentarzystów i 20 marca 2015 roku została uchwalona ustawa o działaczach opozycji antykomunistycznej i osobach represjonowanych z powodów politycznych, tworząca kolejną kategorię weteranów tj. działaczy opozycji antykomunistycznych. Ustawę tę znowelizowano w bieżącej kadencji sejmu.

Jednak przy okazji zapomniano (lub nie chciano) znowelizować inne przepisy. O ile bowiem działalność na rzecz kombatantów i osób represjonowanych jest działalnością pożytku publicznego, o tyle działalność na rzecz działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych nie zostało wymienione w ustawie o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Oczywiście takiego absurdu by nie było, gdyby nie mnożenie przepisów ustaw i gdyby przyjęto w 2013 roku propozycję Stowarzyszenia.

Do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trafiła zatem petycja - projekt ustawy Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 ws. zmiany ustawy o działalności pożytku publicznego, zgodnie z którą za działalność pożytku publicznego uznano by zarówno działalność na rzecz osób świadczących pracę na rzecz nielegalnych organizacji w rozumieniu przepisów do kwietnia 1989 roku lub nie wykonujących pracy przed dniem 4 czerwca 1989 r. na skutek represji politycznych jak i działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych.

Nadal uważamy, iż powinna być jedna kategoria ustawowa weteranów walk o niepodległość, a nie 3 lub więcej. Mnożenie przepisów, kategorii i przyznanie różnych uprawnień prowadzi jedynie do chaosu prawnego. Ale skoro już stworzono te odrębne kategorie - to przynajmniej zrównajmy ich w rozmaitych przepisach ustawowych, gdyż art.19 konstytucji nie rozróżnia weteranów walk o niepodległość w zależności od okresu działalności czy też formy tej działalności - stwierdza dr Daniel Alain Korona, prezes Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89.