17 lipca 2017

Radni Gdyni pozbawieni głosu w sprawach ulg w komunikacji miejskiej dla działaczy nielegalnych organizacji z okresu PRL

Informowaliśmy o odmowie Rady Miasta Gdańsk przyznania 50% ulgi w komunikacji miejskiej dla działaczy nielegalnych organizacji z okresu PRL, o które wystąpiło Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89.

Okazuje się, że niechęć do działaczy nielegalnych organizacji z lat 80-tych podzielają także władze Gdyni. Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89 wystąpiło o 50% ulgę także do Rady Miasta Gdyni.  Tym razem jednak radnym nie stworzono nawet możliwości wypowiedzenia się w sprawie, chociaż sprawa ulg w komunikacji miejskiej jest regulowana uchwałą rady miasta, a nie zarządzeniem prezydenta. Wiceprezydent Gdyni Marek Stępa tym niemniej podjął decyzję za radnych i pismem z dnia 11 lipca br odmówił uwzględnienia wniosku i zakończył jak informuje strona urzędu miasta - rozpatrywanie tej petycji. Uzasadnienie podobne jak w Gdańsku i równie niedorzeczne.

Ale dlaczego radnych Gdyni pozbawiono możliwości przyjęcia uchwały w tej sprawie? Czyżby obawiano się, że niektórzy radni upomnieli by się jednak o tych, dzięki którym mogą dziś zasiadać w radzie miasta?

16 lipca 2017

Tytuł odwrotny od tekstu. Kolejne manipulacje mediów politycznie poprawne

Jedną ze stosowanych metod propagandy i manipulacji jest podawanie tytułu artykułu, który nie tylko odbiega ale informuje na odwrót. Wystarczy dorzucić znak zapytania i będzie można się obronić, że to było jedynie pytanie. Wiadomo większość zauważy tytuł, nie zastanowi się nad znakiem zapytania, tytuł zapamięta, a tekstu nie przeczyta. Tym samym bardzo łatwo przemycić do świadomości fałszywą informację. Przytoczmy 2 takie manipulacje z dnia 16 lipca.

Fakty.interia.pl zamieściły artykuł z tytułem „Polacy chcą przyjęcia uchodźców? Sondaż”. Tymczasem gdy przeczyta się tekst okaże się, że jest na odwrót, że 65% respondentów sondażu Kantar Millward Brown dla TVN i TVN24 opowiedziało się przeciw wypełnieniu ustaleń dot. przyjęcia 7 tys. uchodźców (podjętych przez rząd Kopacz), a tylko 27% jest za. A zatem tytuł wprowadza w błąd. Z kolei Fakt.pl w tytule poinformował, że: „Tusk pokona Dudę? Zaskakujące wyniki sondażu”. Jednak gdy zajrzeć do tekstu, okazuje się znów że jest na odwrót, że w sondażu ww. pracowni to Andrzej Duda pokona Tuska stosunkiem 52% do 44%, 4% nie potrafiło wskazać kogo by wybrało. 

Jak widzimy tytuł informuje na odwrót niż wynika z przeprowadzonych badań. I to mają być niby rzetelne i obiektywne media?

Odlot posła Neumanna: chce wsadzać do więzienia za podpisanie lub głosowanie za projektem ustawy

49 posłów PiS, którzy podpisali się pod tym projektem, mogą się spodziewać zarzutów karnych za udział w zamachu stanu. Ci wszyscy, którzy podniosą rękę czy chcieliby podnieść rękę za tym projektem, takich samych zarzutów mogą się spodziewać - zapowiedział przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Jarosław Neumann. 

Zatem przypomnijmy, iż zgodnie z konstytucją oraz ustawą o mandacie posła i senatora, do uprawnień posła należy podpisywanie (w liczbie co najmniej 15) projektu ustawy, a także głosowanie za takim projektem. Co więcej konstytucja (na którą tak się powołuje PO) zapewnia posłom immunitet w związku z wykonywaniem mandatu, innymi słowy nie można być pociągniętym do odpowiedzialności karnej za podpisywanie projektu ustawy i za głosowanie za lub przeciw projektowi. 

Jeżeli poseł mógłby być pociągnięty do odpowiedzialności karnej za wykonywanie mandatu, to pojedynczy obywatel mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za wyrażenie swojego poglądu, ba za złożenie petycji, wniosku czy skargi. Jak widać opozycja całkowicie odleciała. Próbowali zerwania Sejmu, z wyjmowaniem kart do głosowania (uczestniczył w tym także Kukiz'15), a skoro się nie udało, PO-Nowoczesna znów zapowiada "ulica i zagranica", próbę blokowania procesu legislacyjnego, próbę nowego "puczu", i to wszystko w imię obrony "nadzwyczajnej kasty" jak się określają sami przedstawiciele środowiska sędziowskiego, w obronie patologii wymiaru sprawiedliwości.

Jest wiele okazji i powodów do krytyki rządzącego PIS np. za nie zrealizowanie obietnicy wyborczej podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł (wprawdzie podwyższono ale jedynie dla tych najbiedniejszych), za niski poziom waloryzacji emerytalnej (0,44% nie mniej niż 10 zł.), za bezpłatne leki dla seniorów, które w większości nie są bezpłatne czy też za inne niespełnione oczekiwania, za utrzymanie biurokracji itd. W każdym z tych tematów można by zarzucić partii rządzącej nie realizowanie obietnic lub oczekiwań społecznych, brak właściwych rozwiązań. I w wielu wypadkach trudno byłoby odmówić racji.

Jednak zamiast zajmować się sprawami obywateli, ich oczekiwaniami, partie opozycyjne koncentrują się na obronie patologicznych układów.