7 listopada 2016

Uwolnić Marcina

30 października przed Pałacem Prezydenckim demonstrowali działacze Narodowego Odrodzenia Polski (NOP) domagając się uwolnienia Marcina Karłowicza.

Jak stwierdza NOP - Po bezprawiu rządów Platformy Obywatelskiej nastał czas władzy Prawa i Sprawiedliwości, który ma tyle wspólnego z i z prawem i ze sprawiedliwością, co „Gazeta Wyborcza” z dziennikarską rzetelnością. Pomimo drobnych gestów dla gawiedzi, system represji przeciwko środowiskom wolnościowym, nacjonalistycznym ma się całkiem dobrze, a nowe pisowskie „prawo” gwarantuje, że będzie się miał jeszcze lepiej. Jedną z ofiar „dobrej zmiany” jest Marcin Karłowicz, zatrzymany przez bezpiekę tuż przed warszawskim szczytem NATO. Marcin, społecznik, aktywista narodowy z kilkudziesięcioletnim stażem (rocznik 1964), zaangażowany w akcje na rzecz wyrwania Polski spod unijnej okupacji, został zatrzymany pod zarzutem…posiadania niedozwolonych środków chemicznych. Faktyczny powód był jednak prosty: Marcin był jednym z organizatorów przygotowywanego w Warszawie antyNATOwsiego protestu, organizowanego pod siedzibą (p)rezydenta Dudy. Zatrzymania dokonano na mocy nowego pisowskiego „prawa”, które pozwala policji politycznej wytwarzać na potrzeby śledztwa dowolną ilość „materiału dowodowego”. Marcin Karłowicz przebywa w areszcie śledczym na Białołęce już od wielu miesięcy. Jest traktowany gorzej niż przestępcy kryminalni. To nawet zrozumiałe - to właśnie tacy ludzie są zagrożeniem dla rezimu, którego celem jest niedopuszczenia do uwolnienia Polski spod obcej okupacji.

Niezależnie czy podzielamy lub nie powyższą opinię nt. obecnych rządów, to przyznać trzeba, iż sposób procedowania w/s Marcina budzi zastrzeżenia. Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE we wrześniu wystąpiło do Prokuratury z wnioskiem o odstąpienie od przedłużenia dla niego aresztu i umożliwienie odpowiadania z wolnej stopy. Po 3 miesiącach aresztu wydawało się, że nie może być mowy o jakiekolwiek możliwości mataczenia, sam Marcin nie jest osobą agresywną, nie stanowi żadnego zagrożenia dla bezpieczeństw. Na nic się zdało.

Nie po raz pierwszy Marcin siedzi z powodu jakichś absurdalnych zarzutów. Poprzednio Skarb Państwa już musiał wypłacić odszkodowanie za niesłuszne zatrzymanie i przetrzymywanie w areszcie. Czy teraz historia się powtórzy?

6 listopada 2016

Zygmunt Miernik, więzień sumienia układu III RP represjonowany w więzieniu przez zbrodniarzy komunistycznych !

Zygmunt Miernik, więzień sumienia układu III RP osadzony na blisko rok (10 miesięcy) w Zakładzie Karnym Wojkowice za tortowy protest wobec sądowej ochrony zbrodniarzy komunistycznych z kierownictwa PRL - typu Kiszczak - jest ponownie represjonowany przez dyspozycyjnego sędziego stanu wojennego!

4 listopada 2016 roku sędzia Piotr Zapała z kierownictwa Wydziału VIII Sądu Okręgowego w Katowicach (tzw. sędzia penitencjarny sprawujący nadzór nad więzieniami) podjął na posiedzeniu w Zakładzie Karnym w Wojkowicach dwie decyzje:

-          nie uznawaniu statusu więźnia politycznego (oddzielenia od kryminalistów zgodnie z wymogami stosowanymi w krajach demokratycznych i art. 107 kkw) Zygmunta Miernika, gdyż minister sprawiedliwości nie wydał stosownego zarządzenia;
-          anulowaniu przepustki przydzielonej skazanemu przez dyrektora więzienia na kilka godzin w najbliższym tygodniu.

Decyzje sędzia wydał i uzasadnił ustnie, gdyż cyt. takie mamy tu zwyczaje.

Zygmunt Miernik zażądał wydania obu decyzji na piśmie.

Od ponad trzech miesięcy Zygmunt Miernik pozostaje osadzony w więzieniach Uherce (blisko Lwowa)  i Wojkowice w województwie śląskim. Zygmunt Miernik był dwukrotnie internowany w stanie wojennym (zbiegł z internowania), w czasie rządów Millera (2001-2005) współorganizował miasteczko bezrobotnych pod siedzibą rządu i marsz tego środowiska pokrzywdzonych na Warszawę, miał też odwagę na publiczny protest w sprawie bezkarności  zbrodniarzy komunistycznych.

Od 100 dni minister sprawiedliwości pozostaje głuchy na tysiące listów, petycji i apeli o elementarne wymogi sprawiedliwości. Jednocześnie kierownictwo resortu sprawiedliwości schizofrenicznie uznaje w publicznych wypowiedziach, że uwięzienie Miernika jest niesprawiedliwe. Dla przykładu, wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł komentując 19 października w TVP kolejną rocznicę mordu na ks. Jerzym Popiełuszce stwierdził, że jego zdaniem osoba, która była uważana za głowę tego bestialskiego mordu, czyli gen. Kiszczak, zmarł nie ponosząc odpowiedzialności.

        Jedyną osobą, która odbywa w tej sprawie karę pozbawienia wolności, jest pan Zygmunt Miernik – za to, że przeciwstawił się temu nieludzkiemu systemowi, który puszcza winnych wolno. A osoby, które chcą wypowiedzieć się, pokazać absurd i paradoks wymiaru sprawiedliwości muszą odbywać karę pozbawienia wolności. Smutna rocznica, ale bardzo symptomatyczne okoliczności – mówił Warchoł.

Od ponad 3 miesięcy pozostają bez jakiejkolwiek racjonalnej odpowiedzi interwencje pani Zofii Romaszewskiej z Kancelarii Prezydenta RP oraz zapytania poselskie i interpelacje parlamentarzystów różnych środowisk patriotycznych np. Marszałka Seniora dra Kornela Morawieckiego, Andrzeja Melaka (KP PiS), dra Józefa Brynkusa (KP Kukiz'15), dra Jacka Kurzępy (KP PiS), Ewy Tomaszewskiej (KP PiS), Stanisława Pięty (KP PiS), dra Jana Mosińskiego (KP PiS), Roberta Warwasa (KP PiS), Małgorzaty Zwiercan (KP WiS), Jacka Świata (KP PiS), Jerzego Jachnika (KP Kukiz'15), Janusza Sanockiego (niezrzeszony) i in. 

Można przypomnieć, że prezydent Andrzej Duda w sprawie ministra Mariusza Kamińskiego nie czekał nawet na prawomocność wyroku na polityka PiS wydanego przez sędziego Wojciecha Łączewskiego. Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera komentując ułaskawienie stwierdził, że cyt. „W odczuciu pana prezydenta cała sprawa miała charakter polityczny”. Sam minister Mariusz Kamiński po ułaskawieniu go przez Prezydenta RP stwierdził, że cyt. „Decyzję pana prezydenta traktuję jak symbol przywracania podstawowego poczucia sprawiedliwości, uczciwości i przyzwoitości w życiu publicznym”.

Jest to tym bardziej zdumiewające, iż prezes PiS Jarosław Kaczyński w wypowiedzi publicznej podczas ostatniego kongresu partii rządzącej wypowiedział się jednoznacznie, że Zygmunt Miernik nie powinien przebywać w więzieniu  [ TV Republika https://www.youtube.com/watch?v=Z99RDxxYFEE   od 9 min. 30sek.]

Bezczynność ministra Zbigniewa Ziobry w tej sprawie objawia się też ponad miesięcznym przekroczeniem terminów dla odpowiedzi na zapytania poselskie. Milczenie w sprawie Zygmunta Miernika daje również powód do jego wsparcia dla artystów (m.in. Paweł Piekarczyk, Kapela znad Baryczy, i inni. W wypowiedzi dla Super Express'u legendarny założyciel kabaretu "Pod Egidą" Jan Pietrzak tłumaczy swój koncert z 3 listopada dla protestujących w miasteczku protestacyjnym pod Sądem Najwyższym następująco:

"Super Express": – Zagrał pan koncert dla osób żądających uwolnienia z więzienia byłego opozycjonisty Zygmunta Miernika. Co spowodowało, że przyjął pan zaproszenie?

Jan Pietrzak: – Zaskakująca była niewspółmierność czynu Zygmunta Miernika do kary. To zdumiewające, by za rzucenie tortem w proteście iść do więzienia. W dodatku w proteście w sprawie, która sama w sobie była haniebna – Miernik rzucił tortem, bo nie osądzono łobuzów komunistycznych. Niewspółmierność tego czynu do kary była dla mnie bezsporna, stąd gdy zadzwoniono do mnie, bym wziął udział w koncercie, przyjąłem propozycję bez wahania. W Polsce w ogóle jest dużo bezprawia, dlatego należy zabierać publicznie głos.

Żaden z trzech postulatów weteranów opozycji antykomunistycznej w sprawie Zygmunta Miernika nie jest zrealizowany, mimo że chodzi o rzeczy proste i oczywiste:

-          wydanie przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę wymaganego prawem rozporządzenia dotyczącego uznania statusu więźnia politycznego. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie Zygmuntowi Miernikowi  bezpieczeństwa od prowokatorów i kryminalistów;
-          złożenie przez ministra sprawiedliwości kasacji od krzywoprzysięskiego wyroku do Sądu Najwyższego zgodnie z opiniami najlepszych prawników obrońców w procesach politycznych PRL - celem uniewinnienia działacza opozycji.
-          udzielenie przerwy przez ministra sprawiedliwości w odbywaniu kary na leczenie Zygmunta Miernika do czasu rozpoznania sprawy przez Sąd Najwyższy , a następnie ewentualnie przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę. Zdumienie budzi dotychczasowy brak uwzględnienie wniosku p.Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o leczenie sanatoryjne cukrzycy u weterana zmagań o Niepodległość Zygmunta Miernika. 

Przypominamy, że w pierwszym  postępowaniu sądowym w dniu 18 czerwca 2014 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy – Woli wymierzył Zygmuntowi Miernikowi karę ośmiu miesięcy ograniczenia wolności i obowiązku wykonywania kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Od tego wyroku odwołał się jedynie sam Zygmunt Miernik. 

Natomiast lewacki działacz za rzucenie tortem w twarz głowy państwa , tj. w Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego w roku 2004 nie został w ogóle skazany z racji dokonania zwykłego happeningu środowiska gejowskiego;


***
Kilka słów przypomnienia ponurych dokonań sędziego Piotra Zapały z Sądu Okręgowego w Katowicach znanego weteranom walki o niepodległość na Śląsku. 

Obecnie sędzia P.Zapała to wizytator sprawujący nadzór nad działalnością administracyjną sądów rejonowych w okręgu katowickim poprzez organizowanie wizytacji, lustracji oraz kontroli organizacji pracy sekretariatów i biurowości sądowej; oraz zarazem vice-przewodniczący Wydziału Penitencjarnego i Nadzoru nad wykonywaniem orzeczeń   http://www.katowice.so.gov.pl/281/

Sędzia Sądu Rejonowego w Sosnowcu  Piotra Zapała skazał w trybie doraźnym działaczy NSZZ „Solidarność” Jana Hałuzio i Bronisawa Łuszczka  za  „nawoływanie załogi Fabryki Maszyn Górniczych do podjęcia strajku, który miał być protestem wobec wprowadzenia stanu wojennego”. Czyny te dokonano 14 grudnia 1981 r czyli  na 4 dni przed publikacją Dekretu o stanie wojennym w dzienniku ustaw - zatem wyrok był, rzecz oczywista -  wydany nielegalne [sygn. akt sądu IV K 278/82 a sygn. IPN to Ka 332/9].

Następnie sędzia P. Zapała skazał w trybie doraźnym na półtorej roku bezwzględnego więzienia działaczy Konfederacji Polski Niepodległej: Zbigniewa Antosika, Mirosława Marciniaka, Jerzego Olszewskiego, Romana Tolka,   za namalowanie białą farbą na ścianach budynków w Sosnowcu kotwicy symbolu "Polska Walcząca", napisów "KPN", "Precz z PZPR" oraz stawianie oporu funkcjonariuszom MO podczas zatrzymania  [sygn. akt sądu IV K 535/82 a sygn. IPN Ka 332/5]

      Adam Słomka Koordynator Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich skierował w sprawie przestępczych działań sędziego Sądu Okręgowego w Katowicach Piotra Zapały wniosek do Krajowej Rady Sądownictwa, ministra  sprawiedliwości Z. Ziobry i Prezesa IPN o wszczęcie postępowania karnego celem wykluczenia tego zbrodniarza komunistycznego z szeregów szczególnej kasty zawodowej układu III RP. Oczekujemy również niezwłocznego wniosku  ministra sprawiedliwości do Krajowej Rady Sądownictwa zmierzającego do skutecznego odsunięcia od czynnej służby sędziowskiej wszystkich sędziów, którzy byli dyspozycyjnymi funkcjonariuszami  komunizmu i wspierali ten ustrój swoimi haniebnymi wyrokami wydawanymi na działaczy opozycji demokratycznej. 

      Sprawę Zygmunta Miernika oraz ujawnienie tajnej listy agentów ze zbioru zastrzeżonego IPN traktujemy  jako papierek lakmusowy wiarygodności Rządu RP.

/-/ Wiesław Norman

Biuro Prasowe protestu Niezłomnych

„UWOLNIĆ MIERNIKA -  ZAMKNĄĆ MICHNIKA”
Współzałożyciel NSZZ „Solidarność” Regionu Częstochowa
  
Warszawa, 4.XI.2016 r.


 ***

Kim jest Zygmunt Miernik – sylwetka i  dokonania

KALENDARIUM  100 dni protestu miasteczka pod Sądem Najwyższym: 
UWOLNIC MIERNIKA - ZAMKNĄĆ MICHNIKA!

Wywiad Jana Pietrzaka o Mierniku

Wywiad w więzieniu z Zygmuntem Miernikiem  TV Republika Ewa Stankiewicz

Stefan Truszczyński o Mierniku na portalu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Apel Klubów Gazety Polskiej 

Miernik skuty obecnie w kajdanach na rękach i nogach 

Dlaczego należy zamknąć MiCHNIKA (zamiast Miernika)

Diagnozy prenatalne często się nie potwierdzają... Giną chore i zdrowe dzieci

Dziś zabija się w Polsce głównie dzieci podejrzane o niepełnosprawność, zwłaszcza o zespół Downa (ale też np. zespół Turnera - warto wiedzieć, że ta choroba wiąże się z pełną sprawnością intelektualną i ruchową). Doświadczenia wielu rodziców (ja też znam takie osoby) pokazują, że niejednokrotnie diagnozy stawiane przez lekarzy nie potwierdzają się i wbrew diagnozom prenatalnym, rodzą się dzieci zdrowe lub takie, które żyją i można im pomóc odpowiednią terapią. Jest to jeden z powodów, dla których można przypuszczać, że również na podstawie eugenicznej przesłanki aborcyjnej zabija się w Polsce zdrowie dzieci. Zachęcam Państwa do podpisania petycji:

W petycji prosimy Ministra Zdrowia o o wprowadzenie rozporządzeniem obligatoryjnej weryfikacji diagnozy stanowiącej przesłankę do aborcji eugenicznej poprzez zobowiązanie szpitali przeprowadzających aborcję do wykonania sekcji zwłok zabitego dziecka i podanie informacji o jej wyniku w raporcie Ministerstwa Zdrowia dotyczącym aborcji. Rozwiązanie to należy traktować tymczasowo (do czasu zmiany ustawy na taką, która będzie chroniło życie każdego dziecka, także chorego). Może ono jednak powstrzymać zespoły eugeników przed pochopnym sugerowaniem aborcji i uratować niektóre dzieci.

Procedura obowiązku wykonania sekcji zwłok i konfrontacji jej wyniku z diagnozą mogłaby również przekonać wiele osób do człowieczeństwa i godności dziecka poczętego. Nie wykonuje się przecież sekcji zwłok na kimś, kto nie istnieje albo byłby jedynie częścią ciała kobiety.

Do wprowadzenia takiej procedury właściwy jest akt wykonawczy w postaci rozporządzenia wydanego przez Ministra Zdrowia. Zachęcam Państwa do dołączenia do tej petycji.

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk
Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska z Zespolem